montechristo4
22.01.09, 16:47
Obejrzałam kilka razy z nudów, bo lubię angielski oryginał (nie
wiem, jak się nazywa, taki z przesymatycznym azjatyckim stylistą).
No i wkurzyła mnie ta Bojarska. Biedne te babki w jej programie, bo
stylistka nie dostrzega ich urody, widzi tylko za dużo kilogramów,
złe nawyki jedzeniowe itd. Poza tym odniosłam wrażenie, że gdyby jej
pozwolili, pogardzałaby nimi i powiedziałaby wprost, że są
obrzydliwe, grube świnie i to niesłychane jak mogły się tak upaść.
Tylko krytyka, krytyka i krytyka.
Dlaczego angielski program mówi o akceptacji swojego ciała,
jakiekolwiek ono by nie było - a przeważnie nie jest doskonałe? A
polski odpowiednik - konbiety mają dostosować się za wszelką cenę do
kanonu p. Bojarskiej.