Dodaj do ulubionych

Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie

20.01.09, 18:23
Witajcie, jestem w 8 miesiącu ciąży z drugim dzieckiem, które nie ma
ojca, tzn nie będzie go miało. Nie dostanę alimentów. Ponadto nie
mam pracy, tzn wypowiedzieli mi umowę o pracę, kiedy jeszcze nie
byłam w okresie ochronnym. Pieniądze z macierzyńskiego nie starczą
mi na opłacenie mieszkania i wyżywienia, a rodzice nie są w stanie
mi pomóc. Na syna mam alimenty i na szczęście jego ojciec wywiązuje
się ze swoich obowiązków, lecz nie poradzę sobie z dwójką dzieci bez
pracy i bez pomocy. Na opiekunkę nie będzie mnie stać, jeśli oddam
małą do żłobka, a to dopiero we wrześniu, to w obliczu choroby,
dwójka dzieci zacznie się od siebie zarażać i boję się, że z każdej
pracy mnie zwolnią. Nie jestem też przekonana, czy ktokolwiek mnie
zatrudni samą z z dwójką dzieci z pensją powyżej tysiąca złotych, co
mi nie wystarczy na nic. Muszę znaleźć mieszkanie a nie mam na to
środków. Wydaje mi się, że w tej sytuacji zmuszona będę oddać
dziecko do adopcji, a tego nie chcę. Proszę poradźcie mi, co w tej
sytuacji powinnam zrobić.
Gosia
kotekx@onet.eu
Obserwuj wątek
    • gabrielle76 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:31
      Sorry nie chce Cię oceniać, rozumiem Twoja trudną sytuacje ale w takim razie
      dlaczego zaszłaś w ciąże???
      • michasia24 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:35
        Bo zaszła. Może jednak dziecko ma ojca? Nie wiem jaka sytuacja ale moze trzeba z
        tej strony wkoncu nie jestes wiatropylna. Czy do adopcji czy nie - wiesz nikt
        ci tu nie odpowie na to pytanie
      • masza28 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:38
        Mieszkałam ze swoim partnerem, który pewnego dnia zniknął. Nie
        mogłam przewidzieć takiego scenariusza. Nie mogłam przewidzieć, że
        zostanę sama a wtedy nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Miałam też
        problemy ginekologiczne przez co stało się jak się stało.
        • rita75 o!! Watek kryminalny.. 20.01.09, 19:25
          > Mieszkałam ze swoim partnerem, który pewnego dnia zniknął

          co to znaczy zniknął? Ludzie ot tak nie znikaja...w kwasie solnym
          ktos go rozpuscil?
          • wespuczi Re: o!! Watek kryminalny.. 20.01.09, 19:40
            www.zaginieni.pl
            • 18_lipcowa1 Re: o!! Watek kryminalny.. 20.01.09, 20:20
              moze fundacja Itaka?
      • tylna.szyba Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:55
        Takie pytania powalaja mnie...chcesz ja oceniac, jesli je zadajesz.
        Ciaza JEST. Kropka. Po co roztrzasac jak gdzie i kiedy i dlaczego?
    • l.e.a Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:35
      Gosiu, jeżeli nie chcesz oddawac dziecka do adopcji, to tego kochana
      nie rób, nie wybaczysz sobie nigdy. Alimenty się dzieku należą nawet
      jeżeli ojciec nieznany, wówczas płaci Ci na nie państwo, to raz.
      Dwa, udasz się do MOPS z prośba o zasiłek, dokladnie sie nie znam
      ale wiem,że pomoc dostaniesz napewno chociażby w formie rodzinnego,
      regularny zasiłek , możesz co miesiąc prosic o celówkę. Gdzie
      mieszkasz obecnie ? Piszesz,że musisz postarać się o mieszkanie złóż
      wniosek w urzędzie miasta czy gminy opisz swoją sytuację i poproś o
      lokal socjalny. Z MOPSU powinnaś dostać również pomoc w postaci
      dożywiania, chyba teraz w każdej miejscowosci jest tak, że można
      poprosic o darmowe obiady. Nie bój sie poprosic o pomoc na forum
      pomocne emamy, tam naprawdę sa kobietki o wielkim sercu, nie ma się
      czego wstydzić, mozna pomóc Ci skompletowac ubranka dla dwójki,
      czasem trafi się wózek, łóżeczko i zabawki. Nie poddawaj się, w
      razie czego wal do mnie na priva, wspomoge na ile się da smile
      • masza28 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:44
        Byłam w moprze. alimentów państwo nie płaci w takich przypadkach.
        Jedynie, jeśli ojciec przez pół roku uchyla się od płacenia. Czemu
        nie będzie miało ojca, bo jestem chroniona przez prokuraturę. I
        wolę, by moje dziecko było bezpieczne. Po prostu dowiedziałam się,
        że ma konflikt z prawem. Jeśli posądzę go o alimenty, to narażę
        dziecko na niebezpieczeństwo. Wiele osób poradziło mi, by on w ogóle
        o tym nie wiedział. Nie chcę całe życie błąkać się po sądach. Nie
        mogłam przewidzieć, że policja któregoś dnie zabierze kogoś, komu
        ufałam i o kim nic nie wiedziałam, co robi. Czasem partnerzy
        ukrywają swoje prawdziwe ja a ja skutecznie się dałam na to nabrać.
        • emigrantka34 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:45
          "Czemu nie będzie miało ojca, bo jestem chroniona przez prokuraturę."

          Mozesz wyjasnic? Nie rozumiem.

          "I wolę, by moje dziecko było bezpieczne. Po prostu dowiedziałam
          się,
          że ma konflikt z prawem. Jeśli posądzę go o alimenty, to narażę
          dziecko na niebezpieczeństwo. "

          Ale dlaczego konkretnie? Cos troche dziwnie sie tlumaczysz.

          "Wiele osób poradziło mi, by on w ogóle
          o tym nie wiedział."

          Kto? Adwokat jakis? Bylas u prawnika czy nie? Kogo Ty sie w ogole
          radzilas?

        • szmytka1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 22.01.09, 14:19
          Słuchaj, tam Cię ktoś wprowadził w błąd odnośnie alimentów. moja siostra nie
          zamieściła danych ojca w metryce swojej córki i normalnie od początku miała
          pieniądze, państwo płaci alimenty od początku. Poza tym jeśli jesteś na zasiłku
          dla bezrobotnych, to po ustaniu prawa do zasiłku należy ci się zasiłek z urzędu
          pracy dla matki samotnie wychowującej dziecko.
      • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:41
        no wlasnie na takie beztroskie mamuski ktore stukaja sie z
        kryminalem ludzie w Polsce placa podatki,,,
        straszne
        • ledzeppelin3 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:43

          > no wlasnie na takie beztroskie mamuski ktore stukaja sie z
          > kryminalem ludzie w Polsce placa podatki,,,
          > straszne

          Potem dzieci tych mamusiek będą pracować na twoją emeryturę, bo
          chyba nie ufasz jak dziecko, że będziesz żyła za swoje teraz
          odkładane miesięczne głodowe składeczki
          • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:50

            > Potem dzieci tych mamusiek będą pracować na twoją emeryturę, bo
            > chyba nie ufasz jak dziecko, że będziesz żyła za swoje teraz
            > odkładane miesięczne głodowe składeczki


            Zartujesz sobie? Dzieci takich mamusiek nie pojda do pracy. Bo niby
            kto ma im dac taki przyklad?
            • marva Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 09:15
              Lipcowa nie uogólniaj. Nie każde dziecko takiej mamuśki do pracy nie pójdzie. Z
              pewnością. Dziewczyna zrobiła jak zrobiła, ale teraz ma naprawdę porządny
              dylemat. Nie kop leżącego.
    • madameblanka Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:35
      o tym że nie będzie miało ojca to przesądzone? Dlaczego ma alimentów niby nie
      płacić? Nie musicie do tego lubić.
      • madameblanka Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:37
        miało być nie musicie SIĘ lubić.

        lea ma rację z tymi alimentami.
        Głowa do góry!
        • gabrielle76 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:48
          A to w takim razie sorki za moje pytanie wink Nie oddawaj dzidzi, na pewno ktoś Ci
          pomoże, tak jak dziewczyny piszą, forumowe mamy tez pomogą i ścigaj ojca dziecka
          za alimenty moze uda sie go znaleźć w koncu sie nie rozpłynął
          • croyance Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 18:51
            Z tego, co masza napisala wyzej, wynika, ze jednak sie rozplynal i
            chyba lepiej.
            Jestem przekonana, ze sa instytucje, ktore moga pomoc. IMHO mniej
            kosztuje pomoc matkce niz proces adopcyjny etc.
            • agatar-m Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:01
              może nie każdy by się na to zgodził, ale ostatnio byłam w kancelarii naszego
              kościoła i wisiały ogłoszenia , że osoby potrzebują opieki, w zamian zapewniaja
              mieszkanie. czasem nawet im zostawiaja... jeżeli nie masz obiekcji udaj sie do
              swojej parafii, lub najbliższego kościoła i popytaj smile. myślę,że warto, a o
              pomoc dla dziecka materialna sie nie martw, pomocne e-mamy czy ktoś inny na
              pewno dadzą radę smile
              • tebacha Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:11
                Napisałam na maila.
              • mamamira Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:12
                Wiesz ja myślę ze ty już podjęłaś decyzje,uważam ze w każdej sytuacji jest
                jakieś wyjście tylko ze nie dla Ciebie.
              • beatag05 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:06
                No jasne, ja tez zgadzam sie z poprzedniczkami. Nie oddawaj dzidzi. Pomozemy jak
                bedziemy mogli. A w ogole skad jestes?
    • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:14
      jak stalo sie to ze nie majac pracy, zadnych perspektyw, pomocy i
      mozliwosci zaszlas w ciaze z drugim dzieckiem i na dodatek z panem
      ktory zniknal??????????????????????????????
      • l.e.a lipcowa 20.01.09, 19:19
        Bo ludzie to tylko ludzie i wyobraź sobie,że nikt nie jest idealny -
        Ty jesteś ? nie popełniasz żadnych życiowych błędów ? aaaaaaaa
        • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 20.01.09, 19:21
          > Bo ludzie to tylko ludzie i wyobraź sobie,że nikt nie jest
          idealny -
          > Ty jesteś ? nie popełniasz żadnych życiowych błędów ? aaaaaaaa


          No wiesz, az takiego to nigdy nie popelnilam i nie sadze bym
          popelnila
      • insomnia0 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:25
        STAŁO SIĘ!
        dziewczyna prosi o rade co ma zrobić, a nie o wymądrzanie się..wiec daruj
        sobie...troche taktu.. sytuacja jest naprawde nieciekawa..

        uwielbiam te mądralińskie- pouczające..
        • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:33
          No i co z tego ze jestem madralinska i pouczam? Moge to zrobic bo to
          forum, wiec to robie.
          Ma pomoc dziewczynie - moge jej dac pogadanke o dzialaniu kondomow.

          Uwielbiam takie wspolczujaco- doradzajace....
          • insomnia0 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:38
            ta twoją pogadanka to mozesz wiesz co...
            ohh jaka ty mądra.. i załosna..
            • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:00
              moge i robie co chce

              och jaka ty czepliwa
              • insomnia0 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:31
                zwyczajnie wkurzasz mnie lipcowa.. zwlaszcza takimi "wykladami"
                sama nie napisze wyzwisk.. bo faktycznie jakoś nie umiem kogos zwymyslac..a
                szkoda .. ale poparłam kogoś tam.. a tak spodobało mi się wink
                • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:36
                  insomnia0 napisała:

                  > zwyczajnie wkurzasz mnie lipcowa..


                  oh oh ohhhhhhhh!!!
                • kali_pso Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:42

                  zwyczajnie wkurzasz mnie lipcowa..


                  To się leczysmile
                  Terapia polega na zastosowaniu spełniającego się proroctwa- widzisz
                  wątek w którym ktoś żali się na to, że zaciązył przypadkowo/nie ma
                  gdzie mieszkać z mężem i dzidzi/mieszka z teściami i nienawidzi
                  tesciowej( ewentualnie tesciowa nienawidzi jej) itp i cóż? Wypowiedź
                  Licowej- przewidujesz, że na 100% będzie tego typu jak w tym watku-
                  klikasz i jak widzisz, że miałaś rację..hmm..dumna jesteś z własnej
                  intuicji i złość na Lipcową sie nie zdązy pojawić, bo zastapi ją
                  inne uczucie a jeżeli to ten 1%- no to do czego się wtedy
                  przyczepić?winkPPPPPP


                  U mnie to działasmile
                  • kali_pso miało być- "na 99%";)n/t 20.01.09, 20:45

          • hallodolly [...] 20.01.09, 19:43
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kali_pso Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:45


              Wiesz, nadużywanie przymiotników nie zawsze służy wypowiedziwinkpppppp
              • agatar-m Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:48
                zaczyna być interesujaco... polece wazelina,,, i jedni i drudzy maja racje.
                pomoc potrzebna i rada zawsze, ale zimny prysznic jeszcze nikomu nie
                zaszkodził... wink
              • dlania Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:01
                A "lipcowa" tez mozna liczyc jako przymiotnik? To bedzie 4wink
            • olinka20 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:50
              Jasne lipcowa jest ci bo powiedziała prawde....
              Ech szkoda słów.
              Dziewczyna mając już jedno dziecko z człowiekiem, z ktOrym już nie
              jest wiąże sie z kryminalistą - oczywiście doskonale to ukrywał,
              Carmela Soprano tez pewnie nie wiedziala co robi Tony....
              I jeszcze mamy ją poglaskać po główce...
              • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:02
                no bo przeciez skoro panna tak zaszla z drugim
                to moze nalezy ja przestrzec przed trzecim bez tatusia
            • insomnia0 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:50
              smile brawo
              • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:03
                insomnia0 napisała:

                > smile brawo


                brawo? takiej wspolczujacej osobe podobaja sie takie obrazliwe
                wyzwiska????no nieladnie, cmok cmok, nieladnie
                • kali_pso Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:05


                  he,he.. ona pewnie też by chciała tak pojechać, ale odwagi
                  zabrakło..no bo przecież nie kultury, prawda? To "brawo" o czymś
                  świadczywinkP
                  • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:08
                    smieszne to ze mnie wyzywa od madralinskich i pouczajacych
                    a potem bije brawo jakiemus trollowi ktory napisal- glupia krowo
          • wlasciwastronamocy Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 09:27
            Ty mądralińska?Nie schlebiaj sobie,ty zwykły bubel genetyczny jesteś.
      • mama303 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:27
        18_lipcowa1 napisała:

        > jak stalo sie to ze nie majac pracy, zadnych perspektyw, pomocy i
        > mozliwosci zaszlas w ciaze z drugim dzieckiem i na dodatek z panem
        > ktory zniknal??????????????????????????????

        Ty serio nie wiesz jak sie w ciążę zachodzi?
        Zerknij se do książek jakichś czy co.
        • 18_lipcowa1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:36
          tjaa zawsze wiedzialam ze nigdy nie dogadam sie z osoba ktora ma
          MAMA w nicku,,,,,,,
          • mama303 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 21:16
            18_lipcowa1 napisała:

            > tjaa zawsze wiedzialam ze nigdy nie dogadam sie z osoba ktora ma
            > MAMA w nicku,,,,,,,


            Z innymi nickami tez Ci kiepsko idzie
    • agamama123 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:18
      Świadczenie alimentacyjne na dziecko z MOPS dostaniesz własnie wtedy gdy ojciec
      jest nieznany, nie zyje... Więc jeśli nie uzna dziecka, nie będzie tego w
      papierach to świadczenie dostaniesz.
      Może w okolicy jest jakiś dom samotnej matki? Może choć na chwilę powinnas o tym
      pomyśleć?
      Nie jest to super rozwiązanie ale skoro nie chcesz oddawac dziecka to chyba na
      razie jedyne wyjście w twojej trudnej sytuacji.
      Pozdrawiam ciepło.
      • l.e.a masza28 20.01.09, 19:19
        Napiszę do Ciebie na maila gazetowego
        • masza28 Re: masza28 23.01.09, 15:03
          kotekx@onet.eu
          tamtego nie używam
          pa
    • rita75 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 19:39
      Kim jestes z wyksztalcenia? Co robisz w zyciu? Moze powinnas isc w
      tym kierunku, a nie myslec o adopcji?
    • rita75 [...] 20.01.09, 19:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zebra12 Masza, skąd jesteś? 20.01.09, 19:59
      Moja znajoma prowadzi pogotowie opiekuńcze. Kiedyś, gdy byłam w krytycznej
      sytuacji zaproponowała mi zajęcie się dzieckiem na jakiś czas, aż stanę na nogi.
      Myślę, że i Tobie mogłaby pomóc. Jeśli to choć trochę polepszy Twoją sytuację.
      Napisz na priva jak chcesz.
    • roksanaa22 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:04
      No tak...wink
      Ale przecież nie pisała,że nie jest studentkawink
      • rita75 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:07
        > No tak...wink
        > Ale przecież nie pisała,że nie jest studentkawink

        nie o to chodzi...
    • bj32 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:08
      Przeczytaj adres maila ontowego u założycielki wątku i w tamtym
      ogłoszeniu.
      • zona_mi Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 21:04
        > Przeczytaj adres maila ...

        No, ale o czym to świadczy?
        • bj32 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 21:22
          O tym, że dwie osoby raczej rzadko mają ten sam adres maila, prawda?
          I jeśli gdzieś tam w necie podaje jakieś informacje o sobie to można
          je po tym adresie wydłubać. W ten sposób można też "prześwietlić"
          znakomitą ilość telefonów. I w ogóle sporo się dowiedzieć.
          • insomnia0 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 21:40
            ale po co sie cos o niej dowiadywac?
            • bj32 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 22:16
              U mnie to zboczenie z Akcji i forum Pomocne emamy, gdzie osoby
              proszące o pomoc zakładają wątki, a potem sie okazuje, że "pieniądze
              na życie" były potrzebne na wycieczke do Tunezji, że
              ciuszki "potrzebne dla dzieci" fruną na Allegro i tak dalej.
              Po wyguglaniu adresu "kotekx@onet.eu" pokazuje nam sie między innymi:
              "Drukuj stronę - Piszę pracę licencjacką i potrzebuję pomocy kobiet!
              Jeśli któraś z Was zgodzi się anonimowo na wypełnienie takiej
              ankiety to proszę o kontakt ze mną na skrzynkę mail'ową:
              kotekx@onet.eu ..." z portalu W stronę ojca, co potwierdza, ze pani
              może być studentką psychologii... I co tłumaczy, dlaczego brakuje
              pieniędzy, bo skoro nie ma co z dzieckiem zrobić, to studia zaoczne
              w gre wchodzą jedynie. No i w rzeczy samej, gdzie indziej
              dowiadujemy się, ze chodzi o pracę licencjacką. Skądinąd jeszcze
              dowiadujemy się, ze dziewczyna już szuka rodziny adopcyjnej...
              Mamy też ogłoszenie z Dwukropka, co świadczy o trudnej faktycznie
              sytuacji.
              Z wcześniej zalinkowanego ogłoszenia widać, ze pani do pracy za
              mniej niż 100,- nie pójdzie, czyli to ładnie, że sie ceni wysoko,
              ale jak ktoś nie ma co jeść to bierze robotę choćby za 600,-.
              Szczególnie jeśli to telepraca...
              Oraz że szukała nasza studentka taniego pokoju dla siebie i synka w
              Palermo rok temu... Nie, zeby miało to w czymkolwiek przeszkadzać...
              Co z obecna sytuacją nie ma nic wspólnego, rzecz jasna.

              Jako, ze wątek ukazał sie również na Pomocnych to automatycznie
              sprawdziłam. I właściwie niewiele z tego wynika, prócz tego, ze
              dziewczyna decyzje już podjęła, a wymagania generalnie ma spore...
              • dzyndzolka Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 01:03
                To co wygooglowałaś raczej świadczy, że dziewczyna jest na etapie podejmowania
                tej trudnej decyzji, stara się zorientować w sytuacji. Jeśli będzie musiała
                oddać dziecko, to chyba lepiej, żeby wcześniej już poznała potencjalnych
                kandydatów na rodziców? Na innym forum dramatycznie szuka dziadków dla córeczki.
                Rok temu, gdy jechała do Palermo jej sytuacja była inna. Miała faceta, nie
                wiedziała o jego ciemnych sprawkach, nie była w ciąży z drugim dzieckiem, mogła
                sobie podróżować.
                Rozumiem, że sprawdzasz osoby oczekujące pomocy materialnej. Ale Masza szuka tu
                raczej rady, informacji.
                Nie wiem o co Ci chodzi. Nastawiłaś się tak na wszelki wypadek wrogo wobec niej.
                Obyś miała rację ze swoimi podejrzeniami, bo jeśli nie masz, to poważnie i
                niepotrzebnie ją krzywdzisz. Niepotrzebnie, bo Masza nie chce od nikogo pieniędzy.
                Zastanów się jak bezradnie musi czuć się osoba myśląca o oddaniu własnego,
                nienarodzonego dziecka. Zastanów się jak musiała się otworzyć by pisać o swoich
                wątpliwościach na forum publicznym.
                • bj32 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 23:13
                  "Nastawiłaś się tak na wszelki wypadek wrogo wobec niej."
                  Bzdura. Jeśli dokładnie przeanalizujesz moje posty to zauważysz, ze
                  nie wrogo, a ostrożnie, bo nie jestem pewna jej intencji. I tyle.
    • bj32 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:12
      Pozwól, że Cię spytam, co to znaczy:
      "dzieckiem, które nie ma ojca, tzn nie będzie go nigdy miało."
      Nie żyje? Nie wiesz, kto to? Innych możliwości nie widzę... Skoro
      piszesz, że odszedł, to chyba nie rozpłynął sie jednak we mgle.
      "zasiłek macierzyński nie starczy mi na opłacenie wyżywienia i
      mieszkania"
      Są inne możliwości.
      Dalej:
      "Jeśli pójdę do pracy to 1200zł mi nie pomoże."
      Policzmy:
      1200,- + alimenty [powiedzmy] 300,- + dodatek dla samotnej matki
      100,- + rodzinny na dwoje dzieci w wieku przedszkolnym w sumie ok.
      90,- to daje jakieś 1700,-.
      No fakt, willi z basenem za to nie kupisz i nowego peżota. Ale żyć
      za to mozesz z dwójką dzieci spokojnie.
      Zakładasz, ze dzieci będą chorować, Ty nie utrzymasz pracy i w ogóle
      na pewno Ci się nie uda.
      Poza tym jakoś to dziwnie:
      "Gdybym jeszcze mieszkała z matką, lub ojcem,"
      "mama lub tata pracują"
      Czy to znaczy, ze Twoi rodzice nie żyją razem? I nie da sie z nimi
      jakoś dogadać, zeby w razie czego jednak sie zaopiekowali dziećmi?

      "poradźcie mi, co w takiej sytuacji zrobić?"
      Nie wiem, co Ci poradzić. Możesz oddać dziecko do adopcji. Mozesz
      oddać nawet dwoje. Mozesz iść do domu samotnej matki z jednym bądź
      dwójką. Możesz iść do pracy i spróbować sobie poradzić. Mozesz
      porozmawiać z rodzicami, albo z ojcem starszego dziecka.
      Możesz mnóstwo rzeczy, chociaż trochę tu mało danych, żeby pomyśleć,
      co jeszcze możesz.
      Mozesz w końcu siąść i płakać, stwierdzic, ze robota za 1200,- Ci
      się nie opłaca i czekać, aż ktoś inny rozwiąże Twoje problemy, da
      pracę za 2800,- i w razie czego zajmie się dziećmi...

      Mam tylko nadzieję, ze jako studentka pedagogiki nie przeprowadzasz
      tu ankiety, czy nie robisz badań do pracy magisterskiej...
      • mamaemmy czytajcie moze cały wątek 20.01.09, 20:22
        a przynajmniej wszystkie wypowiedzi autorki bo ciagle ktos pyta o co chodzi z
        tym brakiem taty,a dziewczyna napisała,ze facet jest niebezpieczny -poczytajcie
        zreszta
        • 18_lipcowa1 to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 20:38
          jak mozna strzelic sobie dziecko z KRYMINALISTA????????????
          bo to chyba o takie niebezpieczenstwo chodzi/
          • deodyma Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 20:43
            18_lipcowa1 napisała:

            > jak mozna strzelic sobie dziecko z KRYMINALISTA????????????
            > bo to chyba o takie niebezpieczenstwo chodzi/
            mogla nie wiedziec, ze facet jest kryminalista. zreszta wiele kobiet pakuje sie
            w zwiazki z chlopami, o ktorych kompletnie nic nie wiedza. nie znaja ich
            nazwisk, adresow... nie znaja nawet rodzin swoich partnerow. kiedys jakas babka
            pisala na innym forum o tym, ze za tydzien ma slub a jej narzeczony po prostu
            zniknal. malo tego. nie wiedziala, gdzie go szukac, poniewaz nie wiedziala o nim
            kompletnie nic. nie znala jego rodziny, nie wiedziala, skad on w ogole jest...
            to dopiero porazka.
            • 18_lipcowa1 Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 20:55
              > mogla nie wiedziec, ze facet jest kryminalista. zreszta wiele
              kobiet pakuje sie
              > w zwiazki z chlopami, o ktorych kompletnie nic nie wiedza. nie
              znaja ich
              > nazwisk, adresow... nie znaja nawet rodzin swoich partnerow.


              To tym bardziej jak mozna zaciazyc z panem ktorego sie NIE ZNA?
              Nazwisko, adres, rodzina , potem zycie z osoba dlugi czas - a potem
              decydowac sie na dziecko...
              No matko boska, palnelabym sobie w glowe chyba gdybym zaszla z panem
              ktorego nazwiska ani adresu nie znam,,,



              Bo glupia byla ze sie nie dowiedziala.


              A to ze ktos jest kryminalista, nie takim co zaciagnal pozyczke albo
              ma alimenty do splacenia ale niebezpiecznym kryminalista mozna
              zauwazyc. To widac, po tym jak sie zachowuje, jakich ma znajomych,
              skad ma pieniadze, jesli nie pracuje, telefony, szepty, no
              proszeeeee Cie....Tylko trza slepym z milosci nie byc.
              kiedys jakas babka
              > pisala na innym forum o tym, ze za tydzien ma slub a jej
              narzeczony po prostu
              > zniknal. malo tego. nie wiedziala, gdzie go szukac, poniewaz nie
              wiedziala o ni
              > m
              > kompletnie nic. nie znala jego rodziny, nie wiedziala, skad on w
              ogole jest...
              > to dopiero porazka.
              • deodyma Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 20:57
                tez tego nie rozumiem
              • nangaparbat3 LIpcowa 20.01.09, 21:07
                ale niebezpiecznym kryminalista mozna
                > zauwazyc. To widac, po tym jak sie zachowuje, jakich ma znajomych,
                > skad ma pieniadze, jesli nie pracuje, telefony, szepty, no
                > proszeeeee Cie..

                Ty to sie filmow naogladałaś - ale zycie nie film, stety czy niestety, jednak.
                • 18_lipcowa1 Re: LIpcowa 20.01.09, 21:09

                  > Ty to sie filmow naogladałaś - ale zycie nie film, stety czy
                  niestety, jednak.


                  To chyba wlasnie Ty sie naogladalas,,,
            • nangaparbat3 Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 21:05
              A ja myślę, że jak sie jest PRAWDZIWYM kryminalistą, to nawet najblizsza rodzina
              o tym nie wie.
              • 18_lipcowa1 Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 21:11


                > A ja myślę, że jak sie jest PRAWDZIWYM kryminalistą, to nawet
                najblizsza rodzin
                > a
                > o tym nie wie.


                A ja mysle ze jak sie jest PRAWDZIWYM KRYMINALISTA to sie dba o to
                by do sadu trafiac jak najrzadziej,,,
                Tutaj pan sie mogl liczyc z tym ze pani poda go o alimenty

                TY to sie filmow naogladalas.Rodzina prawie zawsze WIE.I najczesciej
                sie na to godzi, o zgrozo.
                • nangaparbat3 Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 21:17
                  Moze i masz rację.
                  Ale to nie znaczy, ze dziewczyna wie, ze ta konkretna wiedziala.
                  Nie ma powodu jej dowalac.
                  • 18_lipcowa1 Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 21:19
                    No przeciez napisala ze jest niebezpieczny. To chyba wiedziala?
                    • nangaparbat3 Re: to w takim razie inaczej,,,, 20.01.09, 22:40
                      Teraz już wie.
                      To nie to samo.
        • bj32 Re: czytajcie moze cały wątek 20.01.09, 22:36
          Tak niebezpieczny, ze nie da sie go wpisać jako ojca i podać o
          alimenty? Mafia pruszkowska? Podobnoo siedzi? Bo zabrała go policja?
          Czyli jednak można. Jest na niego sposób, a dziewczyna pod opieką
          prokuratora.
          A jak on sie dowie za dwa lata czy pięć, że ma dziecko i nagle się w
          nim ojcowskie uczucia obudzą to co? Nie zrobi sie niebezpieczny?

          Nie wiem, mam bardzo mieszane uczucia, bo trochę tu sprzecznych
          informacji.
          • rita75 Re: czytajcie moze cały wątek 20.01.09, 22:44
            > Tak niebezpieczny, ze nie da sie go wpisać jako ojca i podać o
            > alimenty? Mafia pruszkowska? Podobnoo siedzi? Bo zabrała go
            policja?

            Chodzi o cosa nostre...tym razem bez linków.
            • bj32 Re: czytajcie moze cały wątek 20.01.09, 22:51
              Myślisz? Że niby z tego Palermo? Czy czego tam, gdzie dziewczyna
              chciała studiować? Eeee... Chyba nie, bo to wtedy nie prokurator, a
              Intepol czy inne CIA.
              Nie no, żarty żartami, nie wątpię, ze dziewczyna ma problem, ale na
              moje oko i trochę wygodna... Jak za 1200,- plus zasiłki [wyliczenie
              wyżej] nie przeżyje z dwójką dzieci to ja nie wiem, jak ja za
              podobną kwotę na wynajmie żyję z jednym dzieckiem niepełnosprawnym i
              jednym dorosłym facetem...
              • mama-maxa Re: czytajcie moze cały wątek 20.01.09, 23:02
                no i tu sie z Toba zgadzam...cos tu nie tak, za 2000 to my zyjemy we
                trójkę i zyjemy, nie ma źle, ale tez zyjemy na naszym poziomie - dla
                nas odpowiednim.

                Jakbysmy mieli nóż na gardle to wszystko jedno jaka praca, każda się
                przyda.

                Panna szuka rodziców dla córeczki czy tez opiekunów dla siebie,
                którzy by ją poutrzymywali trochę...

                Ahhh cięzko, a wogóle panna nam zniknęła jakoś...
                • bj32 Re: czytajcie moze cały wątek 20.01.09, 23:17
                  Toteż i to zniknięcie mnie zaskakuje...
                  Nie chcę sie chwalić, ale ostatnio trafiają mi sie osoby w rozmaitej
                  sytuacji, ale zazwyczaj te, które "podlegają sprawdzeniu", a
                  sumienie mają nieczyste to potrafią i nicka zlikwidować, byle się
                  nie tłumaczyć. Zwłaszcza, jak o pomoc proszą nie z teorii zasiłków
                  czy rzeczową, a finansową.
                  Jestem w stanie uwierzyć, ze ktoś za dwa klocki nie przeżyje w
                  Warszawie, bo tam drogo upiornie. Wrocław, Szczecin, Kraków
                  kolejne... Ale we Wrocławiu właśnie sobie żyję i żyję. Głodem nie
                  przymieram, jak sie uprę to i do kina i na pizzę sie da wyskoczyc...
                  Gdzie dwie osoby dorosłe i obie zjeść muszą sporo. I kredytu do
                  spłacania by się człowiek doszukał... Dlatego tak nie do końca
                  jestem przekonana, na ile ta historia jest prawdziwa i ma źródło w
                  niedoborach rzeczywistych, a na ile jest efektem przyzwyczajenia do
                  wyższych standardów, bądź przykładowo doświadczeniem z zakresu "jak
                  pieluszkowe zapalenie mózgu wpływa na trzeźwość myślenia i chęć
                  pomocy młodych emamuś?"...
                  • mama-maxa nie mogę.... 20.01.09, 23:21
                    otóż to...empatia zdrowe uczucie, ale jej nadmiar tu bardzo
                    niezdrowy.

                    Panna zniknęła, wizytówki brak, reszty postów tez się trudno
                    doszukać,tylko jeszcze na n-k jest i tam (nie obraxcie się) nie
                    wygląda na biedną, pokrzywdzoną dziewczynę.

                    Ja wiem, że potrzebującym trza pomóc, owszem, ale tym serio
                    potzrebującym, co to robią wszystko co w ich mocy, a zycie i tak im
                    daje w dupę, ale nie takim co to sie nie chce, bo inni pomogą, bo im
                    sie należy...cholera taka postawa pasożyta mnie strasznie wkurza!!!

                    Każdemu na początku jest trudno, ale jakoś zyjemy i robimy wszystko,
                    aby iść ku lepszemu, a nie pasożytujemy na czyjejs dobroci.
                    • dlania Re: nie mogę.... 21.01.09, 06:42
                      Jak reszty postów brak?
                      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=masza28&y=0&x=0
                      Sa - dziewczyna szuka pomocy na rózne sposoby, na nikim nie chce pasozytować! Ae
                      nie siedzi caą dobę na ematce i sie nie wdaje w pyskówki z nami - no cóz, jej
                      "strata"...
                      • bj32 Re: nie mogę.... 21.01.09, 13:09
                        Są posty. 6. Trzy z grudnia i trzy z wczorj.

                        Dlania, ja nie neguję, że jej jest potrzebna pomoc. Ja nie twierdzę,
                        że ona sobie sie nie stara radzić czy chce pasożytować. Ja tylko
                        stwierdzam, że wszystkie znaki na ziemi i niebie, a ściślej: na
                        necie wskazują, że jeśli komuś sie nie opłaca iść do roboty nawet za
                        1200,- to ten świat głupieje. Bo niektórzy żyją za 700,- z rodziną,
                        a innym do tej pory było tak dobrze, że im sie w tyłkach
                        poprzewracało i wolą oddać dziecko do adopcji niz iść do roboty,
                        wziąć sie za swoje życie i tak dalej. Bo jak to? Można było
                        studiować, jeździć do Włoch i co tam jeszcze, a teraz za dwa klocki
                        sobie samodzielnie radzić? Sie nie da...
                        • dlania Re: nie mogę.... 21.01.09, 13:25
                          No bo dziewczyna by chciała łatwo, pewnie i bezpiecznie. Żeby sie
                          nie zastanawiać, od kogo pożyczyć, skąd na czynsz czy jak wyżyć za
                          dyche dziennie (mnie sie udawałowink). Młoda to i złudzenia ma, że
                          tak bezstresowo sie da. Jeśli myśli, że oddanie dziecka do adopcji
                          oszczędzi jej stresu to sie pewnie myli.
                          Ale podawanie jej danych adresowych, konta na nk itd to bezcelowe
                          chamstwo było.

                          Bj, prześwietny masz ten drugi cytat w sygnaturce, co popatrze to
                          lejewink
                          • rita75 Re: nie mogę.... 21.01.09, 13:36
                            > Ale podawanie jej danych adresowych, konta na nk itd to bezcelowe
                            > chamstwo było.

                            rozwin jeszcze z tym chamstwem- pliss, szczegolnie, ze to byly dane
                            ogolnodostepne, ktore mogl znalezc KAZDY
                          • bj32 Re: nie mogę.... 21.01.09, 13:37
                            25 lat, pięcio- czy sześcioletni dzieciak, skończona pedagogika, dwa
                            nieudane związki... Złudzenia? To nie wiem, czego potrzeba, zeby się
                            złudzeń pozbyc. Moze ja za długo żyję i nie pamiętam, jak to jest
                            mieć złudzenia.

                            Podawanie danych z NK... Ja tego nie uważam za chamówę. Fakt,
                            konieczności nie ma, każdy sobie moze wyguglać. Ale wejdź kiedyś na
                            Pomocne, to zobaczysz, czemu to służy. Tu niekoniecznie, ale bywa,
                            ze sie przydaje aż cudnie.

                            Dziekujęsmile Który cytat? Ten z Mali.sy?wink
                            • dlania Re: nie mogę.... 21.01.09, 15:03

                              Rita, skoro sie dziewczyna podpisuje na forum jako Gosia i adres
                              mailowy to zapewne pod takim chce pozostać i więcej danych nie chce
                              podawać na forum, wraz ze swoją historią.Jakby chciała dziewczyna
                              toby podała linka do strony ze swoją ofetą.
                              Mnie nigdy do głowy nie przyszło szukanie w necie czyichś danych -
                              czy to po mailu, czy na nk.
                              Powtórze się - kilkadziesiąt osób z tego forum da sie w ten sposób
                              wyszpiegować, tylko po co? (nie udzieliłas mi odpowiedzi poprzednim
                              razem, licząc na mój pomyślunek - przeliczyłas się, bo ja dalej nie
                              wiemwink) Na pomocnych mamach to ja rozumiem po co. A tu? Wszystkich
                              tak sprawdzasz, Rita? Normalnie strachwink

                              https://www.gify.org/bazagif/krowy/bovi021.gif
                              "Gdyby nie Internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu
                              idiotów" [S. Lem] (sygnaturka ukradziona od Wilmy.Flinstone)
                              • rita75 Re: nie mogę.... 21.01.09, 18:38
                                A tu? Wszystkich
                                > tak sprawdzasz, Rita? Normalnie strachwink

                                Podanie adresu e-mail to upublicznienie danych- sama to zrobila.
                                Poza tym od razu "sprawdzasz"...to bylo jedynie dolozenie klocka do
                                ukladanki. Jezeli ktos obraza iteligencję- to rodzą się pytania...to
                                tyle, dzIekuje za uwage wink
    • gacusia1 A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 20:21
      tekst z rysunkowej anegdoty
      "-Tato,bede ojcem.CO mam robic?
      -Nie uwazales jak robiles to teraz rob,jak uwazasz!"
      • wieczna-gosia Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 20:23
        I mozna sie ponapawac ze az TAKA kretynka sie nie bylo... poczucie wyzszosci-
        bezcenne....
        • 18_lipcowa1 Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 20:40
          a mozna
          jak mam zly dzien, jakis beznadziejny, kiedy wszystko mnie wkurza,
          zlosci albo czegos zaluje w zyciu

          to wlasnie wchodze na takie watki
          i momentalnie mi sie samopoczucie poprawia
          nic na to nie poradze heh
          • mama303 Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 21:24
            18_lipcowa1 napisała:

            > a mozna
            > jak mam zly dzien, jakis beznadziejny, kiedy wszystko mnie wkurza,
            > zlosci albo czegos zaluje w zyciu
            >
            > to wlasnie wchodze na takie watki
            > i momentalnie mi sie samopoczucie poprawia
            > nic na to nie poradze heh

            socjopatka? Można próbować leczyć
            • 18_lipcowa1 Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 21:31

              > socjopatka? Można próbować leczyć

              ale po co? Mi z tym dobrze
              • mama303 Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 21:39
                18_lipcowa1 napisała:

                > ale po co? Mi z tym dobrze

                Wydaje Ci się.
                • 18_lipcowa1 Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 20.01.09, 21:47

                  > Wydaje Ci się.

                  to Tobie SIE WYDAJE
      • czar_bajry Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 21.01.09, 01:47
        Prawdę mówiąc, nie wiem co mam myśleć o tym wątku.Przeczytałam go od deski do
        deski i moje wnioski nie wypadły różowo.
        Jeżeli to prawda to bardzo współczuje autorce.
        Niestety mam wrażenie że dziewczyna zbiera materiały do pracy magisterskiej.
        Jakoś trudno mi uwierzyć iż osoba wykształcona dopiero na miesiąc przed
        rozwiązaniem zaczyna martwić się o swój i dzieci los.
        Jeżeli pracowała a tak wynika z treści to:
        1. Zasiłek porodowy-1000zł
        2. becikowe-1000zł
        3.świadczenie macierzyńskie -? ale jakaś kwota przez ok 6 mieś wpadnie
        4.Świadczenia rodzinne na dwoje dzieci- 112 zł
        5. Po upływie macierzyńskiego świadczenie opiekuńcze ok 400zł.
        6. alimenty na pierwsze dziecko- nie znam kwoty
        7. zasiłek dla samotnych rodziców- 170 zł, jak ojciec nieznany a matka samotna
        to się należy.
        Może nie są to wielkie kwoty ale można za to przeżyć, pomijając już fakt że ze
        znajomością jęz. obcego korepetycje można dawać w domu, jakieś tłumaczenia też
        pewnie by się znalazły, z takimi możliwościami naprawdę nie widzę powodu do tak
        dramatycznych decyzji jak oddanie dziecka do adopcji.Też poszperałam w necie, i
        zbierając to wszystko do kupy, uważam że zostałyśmy królikami doświadczalnymi.
        • mama-maxa czar_bajry :) 21.01.09, 09:41
          przeczytajcie post czar_bajry, to nie jest jakies tam teoretyzowanie
          tylko czyste fakty i teraz się inaczej spogląda na cały ten wątek...
        • bj32 Re: A ja bede zlosliwa i zacytuje 21.01.09, 21:28
          Moment. Porodowy i becikowe nie wpada co miesiac, a jednorazowo. Na
          wyprawke starczy. Nawet zostanie, bo człowiek rozsądny nie lata po
          najdroższych sklepach, tylko od znajomych czy z drugiej ręki na
          allegro kupuje taniej.
          Świadczenie rodzinne: skad Ci się wzięła kwota? Zasiłek rodzinny na
          dziecko w wieku szkolnym to o ile wiem faktycznie jakieś 60,-,
          młodsze 43,- ...no fakt, stówka wpada...
          To świadczenie po macierzyńskim to zawsze sie należy? Czy tylko
          kiedy nie można podjąć pracy? Masz jakieś rozsądne linki do
          tych przepisów? Bo ja zbieram...

          No, ale załóżmy... No to powiedzmy mamy to, co wymieniłaś na co
          miesiąc [bez becikowego i porodowego], w sumie 682,- plus alimenty,
          niech bedzie pi razy oko 300,- W sumie prawie tysiąc. Na trzy osoby
          nie za bogato. Chyba, zeby jeszcze dołożyć te 1200,- czy choćby i
          1000,- zarabiane, No to znowu wychodzi ok. 2000,- i znowu się
          dziwię...
          • czar_bajry Re: bi32 22.01.09, 00:00
            Zasiłek rodzinny 48zł na dziecko do 5 lat, 64 zł od 6-18 lat,68 zł od 19-24
            lat.400 zł dodatku z tyt. opieki nad dzieckiem przysługuje w okresie korzystania
            z urlopu wych. rodzinom które mają przyznany zasiłek rodzinny i prawo do urlopu
            wych.jest przyznawany do 24 mieś na jedno dziecko.Zasiłek macierzyński
            przysługuje kobietom zatrudnionym na umowę o pracę/ również na czas określony
            lub na czas wykonywania określonej pracy, z którymi umowa o pracę została
            przedłużona do dnia porodu/, członkom KRUS, wykonującym pracę na podstawie umowy
            agencyjnej lub umowy-zlecenia oraz osobom z nimi współpracującym, prowadzącym
            pozarolniczą działalność, opłacającym składki na ubezpieczenie chorobowe
            /obowiązkowo lub dobrowolnie/.Wypłacany jest przez 20 tyg. na jedno, 31 na
            dwoje, 31-37 tyg. na 3,4,5 dzieci oczywiście przy jednym porodziesmiledostajesz
            100% wynagrodzenia. Poszukaj na stronach ZUS tam jest więcej.
            Pozdrawiamsmile
            • czar_bajry Re: sorki oczywiście bj32 22.01.09, 00:01
              reszta j.wsmile
    • agatar-m Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:22
      mamaalex napisała:

      > a na naszej klasie są też i fotkismile jakos mi to trollem zajeżdżauncertain

      ...mi jakos też zaczęło coś przesmierdywać wink
      • dlania Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:34
        Nie wiem, czy jako troll podałaby własny adres i podpisała sie własnym imieniem.
        Nawet jesli szanse sa niewielkie, że kogoś sie skrzywdzi, to czy warto?
        • nangaparbat3 warto 20.01.09, 20:39
          Mamy juz tu teraz klasyczne polskie piekielko-bagienko.
          Niedobrze mi.
          • rita75 Re: warto 20.01.09, 20:41
            > Niedobrze mi.

            to se rzygnij
          • dlania Popatrzcie na inne jej posty 20.01.09, 20:43
            szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=masza28&y=0&x=0
            Gdzie tu trolling? Gdzie tu prowokacja, wyzwanie, chamstwo?
            • bj32 Re: Popatrzcie na inne jej posty 20.01.09, 22:43
              Różne są trolle. Nie muszą być chamskie. A podać własny adres? Czemu
              nie? Wiesz, w sumie to nieczęsto się trafia, żeby ktoś po napisaniu
              jednego czy dwóch wątków był dokładnie trzepany na całym necie.
              Możesz mi wierzyć: na Pomocnych przerobiłam to gruntownie. Nie tylko
              przez gugla, ale i przez wyczajkę.
              I z przykrością informuję, że kilka osób musiałam zniechęcić do
              zgłaszania sie po pomoc...indifferent
    • olinka20 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:28
      No pan trzymajacy dziecko taki karkowy jestsmile
      • mamaalex Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 20:30
        no i te drzwi od samochodu z dziurami ,pewno to po kulach z broni palnejsmile
    • 1beata31 witaj maszka 20.01.09, 21:17
      nie czytaj tych super mam ,kobiet, kochanek, kucharek,żon ,praczek.
      Nie zależnie od tego co która napisze to jest jak jest i trzeba
      znależć rozwiązanie.A więc opieka dofinansowuje wynajęte mieszkania
      koleżanka dostaje 400zł do mieszkania ,jako samotna twoje dzieci
      będą miały pierwszęstwo w przedszkolu i w żłobku,wiem że spokuj
      dzieci jest najważniejszy ale alimenty też są ważne jak tatuś siedzi
      na państwowych wczasach to podajesz go normalnie do sądu o alimenty
      on tam dostanie wezwanie i go dowiozą a jeśli nie dostanie odpis z
      wyroku sądu i jak będzie pracował w więzieniu to tobie będą
      przysyłali alimenty tylko ewentualnie musisz powiadomić o tym zakład
      karny. I głowa do góry ! Dasz radę
      • lubie.garfielda Re: witaj maszka 21.01.09, 00:18
        Zdawało mi się że jej nie chodzi o aktualne miejsce "zamieszkania" i
        brak pracy tatusia ale o to, że wolałaby nawet mu nie pisnąć o
        dziecku.
    • figrut Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 21:37
      Jest taka możliwość, abyś w wyjątkowej sytuacji oddała dziecko tymczasowo do
      domu dziecka. Nie jest to dobre rozwiązanie, ale lepsze niż oddanie do adopcji i
      żal na całe życie.
      Lipcowa, jak przywożą człowieka z wypadku samochodowego do szpitala, to lekarze
      się nad nim nie pastwią wypominając, że zbyt brawurowo jechał, tylko robią mu
      operację i ratują życie lub zdrowie. Stało się, a rozlanego mleka nie zbiera się
      ponownie do butelki, tylko sprząta plamę po nim.
      Niektóre z Was nie zrozumiały autorki - ojciec teoretycznie jest, ale zamieszany
      jest w jakieś ciemne sprawy o których autorka wątku wcześniej nie wiedziała i
      lepiej będzie dla niej i dla dzieci, jeśli stanie się dla niego niewidzialna,
      gdyż może im coś złego grozić z jego strony.
      Nie wiem jak jest teraz, ale dwa lata temu można było wpisać "ojciec nieznany" i
      alimenty z opieki przyznawali. Samotne matki mają zasiłki z opieki, jeśli nie
      należy im się zasiłek dla bezrobotnych. Nie są to wielkie pieniądze, ale jest na
      wegetację i jakoś przeżyć do lepszych czasów się da. Możesz też pisać do opieki
      o dopłatę do mieszkania.
      • dlania Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 21:40
        figrut napisała:
        > Niektóre z Was nie zrozumiały autorki -

        Niektóre z nas nie raczyły przeczytać dokładnie pierwszej wypowiedzi autorki,
        ani żadnej nastepnej - i stąd problem, nie z braku zrozumienia.
      • emigrantka34 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 22:42
        alimenty to sie przyznaje od ojca, a nie z opieki. z opieki mozna
        dostac co najwyzej zasilek.
      • gacusia1 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 00:13
        figrut napisała:

        > Lipcowa, jak przywożą człowieka z wypadku samochodowego do
        szpitala, to lekarze
        > się nad nim nie pastwią wypominając, że zbyt brawurowo jechał,
        tylko robią mu
        > operację i ratują życie lub zdrowie.

        I tu nie masz racji,moja droga ,-) Gdy przyjeto mnie na pogotowiu z
        rozcharatana warga po napadzie,lekarz najpierw powiedzial
        "Po cholere o tej porze lazisz po ulicy?"-wracalam z pracy.
        A gdy nie moglam zapanowac nad drgawkami calego ciala to wrzasnal na
        mnie "jak sie nie uspokoisz w tej chwili to ci z drugiej strony
        przyloze!!!".
        • doral2 Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 19:26
          eno, a nie zapytał najpierw czy w ogóle jesteś ubezpieczona?

          dla mnie ten wacik grubymi nićmi szyty... sam fakt tak niebezpiecznego tatusia,
          że aż o nim myśleć nawet nie można, jest podejrzany....
          • carrymoon Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 21:44
            doral2 napisała:
            . sam fakt tak niebezpiecznego tatusia,
            > że aż o nim myśleć nawet nie można, jest podejrzany....

            tak na moje oko to jeśli tatuś taki niebezpieczny to podawanie swojego maila tak
            beztrosko wszędzie jest szczytem głupoty jak również pisanie o swoich planach
            dotyczących adopcji dziecka

            na dodatek jeszcze pisanie, że niebezpieczny. To tak jakby się prosiła sama o
            kłopoty albo.............. podkolorowała sytuację dla większego efektu
            • mama-maxa Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 21.01.09, 22:05
              noooo, bo niby tatus nie może się dowiedzieć, że ona w ciązy itd, a
              potem można ją wszędzie znaleźć bez najmniejszego problemu...uncertain

              poza tym - 25 lat to dorosła kobieta, wie co robi... a ten jej
              dramatyczny wybór to juz chyba dokonałauncertain
    • denea Re: Stoję przed dramatycznym wyborem.Pomóżcie 20.01.09, 22:09
      Wiesz co, przykro mi, że się babki tak nad Tobą nawytrząsały sad
      Rozumiem, że sytuacja wydaje Ci się dramatyczna, ale jak dziewczyny
      pisały, masz sporo możliwości skorzystania z pomocy. Począwszy od
      alimentów - rozumiem, że prokurator doradził, żebyś "zniknęła" - ale
      dowiedz się jeszcze jak to jest z alimentami, kiedy ojciec jest
      nieznany.
      Nic mądrzejszego niż poprzedniczki Ci nie napiszę, chciałam
      właściwie powiedzieć jedno: trzymam kciuki bardzo mocno. I szczerze
      życzę, żeby Ci się poukładało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka