Dodaj do ulubionych

Nie karmię piersią.

08.01.09, 17:48
Nie karmię piersią. Nie chcę i mam do tego prawo. To wyłącznie moja sprawa jak
karmię. Nikt mnie do tego nie zmusi. Teściowa ciskała z tego powodu gromy na
moją głowę i w rezultacie ma zakaz wstępu do mojego domu. Nie karmię piersią i
jestem szczęśliwa. Mój synek też.
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 17:50
      I co w zwiazku z tym? Jaki cel ma ten post, bo nie czaje?tongue_out
      • doral2 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 17:52
        o to samo chciałam zapytać...
      • maja_sara Re: Nie czaisz? 09.01.09, 00:08
        cyt:Jaki cel ma ten post, bo nie czaje?tongue_out

        Nie czaisz?
        Dziewczyna chce się z nami podzielić swoim szczęściem, ot co smile
        • hellious Re: Nie czaisz? 09.01.09, 10:56
          No ok, ale jak dla mnie, to marny powod do szczesciatongue_out Ale jak sie nie ma innych, dobry i taki tongue_out
          • maja_sara Re: Nie czaisz? 09.01.09, 12:18
            Każdy powód jest dobry.
            Niejedna by się takim stanem rzeczy załamała.
            A dziewczyna nie, ona umie się cieszyć ze spraw prostych i
            banalnych, i to się jej pisze na wielki plus. Szczęściara z niej smile
      • iskierka40 Re: Nie karmię piersią. 09.01.09, 13:28
        to indywidualna sprawa każdej kobiety!
        Nie chcesz nie karm,twoja sprawa,nicnam do tego.
    • kasiuchna_symphonica Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 17:53
      No i ok czy ktoś ci tego broni?? Ja też prawię nie karmię, sama
      chciałąm. I doprowadziłam do tego. Już tylko z miesiąc i wogóle będę
      wolna. Zresaztą kobieto nikt cię nie zniewoli cycem!~Masdz w pełni
      wolną wolę i korzystaj z tego
      • 2122joan Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 17:59
        Dziewczyno moze daj ten apel na Forum Karmienie Piersia/Butelka tam
        odzew gwarantowany wink
      • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:01
        Oj broni, broni. Wszyscy w tym kraju chca dysponować moimi za przeproszeniem
        cyckami, począwszy od personelu szpitala skończywszy na rodzinie. Wszystkich
        wielce bulwersuje to że nie chcę karmić i nie karmię. Dlatego napisałam ten
        manifest. Mam dość presji otoczenia.
        • hellious Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:06
          To chyba powinnas wydrukowac i na drzwiach powiesic, bo co my niby do twojego otoczenia mamy?
        • madameblanka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:07
          nikt ci nie broni. Wybór należy do ciebie a dziecko jest obywatelem tego państwa
          a nie twoją rzeczą- własnością. Jeżeli ktos zwraca uwagę o karmieniu to z troski
          o małego obywatela a nie o ciebie.
          Po za tym, upieraj sie przy czym chcesz, za dobrze nie robisz dziecku nie
          karmiąc swoim mlekiem z przeciwciałami które często pomagaja w immunologii
          organizmu twojego dziecka.
          • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:13
            Jeśli ktoś zwraca uwagę jak karmię to wtrąca się w nie swoje sprawy.
            • madameblanka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:18
              jak ktoś napieprza dzieciaka to tez wtrącam sie w nieswoje sprawy?
              • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:19
                Niekarmienie piersią= Napieprzanie dzieciaka????
                • madameblanka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:26
                  ja nie postawiłam tam znaku równości.

                  po drugie nie bede nic tłumaczyć bo widze że spełznie na niczymsad
                  Jak twoje dziecko będzie często chorować to będzie mogło podziękować tobie.
                  Jeżeli nie karmisz ot tak, to po prostu to potępiam, choć oczywiście - wybór
                  należy do ciebie a dziecko za to zapłaci zdrowiem a ty pieniędzmi /za wizyty i
                  leki/.
                  • graue_zone Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 20:04
                    Kolejna fanatyczka. Bzdury wypisujesz. Moje dzieci nie były karmione piersią (a
                    jedynie bardzo krótko mieszanie) i wyobraź sobie, że ani nie są głupsze, ani
                    bardziej chorowite niż karmione piersią. A porównanie mam. Więc nie wzbudzaj w
                    dziewczynie poczucia winy tylko się doucz i nie terroryzuj innych swoimi
                    przekonaniami.
                    • dlania Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 20:07
                      Madameblanka, przesadzasz z tymi chorobami, to naprawde nie tylko od magicznych
                      właściwości maminego mleczusia zależywink Ja mam dziecko bebikowe i zapewniam
                      cie, że odpornośc ma zarąbistą, sczególnie jesli zwazyć na rózności, jakie
                      przeszła we wczesnym niemowlęctwie.
                • ciociacesia > Niekarmienie piersią= Napieprzanie dzieciaka??? 08.01.09, 19:07
                  e, chyba odwrotnie - mnie sie zdarza dziecku z cycka przypakowac, jakbym miała
                  wieksze to nawet zabic bym mogła
                  • koralik12 Re: > Niekarmienie piersią= Napieprzanie dzi 09.01.09, 11:38
                    big_grin big_grin big_grin big_grin
              • id.kulka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:09
                madameblanka napisała:

                > jak ktoś napieprza dzieciaka to tez wtrącam sie w nieswoje sprawy?

                Napieprzanie dziecka to zagrożenie dla jego życia i zdrowia,
                karmienie butelką nie.
                Trzeba mieć już strasznie ściśnięty mózg, by takie rzeczy porównywać.
                • kasiuchna_symphonica Re: do madameblanka 08.01.09, 19:33
                  oj moja droga widzę że jakby za nie karmienie piersią karali a
                  któraś odważyłaby sie nie karmić piersią to połowę aresztów zajęłyby
                  same młode mamusiewinka dla kobiet nie karmiących co wyrok łagodzący??
                  • kasiuchna_symphonica Re: do madameblanka 08.01.09, 19:34
                    poprawka: dla nie posiadających pokarmu
                    • madameblanka Re: do madameblanka 08.01.09, 20:26
                      > poprawka: dla nie posiadających pokarmu

                      no przecież napisałam że wyjątek to matki nie mogące karmić z przyczyn od siebie
                      niezależnych.
                      nikogo bym nie karała, ale celowe nie dawanie mleka matki to wg mnie głupota i
                      tyle, która zresztą działa na szkode dziecka.
          • kali_pso Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:17

            Wybór należy do ciebie a dziecko jest obywatelem tego państw
            > a
            > a nie twoją rzeczą- własnością



            Jest przede wszystkim JEJ dzieckiem a nie jakimś obywatelem,
            litości...a większość dających rady, nie kieruje się wcale dobrem
            dziecka, tylko tym, czego ich nauczonowinkP
            Stąd też te kochające babunie na siłę wciskające dzieciom to, co ich
            uczula, ale przecież dla ogólu dzieci zupełnie nieszkodliwe, więc w
            czym problem?winkP
            • madameblanka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:23
              większość dających rady, nie kieruje się wcale dobrem
              > dziecka, tylko tym, czego ich nauczonowinkP

              być moze, jednak nie wypadku karmienia piersią które jest na pewno zdrowsze niz
              nie karmienie. No chyba sie zgodzisz? Przynajmniej zostało to udowodnione naukowosmile

              Nie mówię wypadkach kiedy matka nie może karmić spowodowane rzeczami nie
              zależnymi od niej. A tu jest ewidentnie nie bo nie.
              • babcia47 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:36
                wieszszsz..kiedyś udowodniono naukowo, ze sztuczne karmienie jest
                korzystniejsze dla dziecka i moja mama suszyła mi głowę bym
                odstawiła od piersi..kto to wie co jeszcze wymyślą i udowodnią?
                Kazda matka ma prawo tak karmic dziecko jak uważa za stosowne..jak
                dotychczas nie udowodniono, ze karmiąc butelka truje sie dziecko i
                maltretuje..a co gorsza spora ilość tych "butelkowych" dzieci jest
                juz pełnoletnia, żyje i ma się dobrze..podobnie jak
                wiekszość "piersiowych"..
                • kra123snal Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:03
                  I tu się z babcią zgadzam smile
                • madameblanka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:11
                  nie mówię ze nie korzyści nie karmienia są straszne i maja wpływ na ludzkie
                  życie. Ale na pierwsze lata zycia na pewno ma. A co do nauki, to chyba idziemy
                  do przodu tak? Te głupoty z tamtych lat sa dopiero teraz, że tak powiem,
                  dementowane. Należałoby to mieć na uwadze. I do cholery przede wszystkim mysleć.
                  • babcia47 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 20:17
                    A co do nauki, to chyba idziemy
                    > do przodu tak?
                    niee raczej cofamy sie do tego co było stosowane przez
                    tysiąclecia..i trzeba było wielgaśnych badań by udowodnić, że natura
                    wiedziała co robi, wczesniej udowadniano, ze natura jest głupia..a
                    za chwilę moga wymyslić megasuperhiper mleko modyfikowane, które
                    nigdy zadnego dziecka nie bedzie uczulać, zawierac będzie wszystko
                    co trzeba i jeszcze wiecej..i okaze sie znów, ze cycuś
                    jest "be"..jest wiele powodów dla których matki nie moga karmic lub
                    nie chcą (dla mnie to tez powód) i nie zamierzam prowadzic żadnych
                    krucjat i uszczęsliwiać innych na siłę a szczególnie za pomoca
                    takich zwrotów "I do cholery przede wszystkim mysleć"..bo taka
                    mamusia jest toksyczna dla swojego dziecka (wychowanie przez
                    przykład) niezależnie czy karmi go cyckiem czy butelką
        • babcia47 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:30
          ależ my się z Tobą zgadzamy..zamanifestuj gdzie indziej...
        • emigrantka34 manifest 08.01.09, 23:32
          wrzuc manifest na forum karmienie piersia albo butelka, tam wiekszy
          odzew masz gwarantowany.
          • madameblanka Re: manifest 09.01.09, 09:42
            a tu jest małysmile?
            • zoofka Re: manifest 09.01.09, 10:03
              niemały, ale nieodpowiednio zaogniony smile
              nikt się nie kłóci...
    • e_r_i_n Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 17:58
      greenadela77 napisała:

      > Mój synek też.

      Skąd wiesz?
      • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:01
        Z obserwacji.
        • wieczna-gosia Re: Nie karmię piersią. 09.01.09, 09:43
          szczesliwy jest z tego ze nie karmisz czy jak? Jakbys karmila to ON bylby
          nieszczeliwy?
    • figrut Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 17:58
      Karmiłam piersią. Miałam do tego prawo. To była wyłącznie moja sprawa jak
      karmię. Sąsiadki i rodzina pukały się po głowie, że zamiast iść za rozwojem, to
      ja jak cyganka z dzieciakiem przy piersi. Pukały się w głowę, że głodzę dziecko
      zamiast butlę na noc podać. Mimo wszystko rodzina nadal ma prawo wstępu do
      mojego domu.
      Co, poczułaś się lepiej ? Mało konsekwentna jesteś skoro się tłumaczysz "To
      wyłącznie moja sprawa jak
      > karmię."
      • bezak25 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:02
        ja też już nie tongue_outtongue_out Kuleżanka chciała pewnie zainteresowanie i szum wzbudzić.
        A dziecko to samo Ci powiedziało, że zadowolone z tego powodu? tongue_out
        • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:06
          Widzę, że jest szczęśliwe. Wystarczy?
        • pyzunia2007 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:06
          jesteś z tego dumna?skoro tak to gratuluję
          • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:07
            Tak, jestem. Thx.
          • bezak25 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:08
            no pewnie, bo Polak jak głodny to zły... Ale się pytam czy z powodu karmienia butlą takie szczęśliwe?? Konkretnie??
            • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:10
              Konkretnie na jego szczęście składa się wiele czynników.
              Wiele osób powtarzało mi, że jak nie będzie karmiony piersią nie będzie czuł
              bliskości i będzie nieszczęśliwy. Jakoś jest.
              • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:12
                Szczęśliwy oczywiście.
    • vibe-b Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:11

      powiadomimy prase.
      • filipianka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:14
        tylko prasę? do tivi z tym "manifestem"!
        • dlania Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:26
          Jedyna osoba, którą może ten manifest zainteresowac to twój syn jak dorosnie. A
          i to wątpliwewink
          Ja mam dziecko prawie od poczatku na sztucznej karmie - żyje, ma sie dobrze,
          mało chorujewink
    • marzeka1 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:25
      Przypnij do piersi sobie medal. Uwielbiam posty- nie karmię, nie chcę dzieci-
      nie ma ani przymusu karmienia, ani rodzenia. Nic wielkiego się nie stało- po
      prostu nie karmisz. Tylko dlaczego uważasz, ze musisz nas o tym zawiadomić?
      • konwalka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:34
        no to fajnie
        napisz, ze karmisz długo, dopiero joby dostaniesz suspicious
    • olamka1 A po co tak ogłaszasz to urbi et orbi??? 08.01.09, 18:37
      Twoja sprawa i tyle. O co halo?
    • p3nisista pytanie czysto teoretyczne 08.01.09, 18:37
      czy twój synek powiedział ci że jest szczęśliwy bo go nie karmisz czy twierdzisz
      tak bo jesteś trollem?
    • olamka1 Zabawa w psychologa :) 08.01.09, 18:39
      Myślę, że masz potężny KOMPLEKS z powodu NIE karmienia... . Chcesz może o tym
      porozmawiać??? big_grin
      • greenadela77 Re: Zabawa w psychologa :) 08.01.09, 18:44
        Nie mam. Mogłam karmić ale nie chciałam. Mam dość presji otoczenia. Myślałam że
        żyjemy w państwie, które daje swobodę wyboru ale nie. Nie chodzi mi nawet o
        rodzinę lecz o personel szpitala, który nie uznaje prawa wyboru w tej kwestii.
        • figrut greenadela77 08.01.09, 18:49
          Karmiłam piersią 3x3 lata. Karmiłam dzieci które potrafiły jeść już nożem i
          widelcem, samodzielnie potrafiły się ubrać, napić soku z kubka. Czy ja też
          powinnam napisać o tym post w imię protestu ? tongue_out
          • greenadela77 Re: greenadela77 08.01.09, 18:53
            A pisz se o czym chcesz.
          • babcia47 Re: greenadela77 08.01.09, 19:10
            koniecznie!! smile))
    • deela Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:46
      aha
    • ciociacesia ciesze sie razem z tobą 08.01.09, 18:55
      smile ja chciałam i karmie i tez tesciowa mi jojczyła ze zle smile
    • ila79 A ja karmię... 08.01.09, 18:56
      ...28 miesiąc i chyba się do TVN-u z tym zgłoszęsmile.
    • moofka Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 18:59
      i bardzo dobrze i brawo jasiu
      tylko gupki karmiom piersiom
      albo te ktore nie umiom sie tesciowej sprzeciwic tak dzielnie jak ty
      • ila79 Moofka, uwielbiam Cię ;). 08.01.09, 19:02
        Jesteś the best!
    • mamunia_pl Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:00
      dziewczyny czemu się czepiacie koleżanki?
      Piszecie zgryźliwe komentarze i po co??
      Dziewczyna chciała tylko powiedzieć wszystkim, że nie karmi piersią -
      nic więcej. Nie oczekiwała pochwał ani zgryźliwych uwag , a presja
      otoczenia na karmienie piersią jest ogromna - wiem to z własnego
      doświadczenia.
      • anulka.p Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:04
        >
        >. Nie oczekiwała pochwał

        Oj chyba jednak trochę oczekiwaławink
      • babcia47 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:13
        a po kiego musi to oznajmiać całemu światu?? ja mam to
        osobiście..głęboko w poważaniu..tak naprawdę sądze ze to jakieś
        trollisko, które liczyło, ze weźmiemy się za kudły z jej wydatną
        pomocą..ale tentemat był juz tyle razy wałkowany, że nie
        trafiła..zieeew
      • kawka74 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 20:48
        To już sto pięćdziesiąty piąty post na temat okołopiersiowy o treści (z
        grubsza): 'Karmię/Nie karmię i co mi zrobicie?'. Może stąd taka reakcja.
    • fergie1975 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:03
      greenadela77 napisała:

      > To wyłącznie moja sprawa jak karmię.

      to po co o tym na forum piszesz?
    • ominika Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:05
      No to luz. I zeby nie było, że się czepiam, tylko zastanawiam się
      tak ogólnie - czy się nie karmi, bo się naprawdę nie chce, czy się
      nie karmi, bo chce się zademonstrować otoczeniu, że ma się w
      dooopie jego presję? Jesli to pierwsze - to ok. Jesli to drugie, to
      lipa, to żaden manifest, tylko racjonalizacja swojej decyzji pseudo
      niezależnej...
    • mearuless no i gites:) 08.01.09, 19:13

      ale po co to tutaj piszesz???
      nie rozumiem jesli to oczywista oczywistosc to po kiego chcesz sie nam z tego
      spowiadac????
      ja nie jadam sledzi , i co tez mam zalozyc taki watek????????
    • deodyma Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 19:14
      to dobrze. w koncu to Twoja sprawa, prawda?
      • 2122joan Mruwa9 gdzie jestes!!!! 08.01.09, 19:34
        Moze laska na Mruwe9 poluje suspicious
        • mamunia_pl Re: Mruwa9 gdzie jestes!!!! 09.01.09, 06:30
          mruwa9 to chyba na forum niemowlę urzęduje smile.
          • mruwa9 jestem , jestem, i co z tego? 09.01.09, 09:22
    • ma_dre Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 20:35
      nie rozumiem cie, nie rozumiem twojej niecheci do karmienia, mleko matki jest
      jedynym wlasciwym pokarmem dla kazdego ssaka. W dodatku to takie nieekologiczne.
      Ale co mi do tego co jada twoje dziecko? No chyba ze bys go karmila smarem do
      lozysk..?
      • greenadela77 Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 20:59
        Nie karmię, bo nie lubię.
        • ma_dre Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:30
          no nie, na tyle to ja jeszcze rozgarnieta jestem, wiec tak sobie mysle ze nie
          karmisz bo nie lubisz... po prostu nie rozumiem tego nielubienia. mam dwie
          szwagierki dla ktorych jestem prawie psychopatka bo ja karmilam a one nie, bo to
          przeciez prawie jak kazirodztwo wlasnemu synowi swojego cycka do buzi wkladac
          (takie jest ich rozumowanie), bo one holduja zasadzie "moje cycki sa wylaczna
          wlasnoscia meza!". Ty tez tak masz?
        • hellious Re: Nie karmię piersią. 09.01.09, 10:34
          greenadela77 napisała:

          > Nie karmię, bo nie lubię.

          A skad wiesz, skoro nie karmisz? Pierdu pierdu takie...
      • croyance Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 21:01
        Moja mame wykarmila mamka i wszyscy byli zadowoleni.

        (
        • orissa Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 21:14
          A skąd takie ogólne oburzenie? Jak jakaś matka pisze, że karmi piersią (a
          najlepiej jak jeszcze doda, że karmi ileś tam lat) to jest ok, a jak inna karmi
          butelką to już jej nie wolno o tym napisać?
          • ma_dre Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:24
            a gdzie ty tu widzisz oburzenie? przeczytaj jeszcze raz, moze uda ci sie
            dostrzec sens wypowiedzi...
            • orissa Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:29
              ma_dre napisała:

              > a gdzie ty tu widzisz oburzenie? przeczytaj jeszcze raz, moze uda ci sie
              > dostrzec sens wypowiedzi...

              Musiałby najpierw istnieć.
              • ma_dre Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:31
                bla bla bla, spadaj idealna
                • orissa Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:34
                  ma_dre napisała:

                  > bla bla bla, spadaj idealna

                  vice versa nie-idealna
          • figrut Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:45
            orissa napisała:

            > A skąd takie ogólne oburzenie? Jak jakaś matka pisze, że karmi piersią (a
            > najlepiej jak jeszcze doda, że karmi ileś tam lat) to jest ok
            Guzik prawda tongue_out Jako karmiąca kilka lat, przyjęłam na siebie masę niemiłych słów
            typu "to już zboczenie, podnieca cię to, to jest chore, fuuuj, obrzydliwość
            takie duże dziecko i cyc, coś nie tak z twoją psychiką" - więcej wymienić ?
            Przejrzyj stare wątki, gdzie matki mają odwagę się przyznać do karmienia
            dłuższego niż rok, a zobaczysz jak przez większość forumowiczek są postrzegane big_grin
          • croyance Re: Nie karmię piersią. 09.01.09, 11:33
            Czemu podpielas sie pod moj post? Czy ja powiedzialam cos przeciwko
            niekarmieniu piersia???
        • ma_dre Re: Nie karmię piersią. 08.01.09, 22:25
          mamka=ludzkie mleko, butla=krowie mleko, jest roznica? jest.
    • ik_ecc Gratulacje 08.01.09, 21:20
      Gratulacje zyciowego osiagniecia, wartego ogloszenia na forum.

      <Ziew>
    • nombrilek No i? 08.01.09, 22:38

      co z tego ma wyniknąc?
      • mruwa9 Re: No i? 09.01.09, 09:23
        nombrilek napisała:

        >
        > co z tego ma wyniknąc?

        Jak to, co? watek na 90 postow (jak na razie). Cel osiagniety smile
        Autorka ma chyba po prostu ambicje wyskoczyc na pierwsza strone
        gazety wink , powod niewazny, cel uswieca srodki tongue_out
    • gacusia1 No ale po co ten watek? 09.01.09, 00:07
      Ja karmilam piersia dwoje i trzeciego(ewentualnego) nie zamierzam.
      Nikomu nic do moich cyckow i moich dzieci.
    • gonia28b w 100% się zgadzam z Tobą... 09.01.09, 08:43
      a przejrzałam cały wątek
      zgadza się w polskich szpitalach panuje coś w rodzaju terroru
      laktacyjnego, niby w trosce o dziecko, szkoda tylko, że nikt nie
      dostrzega, jak bardzo może na tym cierpieć matka, szkoda, że żadna
      mądralińska doradczyni nie dostrzega, że rzeczywiście może być z tym
      jakiś poważny problem i czasami lepiej odpuścić.
      ponadto, mówienie, że karmienie piersią jest tak promowane ze
      względu na dobro dziecka, w sytuacji kiedy karmienie butelką z
      różnych względów staje się koniecznością, sprawia, że taka matka
      zaczyna się czuć jakąś "gorszą matką".
      Uwierzcie, podanie dziecku butelki, niż na przykład w wielu
      przypadkach walka z płaczącym dzieckiem i walka samej ze sobą, jest
      o wiele lepszym rozwiązaniem, nie ummniejszając przy tym, mamom,
      które szczęśliwie karmią swoje pociechy piersią.
      Mam wrażenie, że w ferworze tej nachalnej promocji karmienia piersią
      powstało tyle różnych mitów i bzdur na temat karmienia butelką, ile
      można znaleźć właśnie na forum "karmienie piersią", a powymyślali je
      oczywiście przeciwnicy jednego czy drugiego sposobu odżywiania
      niemowląt...
      tak więc ten wątek tematycznie nie nadaje się ani na "karmienie
      piersią" ani na "karmienie butelką", bo od razu rzuciłaby się
      kwestia wyższości karmienia butelką nad karmieniem piersią - a to
      nie o to chodzi tak naprawdę....
      • zona_mi Terror butelkowy, Goniu, 09.01.09, 09:38
        w polskich szpitalach jest.
        Żeby karmić piersią zdrowe, spokojne, niepłaczące dziecko i go nie
        dokarmiać, musiałam na piśmie odmówić podawania mieszanki.
        Inne matki, które urodziły pierwsze dziecko i nie miały jeszcze
        wiedzy ani doświadczenia, zostały ogłupione, wmówiono im, że nie
        mają pokarmu (trudno, zeby mleko się lało wpierwszej/drugiej dobie)
        i dalej już im z górki poszło - butelka.

        Co do autorki wątki - ach i ojej. Jak też sobie dzielnie poradziłaś.
        • gonia28b w ciężkim szoku jestem, Zono... 09.01.09, 10:29
          bo wychodzi na to, że w jednym kraju dwa różne szpitale mogą
          przedstawiać diametralnie różną postawę w tej sprawie...
          tak więc klapki na oczach - ma być tak a tak i nie do pomyślenia,
          żeby było inaczej ;]

          w moim przypadku, kiedy okazało się, że synek "straszliwie" traci na
          wadze, pielęgniarki powiedziały, żeby mąż poszedł i w aptece kupił
          specjalne mleczko w płynie dla noworodków. Po czym mąż poszedł za
          radą naszego doświadczonego kolegi, któremu dziecko urodziło się 5
          miesięcy wcześniej i zakupił sproszkowaną mieszankę bebilon1.
          Jak pokazałam pielęgniarkom puszkę bebilonu, to dostałam opr... że
          to złe kupiliśmy, bo oni tego nie mają nawet gdzie i jak przygotować.
          Szkoda, że o tym też nie powiedziano, bo przywieźć ze sobą czajnik
          bezprzewodowy na wodę, butelkę i nawet płyn do mycia naczyć, żeby
          umyć tą butelkę, to naprawdę żaden wyczyn...

          Tak więc do domu wróciłam i w domu nadal w imię dobra nadrzędnego,
          pośród krzyków mojego głodnego dziecka (później również i swoich),
          walczyłam o karmienie piersią. A pokarm miałam i nawet za pomocą
          laktatora laktację utrzymywałam przez około dwa miesiące.

          Posumowując: cała nadzieja po stronie mądrych położnych i mądrych
          położnych środowiskowych - w moim przypadku ta druga była jedyną
          osobą, która nie miała klapek na oczach, nie tylko patrzyła, ale i
          widziała co jest i życzliwie umiała doradzić...
    • kotbehemot6 Co komu w duszy gra. 09.01.09, 08:52
      Normalnie wstrząśnieta jestem takim wyznanem. Ale skoro uszzczęśliwiają cie
      zabiegi "okołobutelkowe" to sobie badź szczęśliwa. ja tam leniwa jestem i
      wolałam zapodac pierś z gotową mieszanką, o właściwym składzie i temperaturze,
      bez zbędnych ceregieli.
      Co do presji otoczenia to hmmm ja tam kierowałam sie dobrem dzieka...ale ci komu
      w duszy gra. Widac dla Ciebie ważniejsza jest manifestacja własnego JA. To Ci
      sie udało ,i gratuluję.
      • gonia28b "na odległość" to wszyscy są mądrzy... b/t 09.01.09, 09:00
        • kotbehemot6 Re: "na odległość" to wszyscy są mądrzy... b/t 09.01.09, 10:04
          A co to ma wspólnego z odegłościa.baka pisze wyraźnie,ze mogła karmić piersia
          tylko dała odpór otoczeniu. Nie ,ze nie mogła, że miała problemy tit. Tylko nie
          chciała bo ludziska mówili,ze to dobre jest.
          Dała wyraz własnemu JA. Jak daje jej to szczęscie to OK. Ponoc szczęsliwa mama
          to szczęśliwe dziecko. małe ale...w wyborach opinia otoczenia powinna byc
          jedynie wskazówką a nie wyznacznikiem. jeżlei uznaął,ze karmienie piersią jest
          dobre dla mojego dziecka to nikt i nic nie miałaoby wpływu. Dla naszej autorki
          najważniejsze było pokazac,ze to ona podejmuje deczyję- i ona jest wazna- w imie
          własnego JA. I dobra.
          • gonia28b Re: "na odległość" to wszyscy są mądrzy... b/t 09.01.09, 10:52
            sama piszesz, że w wyborach opinia otoczenia powinna być jedynie
            wskazówką, ale tak niestety nie jest - wszyscy są "najmądrzejsi",
            kiedy chodzi o dobro nadrzędne i każdy w ten sposób przeforsowywuje
            swoje zdanie. Dla opinii otoczenia wszystko jest albo czarne, albo
            białe - zasada klapek na oczy, mało kto dostrzega różne indywidualne
            niuanse, które dostrzec może na przykład tylko bliska przyjaciółka,
            a i to też nie zawsze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka