Dodaj do ulubionych

Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podobnie?

28.12.08, 19:56
w tym roku z mężem nigdzie nie pójdziemy, tak wyszło, nieważne, i zastanawiam się, jak to zorganizować, no bo co można robić w domu (smile)) ), hmm, oprócz hmmm, ale po 5 latach małżęństwasmile....za późno na jakieś konkrente imprezy, wszystko już zajęte, na dyske zwykłą, za 5-ciokrotna cenę nie chcemy juz iść, byliśy rok temu-lipa, znajome mam ale koleżanki, a mąż nie ma ciekawego kolegi, zeby jakąś prywatkę zrobić....jesteśmy młodzi(30lat) i tak smutno mi,że w domu, ale nie mamy pomysłu na nic....
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:03
      Ja ci nic nie podsunę. W tamtym roku mielismy plan, żeby sobie po świątecznych
      harcach spokojnie w sylwka odpocząć w domu, przy winku i filmie. Zadzwonił
      znajomy, że może on wpadnie tak na godzinke, jeszcze kolezanke przyprowadzi...
      Skończyło sie na imprezie do 3 nad ranem, goście spali na podłodze, bo przeecież
      mieli zostac godzinke, w kuchni nasmrodzilismy fajkami, ech... W tym roku od
      razu wszystkich informuję, że wybywamy z chaty.
      A organizowanych imprez przy stole w lokalach nie trawię - do tej pory zdarzyło
      mi sie spędzić sylwka w pociągu PKP (ale było super), na stoku narciarskim, w
      salce prób lokalnego zespołu metalowego (ech, dawne czasy...wink), w
      bieszczadzkiej wiosce spacerując od knajpy do knajpy, w wiejskiej chacie przy
      kominku i w innych takich.
      • echo1111 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 21:56
        No to Ci zazdroszczę, to musi być fajni spędzić sylwka w pociągu, w
        salce zesołu metalowego albo w bieszczadzkich knajpkach. Ja mam już
        dość bali i w tym roku też postanowiliśmy spędzić ten czas w domu.
        Tylko nie mam pomysłu na ten wieczór, gry planszowe odpadają bo
        gramy w nie na codzień a wizja TV jakoś do mnie nie przemawia.
      • w_miare_normalna Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 13:38
        my tez w domu i mi nie smutno.kupie szampanA,bielizne i bedzie selwek w
        wyrku.jeszcze tylko musze malej jakies grzechotki nowe pokupowac zeby jej sie
        samej nie nudzilosmilesmile
    • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:06
      A w gry lubicie grac?
      • logineczka Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:15
        lila1974 napisała:

        > A w gry lubicie grac?
        >
        mamy jedynie scrabble, ale nie powiesz mi chyba, że mamy sylwesttowy wieczór spędzić przy planszy...smile chociaż....
        • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:18
          Czemu nie?
          Macie czas na zabawe w normalne dni?

          A może pokerek?
          • logineczka Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:20
            hi-pokerek mówisz, znam tylko ze słyszenia, ale w piotrusia, wojnę, tysiąca...ciekawe, co na to mążsmile dzięks za podpowiedź
        • id.kulka Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 31.12.08, 11:22
          logineczka napisała:

          > lila1974 napisała:
          >
          > > A w gry lubicie grac?
          > >
          > mamy jedynie scrabble, ale nie powiesz mi chyba, że mamy
          sylwesttowy wieczór sp
          > ędzić przy planszy...smile chociaż....

          Co kto lubi... smile Mnie nie kręcą imprezy na sali, wolałabym już
          przeleżeć cały wieczór z książką pod kocem wink
          Jednego sylwestra spędzilismy przy skrablach i winie - to był jeden
          jedyny raz, gdy udało mi się ułożyć słowo ze wszystkich klocków na
          raz i wjechać na potrójną premię słowną. Heh.
          Fajnie było.
    • alexandra74 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:11
      można pochorować (moja rodzina), ewentualnie na dokładkę posiedziec
      w gipsie przez 6 tygodni (mąż po otwarciu sezonu narciarskiego w
      Ustrzykach).

      No, i jest zajefajnie i dużo się dzieje://///
      • mearuless jak ktos z warszawy i chetny 28.12.08, 20:19

        to zapraszam do mniesmilez dziecmismile
        tez bedziemy sami i tez tego nie lubimy.
        • logineczka Re: jak ktos z warszawy i chetny 28.12.08, 20:22
          hmm, odważna propozycja, a wieczorek zapoznawczy...smile my niestety z Poznania, trochę daleko, ale...też zapraszamy, też z dziećmi-mamy synka-4,5 roku, dzieci spać, a my.....w piotrusia, jak tu poleciła lilasmile
          • gacusia1 Re: jak ktos z warszawy i chetny 28.12.08, 22:09
            No,szkoda...my mamy 3 letniego synka i 13-letnia core ale odleglosc
            nie do przeskoczenia ,-))))
    • kicia031 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:19
      Nasza sylwestrowa tradycja jest pozeranie fondue i spacer celem ogladania
      fajerwerkow.
      • volta2 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:30
        kicia, jakbyś przepis na fondue podrzuciła, to bym się bardzo
        cieszyła

        co do meritum

        zdarzyło nam się chyba 2 razy w małżeńskich czasach spędzić sylwka
        tylko we dwoje, w naszym mieszkaniu( to w czasach, kiedy dzieci były
        malutkie a znajomi bezdzietni)
        piszę, że byliśmy sami, choć dzieci spały za ścianą, ale sylwestra
        zaczynaliśmy świętować dopiero po ich kąpieli i uśpieniu, czyli ok.
        22.
        wtedy ubieraliśmy się wykwintnie, sylwetrowo, dla podkreślenia
        nastroju, makijaż, golenie(u męża), stół nakryty w świąteczną
        zastawę, coś fajnego do jedzenia, szampan schłodzony itp.

        zwykle bez filmu, tv za to z muzyczką i małymi tańcami przytulańcami.

        te sylwestry w sumie miło wspominam, choć zwylke były przerwy na
        karmienie i szybsze pójście spać, bo przecież rano dzieci wstają.

        w tym roku mamy u nas znajomych z dziećmi w wieku naszych, więc
        zabawa do północy będzie na pewno, raczej mniej wykwintnie będzie a
        bardziej atmosfera luzu, no, ale zobaczymy. jeszcze planu imprezy
        nie mam.
    • koleandra Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:28
      My też kiblujemy w domu. Film, kolacja, szampan... i nie będzie źle. Zrobimy
      sobie bilans roku zeszłego wink i posnujemy plany na przyszły rok. Na koniec
      obejrzymy pokaz sztucznych ogni i tyle.
      Oboje nie przepadamy za hucznymi imprezami, nie dla nas bale itp.
    • elenarka_21 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:42
      moj pierwszy od paru lat w domu sad zaproszeni goscie u mnie to: maz
      i syn wink nie mamy jeszcze pomyslu na jakies atrakcje ??hmmm
      wieczoru wink pozdr
    • justyneczkaaaa27 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 20:45
      Nie jesteście sami.My tez sylwka spedzimy tylko we dwoje,nic nie
      planujemy idziemy na spontan.smile
      • doral2 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 21:32
        od wielu lat nie chadzamy na imprezy.
        zawsze coś było nie tak, z reguły ze znajomymi. a to się pokłócili, a to się
        upili za wcześnie, a to coś tam, coś tam.
        więc pieczemy indyka, wypijamy szampana, oglądamy fajerwerki, idziemy spać.
        od kilku lat robimy wspólną imprezę na świeżym powietrzu, 2-3 godziny, szampan,
        fajerwerki, zimny bufet i ognisko.
        buzi, buzi, papapa, idziemy spać.
        • phantomka Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 21:45
          My w zeszlym roku wynajelismy sobie apartament w hotelu nad samym
          morzem. Spedzilismy sylwka z szampanem, pysznym zarciem, w
          szlafrokach (i bez) o polnocy mielismy pod oknami pokaz przepieknych
          sztucznych ogni. Polecam, niby tez we dwojke, ale zupelnie inaczejsmile
          • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 21:46
            Mąż coś przebąkuje o takiej imprezce ... ciekawe kiedy się
            urzeczywistnie - a może go zaskoczę na przyszły rok? tongue_out
    • jk3377 my tez w domu...... 28.12.08, 21:55
      dwoje dzieci spac,a my w domu w tym roku..po 7 l malzenstwa
      hahah...zrobimy sobie pyszna kolacje,drinki,obejrzymy
      film,poswintuszymy i pojdziemy spac hahahh
      spoko,wiele wielkich imprez juz za nami i wiele przed nami...
    • gacusia1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 22:08
      My jeszcze nigdy nie bylismy nigdzie na Sylwka. Chyba mi tego juz
      nie brakuje.Wyszalalm sie "za mlodu". Jedyne co mi sie marzy to
      bal,taki elegancki,w pieknych sukniach ale to i tak odpada,bo maz
      nie umie tanczyc ,-))))
      • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 22:11
        Gacusia podłącz mu matę do kompa i niech cwiczy tongue_out
        • gacusia1 hihihihih .-))) 28.12.08, 22:16
          Chyba bym tego nerwowo nie wytrzymala .-P Musialabym go na kurs
          wyslac ale beze mnie. No ale,kurde...jak bym pomyslala,ze
          inna "obsciskuje" w tancu,wrrrrrrrrrrrrrr .-)
          • lila1974 Re: hihihihih .-))) 28.12.08, 22:20
            toz mówię, że mata step-dance tongue_out
            se chłopak poczucie rytmu wyrobi ... i kondychę
            • logineczka Re: hihihihih .-))) 28.12.08, 22:22
              i jeszcze mu się tak spodoba, że będzie co tydzien na dyskę ciągnął..smile
              • lila1974 Re: hihihihih .-))) 28.12.08, 22:23
                niech ciągnie ... byle z żoną ... no, córką ewentualnie tongue_out
                • gacusia1 Re: hihihihih .-))) 28.12.08, 22:55
                  Ale Wy macie pomysly .-)))))
      • logineczka gacusia... 28.12.08, 22:12
        to na szybki kurs z mężem, żaden problem..smile
    • katia.seitz Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 22:28
      U nas prawie we dwójkę - wpadnie jedna koleżanka, która też nie ma co robić.
      Nigdy jeszcze nie spędzałam sylwestra w tak kameralnym gronie, mąż nie jest
      zbytnio zadowolony, ale - tak wyszło. Mi tam w sumie wszystko jedno, i tak już
      nie mam za bardzo sił na balowanie (ciąża). Zrobimy coś dobrego do jedzenia, o
      północy pooglądamy fajerwerki i tyle.
    • malamadre Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 22:45
      > no bo co można robić w domu (smile)) ), hmm, oprócz hmmm,
      > ale po 5 latach małżęństwasmile

      Ja, po pięciu latach małżeństwa również, bardzo się cieszę, że spędzę sylwestra
      z mężem w domu i będziemy się na pewno dobrze bawić wink
      Co roku znajdujemy jakąś wymówkę, żeby spędzać sylwestra w dwójkę i z nikim
      więcej, co się nie zawsze nam udawało niestety uncertain
    • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 23:09
      nie wiem
      ja co roku mam mnostwo propozycji, ew moge tez zaprosic do siebie
      co roku obiecuje sobie ze spedze spokojnie ,a potem nie wiem ktora
      oferte wybrac
      moze nikt po prostu nie chce was zaprosic?

      my jak co roku - na domowce, nie znosze pubowych ani dyskotekowych
      sylwestrow, nie chce swietowac nowego roku z obcymu ludzmi

      z reszta sylwester sylwestrem,w ciagu roku miewamy lepsze imprezy
      • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 23:19
        taka maciupeńka szpileczka ... nie mogłaś się oprzeć, prawda?
        • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 00:00
          a tam szpilka
          co mialam napisac ze tez siedze w domu z mezem we dwoje bo nikt nas
          nie zaprosil, nie chce nam sie, nie stac nas, nie mam co ubrac i bog
          wie jeszcze co?
          znowu odpowiedzialam szczerze- mam kilka zaproszen bo mamy sporo
          znajomych
          wyjdziemy, bo lubimy sie z nimi spotkac a sylwester jest ku temu
          dobra okazja
          kiedy mam balowac, jak nie teraz?

          a jesli pani nie ma zaproszen ani sobie tego nie zorganizowala to
          widac przyjaciol nie ma.
          • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 00:12
            Nie musisz wyjaśniać to na prawdę jest bardzo czytelne - taka mała,
            tyciunia wstaweczka o braku zaproszeń ...
            • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 00:35
              No brak zaproszen o czyms swiadczy ewidentnie- wybacz - fajni, 30
              letni raczej miewaja znajomych prawda? To nie jest wiek na kanape i
              szydelkowanie prawda? Jak ktos nie ma ani jednego zaproszenia, ani
              propozycji nawet to chyba cos nie tak, prawda? Wiec co sie rzucasz
              besensownie?
              • alexandra74 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 12:55
                myślałaby kto, żeś taka rozchwytywana.

                Swoją drogą - jakos nieciekawam znajomych Lipcowejwink
                • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 18:41


                  > Swoją drogą - jakos nieciekawam znajomych Lipcowejwink


                  oni tez Ciebie nieciekawi,
                  • logineczka Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 19:08
                    18_lipcowa1 napisała:

                    >
                    >
                    > > Swoją drogą - jakos nieciekawam znajomych Lipcowejwink
                    >
                    >
                    > oni tez Ciebie nieciekawi,
                    >
                    >
                    a pytałaś ich? cy to tacy wyimaginowani... bo na moje, gdybyś Ty miała jakichś znajomych, to byś tyle przed kompem nie siedziała...
                    • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 19:10
                      bo na moje, gdybyś Ty miała jakichś
                      > znajomych, to byś tyle przed kompem nie siedziała...

                      No i co z tego? Ty nie siedzisz a i tak nie masz,,,heh
              • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 18:13
                Rzucam się? W którym miejscu - ot, spostrzeżenie poczyniłam.

                Autorka nie napisała, że zaproszeń brak - napisała, że tak jakoś
                wyszło - bladego pojęcia nie masz co stoi za tym "wyszło" ale co
                tam, ważne, że można podgryźć.
                • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 18:40
                  No bo ja nie wiem jak taka sprawa moze sobie tak oto nie
                  wyjsc,,,dziwne.
                  • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 18:51
                    Może nie może - mało istotne.
                    Natomiast zastanawiające, że tylko ty wytknęłaś autorce
                    domniemany "brak zaproszeń" ... jesteś na prawdę wysoce
                    zastanawiającym przypadkiem.
                    • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 19:09
                      że tylko ty wytknęłaś autorce
                      > domniemany "brak zaproszeń" ...

                      no wlasnie dziwie sie ze nikt o tym nie pomyslal

                      jesteś na prawdę wysoce
                      > zastanawiającym przypadkiem.


                      dziekuje,,,
                      • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 22:00
                        18_lipcowa1 napisała:
                        > no wlasnie dziwie sie ze nikt o tym nie pomyslal

                        Ale grunt, że ty jesteś i czuwasz, żeby przypadkiem komuś nie było
                        zbyt miło.


                        Nie znudzila Ci się jeszcze ta kreacja?
                        • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 22:23

                          >
                          > Nie znudzila Ci się jeszcze ta kreacja?


                          Mi tak ale co Wy byscie na forum beze mnie zrobily?
                          • lila1974 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 30.12.08, 23:40
                            Nie wiem, czy zauważyłas ale to forum całkiem nieźle funkcjonuje i
                            bez ciebie, więc nie przesadzaj z tym samozachwytem.

                            Tak myślałam, że siła rozpędu cię pcha ku tym złośliwościom, jak się
                            czasami zapominasz, to nawet ludzki człowiek z ciebie wylazi ... oby
                            tak dalej tongue_out
                            • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 30.12.08, 23:55


                              > Nie wiem, czy zauważyłas ale to forum całkiem nieźle funkcjonuje i
                              > bez ciebie, więc nie przesadzaj z tym samozachwytem.


                              Nie sadze.Jest wtedy nudno i slodkopierdzaco.

                              > czasami zapominasz, to nawet ludzki człowiek z ciebie wylazi ...
                              oby
                              > tak dalej tongue_out


                              Bo ja naprawde jestem fajna dziewczyna.
                  • elza78 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 18:55
                    zalezy co dla kogo jest wazne zwyczajnie, jesli uznajesz ze priorytetem jest
                    posiadanie tysiecy zaproszen na sylwestra to zabiegasz o popularnosc, jesli masz
                    inne sprawy na glowie to moze tak sie zlozyc ze nie masz gdzie na tego sylwestra
                    isc, poprostu punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
                    jeszcze na to wszystko trzeba dolaczyc znajomych ktorzy rowniez za najwazniejsza
                    sprawe w zyciu uznaja dobra zabawe i wtedy wszyscy sie wzajemnie zapraszaja i sa
                    z zycia zadowoleni, co smieszniejsze czuja sie lepsi od tych ktorzy zostaja w
                    domu smile
                    tak mi sie to jakos z "beverly hills" skojarzylo tam tez bylo kto bardziej
                    popularny ten jest najzajebistrzy na swiecie big_grin
                    tyle ze to serial raczej dla dzieci w wieku okolo p[ietnastoletnim byl,
                    dziewczynkom pod trzydziestke juz raczej nie powinny takie glupoty imponowac ;P
                    • 18_lipcowa1 elza! 29.12.08, 19:14
                      Alez Elza, a co Ty! A w zyciu!
                      Ja nie kolekcjonuje zaproszen, nie mam ich 1000 i nie swiadczy to o
                      mojej popularnosci, no na boga! Chodzi o sam fakt posiadania grupki
                      znajomych i milo jest uslyszec od nich,ze chca bys towarzyszla im na
                      danej imprezie. Ja dostalam takich zaproszen 3 plus jedno wyjazdowe.
                      To nie jest duzo prawda? Ale zawsze cos. Byloby mi niemilo gdyby w
                      mojej sytuacji a jest ona taka ze znajomych posiadam, pomagamy sobie
                      na wzajem, spotykamy sie od czasu do czasu ,swietujemy razem
                      urodziny, wyjezdzamy razem - no , byloby dziwne w takiej sytuacji
                      nie dostac zaproszenia na sylwestra, wiedzac ze robia.
                      Nie mam tysiaca przyjaciol, mam ich malo, niemniej zawsze o mnie
                      pamietaja.
                      O to mi chodzilo, a nie o bycie popularnym ala 'kto ma wiecej
                      zaproszen na impreze'.Ba nawet zastanawialam sie czy w domu nie
                      zostac.


                      Rozumiesz?
                      • elza78 Re: elza! 29.12.08, 19:22
                        rozumiem, jednak sorry, ale jakos dziwnym dla mnie jest porownywanie sytuacji
                        bezdzietnej pary na emigracji gdzie wiadomo z okazji takiej jak sylwester dana
                        nacja gromadzi sie w swoim towarzystwie bo na emigracji takie sa tendencje, do
                        sytuacji dzietnego malzenstwa ze srodkowej polski...
                        w kraju na prawde momentami masz juz dosyc przebywania z rodakami i masz ochote
                        popierdziec sobie w stolek w domu w te przeurocza sylwestrowa noc smile
                        a ze moze ktos z forum ma pomysly na niebanalne spedzenie czasu we dwoje to
                        mozna sie poradzic, nie oznacza to od razu z miejsca ze jest sie zapomnianym
                        przez caly bozy swiat biednym zuczkiem ktorego nikt nigdzie nie chcial zaprosic...
                        zapieprzasz caly rok to te jedna noc fajnie jets spedzic tylko z mezem, na
                        impreze z cala qpa ludu mozna sie wybrac w karnawale np...
                        • 18_lipcowa1 Re: elza! 29.12.08, 19:28
                          ale jakos dziwnym dla mnie jest porownywanie sytuacji
                          > bezdzietnej pary na emigracji gdzie wiadomo z okazji takiej jak
                          sylwester dana
                          > nacja gromadzi sie w swoim towarzystwie bo na emigracji takie sa
                          tendencje, do
                          > sytuacji dzietnego malzenstwa ze srodkowej polski...


                          O nienie!
                          Chwila.
                          Na emigracji to moj dopiero 3 sylwester. Takze samo swietowalam w
                          Polsce, tylko w innym gronie rzecz jasna. To gdzie jestem nie ma
                          akurat znaczenia. Bedzietni? No pacz Elza bo my co roku z dzietnymi
                          swietujemy,,,,


                          nie oznacza to od razu z miejsca ze jest sie zapomnianym
                          > przez caly bozy swiat biednym zuczkiem ktorego nikt nigdzie nie
                          chcial zaprosic

                          No ja bym tak to odebrala. Wiedzac ze mam znajomych, z ktorymi
                          utrzymuje kontakt.

                          > ...
                          > zapieprzasz caly rok to te jedna noc fajnie jets spedzic tylko z
                          mezem, na
                          > impreze z cala qpa ludu mozna sie wybrac w karnawale np...


                          Taaa elza, ok, to skad potem te placze i posty na forum ze - nigdzie
                          nie wychodze, tylko dom, dzieci i praca, chce sie rozerwac bla bla
                          bla
                          A poza tym tak w ogole, od kiedy swietowanie huczne sylwestra to
                          jakich grzech bo zaraz tak to zaczne odbierac?

                          >
                          • elza78 Re: elza! 29.12.08, 20:12
                            wiesz lipcowa to dziala w obie strony odkiedy to huczne swietowanie jest jakims
                            obowiazkiem??
                            poza tym z tego co widze to autorka wcale nie utyskiwala na swoja sytuacje tylko
                            szukala rady jak spedzic tego sylwestra we dwoje w jakis niebanalny sposob wiec
                            nie byly to zadne placze smile chyba ze ja mam jakis spaczony odbior rzeczywistosci smile
                            ja np tez bede swietowac w tym roku z mezem sama i bardzo sie z tego ciesze
                            wreszcie bedzie chwila dla siebie nawzajem wsrod codziennego zapierdzielu...
                            • 18_lipcowa1 Re: elza! 29.12.08, 20:26
                              moze ja tego nie znam bo mi daleko od codziennego zapierdzielu
                              moze jak pozapierdzielam to tez spedze ten dzien w pizamie
                              poki co ide, bede sie dobrze bawic, a o odpoczynku pomysle na
                              emeryturze
                              • elza78 Re: elza! 29.12.08, 22:47
                                nic o pizamie nie wspominalam ;P
                        • logineczka a kuku 29.12.08, 19:32
                          ciekawe, czy tu namierzy mnie lipcowa...w sumie to jak któraś już napisała, rzeczywiście szcególny z niej przypadek, coś sobie ubzdurała, wymyśliła, teraz się tym chełpi, sama w to chyba nie wierzy,.. dobre...raz na jakiś czas poczytywałam jej wyowiedzi-wszystkie jednego płytkiego intelektualnie pokroju, i jakoś nigdy nikt nikogo się nie czepiał, tylko ona, i tylko jej z kolei zwracano uwagę.. czyli--nie widać nie słychać, a czuć, że niezłe za przeproszeniem szambo... współczucia lipcowa, nie dla Ciebie, bo Ciebie to mi żal, ale dla Twoich bliskich, jeśli masz takowych... oki, ponurkuj sobie, bo musisz jeszcze na to coś odpisać, a ja będę mądrzejsza, i się już wyłączę...w końcu mam do kogo wrócić po wyłączeniu komputera. Pozdrawiam gorąco i..zdrowia życzę. smile
                          • 18_lipcowa1 Re: a kuku 29.12.08, 19:35
                            zrozumialam tylko pozdrawiam goraco i zdrowia zycze
                            reszta to belkot nie do odczytania
                            mam za to zabawe dla ciebie na sylwestrowa noc- wez slownik
                            ortograficzny i pocwicz
        • logineczka lila... 29.12.08, 17:29
          ...te typy tak mają....śmierdzi zakompleksieniem...
          • logineczka Re: lila... 29.12.08, 17:30
            to było odnośnie postu lipcowej powyżej i Twojej bystrej reakcjismile źle mi się ulokowało..
          • 18_lipcowa1 Re: lila... 29.12.08, 18:41
            śmierdzi zakompleksieniem...

            No poki co ja to ja mam gdzie pojsc, wiec na twoim miejscu
            zaczelabym sama miec kompleksy a nie przypisywac je innym
      • elza78 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 18:13
        > moze nikt po prostu nie chce was zaprosic?

        ROTFL
        noworoczne zyczenia od lipcowej wink
    • babsee Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 23:18
      To moze cie pociesze ze ja jak zwykle..sama z dzieckiem.Mąz pracuje-
      jak zwyklesad
      Weszlym roku zabuntowalam sie ze mlodsc mija a ja na chacie i
      poszlam z kolezankami-i nic.Bawic mi sie nie chcialo,urżnelam sie w
      trymiga i o 24:50 byla juz w domku,w lozeczku.
      Wiec bardzo,naprawde bardzo chtenie spedzilabym Sylwestra z
      mezulkiem w domu.
      Mielismy takiego jak bylam w ciazy,5 lat temu-zrobilam uroczysta
      kolacje,swiece,muzyka,łózko...bylo extrasmileledwo pólnoc zauważylismy.
    • szyszunia11 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 28.12.08, 23:18
      miałam fajny pomysł na wyjście (nie tańcowane ale fajne) ale nie pójdziemy ze względów finansowych. Trudno - pierwszy raz we dwoje będzie, w domu. Pewnie jakaś gra - pozyczę od brata, jakiś filmik... nie wiem co jeszcze - mam nadzieję, że nie TV. Bardzo brakuje mi fajnego wyjścia, dawno na żadnym nie byliśmysad
    • mamaemmy Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 00:06
      my pierwszy raz w zyciusmile)) Zawsze mielismy tak ok od 5 do 8 opcji..teraz wsród
      znajomych ruszyła druga fala rozmnazania się(pierwsza była jak bysmy sie
      rozmnazali) i teraz albo laski urodziły pierwsze lub drugie,albo zaszły i
      zrezygnowali z imprez smile

      Wiec w sumie zostajemy sami,ale pewnie sie przyplątają ze dwie pary,wiec moze
      nie bedzie tak zle tongue_outPP
    • mruwa9 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 08:36
      my od lat nigdzie nie wychodzimy, odkad pojawily sie dzieci. Nie ma
      icgh z kim zostawic, a ja nie jestem typem imprezowym. Zwykle sami
      zapraszalismy znajomych, ktorzy nie mieli lepszych pomyslow na
      wieczor, czesto bardzo spontanicznie, np. o godz,. 19-20 w
      sylwestrowty wieczor smile i bywalo bardzo sympatycznie. W tym roku
      znajomi sie rozmnozyli i z malutkim niemowleciem zostana w domu, a
      my zupelnie nie mamy planow. Moze jakis film, winko zamiast szampana
      (bo tak wolimy), bez szalenstw.
    • mama_frania Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 09:49
      My też w tym roku sami w domu- z dzieciakami- trzylatkiem i 4- miesięczniakiem.
      Może spędzimy go razem z sąsiadami, którzy równiez ze swoimi maluchami w domu
      siedzą.
    • karambol45 Re: Sylwester w gronie 29.12.08, 13:16

      a my po 11 latach małżeństwa wybieramy sie na imprezę , dzieci do
      dziadków , Sylwestra traktujemy jak kolejną okazję do spotkania się
      pogadania, potańczenia , itp. , generalnie chodzimy co roku, chociaż
      rok temu nie byliśmy / sprawy rodzinne/ a i jak byłam w
      ciąży,wybieramy lokal raczej nie drogi , a towarzystwo jest raczej
      stałe i chętne do zabawy
      a w zeszłym roku gdy świętowaliśmy w domu to były filmy, jakieś
      pyszne jedzonko, coś tam coś tam i gra w chińczyka ah to były
      emocje smile
      • logineczka a może do Wrocka... 29.12.08, 18:02
        własnie się zastanawiamy, bo we Wrocku ma być mega impreza-same gwiazdy-bajm, modern talking, doda(?), stachursky...itd, czy np. nie "zaszaleć" i nie pojechać, podygać w miejscu raptem za bilet na pkp, tudzież autem.. Kocham Bajm, tylko,że... czy nie dostanę butelką w głowę(chyba,że wezmę kask)... i czy mnie nikt nie zgniecie...co myślicie? była któraś z Was na takim spędzie?
        • lila1974 Re: a może do Wrocka... 29.12.08, 18:53
          O to Ty mobilna jesteś? No to otwierają się przed tobą nie lada
          możliwości smile
          • logineczka Re: a może do Wrocka... 29.12.08, 19:16
            lila1974 napisała:

            > O to Ty mobilna jesteś? No to otwierają się przed tobą nie lada
            > możliwości smile
            ..na razie niezdecydowana, bo pojawiła się tez opcja wyjazdu w góry, ale dopiero w nowy rok, bo nie ma noclegów na 31/1, więc tak czy siak sylwek w domu..... pewnie jak zwykle, wszystko się wyjaśni w ostatni dzień i będzie to wielki spontan, w zeszłym roku mieliśmy dwie propozycje (ciekawe, co na to lipcowasmile....a w końcu skorzystaliśmy z ostatniej-trzeciej-nagłej...
            • babsee Re: we Wroclawiu bezpiecznie:) 29.12.08, 22:16
              Longineczka-od dwoch lat jest naprawde silna konrola przed wejsciem
              do wroclawskiego rynku.Kazda uliczka prowadząca do centrum(a wierz
              mi ze znam nawet te tajnesmilejest obstawiona policja i
              ochroniarzami.Sprawdzaja rekalmowki,zaglądają "za pazuchę"
              W zeszlym roku ta szczegolowa kontrola sie oplacila-przy naprawde
              duzym tlumie,nie bylo ZADNEGO wypadku.
              Poza tym,od 10 dni stawiana jest scena-jest niewiarygodna...mysle ze
              5 razy wieksza od ubeiglorocznej.
              Polecam takze wroclawskie pokazy fajerwerkow-naprawde uwazam ze
              Wroclaw robi te Sylwestry z coraz wiekszym rozmachem i jest na co
              patrzec.
              A ludzie u nas przyjaznismileatmosfera jest naprawde fajna/.Zaparaszam
              do Wroclawiasmile
    • 18_lipcowa1 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 29.12.08, 19:15
      Logineczko zlotko, nikt Cie nie zaprosil bo pewnie nikt Cie nie lubi
      a nie - jakos tak wyszlo.
    • babsee Re: Logineczka 29.12.08, 22:45
      nawiązujac do mojego zaproszeniasmile
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,6106132,Sylwester__najwieksza_scena__najwiecej_widzow_.html
    • asia_i_p Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 30.12.08, 10:08
      My mamy w domu w trójkę i robimy przyjęcie z pizzą, ciastem,
      balonikami i serpentynami (trzyletnia córeczka chce mieć bal
      karnawałowy) smile.
    • asia_i_p Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 30.12.08, 10:10
      Aha, ale przypomniałam sobie, co robiliśmy pięć lat temu i to chyba
      się da zrobić też w dwójką, chociaż wtedy było nas więcej. Weszliśmy
      na górę (Jawornik w Złotym Stoku) tak, żeby być na szczycie o 12-
      tej, napiliśmy się szampana (po łyku, więcej mogłoby być
      niebezpiecznie) i popatrzyliśmy na sztuczne ognie w dolinie (to były
      małe kolorwe rozbłyski). Nawet fajnie.
    • mamamisia6 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 30.12.08, 10:56
      My też w tym roku w domku, wraz z synem 8-letnim i bardzo się z tego
      cieszę. Zrobimy pyszną kolację, pogramy w coś a potem pójdziemy
      puszczać fajerwerki. Taki był nasz wybór w tym roku i tak mi się
      podoba.Życzę wszystkim dobrej zabawy!
    • kai_30 Re: Sylwester we dwójkę..ale. domu..czy ktoś podo 31.12.08, 10:49
      My też w domu, chociaż zaproszeń było multum, ale ja raczej leżąca jestem, więc
      odpadają tańce. dzieci się cieszą, bo zawsze na sylwka były wysyłane do
      dziadków, a ponadto przyjeżdża do nas uwielbiany przez nich szesnastoletni brat
      mojego faceta. Planujemy pograć w kości albo w pokera. Jakoś się nie martwię,
      fajnie będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka