Dodaj do ulubionych

Małżeństwo mi się sypie

26.01.09, 21:43
w sumie bez powodu.
albo widocznego powodu.
zaraz ktoś złośliwy mi napisze, że powodem jest długonoga blondynka.
mój mąż nie lubi blondynek tongue_outtongue_out

której drynia?? upijemy się na smutno

i

wyginam ciało śmiało
wyginam ciało śmiało
--
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 21:48
      Mam w pamięci jeden złośliwy i personalny post w moim kierunku
      twojego autorstwa.I nie było miłe
      I jedyne co mogę ci teraz napisac to...może nie jest tak źle?Może to
      chwilowy kryzys w związku związany z rutyną, zmęczeniem, cięzką
      codziennością i problemami?
      Jeśli kochasz -albo gdzieś tam tli się w tobie coś na kształt tego
      uczucia..jeśli mimo wszystko zależy ci na tym facecie, obok
      którego/z którym sypiasz to...spróbuj walczyć jesli masz siłę
      Ale to nie dzisiaj. Od jutra. Dzisiaj pijemy i spadamy na dno..
      Piję i solidaryzuję się z tobą bo kiedyś tez przezywałam taki
      spadek..

      Winko ?
      • marty_chce_do_dzungli Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 21:52
        Może być.
        Byle nie wytrawne.


        Dzięki i przepraszam guderianka. Dobrze że nie podjęłaś walki.. bo bym napisała
        głupoty a potem się wstydziła.

        Ja tego monsza mojego wciąż bardzo kocham i chyba on mnie. Tylko, że idziemy w
        innych kierunkach, on za parę miesięcy będzie panem prezesem w WMK a ja wywalona
        na bruk, bezpłodna, gruba ...
        nie mówi, ale chyba zaczyna się mnie wstydzić.
        alem się rozpisała, jutro będę pisać do moderacji o usunięcie posta.
        • guderianka Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 21:58
          No i dobrze, że nie wytrwane bo ja też słodkie lubię. W lodówce
          akurat martini jest. Polewam--.nadstawiaj
          • marty_chce_do_dzungli Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:07
            E raczej nie widzi. Pokazuje mi bez przerwy a patrz to Monika XX ma dopiero 25
            lat a jest już dyrektorem finansowym, a to sekretarka Julcia tuż po studiach,
            ładniej ubrana i umalowana od mojej żony. Powiedziałam, że nie życzę sobie
            takich komentarzy, ale dziś znowu zaczął to wzięłam z siatki paczkę serków dla
            dziecka (staliśmy przed garażem -wracaliśmy z zakupów) i jak jebłam w to
            wypasione zaku...one auto.

            A stało się tak
            choroba
            operacja
            mega nadwaga
            wilczy bilet z pracy
            siedzenie w domu
            depresja

            • guderianka Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:14
              facet-jak każdy-jest PROSTY
              obraca się w takim a nie innym świecie, widzi takie a nie inne
              kobiety i siłą rzeczy porównuje je do kobiety najbliższej -własnej
              żony

              A ty jesteś w połowie sukcesu -bo wiesz skąd problem. Zauważ, że to
              nie małżeństwo się sypie ale ty wewnetrznie. Potrzebujesz dobrego
              lekarza terapeuty który zacznie od tego co napisałaś na końcu. A
              więc depresji.To jest klucz do wszystkiego a więc nowego spojrzenia
              na świat, wyjścia z domu i do żywych ludzi,nabrania chęci nałożenia
              fajnego ubrania, zadbania o wagę ze względów zdrowotnych by nie było
              dalszej operacji i nawrotu choroby

              Gdzie mieszkasz marty?
              • marty_chce_do_dzungli Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:19
                Gdzie mnie praca męża rzuci.
                Różne miejsca bywały Pomorze, Wawa, Częstochowa, przerabiałam też opcje żona bez
                męża smile, aktualnie (?) Górny Śląsk.
                • guderianka Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:22
                  Żesz..widzisz-za daleko by iść na prawdziwe wino
                  Ale net skraca odległości-jakby co pisz
                  I idź po pomoc. Bo potrzebujecie jej. I ty, i mąz i dziecko. Nie
                  jest fajnie mieć smutna mamę, szkoda czasu na smutek. Trzeba działać
                  Ale to jutro
                  Dzisiaj--druga lampka--big_grin
                  • marty_chce_do_dzungli Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:23
                    O tak, tak.
                    <leci pędem do lodówki>
                    nie ma jak winko.
            • babcia47 Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 23:31
              hmm..kocha?..i chce miec laskę?..to niech zapewni opiekunke do
              dziecka cobyś sobie po fitnesach pobiegała, zafunduje troche
              specyfików z firmy z herba w nazwie (o ile lekarze nie zabronią)to i
              Tobie się poprawi samopoczucie, gdy wypadniesz z domu nawet gdy nie
              będzie widocznych skutków..a tak nawiasem mówiąc to większośc panów
              mniej lub bardziej podswiadomie wolą te puszyste, co to jest po czym
              pogłaskac..tylko taka głupia moda nam się zrobiła na
              anorektyczki..jak odpoczniesz i wyzbędziesz się depresji, to inaczej
              będziesz do wszystkiego podchodzić, humor Ci wróci, poczucie własnej
              wartości.. i pan małzonek doceni, a może sie nawet zawstydzi (jak
              nie to fundnij sobie wielbiciela i niech sie wścieka z zazdrosci)..
              a tak pozatym myslałby kto, ze panie żony prezesów to takie "laski",
              te które znam i znałam były kobietami z klasą, inteligencją i
              poczuciem humoru ale nie klekocące kosćmi i jedynie "wyglądające i
              pachnące".
        • gacusia1 Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:57
          Kryzys to rzecz ludzka ale wiesz co jest wazne? By oboje CHCIELI
          temu zaradzic. WIem to z doswiadczenia. Czasem musi dojsc do
          ostatecznosci aby ktores w zwiazku sie "ocknelo". Moze warto sie
          zastanowic czego od siebie oczekujecie i czy jest szansa by to
          spelniac? Trzymaj sie dzielnie! Poprosze dzin z tonikiem.
      • doral2 Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 21:54
        piffka?

        może nie wszystko stracone i da się wyprostować. rano świeższym okiem spojrzysz
        na to i może coś wymyślisz...
        najlepszego!
    • swie-tlik eee 26.01.09, 21:50
      to taka prowokacja??? wink
      może za dużo pijesz i masz za dużą wyobraźnię...??! wink

      a jeśli na serio
      to
      rzuć kieliszek
      i
      załóż rekawice bokserskie bo powalczyc trochę trzeba!

      zaczynamy!
      FLESZE!FLESZE!FLESZE!
      "proszę paaaaństwaaaa
      w prawym narożniku w czerwonych spodenkach "marty_chce_do_dzungli"
      a
      w lewym, w niebieskich....* "

      *tu należy coś wstawić odpowiednio do sytuacji
      • mama-maxa Re: eee 26.01.09, 21:53
        a ja sie z wami napiję, nie będę nic pisała, moralizowała, po prostu
        napije sie w imię miłoścismile
        • nadrugiemiania dołączam się 26.01.09, 22:18
          i też piję.Mój mąż wprawdzie prezesem nigdy nie będzie, a ja mam
          studia skończone,ale czuję dokładnie to co autorka.I mój mąż też mi
          dowala i mam już dość i zaczęłam się cieszyć , gdy z domu wychodzi
          i ...wiele jest jeszcze tych i...a na koniec sie upiję.
        • florydeczka Re: eee 26.01.09, 22:22
          no ja sie tez napije tzn juz pije smile moj tez mnie tak zak...wil ze
          normalnie rece opadaja,to samo a Krysia to pracuje a ty nie
          (pracowalam przez 6 lat swiatek piatek i niedziela) ale prace
          stracilam bo firma sie rozleciala ,a gruba jestes (no pewnie cale
          55kg) .A jeszcze bylismy u znajomych w sobote to tak sie napil ze
          zostawil mnie w domu i poszedl sobie do strip club!! do 5 rano i
          wiecie co ? po 18 latach mam dosc ,depresja itp ciagle jestem
          najgorsza ale wiecie co dziewczyny ? nie dam sie ,kiedys wyjde z
          domu ,wezme Izke pod pache i tyle nas zobaczy smile
          no to polewajcie ,niektore chlopy sa niewarte i niewarto sobie
          odbierac zycie prze idiotow
    • babowa Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:23
      hej marty!
      ja tez kiedys żaliłam się tu, że zbliża sie chyba koniec mego
      małżeństwa i wszystko mi sie w srodku rozpadało.I nie widziałam juz
      nas jako nas ale minęło troche czasu i jestesmy.Raz lepiej raz
      gorzej ale razem i moze nawet powoli wyłazimy na prostą.
      I nie rozpisuj sie tu za bardzo, bo mało dostaniesz życzliwych
      porad ,więcej bedzie durnych lub pustych komentarzy .
      Trzymaj się,znam uczucia i mysli które Ci teraz towarzyszą, nie
      jesteś sama.
      • nadrugiemiania babowa 26.01.09, 22:24
        ????ty wiesz!!
        • aaadddaaa83 Marty... 26.01.09, 22:34
          łączę się z Tobą w bólu, smutku, itp., itd.

          Popijam winko i wznoszę toast za Nas: śliczne, mądre, inteligentne i bystre
          kobitki, które mają za mężów właśnie takich dooopków!

          I jak coś to pisz tu śmiało, jest wiele dziewczyn, które jednak napiszą coś
          miłego, w dooopce z tymi co mają idealnych mężczyzn, idealne dzieci i idealne
          domy i piep...ą tu trzy po trzy.
          • socka2 Re: Marty... 26.01.09, 22:40
            Marty, mialam dzisiaj nie pic, ale posolidaryzuje sie z Toba i
            chlupne lampe wina smile
            i trzym sie dzielnie!
    • mearuless zebro kochana 26.01.09, 22:33

      co ty mi tu pier***isz?????
      ty jestes zajefajna kobita z niesamowitym poczuciem humoru...
      ot nawalilas sie na smutnosmilesmilesmile
      a ja mojemu kiedys obcasem w auto kopalam i oplulam mu szybe bo mnie tez ostro
      wkurzył.... chwalic sie nie ma czym ale juz wie zeby nie klocic sie ze mna w auciesmile
      taka fajna babka a pierniczy bez sesu...
      juz jedna taka byla co mowila ze to jej ostatni dzien zycia a pozniej opowiadala
      jakiego ma meza cudownego...
      gupie baby.........
      • florydeczka Re: :-) 26.01.09, 22:43
        no kurde z tym pluciem na szyba to bombasmilenormalnie ide na parking
        >>z piwkiew a co ,bedzie wiecej plucinsmile
        • florydeczka Re: :-) 26.01.09, 22:43
          oj bedziemy miec kaca jutrosmile
      • gacusia1 Maruless 26.01.09, 22:59
        albo ja za duzo tego dzinu albo Ty cos nie teges...Jaka ZEBRA? Ja tu
        jej postu ani jednego nie widze...
        • mearuless bo ja jestem detektyw:) 26.01.09, 23:01

          marty to ta zebra z madagaskarusmilehehehehhe
          • gacusia1 Ooooooooooo!!!!!!!!!! 27.01.09, 01:33
            Ja nie ogladalam....To jednak nie ten dzin,uff...
    • ez-aw Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 22:59
      To ja też piję. I też będę mieć kaca wink Ale za to by ułożyło Ci się życie warto wypić.
    • deela Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 23:04
      ech procz rozmowy nie wiem co doradzic
      i uwazam ze tobie czystej trza a nie jakiegos tam wina
      • bi_scotti Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 23:35
        Upijac sie nalezy na wesolo, upijanie sie na smutno to strata
        procentow!
        Ja przeszlam kiedys przez doswiadczenia przeciwne - to ja sie
        karierowalam, wychowywalam dzieci, odkladalam dudki na lepsza
        przyslosc a ten chlopina moj ukochany a to sie uczyl malo
        skutecznie, a to byl na bezrobociu, a to dziecko w parku zgubil
        (dluga historia wink ) - no, ogolnie mial taki jakis dupowaty okres
        choc w sumie wstydu nie przynosi wink To Go wtedy motywowalam jak
        umialam ale teraz mysle, ze pewnie moze zle. Ten Twoj facet, Marty,
        tez pewnie Cie probuje motywowac, podnosic na duchu i pewnie sam nie
        wie jak. Bo wiesz, jak sie czlowiekowi udaje a partner kuleje, to
        sie czlowiek CZUJE WINNY i chcialby te wszystkie troski partnera
        wziac na siebie. Bo sie czlowiekowi wtedy (glupio!) wydaje, ze on
        sam z tymi troskami partnera poradzilby sobie trzasku-prasku. Jest
        to, oczywiscie, zludne poczucie ale jest. Ty Mu moze, temu Twojemu
        Sukcesowiczowi, wyartykuluj w prostych zolnierskich slowach JAK On
        ma Cie wspomagac i motywowac. Nie mow czego ma NIE MOWIC, to mozesz
        puszczac mimo uszu - powiedz Mu CO MA MOWIC (i robic) zeby Cie
        faktycznie "otoczyc opieka" i zebys miala sile do swojej wlasnej
        walki. On na pewno BARDZO BY CHCIAL zebys sie odbila od swojego
        denka i bedzie wdzieczny za konstruktywne wskazowki. A jak kiedys
        Wam sie role odwroca (bo sie kiedys odwroca - tak to w zyciu jest),
        sama miej cierpliwosc dla Niego i Go wtedy wypytaj, co Jego bedzie
        wspierac smile
        Z alkoholi preferuje setke Finlandii, byle byla dobrze schlodzona.
        Na pochybel wszystkim troskom!
      • alicja.sunshine Re: Małżeństwo mi się sypie 26.01.09, 23:47
        Marty nie martw się...
        jak on Ci wspomina o laskach to Ty też mu coś wymyśl
        "Wiesz, dzisiaj zadzwonił Piotrek no ten przystojniak z ... zaprosił mnie na
        kawę jutro wieczorem-mam nadzieje że zostaniesz z dzieckiem"
        następnie cały dzień bym się szykowała ubrała w najładniejsze ciuchy, pomalowała
        jak nigdy, uczesała super ekstra-albo jeszcze lepiej poszła do fryzjera, i
        wyszła z domu pod wieczór połaziła po sklepach, poszła na kawę a choćby i sama
        jak nie sama to z koleżanką i wróciła strasznie późno z zakupionym przez siebie
        bukietem kwiatków a przez następny tydzień opowiadałabym mężowi ohh jak było
        cudownie ohh jakie komplementy mi sypał. a co niech tez się poczuje jako ten gorszy!
        jak nie taki wariant to bym spróbowała pójść do pokoju obok i zacząć płakać jak
        kocha to wejdzie i zapyta o co chodzi a potem z żalem wszystko wyśpiewać,
        powiedzieć co leży na sercu bez owijania w bawełnę, i zacząć coś robić ze sobą
        chociażby po 5-10 minut dziennie albo jakieś coś takiego...

        Marty trzymaj się! nie wygląd się liczy a inteligencja, poczucie humoru, charakter.
        Wole być grubsza i z rozstępami na brzuchu i udach a być taką że każdy mnie lubi
        i szanuje, niż szczuplutką pięknością której każdy du.pe obrabia za plecami i
        nikt nie lubi!
        o tak właśnie
        • czar_bajry Re: Małżeństwo mi się sypie 27.01.09, 00:25
          polejcie dziewczyny napiję się z Wamismile
          Marty nic mądrego już nie wymyślę,dziewczyny napisały wcześniej same mądre rzeczy.
          Facet to świnia...
          To polejciesmile
    • pszczolaasia Re: Małżeństwo mi się sypie 27.01.09, 07:30
      jestem w pracy i z zasady nie pije. w pracy oczywiscie. pogadajcie co? z tym
      serkiem na szybie to czad! piekne! za rok bedziecie z tego rycsmile czego Ci zycze.
      • montechristo4 Re: Małżeństwo mi się sypie 27.01.09, 09:05
        Wirtualnie przytulam

        Nic nowego nie powiem, ale:
        1. porozmawiać z mężem
        2. wymyslić coś co poprawi TWOJE samopoczucie (nie wiem - fitnes,
        zajęcia z garncartswa, coś, co sprawi Ci przyjemność)
        3. poszukaj terapeuty. Nic tak dobrze nie robi człowiekowi na duszę,
        jak raz w tygodniu spotkanie z dobrym psychologiem lub terapeutą
    • czajkax2 Re: Małżeństwo mi się sypie 27.01.09, 08:55
      Kura co jest? Pogodam zła aura, czy jak?? U mnie w małżenstwie tez
      dno. Nie wiem w sumie czy to kryzys czy poczatek konca.
      • m.i.n.e.s Re: Małżeństwo mi się sypie 27.01.09, 09:18
        To sie dolacze. sadsadsad
        Koniec roku byl straszny i poczatek tez nie najlepszy.
        Bywalo roznie, lepiej gorzej, ale zawsze walczylam.
        No wlasnie walczylam, a teraz juz mi sie nie chce.
        Moj maz tez nie walczy, jak zwykle mysli, ze jakos rozejdzie sie po
        kosciach, wiec sie nie ozywa.
        Nie spimy razem, nie rozmawiamy.Lubie kiedy nie ma go w domu, nie
        tesknie, nie czekam.

        Coraz czesciej mysle o wyprowadzce.
    • lubie_gazete Re: Małżeństwo mi się sypie 27.01.09, 14:13
      Widzę wyraźną zdradę na horyzoncie,jeśli nie w tej chwili to
      w najbliższej przyszłości.
      Przykro mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka