rita75 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 12:56 analogicznie? A dlaczego odzywiasz się dustnie? Przeciez mozna dozylnie? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:18 rita75 napisała: > analogicznie? A dlaczego odzywiasz się dustnie? Przeciez mozna > dozylnie? Nie widzę analogii. Odżywianie nie boli Nie stanowi zagrożenia życia. No chyba, że dla Ciebie poród fizjologiczny jest równie przyjemny co jedzenie np. lodów. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 19:49 > >Nie widzę analogii. Odżywianie nie boli Nie stanowi zagrożenia > życia. prawidlowo przebiegajacy porod sn tez nie stanowi zagrozenia dla zycia Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:25 > prawidlowo przebiegajacy porod sn tez nie stanowi zagrozenia dla > zycia A Ty nie bądź taka wybiórcza Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 20:54 No to- ponieważ kupę też robię dołem, a nie przez sztuczny odbyt. A przecież takie jelito to same problemy- jak nie hemoroidy to zaparcia, jak nie gazy, to nowotwór. Nie lepiej wyciąć, a załatwiać się do ukrytego, estetycznego woreczka? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:04 Woreczki nie są estetyczne. Na domiar odklejają się. Nawet jak są dobrze przyklejone, to nie są jednak aromatoszczelne. Jednak mniejsze problemy są z jelitami na całej linii. Ale jak wymyślą coś doskonalszego niż obecne woreczki, to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:11 Jeszcze przyjemniejszy! Bo wiesz,, przy odpowiednim podejsciu przy porodzie mozna miec orgazm, normalna sprawa, ponoc. Byl niedawno artykul o rodzeniu z rozkosza Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 13:26 Ja akurat miałam kilka wskazań medycznych do cesarki i w ogóle nie rozważałam możliwości sn - mój ginekolog też. Miałam 2 cesarki w odstępie 2,5 roku, pierwszą wspominam miło, bo odbyła się już po rozpoczęciu normalnej akcji porodowej, nie było czasu na nic, więc i na nadmierne nerwy - ledwo zdążyliśmy do szpitala (obie c.c. odbyły się w mieście odległym do mojego o 40km, bo w tamtejszym szpitalu pracował mój lekarz). Druga cesarka to wielki koszmar (cięcie "na zimno" 3 tyg. ptzed przewidywanym terminem porodu, poprzedzone kilkudniowym pobytem w szpitalu - strach i psychiczne nakrecanie się, zwł. że kilka godzin przed moim c.c. jakaś nieszczęsna dziewczyna rodziła s.n. swoje martwe I dziecko - siłą rzeczy smutek tej tragedii udzielił się całemu małemu powiatowemu szpitalowi). Jednak z perspektywy czasu mile wspominam oba c.c. - czas robi swoje, nie było źle, był przy mnie mąż i zyczliwy personel. Natomiast w moim mieście (gdzie chciałam rodzić, mieszkam w Rzeszowie) kilku lekarzy dawało do zrozumienia, że cesarka jest u mnie do zrobienia za pieniądze ("Przecież może Pani PRÓBOWAĆ dołem..."), dlatego skończyło się 40 km od miejsca zamieszkania W życiu nie chciałabym "rodzić dołem", pomijając moje problemy zdrowotne. Jakoś mało ambitna jestem i świetnie o tym wiem Odpowiedz Link Zgłoś
count_zero Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 13:53 Ja zdecydowanie bardziej bałam się cesarki od sn. Nidy nie miałam żadnych zabiegów, nigdy nie byłam w szpitalu, więc wizja operacji jaką jest cesarka szczerze mnie przerażała. Całe szczęście - poród naturalny przeszedł gładko (ze znieczuleniem w pierwszym okresie, na parte już nie dostałam), po dwóch godzinach wstałam, następnego dnia siedziałam nóżka na nóżkę (cięli mnie, ale jakoś bardzo niewiele, zagoiło się jak na psie). A propos podawanych przez was statystyk dotyczących większej ilości zgonów noworodków po cc - nie bierzecie pod uwagę, że większość takich porodów jest wynikiem ciąż zagrożonych, złego stanu matki bądź dziecka. Więc akurat w tym wypadku, statystki to kant d... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 13:55 jestem i po sn i po cc (1.5 tyg temu, ze wskazaniami) sn wspominam dobrze, choc bolalo, cc - operacje tez, po operacji - srednio, tzn dobrze sie zagoilo ale psychicznie docchodze wciaz do siebie, na dzien dzisiejszy juz mysle o tabletkach zeby nie miec kolejnego dziecka bo strach przed cc jest duzy i poki co nie potrafie wyobrazic sobie kolejnej ciazy zakonczonej cc dla mnie sn to byl naturalny porod, cc jest operacja i to uczucie ze cie kroja i zszywaja bylo okropne Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 dziwne pytanie..... 14.02.09, 13:56 Jak to skąd taki wybór? Bo to najlepsze dla dziecka! Całą droga przez kanał rodny, to "przeciskanie się" jest bardzo dla dziecka potrzebne. Przygotowuje go do kontaku ze światem zewnętrzym. Nigdy będąc w ciąży nie rozmawiałaś na ten temat ze swoim lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: dziwne pytanie..... 14.02.09, 17:25 "Przeciskanie" uważa się za dobre dla dziecka, nie wiadomo jednak dlaczego. Na pewno zmniejsza ryzyko zapalenia płuc i astmy w późniejszym czasie. Ale czy to o planowanych cesarkach, czy niedotlenionych po sn, tego już statystyki nie ujmują. Dla mnie, egoistki, liczę się jeszcze ja sama. Nawet szpital wybierałam, żeby mi też dobrze było. Zresztą kontargumentem jest brak ryzyka niedotlenienia przy cc. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: dziwne pytanie..... 14.02.09, 18:12 obie moje córki są po cc i może to przypadek, ale obie cierpią na bezdech nocny i atopię, syn nie. obie maja problem z odkrztuszaniem i wydalaniem zalegającego śluzu podczas infekcji, druga miała szanse na niedotlenienie, bo lekarze nie mogli się wciąć od razu we wszystkie zrosty, które pozostawiła poprzednia operacja cc, operacja trwała o wiele dłużej niż pierwsza, a w części brzucha po niej straciłam czucie i do dziś dzień odczuwam bóle po jednej części. To dobre dla tych Kobiet, które pewne na 480 procent tego, że chcą jedynaka i tego, że im się nie odmieni jak będą patrzeć na swojego dziubdziusia samotnie układającego klocuszki;P Oczywiście moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: dziwne pytanie..... 14.02.09, 20:20 net79 napisała: > się nie odmieni jak będą patrzeć na swojego dziubdziusia samotnie > układającego klocuszki;P Ależ fajne stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: dziwne pytanie..... 14.02.09, 22:37 nie, źle mnie czytasz, albo ja źle formułuję myśli, ja chciałam jednego dziecka na początku, z czasem przyszedł smak na więcej, a motywy, każdy ma inne, to raczej forumowy argument, nie krytyka jedynactwa Nigdy nie wiemy, czym i kiedy zaskoczą nas hormony i ich zachciewajki Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: dziwne pytanie..... 14.02.09, 19:55 > "Przeciskanie" uważa się za dobre dla dziecka, nie wiadomo jednak > dlaczego. Wiadomo dlaczego. Podczas przeciskania się przez kanał rodny, woda z płuc również jest wyciskana i dzięki temu dziecko "na czysto" zaczyna oddychać, jest mniejsze zagrożenie powikłaniami związanymi z płucami. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: dziwne pytanie..... 14.02.09, 20:23 > Wiadomo dlaczego. Podczas przeciskania się przez kanał rodny, woda z płuc > również jest wyciskana i dzięki temu dziecko "na czysto" zaczyna oddychać, jest > mniejsze zagrożenie powikłaniami związanymi z płucami. Bardziej chodziło mi o to przystosowanie. Podejrzewa się jakieś hormony, wydzieliny o pozytywny wpływ podczas "przeciskania", również na odporność. O zapaleniu płuc i astmie pisałam wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: dziwne pytanie..... 15.02.09, 20:58 Hormony wydzielane podczas wędrówki przez kanał rodny zmieniają metabolizm OUN, zmniejszając ryzyko niedotlenienia. Tzn. mózg staje się mniej wrażliwy na brak tlenu i dłużej znosi przestoje w jego dostarczaniu. Jeśli robi się cc na zimno, bez skurczów i bez tych hormonów, a noworodek ma problemy adaptacyjne, trudności w oddychaniu, to jest bardziej narażony na niedotlenienie poporodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: dziwne pytanie..... 15.02.09, 20:55 > Zresztą kontargumentem jest brak ryzyka niedotlenienia przy cc. Niedotlenienie w 80-90% przypadków nie ma związku z porodem, tylko z niedotlenieniem w okresie płodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: dziwne pytanie..... 15.02.09, 20:59 Mylisz niedotlenienie z porażeniem mózgowym. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 14:23 Obsesje to ja widziałam u moich koleżanek, aby rodzić cc. Poród sn jest naturalny i o żadnej obsesji nie ma mowy, bo to normalna kolej rzeczy. Mam nadzieję, że swoje pierwsze dziecko urodzę sn. Nie uśmiecha mi się być znieczulaną, mieć przecięte wszystkie powłoki brzuszne, mięśnie, macicę i założone 50 szwów. Niech mnie nawet ciachają przy sn to i tak lepsze małe nacięcie niż hafty przy cc. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 14:55 > uśmiecha mi się być znieczulaną, mieć przecięte wszystkie powłoki > brzuszne, mięśnie, macicę i założone 50 szwów. Niech mnie nawet > ciachają przy sn to i tak lepsze małe nacięcie niż hafty przy cc. Każdy typ porodu może być okropny. Dla mnie cc zaplanowane wcześniej ale koniecznie ze względu na ułożenie dzieci to była bajka. Rana pooperacyjna zagoiła się szybko i dziś nie ma śladu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-maxa ja uważam 14.02.09, 14:40 że to osobista, prywatna sprawa każdej kobiety i tyle. Ja rodziłam naturalnie i było ok, nie mam żadnej traumy, ani żadnych powikłań. Ale jeżeli kobieta chce cc to jej sprawa. To jest tak, jak z karmieniem piersią, ja nie karmiłam i była na mnie taka nagonka, że jak mozna itd...no więc można! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_731 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 14:41 Też miałam poród sn zakończony cc.Myśle,że jedyna wada cc bylo to,ze musiałam dłuzej lezec w szpitalu.Syna urodziłam w czerwcu 1994 roku i szpital mial jeszcze stare zwyczaje czyli całkowity zakaz odwiedzin.Myślałam ,że sie zanudze bo do formy doszłam bardzo szybko.Na drugi dzień po cc poszłam na swietlice oglądać tv.A cięcie to mam robione jeszcze pionowo. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 14:41 Mi dane bylo zaliczyc oba rodzaje porodow i sn w tym zestawieniu wygrywa w cuglach. CC mialam planowana na spokojnie, sn trwal ponad 36h. Po sn doszlam do siebie 10 razy szybciej, czulam sie lepiej. Po cc mam paskudne slady ( duza blizna, podciety brzuch), sn poza malutkim szwem ledwo widocznym nie zostawilo zadnych sladow. Plusy na rzecz sn i minusy na rzecz cc mozna mnozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 14:59 Cesraki bez wskazań nie wybrałabym z prostego powodu, zrostów które na długie lata moga uprzykrzyć życie (ból podobno nie do wytrzymania),a i szansa na kolejna ciąże w takim wypadku maleje... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:05 > na długie lata moga uprzykrzyć życie (ból podobno nie do > wytrzymania),a i szansa na kolejna ciąże w takim wypadku maleje... Wiesz, podobno po rozcięciu (lub rozerwaniu) przy porodzie sn też różowo nie bywa. Podobno nawet na długie lata ... PS. Lubie słowo podobno Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:29 Ale nawet nie ma co porównywać rany po cc z raną po nacięciu krocza. Chyba tego nikt nie musi tłumaczyć? Quidquid latine dictum sit, altum videtur Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:30 Dlaczego nie? Ja się w ciąży nasłuchałam jak kobiety niektóre kilka miesięcy na specjalnych poduszkach siadały, bo inaczej nie dało rady, albo jak poduszek nie było, to mąż stołek podciął. Może rana mniejsza, blizna głęboko schowana, ale ból i doznania porównywalne lub przekraczające bóle po cc. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:56 No właśnie, nasłuchałaś się. A dlaczego nie można porównywać? Bo cc wymaga przecięcia powłok brzusznych i macicy. Rany pooperacyjne brzucha najdłużej się goją, w przeciwieństwie do ran krocza. Dwa razy byłam nacinana, za każdym razem po maksymalnie tygodniu mogłam normalnie siadać. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 18:14 > Dwa razy byłam nacinana, za każdym razem > po maksymalnie tygodniu mogłam normalnie siadać. Po cc na trzeci dzień wypisałam się na własne życzenie ze szpitala i latałam przy dzieciach. Siadać mogłam po dobie od porodu którą musiałam przeleżeć. I co? Rożnie bywa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 18:58 kropkacom napisała: > > Dwa razy byłam nacinana, za każdym razem > > po maksymalnie tygodniu mogłam normalnie siadać. > > Po cc na trzeci dzień wypisałam się na własne życzenie ze szpitala i latałam > przy dzieciach. Siadać mogłam po dobie od porodu którą musiałam przeleżeć. I co > ? > Rożnie bywa, prawda? Twój przypadek pokazuje jedynie, że bywają wyjątki. Niemniej, najistotniejsze jest, że masz blizny w powłokach brzusznych, które mogą w każdej chwili o sobie dać znać. Mogą być przyczyną komplikacji przy następnych interwencjach chirurgicznych (oby nie). Dlatego cc powinno być wykonywane ściśle według wskazań, a nie z powodu czyjegoś widzimisię. Jest szereg badań lekarskich na tyle bolesnych i stresujących, przy których można by teoretycznie uznać, że dla komfortu chorego lepiej by było rozciąć brzuch i sobie pooglądać żołądek, czy jelita tą drogą. Pytanie za dychę, dlaczego tego się nie robi? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:00 > Jest szereg badań lekarskich na tyle bolesnych i stresujących, przy których > można by teoretycznie uznać, że dla komfortu chorego lepiej by było rozciąć > brzuch i sobie pooglądać żołądek, czy jelita tą drogą. Pytanie za dychę, > dlaczego tego się nie robi? I zapadła cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 06:04 kropkacom napisała: > > Dwa razy byłam nacinana, za każdym razem > > po maksymalnie tygodniu mogłam normalnie siadać. > > Po cc na trzeci dzień wypisałam się na własne życzenie ze szpitala i latałam > przy dzieciach. Siadać mogłam po dobie od porodu którą musiałam przeleżeć. I co > ? > Rożnie bywa, prawda? ja nie musialam lezec 24h,wiec siedzialam juz kilka godzin po cc - mialam je o 1 w nocy a o 8 rano juz na siedzaco jadlam sniadanie poprzedzone wczesniejszymi dwiema wizytami w toalecie na zmiane podkladow.... wyszlam ze szpitala w 3 dobie - tak lekarz zadecydowal sama zajmowalam sie corka i az tesciowa byla na mnie zla,ze nie potrzebuje jej pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Czego się nie robi na złość teściowej ;P 16.02.09, 10:01 ewa-krystyna napisała: > > ja nie musialam lezec 24h,wiec siedzialam juz kilka godzin po cc - mialam je o > 1 > w nocy a o 8 rano juz na siedzaco jadlam sniadanie poprzedzone wczesniejszym > i > dwiema wizytami w toalecie na zmiane podkladow.... wyszlam ze szpitala w 3 dobi > e > - tak lekarz zadecydowal sama zajmowalam sie corka i az tesciowa byla na mni > e > zla,ze nie potrzebuje jej pomocy > Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:39 A co ci mam napisać??Mam skłamac że to przeżyłam?No nie... Mam okazję obserwować co miesiąc co może dziac się jak kobieta ma zrosty po cc.Ma je akurat moja kolezanka z pracy.Nie raz zawoziłam ją do szpitala pod kroplówkę, bo nie mogła normalnie funkcjonować, wytrzymac z bólu..Widzę jak cierpi.Ma pozrastaną macicę z pęcherzem moczowym i jajnikami.Według statystyk całkiem częsta przypadłość po cc. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:23 Dlatego, ze dla mnie znieczulenie, to paraliz od pasa. Nigdy nie bylam znieczulana, nigdy nie mialam operacji i boje sie tego potwornie, sila rzeczy unikam jak moge i mam wybor, a w tym momencie mialam. Mialam porod sn bez ciecia, bez wypychania, bez oxytocyny, sama fizjologia i specjalnie nie musialam sie wysilac, cialo samo mi mowilo co chce i nie bylo sily sie sprzeciwic. Urodzilismy wspolnie, polozna tylko siedziala i sie przygladala, dala nawet ojcu zlapac dziecko. Jedna rzecz, porod sn JEST lepszy dla dziecka, bo przechodzac przez kanal rodny wypycha resztki plynu owodniowego z pluc dziecka, ktory zalegajac moze spowodowac komplikacje w postacie chociazby zapalenia pluc. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:32 myelegans napisała: > Dlatego, ze dla mnie znieczulenie, to paraliz od pasa. Byłam znieczulona a nie sparaliżowana. Ruszałam nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:02 Szkoda ze obie moje babcie juz nie zyja. Zadalabym im to samo pytanie "babciu, a dlaczego wolalas rodzic dolem?" Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:10 > pytanie "babciu, a dlaczego wolalas rodzic dolem?" Babcia wolała bo innego wyjścia nie miała Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:12 kropkacom napisała: > > Babcia wolała bo innego wyjścia nie miała Dokladnie. Wniosek jest prosty. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:15 > Dokladnie. Wniosek jest prosty. Tak, gdyby miała wybór mogła by wybrać inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:03 Przecież cc było za czasów naszych babek... To nie jest wynalazek XXI wieku. Ciekawostka- pierwsze cc na żywej kobiecie wykonał hodowca świń. Na swojej żonie. Wcześniej takie operacje robiono umierającym, żeby choć dziecko uratować. Ta pierwsza przeżyła i urodziła po tym jeszcze 5 dzieciaków. Dokładnej daty musiałabym poszukać... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:18 1. Chciałyście ? To nie kwestia wyboru przecież. Tak stworzyła nas natura że zachodzimy w ciążę a potem rodzimy. Piszesz : Przecież ze względu na pozycję > wyprostowaną porody ludzkie należą do najcięższych i > najboleśniejszych w świecie zwierząt Wiesz o porodach sn wszystko i twierdzisz,że rodzimy stojąc na dwóch kończynach ? Ssaki owszem-stoją. Ludzka rasa poświadomie wybiera najlepszą dla niej pozycję.Pierwsze dziecko zaczęłam robić na czworakach a potem przeszłam w pół-siedzenie. Podczas porodu drugiej córki stale kucałam a w ostatniej fazie porodu urodziłam w półsiedzeniu. Owszem bolało no i? Jaka próba sił?Jaka obsesja?Stało się to, co musiało się stać. A ponieważ : nie walczę i rozprawiam nt wyższości sn nad cc -lub na odwrót-pewnie nie udzieliłam ci wystarczającej odpowiedzi p.s. A obsesję to masz Ty, mimo że nie rodziłaś Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:33 super, że niektóre z was nazywają poród sn przeżyciem mistycznym, ale dla mnie to był koszmar. Myślę, że już nie zdecyduję sie na drugie dziecko właśnie przez traume związaną z porodem.nie mogłam zmieniać pozycji (musiałam leżeć). Znieczulenia nie dostałam, bo nie było akurat aneztezjologa. To pieprzone nacięcie bolało jak cholera(w ogóle nie wiem czy tak naprawde było koniczne, mała ważyła tylko 3kg). Potem przez miesiąc nie mogłam siadać, a na samą myśl o seksie chciało mi się płakać, bo myślałam, że będzie mnie już zawsze coś tam bolało. Dodam jeszcze, że rodziłam w wielkim szpitalu w Poznaniu. W ogóle nie wspominam nigdy swojego porodu, bo zaraz robi mi się przykro i jestem zła na to jak to wszystko wyglądało. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 15:39 Ja tam żadnego porodu nie nazwałabym mistycznym przeżyciem, mimo, że rodziłam w miarę szybko i bez komplikacji. Tobie serdecznie współczuje, jednak myślę, że strach przed porodem sn nie jest wystarczającym powodem do cc. A o tym jest mowa w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
alesio23 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 16:14 Uwierz mi, że gdybym była pewna,że będę mogła urodzić dziecko przez cc nie zastanawiałabym się długo nad powołaniem do życia drugiego potomka. Być może jestem jakaś walnięta, ale poród kojarzył mi się z odarciem z godności, myślę że wpłynęła na to też obecność studentów(wiem, że muszą się uczyć itd. naprawdę to rozumiem), był to bowiem szpital akademicki. Tyle obcych ludzi i zupełny brak życzliwości sprawił, że cesarka objawia mi się jako istny dar. Może się mylę, tego jeszcze nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:47 A o tym jest mow > a > w tym wątku. Nie o tym. Dlaczego sn. A strach jest wskazaniem. Nazywa się to tokofobia i często przywoływana organizacja pod nazwa WHO, wpisała tokofobię na listę chorób. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:07 Mój pierwszy był mistyczny i niesamowity o czym zresztą jako doświadczona ( ) matka jednego dziecka w ciąży z drugim informowałam na CiP A potem przyszedł krótki i ku...esko bolesny drugi poród, do którego nie mogłam podejść inaczej niż zadaniowo. A więc urodzić przede wszystkim -czysto fizjologicznie, wdech- wydech,parcie -raz, dwa, trzy i o...k.......wa!Ona ma blond włosy (to na widok dzieciaka ) Ale Nogami i ręcyma zapierałam się przed cc -miałam wskazania, mogłam zdecydować i "wybrać " -mimo to nie chciałam Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 16:06 guderianka napisała: > Pierwsze dziecko zaczęłam robić na czworakach a potem przeszłam w > pół-siedzenie. Kurcze, Guderianka, nie sądziłam, że z takimi szczegółami będziesz opowiadać o swoim seksie Odpowiedz Link Zgłoś
agnesta Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 16:17 Pierwszy poród zakończony cc, drugi - tak, byłam zdesperowana żeby urodzić sn, bo cc to operacja, rozcinanie brzucha i zwyczajnie bałam się operacji. W sumie rekonwalescencję lepiej wspominam po cc ale gdybym miała rodzić trzeci raz to jednak wybrałabym sn. CC to duża ingerencja w organizm. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:44 > Kurcze, Guderianka, nie sądziłam, że z takimi szczegółami będziesz > opowiadać o swoim seksie > Oplułam monitor! Dosłownie!!! Piszę po zaślinionej klawiaturze. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 19:01 To nie był seks, tylko prokreacja ;P Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:09 Hehe-freudowska pomyłka Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 23:36 > guderianka napisała: > > > Pierwsze dziecko zaczęłam robić na czworakach a potem przeszłam w > > pół-siedzenie. popłakałam sie Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:42 > Wiesz o porodach sn wszystko i twierdzisz,że rodzimy stojąc na dwóch > kończynach 1. Przecież też się tak zdarza. Wykorzystuje się grawitację. 2. Bardziej boli ludzki poród ze względu na inny kształt miednicy, z powodu pozycji wyprostowanej, dwunożnej. 3. Bardziej boli też z powodu porodu coraz większych dzieci > półsiedzeniu. Owszem bolało no i? Jaka próba sił?Jaka obsesja? Stało > się to, co musiało się stać. Nie musiało, bo w dzisiejszych czasach funkcjonują środki znieczulające. Jest też cc. Pytam dlaczego taki wybór. > p.s. A obsesję to masz Ty, mimo że nie rodziłaś To doczytaj i dziękuję za Twoją diagnozę mojego przypadku. Proszę jeszcze o dokładniejszy opis mojej obsesji. Dotyczy czego? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:10 kransal-babulcu-przeca to było do autorki wątku Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:18 Ups-ty jesteś autorką Więc : 1. Przecież też się tak zdarza. Wykorzystuje się grawitację. Nie sądzisz że zwrot "też się tak zdarza" oznacza co innego niż twierdzenie "poród człowieka jest najboleśniejszy bo rodzimy w pozycji wyprostowanej "? Taki poród to ewenement, występujący owszem czesto ale wśród...dzikich plemion (Indianie )-ponoć UŁATWIA to poród i go przyspiesza 2. 2. Bardziej boli ludzki poród ze względu na inny kształt miednicy, z powodu pozycji wyprostowanej, dwunożnej. Nie wiem skąd masz informacje, że np. krowa nie cierpi bardziej niż samica homo sapiens ? 3. Bardziej boli też z powodu porodu coraz większych dzieci Oj teoria nawala jak widać. Czasem duże dziecko łatwiej urodzić i mniej boleśnie niż małego szkraba Nie musiało, bo w dzisiejszych czasach funkcjonują środki znieczulające. Jest też cc. Pytam dlaczego taki wybór. Musiało-bo organizm rozpoczął akcję porodową. A skoro akcja poroda przebiega pomyślnie i bez powikłań dlaczego ingerować w organizm poprzez podanie środków farmakologicznych (znieczulenie )i wykonanie operacji ? To doczytaj i dziękuję za Twoją diagnozę mojego przypadku. Proszę jeszcze o dokładniejszy opis mojej obsesji. Dotyczy czego? Zrozumiałam z pierwszego postu, że wiedze na temat sn masz tylko teoretyczną. Skoro tak- to Twoją obawę przed nim można nazwać obsesją Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:38 > Nie sądzisz że zwrot "też się tak zdarza" oznacza co innego niż > twierdzenie "poród człowieka jest najboleśniejszy bo rodzimy w > pozycji wyprostowanej "? Taki poród to ewenement, występujący owszem > czesto ale wśród...dzikich plemion (Indianie )-ponoć UŁATWIA to > poród i go przyspiesza Nie napisałam, że rodzimy w pozycji wyprostowanej. Napisałam "z powodu pozycji wyprostowanej" - miałam na myśli budowę miednicy. > Nie wiem skąd masz informacje, że np. krowa nie cierpi bardziej niż > samica homo sapiens ? Gdzieś przeczytałam jak w ciąży byłam. Nie będę szukać. Ktoś to sprawdził, choćby kształt miednicy ułatwiający bezkolizyjne przejście zwierzęcia. > 3. Bardziej boli też z powodu porodu coraz większych dzieci > Oj teoria nawala jak widać. Czasem duże dziecko łatwiej urodzić i > mniej boleśnie niż małego szkraba Czasem. Teoria nie nawala, bo coraz większe dzieci rodzą drobne kobiety, bo coraz większe dzieci w ogóle się rodzą. Teraz 4kg noworodek to niemal norma. Kiedyś ewenement. > Zrozumiałam z pierwszego postu, że wiedze na temat sn masz tylko > teoretyczną. Skoro tak- to Twoją obawę przed nim można nazwać obsesją Tak. Sn nie znam z praktyki. Drogami natury też nie Rodziłam poprzez cc, to dla mnie też poród. Każdą obawę uznajesz za obsesję? Czy zadając pytania o poród naturalny już jest się uważanym za obsesyjnie nastawioną? Zauważam pewną prawidłowość: mówienie o powikłaniach przy porodzie drogami natury jest obsesją, anormalnym zachowaniem, nasłuchaniem się, kiedy mówienie o powikłaniach po cc jest światłym, naturalnym podejściem do fizjologii, merytoryczną dyskusją na temat sn. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Gdyby krowie czy kotce 14.02.09, 20:51 ktoś kazał do porodu przybrać tak nienaturalną pozycję jak kobietom w polskich szpitalach z pewnością by cierpiały. Z tego co pamiętam kwestia bólu omówiona była w "Geografii intymnej" i wyjaśniono tam czemu homo sapiens cierpi przy porodzie najbardziej. > > > Nie wiem skąd masz informacje, że np. krowa nie cierpi bardziej > niż > > samica homo sapiens ? > > Gdzieś przeczytałam jak w ciąży byłam. Nie będę szukać. Ktoś to > sprawdził, choćby kształt miednicy ułatwiający bezkolizyjne > przejście zwierzęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:54 > Gdzieś przeczytałam jak w ciąży byłam. Nie będę szukać. Ktoś to > sprawdził, choćby kształt miednicy ułatwiający bezkolizyjne > przejście zwierzęcia. Kształt miednicy może być związany z trudniejszym fizjologicznie porodem ale nijak pojąc nie mogę jak ktoś mógł określić różnicę w odczuwaniu bólu skoro nawet w jednym gatunku (ludzkim)każdy osobnik ma inny próg odczuwania bólu. I to co dla Ciebie może być koszmarnie i traumatycznie bolesne dla mnie może być uciążliwe ale do zniesienia bez jęku > > Czasem. Teoria nie nawala, bo coraz większe dzieci rodzą drobne > kobiety, bo coraz większe dzieci w ogóle się rodzą. Teraz 4kg > noworodek to niemal norma. Kiedyś ewenement. Ależ nie o tym mowa. Ja nie twierdzę,że teraz rodzą sie małe dzieci ale że nie można postawić znaku równości między "duże dziecko "a "duże cierpienie". To kwestia wspomnianego wcześniej progu odczuwania bólu a nie wagi dziecka.Dla przykładu ja jestem raczej drobnej budowy ciała, mam 152cm wzrostu ok 50kg wagi. Moje pierwsze dziecko urodziło się jako 60cm i 3600noworodek (dziewczynka ) a drugie (też córka)-jako osesek zaledwie 3kg i mający "tylko"53cm. I poród był trudniejszy i boleśniejszy niż ten pierwszy bo :było inne natężenie bóli, szybciej i intensywniej przebiegała II faza, bo nie było 10cm gdy zaczęłam rodzic, bo dziecko było inaczej ułożone. Rodziłam > poprzez cc, to dla mnie też poród. Ja również go nie deprecjonuję Każdą obawę uznajesz za obsesję? Czy zadając pytania o poród > naturalny już jest się uważanym za obsesyjnie nastawioną? > Twoje pytania odebrałam nie jako obawę ale właśnie obsesję -tak odczułam twój pierwszy post, wydał mi się napastliwy, z lekką dozą strachu,niechęci,urazy , zapierania się na siłę. A to zakrawa na obsesję (mogę się mylić w swych odczuciach, wszak słowo pisane nie ma takiej mocy wyrazu jak mowa ) > Zauważam pewną prawidłowość: mówienie o powikłaniach przy porodzie > drogami natury jest obsesją, anormalnym zachowaniem, nasłuchaniem > się, kiedy mówienie o powikłaniach po cc jest światłym, naturalnym > podejściem do fizjologii, merytoryczną dyskusją na temat sn. Masz rację, też to zauważam Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:02 > Kształt miednicy może być związany z trudniejszym fizjologicznie > porodem ale nijak pojąc nie mogę jak ktoś mógł określić różnicę w > odczuwaniu bólu skoro nawet w jednym gatunku (ludzkim)każdy osobnik > ma inny próg odczuwania bólu. Może po długości porodu i wyrazie twarzy/pyska w trakcie? > ale że nie można postawić znaku równości między "duże > dziecko "a "duże cierpienie". To kwestia wspomnianego wcześniej > progu odczuwania bólu a nie wagi dziecka Jakby nie patrzeć duże dziecko często oznacza powikłania, trudności, większy ból. Dobrze, że u Ciebie było inaczej, ale nie bez powodu zakłada się, że wskazaniam do cc jest waga dziecka powyżej 4kg (spotkałam się też z wielkością główki). Jedna kobieta urodzi kloca bez problemu a inna będzie miała traumę i/lub cc Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:12 > Może po długości porodu i wyrazie twarzy/pyska w trakcie? Wiesz, podczas orgazmu można mieć cierpiący wyraz twarzy a są też tacy , którzy podczas bicia pejczem mają mimikę ukazującą pełnię szczęścia Chyba nie o wyraz twarzy/pyska chodzi Jedna kobieta urodzi kloca > bez problemu a inna będzie miała traumę i/lub cc O-o! O to chodzi. O słowa klucze "jedna będzie miała a inna nie". Masz odpowiedź na swoje wątpliwości i pytania "dlaczego " Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:16 > O-o! O to chodzi. O słowa klucze "jedna będzie miała a inna nie". > Masz odpowiedź na swoje wątpliwości i pytania "dlaczego " Ale przed nie wiadomo jak będzie A cieżko chyba zrobić podział: sn rodzą masochistki i optymistki a cc nadwrażliwce i pesymistki. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:18 A ja nie byłaby taka pewna Bardzo wiele naszych bóli zaczyna się w głowie Pozytywne nastawienie do porodu do połowa sukcesu Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:22 > Bardzo wiele naszych bóli zaczyna się w głowie > Pozytywne nastawienie do porodu do połowa sukcesu no przecież napisałam o pesymistkach Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:30 > Może po długości porodu i wyrazie twarzy/pyska w trakcie? i dzwiekow z tego pyska sie dobywajacych? Po urazach/nacinaniu krocza i koniecznosci cerowania? Ja tez czytalam, ze porod u czlowieka dluzszy, trudniejszy, bolesniejszy i latwiej sie moze skomplikowac niz u innych ssakow. Ciekawa jestem, czy samice innych zwierzat przyplacaly wlasnym zyciem narodziny potomstwa jak bywalo do niedawna u ludzi. I to ponoc wlasnie przez te pionowa postawe ciala bo zmniejszyla sie przez to wewnetrzna srednica miednicy Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 10:10 "Odbierałam" wiele porodów psich i kocich i z pewnością zwierzęta te podczas porodów cierpią. Martwe płody też się zdarzały. Jedna sunia nie mogła urodzić pieska, który się ułożył nóżkami do przodu (zresztą w trakcie się udusił i umarł); musiałam go wyciągnąć sama, a sunię zawieźć na cesarskie cięcie, bo nie był to ostatni szczeniaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 13:08 Nie twierdze, ze zwierzeta nie cierpia tylko, ze kobieta cierpi bardziej i istnieja obiektywne powody tego wiekszego cierpienia. Nie jestem znawczynia tematu dlatego zapytam, czy w historii ktoregokolwiek gatunku poza czlowiekiem komplikacje przy porodzie byly jedna z glownych przyczyn smiertelnosci samic. I nie wierze, zeby w swiecie przyrody porod wygladal tak jak porod naturalny u wiekszosci przecietnych kobiet. Kto by sie zajmowal potomstwem, polowal i bronil? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:13 Ciekawa jestem, czy samice > innych zwierzat przyplacaly wlasnym zyciem narodziny potomstwa jak bywalo do > niedawna u ludzi. Hmm, w zeszłym roku zakopywałam naszą wiekową kotkę... Nie przeżyła porodu kolejnego miotu kociąt (a wcześniej, zołza, zniknęła na miesiąc, żeby się zapłodnić- profilaktyka antykoncepcji, bo jej faszerowalismy whiskasa pigułkami). Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:09 > Gdzieś przeczytałam jak w ciąży byłam. Nie będę szukać. Ktoś to > sprawdził, choćby kształt miednicy ułatwiający bezkolizyjne > przejście zwierzęcia. To czemu cielaka często wyciąga się z krowy traktorem? W ogóle jak słyszę o super radosnych, bezbolesnych porodach u zwierząt, to mi się moje kotki przypominają... Nie wyglądały orgazmicznie podczas wyciskanie z siebie kociąt... A już topowe miejsce w dziale traumy porodowe zajmuje historia pewnego masztalerza, jak zabijał klacz siekierą, bo źrebak się zaklinował i ją rozrywało... Zabijał z litości, bo nie mógł patrzeć, jak cierpi... Więc nie jesteśmy jedynym gatunkiem, który ból odczuwa- za to jedynym, który może ten ból zlikwidować przez znieczulenie, a w razie powikłań nie wpada położna z siekierą, tylko chirurg ze skalpelem Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 23:02 To teraz jeszcze napisz a propos czego piszesz, bo nikt nie napisał, że porody zwierząt są bezbolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:19 Guderianka! Ja jestem autorką! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:21 Hehe No już doszłam i Ci odpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 16:09 kra123snal napisała: > Cc, czy sn? Wiem, takich wątków było dużo i oprócz dyżurnego > argumentu o kosztach za cc, kiedy sn to fizjologia, to naprawdę nie > rozumiem, dlaczego niektóre kobiety obsesyjnie wręcz pragną rodzić > sn (dla mnie pochwowo, bo po dopaleniu oksytocyną, wypychaniu > dziecka przez lekarza jak piłki z balona, no i nacinaniu krocza, to > dla mnie o naturze już dawno zapomniano). SN, czyli silami natury to wlasnie bez oxytocyny.... Pochwowo to jest DROGAMI natury. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 16:29 Trzy porody nauczyły mnie jednego - to ja rodzę i to ja decyduję. Jeśli pozwalasz traktować się przedmiotowo i spełniasz wszystkie zachcianki lekarzy i położnych, choć czujesz, że to nie tak, to poród masz bardzo nieprzyjemny. Wszystko, to ja pozwoliłam robić ze sobą przy pierwszym porodzie. Przy kolejnych decydowałam ja, nie położne czy lekarze. Oksytocyny nie pozwoliłam sobie podać , kiedy miałam już jakieś doświadczenie w tym względzie. To nie sam poród jest straszny, a nasze przekonanie o tym, że "służba medyczna" ZAWSZE wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes W kucki itp 14.02.09, 16:56 ja chciałam rodzić naturalnie - czyli w kucki. G... nie dało się. W ostatniej chwili kazali się kłaść. CC na życzenie nie wybrałabym, bo porodu sn nie bałam się wcale, więc po co by mi to było? Ale uważam, że taka opcja (na życzenie) musi być i jeżeli ktoś chce - to postronnym nic do tego. Obsesji walki z cc tez nie rozumiem. Poza tym nie rozumiem czemu piszesz "dołem" a nie jakoś bardziej bezpośrednio. Co to, wstyd? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: W kucki itp 14.02.09, 17:51 > Poza tym nie rozumiem czemu piszesz "dołem" a nie jakoś bardziej bezpośrednio. > Co to, wstyd? Pisałam też pochwowo "Dołem" - tak się też przyjęło. Używałam, zeby powtórzeń za dużo nie było Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: W kucki itp 14.02.09, 18:06 Poród siłami natury jak sama nazwa wskazuje jest po prostu naturalny, nie jest obsesją, obsesją bywa cc, kierowane strachem przed bólem, przed którym nie da się uchronić bo po cc ból pozostaje sporo dłużej Czemu ja bym dążyła do sn, bo mam porównanie. Rodziłam sn, rodziłam dwa razy cc, raz po krótkich lekkich bólach, raz po nocce na piłce i to wszystko mam jako porównanie do sn bo kilkunastu godzinach skurczy i mimo bólu, wiem, że sn jest optymalne dla mojego organizmu. Nacięcie krocza i nawet popękana szyjka ma się nijak do szramy po cc, pociachanej macicy, która przy następnej ciąży grozi mi zgonem, do zagrożenia ciąży pozamacicznej i do procesu regeneracji organizmu i powikłań. Obie cesarki ratowały życie moim dzieciom, więc luz jestem w stanie się z nich cieszyć, ale na pewno ciepło nie wspominam w przeciwieństwie do sn, bo o tym bólu da się zapomnieć, a brzuchol po cc po półtora roku po drugim cięciu dopiero odzyskuje czucie pod bliznąJesteśmy młode, co tam jedna operacja w tą czy w tamtą, ale... nie jesteśmy w stanie ile operacji jeszcze nas w życiu czeka, które będą musiały się odbyć poprzez kolejne przecinanie powłok brzusznych, to już nie to samo super ciałko nożem nie tknięte, które tnie się jak opłatek na wigilię... Przy drugiej cc lekarz nie mógł się przeciąć przez poprzednie zrosty, a muszę powiedzieć, że obie wykonywali mi dobrzy dohtorzy Oczywiście nie będą demonizować, ale mam swoje, ale a i nie znam żadnej kobiety po sn z takimi komplikacjami, jakie przeżyłam, za to po cc znam i niestety przed drugim cięciem mimo szczerych chęci się tez nie wybroniła. Mus to mus Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: W kucki itp 14.02.09, 18:38 Nie sądzę by autorką miała na myśl;i, że SN jest obsesją. tylko paranoiczne upieranie się, ze zawsze SN jest lepsze to obsesja. Było to widoczne np. u pani z Fundacji Rodzić po Ludzku, która w wywiadzie w WO ze smakiem opowiadała o 3 dobowych porodach SN na zasadzie, ze "tak powinno być.". To jest już obsesja zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: W kucki itp 14.02.09, 18:52 CytatWiem, takich wątków było dużo i oprócz dyżurnego argumentu o kosztach za cc, kiedy sn to fizjologia, to naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektóre kobiety obsesyjnie wręcz pragną rodzić sn (dla mnie pochwowo, bo po dopaleniu oksytocyną, wypychaniu dziecka przez lekarza jak piłki z balona, no i nacinaniu krocza, to dla mnie o naturze już dawno zapomniano). Dlaczego chciałyście rodzić "dołem"? Przecież ze względu na pozycję wyprostowaną porody ludzkie należą do najcięższych i najboleśniejszych w świecie zwierząt. Czy to jest sposób na zmierzenie się z problemem? Taka próba sił? No nie koniecznie czytając powyższe się zgodzę, autorka wg mnie twierdzi, że w sn w teorii jest otrzaskana, a rodziła z wyboru cc i nie rozumie, czemu np.ja chciałabym sn, mimo dostępności cc, znając powszechnie głoszone opinie na temat kilkudziesięciu godzinnych porodów siłami natury, po których pół roku na kółku pływackim siedzisz, bo dupę ci przecie rozerwało i zejść się z powrotem nie chce. Każdy z nas ma inne granice bólu, widać w moich granicach sn się jeszcze mieści i nic sobie tym nie udowadniam, po prostu podchodzę to tematu czysto rozumowo i w zgodzie z własnymi przekonaniami, nie zależnie od forumowej reklamy cc (cudownego cięcia)...którego w razie konieczności nie unikam i chyba nikt nie unika, jeśli w grę wchodzi życie matki lub dziecka, czyli sn,ale nie za wszelką cenę Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: W kucki itp 14.02.09, 19:10 > No nie koniecznie czytając powyższe się zgodzę, autorka wg mnie twierdzi, że w > sn w teorii jest otrzaskana, a rodziła z wyboru cc i nie rozumie, czemu np.ja > chciałabym sn, mimo dostępności cc, znając powszechnie głoszone opinie na temat > kilkudziesięciu godzinnych porodów siłami natury, po których pół roku na kółku > pływackim siedzisz, bo dupę ci przecie rozerwało i zejść się z powrotem nie > chce. Nie, nie wybrałam cc. Cc było jedyną możliwością urodzenia przeze mnie dziecka. O powodach nie pisałam. Walcząc ze sobą przeczytałam o porodach drogami natury (zostałam skorygowana, więc nie będę mylić pojęć). Nic nie spowodowało, żeby moje powody do cc zostały "naprostowane". Przeraziły mnie jeszcze bardziej niepotrzebne procedury medyczne. Moim powodem nie był strach przed bólem, chociaż rzeczywiście nie rozumiem braku zrozumienia pojęcia "próg bólu" i powszechnej refundacji znieczuleń. Tak jak nasłuchałam się o powikłaniach po porodach "dołem", tak i naczytałam się o powikłaniach po cc. Pytam po prostu. Dlaczego? Nie odmawiam nikomu prawa do porodu jakiegokolwiek. Dlaczego pisanie o dolegliwościach po "pochwowym" ma ze mnie robić bałwochwalcę cc? Ja przeprowadziłam osobistą analizę. Pytam o powody innych. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: W kucki itp 14.02.09, 19:49 Podałam: mam porównanie i wierzę w sens takiej , a nie innej drogi, ja też przy dwóch cc nie miałam wyboru, a przed sn, po obejrzeniu w szkole rodzenia filmu z porodu innej kobiety, wyłam w kiblu przez pół godziny i marudziłam facetowi, że to dramat, a na porodówce miło się rozczarowałam, to czego najbardziej sie bałam okazało sie betką więc teoretyzować możemy do usranej... póki nie przeżyjemy, nie wiemy Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: W kucki itp 15.02.09, 19:47 sir.vimes napisała: > Było to widoczne np. u pani z Fundacji Rodzić po Ludzku, która w wywiadzie w WO > ze smakiem opowiadała o 3 dobowych porodach SN na zasadzie, ze "tak powinno > być.". To jest już obsesja zdecydowanie. Mój drugi poród trwał dużo dłużej niż 3 doby Lekarz stwierdził początek na tydzień przed moją wizytą na IP. Szyjka macicy rozwierała się powoli, średnio bolesne skurcze miałam głównie nocami, poza tym funkcjonowałam normalnie. Na porodówce spędziłam ostatnie 1.5 godziny. I w moim odczuciu był to poród marzeń. IMHO pani z Fundacji Rodzić po Ludzku miała rację. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: W kucki itp 14.02.09, 20:21 > Pisałam też pochwowo "Dołem" - tak się też przyjęło przyjelo sie przez kanal rodny Odpowiedz Link Zgłoś
aga_rn Re: W kucki itp 14.02.09, 18:47 sir.vimes napisala: > Poza tym nie rozumiem czemu piszesz "dołem" a nie jakoś bardziej bezpośrednio. > Co to, wstyd? "Dolem" to raczej taki fachowo-medyczny slang Zdaje sie ze lekarze poloznicy uzywaja tego slowa na codzien mowiac o sn. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: W kucki itp 15.02.09, 21:16 > "Dolem" to raczej taki fachowo-medyczny slang Zdaje sie ze > lekarze poloznicy uzywaja tego slowa na codzien mowiac o sn. Hmm, znani mi położnicy mówią sn... Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 17:26 Nie czytalas na gazecie o porodach orgazmicznych? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 18:12 Cc to powazna operacja, obarczona sporym ryzykiem dla matki. Po cc pojechalam na wieś, to było miesiac po, mialam tetraowe pieluchy, rozwieszalam je na podworzu, mialam w nadrobnieszych szczegolach przemyślany kazdy ruch, zeby jak narzadziej sie schylac. Po roku bylam w tym samym miejscu, poszlam wieszac pieluchy, dopiero wtedy uswiadomilam sobie, w jakim stanie bylam po cc. Dziewczyny po sn po paru dniach biegaja jak dzień wcześniej narodone, maja siły, by zajmowac sie dzieckiem. Do tego dochodzi znieczulenie ogole, ktore dziecka tez dotyczy. Jeśli trzeba - cudownie, ze jest cc. Jeśli sie nie musi - Ale rozumiem, ze mozna tak bardzo bac sie sn, że to strach nie do przejscia. Choc moze warto samej sie przekonac - bylam swiadkiem sn, dziewczyna rodziła bez powiklań, chyba przeciętnie łatwo - to bylo fantastyczne. Jedno co pewne - do sn trzeba miec umowioną naprawdę dobrą położną, sprawdzoną i tylko dla siebie. I pewnosc, ze ona w kazdej chwili moze wezwac dobrego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 18:52 Zdrowiej dla dziecka, zdrowiej dla matki, poza tym brzydze sie szpitali i nadmiernej ingerencji medycznej. Gdyby nie bylo wyboru - dzieki boginiom za cc. U mnie nie bylo wskazan, po cholere mi ciecie miesni brzucha, po ktorym nie moglabym sie ruszac przez pol roku? Nie mam na cos takiego czasu. Urodzilam normalnie, bez zadnych znieczulen i dodatkow, trwalo to 3 godziny (dzieki temu ze nie bylam w szpitalu), kilka godzin po porodzie fukncjonowalam normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 19:00 Mam za soba 2 porody sn.W czasie pierwszego porodu prawie zasnelam po tym jak podali mi kroplowke.,bole mialam tylko krzyzowe.Ogolnie bylo super,z lozka zeszlam o wlasnych silach i sama poszlam do sali poporodowej.Drugi porod:bole tylko krzyzowe,prawie zasnelam po kroplowce,w czasie porodu troche mnie rozerwano, bo mlody sie zaklinowal.2 godz pozniej poszlam sie wykapac i juz sama smigalam przy dziecku. Jesli zdecyduje sie kiedys na kolejne dziecko, to tylko porod sn.U mnie sama mysl ze beda mnie cieli,robi mi sie slabo.Stracilam przytomnosc jak mi zakladano 2 szwy na palec.Przy cc, pewnie musieli by mnie reanimowac Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 19:26 Ja unikam jak ognia wszelkich cięć mojego ciała, nie mogłabym znieść że gdzieś mam bliznę, nawet mało widoczną. 3x rodziłam sn. Co do cesarek. Moja znajoma miesiąc temu urodziła 4! raz przez cesarkę. Mija miesiąc ona nadal w szpitalu. W trakcie porodu doszło do krwotoku, usunęli jej macicę, była reanimowana. Nadal nie doszła do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 19:31 > miesiąc ona nadal w szpitalu. W trakcie porodu doszło do krwotoku, usunęli jej > macicę, była reanimowana. Nadal nie doszła do siebie. Mojej koleżance oderwało się łożysko w czasie pierwszych skurczów. Ją ratowano przez pół roku (co chwilę coś powodowało stan zagrożenia), dziecko udusiło się w jej brzuchu. Takimi opowieściami można się przerzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:25 Ja nie zamierzałam się niczym przerzucać Raczej chodziło mi o zwrócenie uwagi na nieodpowiedzialne przekroczenie zaleceń lekarzy co do 3 cesarek. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:30 może wpadka... Podwiązac jajowodów nie wolno, aborcji nie wolno. Zaszła dziewczyna w ciążę i niestety stały się powikłania. Jakaś rekordzistka w Stanach urodziła ponad 5 dzieci przez cc (nie pamiętam dokładnie). ZAlecenia zaleceniami a w praktyce różnie to bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 09:48 A nie nie. Powinnam o tym napisać od razu. Ona po prostu tak bardzo chciała mieć córkę. I rzeczywiście ma( za 4 razem). Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 07:54 >Podwiązac jajowodów nie wolno Wolno, po trzecim cc właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 19:33 Bo rodzenie jest fajne. Bo jest absolutnie niezwykłym, fantastycznym przezyciem, nieporównywalnym z niczym innym. No ale ja jestem nienormalna, bo swiadomie odmówiłam zzo ( w szpitalu, w ktorym rodziłąm 2 miesiące temu jest ono bezplatne). Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:13 Dlatego, że żałowałabym do konca zycia, gdybym nie spróbowała jak to jest urodzic samodzielnie. Po drugie, że wolę pomęczyc sie te parę godzin i miec ból z głowy, niz potem nie móc wstac i w ogóle sie ruszyc, bo rana na brzuchu nie pozwala. W dodatku wszelki dyskomfort związany ze znieczuleniami jest dla mnie gorszy. Teraz, po dwóch porodach wiem, że mimo iż było koszmarnie boleśnie, to trzeci raz wybrałabym to samo, nawet gdyby cesarka miała byc darmowa. Ba, wolałabym rodzic sama nawet gdyby za cc mi chcieli zapłacic Czuję, że spełniłam się jako kobieta w 100%. NA korzyśc cesarki jako fanaberii przemawia do mnie jedynie chęc zachowania pierwotnych parametrów i właściwości pochwy Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:40 >NA korzyśc cesarki jako fanaberii przemawia do mnie jedynie chęc zachowania pierwotnych parametrów i właściwości pochwy Aż tak się zmieniło u Ciebie? Chylińska nazwała to "rozklapiochą" To prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:52 Mięśnie pochwy można ćwiczyć - jest to nawet dość przyjemne ;P. Nie wiem jak u innych - u mnie nie ma efektu opisanego przez Chylińską Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:57 > Aż tak się zmieniło u Ciebie? Chylińska nazwała to "rozklapiochą" > To prawda? Ta sama Chylińska po roku od "rozklapiochy"przyznała że juz wszystko jest ok i takie jak przed Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:05 Dziewczyna konkretnie pisała! Ja używam cudownego sformułowania za Chylińską. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:14 Sformułowanie..do bólu prawdziwe. Pochwa przez kilka tygodni po porodzie nie jest w formie-ale cóż sie dziwić-sporo sie napracowała. Jednak później, zwłaszcza gdy towarzyszą temu ćwiczenia mięsni Kegla -wszystko wraca do normy Jest też wyższość sn nad cc w jednym aspekcie-zmienia się kształ sromu a konkretnie-łechtaczka jest bliżej ujścia pochwy. Sex jest znacznie przyjemniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:20 Nieprawda. Ja po ciąży... Kurdę, może mam mistrza w domu, ale nawet się zastanawiałam, czy to normalne po ciaży, że jest się bardziej podatnym na bodźce dotykowo-jakieśtam raczej w wewnętrznych partiach ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:31 tzn. nieprawda ze anatomia sie zmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:46 Nieprawda, ze jest to przewaga sn nad cc. Nic nie straciłam przy zachowanej pierwotnej strukturze Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:53 Ja nie mówię że nie straciłaś Tylko że nie zyskałaś. Czysta fizjologia Pochwa się nie rozszerzała a więc nie doszło do zbliżenia jej ujścia do łechtaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:22 > Tylko że nie zyskałaś. Czysta fizjologia Pochwa się nie > rozszerzała a więc nie doszło do zbliżenia jej ujścia do > łechtaczki No ale zmieniło się coś na korzyść u mnie. Może ja zyskałam coś, czego Ty nie możesz Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:36 Może Przeca ja nie twierdzę,że nie Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:45 guderianka napisała: > Jest też wyższość sn nad cc w jednym aspekcie-zmienia się kształ > sromu a konkretnie-łechtaczka jest bliżej ujścia pochwy. Sex jest > znacznie przyjemniejszy ...w nielicznych przypadkach Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 11:57 > Aż tak się zmieniło u Ciebie? Chylińska nazwała to "rozklapiochą" > To prawda? U mnie przeciwnie, bo pani doktor szyjąc mnie po porodzie zrobiła mi jeszcze ciaśniej niż było wcześniej. Poza tym są jeszcze mięśnie Kegla, które należy ćwiczyć i nie efektu "rozklapiochy". Krasnalu, czy Ty nie szukasz na siłę minusów porodu sn? Takie mam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 12:21 > ćwiczyć i nie efektu "rozklapiochy". Krasnalu, czy Ty nie szukasz na siłę > minusów porodu sn? Takie mam wrażenie. To nie ja pisałam o takim powodzie Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: do kra123snal 15.02.09, 14:38 kra123snal napisała: > >NA korzyśc cesarki jako fanaberii przemawia do mnie jedynie chęc > zachowania pierwotnych parametrów i właściwości pochwy > > Aż tak się zmieniło u Ciebie? Chylińska nazwała to "rozklapiochą" > To prawda? Hmm, miałam na mysli argumentacje kobiet, bo wiele z nich tym sie podpiera i napisałam, że tylko to jestem w stanie zrozumiec. A czy u mnie sie zmieniło-hmmm, nie czuje róznicy, mąż również, ale na pewno moja wagina po 1 cięciu i 1 pęknięciu nie wygląda juz tak jak kiedyś i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 20:41 Ja rodziłam raz, naturalnie. Bolało ale mozna tp przezyć. po nacięciu nie mogłam usiąść przez tydzien ale nie była to zadna tragedia. Tragedią natomiast był potworny ból przy wstawaniu i poruszniu po operacji wyrostka przez pierwsze doby. Podejrzewam że po cc odczucia sa porównywalne, Poza tym to nie kwestia wyboru tylko normalna konsekwencja bycia w ciązy. Wybór to cc, u nas za kasę jeśli nie ma wskazań. Odpowiedz Link Zgłoś
desdemona987 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:18 Przetestowałam na sobie obie metody rodzenia. Od siebie mogę jedynie dodać: naiwnością jest sądzić, że nie będzie bolało. Może boleć mniej (jak ktoś jest wyjątkowo odporny, albo ma znieczulenie) albo może boleć więcej, albo może boleć jak cholera. I wcale nie jest to zależne od tego czy się rodzi "dołem" czy jest cc. Pierwsza była cc (paraliż do połowy ciała i prawie zejście, bo nie ułożono mnie prawidłowo) i dlatego drugie koniecznie chciałam sn. Uparłam się, mimo wskazań do cesarki. Urodziłam sn. I z perspektywy 4 miesięcy i wpisów w książeczce mojej małej córeczki mogę tylko powiedzieć: dziś już bym się tak nie upierała, choć cieszę się, że urodziłam naturalnie. Wiem jak to boli i wiem, że dałam radę. ps. wpisy to szelki z pępowiny, zsinienie główki itp. Nie wiedziałam co to znaczy, dopóki przy pierwszej wizycie pediatra mnie nie uświadomiła. Odpowiedz Link Zgłoś
desdemona987 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 21:20 Aha, a co do nacięcia krocza i traumy z tym związanej - przereklamowane. Dla mnie większą traumą były hemoroidy - też ponoć standard przy sn. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:40 Po pierwszym porodzie sn- bardzo bolesnym, nawet nie brałam pod uwagę,że następne dziecko urodzę przez cc. Zawsze wydawało mi się to zagwarantowane dla kobiet, które nie mogą rodzić w sposób naturalny. Drugi poród sn w porównaniu do pierwszego to bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
shiva5 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:59 nie przebrnęłam przez wszystkie wpisy więc jeśli się powtarzam to sorki za młodu zawsze myślałam, że urodzę tylko i wyłącznie przez cc. jak zaszłam w ciąże moja lekarka przekonała mnie do porodu sn, z czego bardzo się cieszę. cc może i wygodne, ale to zawsze operacja, która ciągnie za sobą określone ryzyko. nawet jak wszystko pójdzie ok, to później robią się na bliznach zrosty itp. praktycznie każdy ginekolog powie, że jak nie ma oczywiście wskazań bezwzględnych do cc, to najlepszym rozwiązaniem ciąży jest poród sn i dla kobiety i dla dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 22:53 Wybór to byśmy miały, gdyby można było w kasie szpitala legalnie dopłacić różnicę kosztów sn i cc i dostać świstek "cc na życzenie" O ile się nie mylę już nawet w prywatnych klinikach lekarze "znajdują wskazania" do cc po akcjach pani minister Ale nie o tym chciałam. Ponieważ nie umiem dawać łapówek, a wskazań do cc nie miałam, założyłam, że będzie sn i tak się nastawiłam. W publicznym szpitalu tak to przecież wygląda... Jakoś wydawało mi się oczywiste, że sn. Gdy przyszło co do czego, okazało się, że mogę mieć cc, bo dzieć zdecydowanie zbyt już długo się zasiedział, a że nastawiona byłam jednak bardzo, to za namową części personelu zdecydowałam się spróbować "sama" na zasadzie może te cholerne skurcze w końcu się rozkręcą i coś się ruszy. Nazywam mój poród "sn po polsku" czyli z wszelkimi bajerami jak oksy, przebijanie pęcherza, cięcie, parcie na plecach, wypychanie, szycie, łyżeczkowanie na żywca i ponad doba o suchym pysku. A jednak dobrze go wspominam i czuję, że to była dobra decyzja. Mimo że w moim odczuciu z niektórymi interwencjami pchali się bez potrzeby ;P Za to na koniec dostałam bonusik: miałam komplikacje, których przy cc raczej bym nie przeżyła. Tylko ja, bo dziecko było już całe i zdrowe na świecie. To też jest dla mnie jakiś argument - mówi się, że przy cc jest mniejsze ryzyko niedotlenienia dziecka, ale większe ryzyko dla matki. Chociaż faktem jest, że wcale nie wiem, czy gdyby mnie tak nie osłabili swoimi durnymi zasadami rodem ze średniowiecza to te komplikacje też by wystąpiły. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 23:11 przerobilam obydwa rozwiazania w zasadzie w wydaniu "szkolnym" czy "ksiazkowym" bez komplikacji jak mowia i mimo wszystko porod dolem to: lepsza sprawnosc po, mniejszy bol po, lepsze samopoczucie psychiczne, lepszy kontakt z dzieckiem... bolesnosc obydwu - porownywalna... tego natomiast co dzieje sie w chwili kiedy dostajesz na brzuch dziecko po porodzie sn nie oddalabym za nic na swiecie dla prostszego rozwiazania, nie jestem w stanei wytlumaczyc o co tma dokladnie chodzi, ale jest to taka hormonalna eksplozja radosci i pozytywnych emocji ze czlowiek zapierdziela nastepne kilka dni na wysokich obrotach... po cc tego nie mialam a porodu sn latwego nie zlaiczylam, trwalo to wszystko cholernie dlugo, bez zadnych dopalaczy znieczulen i czegokolwiek bo po pierwszym cc.. nie bralam tez dolarganu... ja nie potrafie zrozumiec obsescji kobiet walczacych o cc bo sn to wszelkie zlo na niebie i ziemi... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 23:12 dla mnie jednak ta "natura" to bardzo silny argument. Lepsze to niż operacja, bo cc to właśnie operacja, jak mówi mój lekarz - zawsze jakies okaleczenie. Nie wiadomo ile jesze operacji będę musiała w zyciu przejść, a po każdej pozostają ślady - zwłaszcza te wewnątrz, np. bolesne zrosty. Poza tym po cc stres, coby za szybko nie zajśc znowu (co przeciez może się zdarzyć), ograniczona liczba ciąż... ja cieszę się, że póki co nie mam wskazań do cc. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 23:40 kra123snal napisała: > Wiem chyba wszystko o porodzie "dołem" (od strony teoretycznej) i > nie potrafię zrozumieć wręcz obsesji niektórych kobiet walczących z > cc na rzecz sn. Tylko o co chodzi? Dlaczego? To jest wlasnie Twoj problem, ze wiesz tylko teoretycznie i dlatego nie zrozumiesz o co w tym chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 12:08 > To jest wlasnie Twoj problem, ze wiesz tylko teoretycznie i dlatego > nie zrozumiesz o co w tym chodzi. Może dlatego, że ja się uczę na cudzych błędach i nie mam pragnienia doświadczenia wszystkiego w moim życiu. Doświadczenia innych były w tym przypadku dla mnie kluczowe. Dlatego nie każę też innym rodzić przez cc. Pozwalam innym na własne decyzje. A ty z tych obsesyjnie nastawionych do sn jesteś, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 12:55 ale dziewczyno po grzyba pytasz skoro wszystko juz wiesz, cc mozesz wykonac w kazdej prywatnej klinice, nam nic do tego czy to moze z fanatyczek cc? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 14:54 elza78 napisała: > ale dziewczyno po grzyba pytasz skoro wszystko juz wiesz, cc mozesz wykonac w > kazdej prywatnej klinice, nam nic do tego ALe ja nie pytam gdzie, tylko dlaczego? Dlaczego ktoś wybrał tak a nie inaczej. Ja wybrałam cc, cc wybrało mnie, chcę poznać punkt widzenia innej osoby. Nie proszę o poradę. > czy to moze z fanatyczek cc? Nie spotkałam jeszcze fanatyczki cc w tym sensie, że nie daje prawa innej kobiecie do wyboru porodu drogami natury. W drugą stronę owszem. Stąd też moje zdziwienie wyrażone w pierwszym wątku i pytanie. Wybór nie jest fanatyzmem. Zakazywanie tego wyboru już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 15:02 poród drogami natury jest opcją podstawową, cc to druga opcja, jeśli z jakichś powodów rodząca nie może albo nie chce rodzić "dołem". Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 17:44 moz epozostawmy wybory w kwestii naszego zdrowia tym ktorzy sie na ten temat dlugo uczyli... wystarczy wybrac dobrego lekarza... bo takie podejscie wyglada tak jakby do mechanika samochodowego przyszedl typ informatyk i zadal wymiany całego silnika kiedy zepsuta jest jedna swieca... to co widzisz ze swoim cc z wyboru to tylko wierzcholek gory lodowej, zazwyczaj koronnym argumentem przytaczanym przez zwolenniczki cc na zyczenie jest brak bolu przy tego typu rozwiazaniu, to kuriozalne bzdury... jesli chodzi o mnie mam dwa rodzaje porodow za soba, wiec mysle ze doswiadczenie w kwestii wieksze niz przewazajacej ilosci osob na forum... ja rozumiem ze kobiecie ktora nie ma pojecia o statystyce medycznej i z klapkami na oczach widzi tylko jedno z pozoru latwe wyjscie trudno logicznie wytlumaczyc ze jednak pare tysiecy lat ewolucji wybralo dla nas najlepsze rozwiazanie jesli chodzi o porod i jest nim porod naturalny jesli nie ma konkretnych wskazan do cesarki... ale jak ktos ma ochote sie okaleczac here u r ... nie moj problem Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 13:03 > Może dlatego, że ja się uczę na cudzych błędach i nie mam pragnienia > doświadczenia wszystkiego w moim życiu. Doświadczenia innych były w > tym przypadku dla mnie kluczowe. co do uczenia sie na bledach innych -jednej kobiecie z mojej rodziny przydarzyl sie zator w trakcie cc- zeszla. Chyba nie wiesz, ale cc w stosunku do prawidlowo przebiegajacego sn- to wieksze ryzyko krwotoku, zatoru, dlugo utrzymujacego sie bolu, infekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:14 I. Problemy związane ze skutkami cesarskiego cięcia bezpośrednio po porodzie w odniesieniu do matek Cesarskie cięcie w porównaniu z porodem drogami natury niesie za sobą wzrost ryzyka wystąpienia następujących problemów: 1. Śmierć matki Niektóre badania wskazują, że to sama operacja, a nie tylko powikłania pooperacyjne są przyczyną dodatkowych przypadków matczynej śmierci. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Niskie do Bardzo niskie 2. Nagła histerektomia Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Średnie 3. Zator tętnicy płucnej i udar mózgu Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Niskie 4. Obrażenia chirurgiczne W trakcie cesarskiego cięcia może dojść do uszkodzenia innych organów np. pęcherza moczowego, jelit czy moczowodu, szczególnie, jeśli operacja wykonywana jest w trybie nagłym. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie nie zostało dokładnie określone w analizowanych badaniach. 5. Przedłużony czas pobytu w szpitalu Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Bardzo wysokie 6. Ponowna hospitalizacja Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Średnie 7. Infekcja Kobietom po cesarskim cięciu częściej podaje się rutynowo antybiotyki, w celu zapobiegania infekcjom. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Wysokie 8. Ból W pierwszych dniach i tygodniach po urodzeniu dziecka kobiety które urodziły przez cesarskie cięcie zgłaszają bardziej intensywny i dłużej trwający ból, niż kobiety które urodziły drogami natury. Większość z nich używa środków przeciwbólowych i uważa ból za istotny poporodowy problem. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Bardzo wysokie 9. Poród spostrzegany jako negatywne doświadczenie Kobiety, które rodziły przez cesarskie cięcie gorzej oceniają swój poród w porównaniu z kobietami które rodziły drogami natury zarówno zaraz po porodzie jak i po dłuższym czasie; miały mniejszą szansę na obecność partnera lub innych wspierających osób i mniejsze poczucie kontroli. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Bardzo wysokie i Wysokie 10. Opóźniony kontakt z dzieckiem zaraz po narodzinach Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Bardzo wysokie i Wysokie 11. Niekorzystna wczesna reakcja na dziecko Kobiety po cesarskim cięciu częściej reagują negatywnie na swoje dziecko i gorzej je oceniają niż matki po porodzie drogami natury. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie nie zostało określone w analizowanych badaniach. 12. Depresja Wnioski z badań nie dają jednoznacznej odpowiedzi czy cesarskie cięcie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia depresji. 13. Trauma poporodowa Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez nieplanowane cesarskie cięcie: Wysokie. Nieplanowane cięcie cesarskie i poród zabiegowy są obciążone większym ryzykiem wystąpienia stresu pourazowego (PTSD) niż planowe cesarskie cięcie i poród drogami natury. 14. Gorsze samopoczucie i niższa samoocena Kobiety które urodziły przez cesarskie cięcie mogą mieć gorsze samopoczucie i niższą samoocenę od kobiet, które urodziły drogami natury. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie nie zostało określone w analizowanych badaniach. 15. Gorsze funkcjonowanie Kobiety, które urodziły przez cesarskie cięcie mogą napotykać większe trudności w fizycznym i społecznym funkcjonowaniu i wypełnianiu codziennych obowiązków w pierwszych tygodniach po porodzie. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie nie zostało określone w analizowanych badaniach. II. Utrzymujące się skutki cesarskiego cięcia w odniesieniu do matek 16. Utrzymujący się ból w miednicy mniejszej Kobiety które rodziły przez cesarskie cięcie mogą odczuwać długotrwały ból w miednicy mniejszej spowodowany bliznami pooperacyjnymi i zrostami. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie nie zostało określone w analizowanych badaniach. 17. Niedrożność jelit U kobiet, które urodziły przez cesarskie cięcie może dojść do skrętu i zatkania jelit spowodowanego bliznami pooperacyjnymi i zrostami w wiele lat po operacji Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet rodzących przez cesarskie cięcie: Średnie III. Problemy związane ze skutkami cesarskiego cięcia w odniesieniu do dzieci 18. Skaleczenia narzędziami chirurgicznymi. Dziecko w trakcie cesarskiego cięcia może zostać zranione przez operującego lekarza Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie: Wysokie 19. Problemy z oddychaniem. Dziecko urodzone przez zaplanowane cesarskie cięcie przed 39 tygodniem ciąży narażone jest na większe niebezpieczeństwo zaburzeń oddechowych niż dzieci urodzone drogami natury w tym samym wieku płodowym. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie: Wysokie do Średniego dla dzieci urodzonych przez planowe cesarskie cięcie przed 39 tyg. ciąży. 20. Brak karmienia naturalnego Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie: Bardzo Wysokie i Wysokie 21. Astma Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie: Wysokie IV. Problemy związane ze skutkami cesarskiego cięcia w przypadku przyszłych ciąż i porodów. 22. Niepłodność Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Bardzo Wysokie do Wysokie 23. Zaniechanie prokreacji Kobiety, które poprzednie dziecko urodziły przez cesarskie cięcie częściej demonstrują negatywne emocje i postawę wobec porodu, decydują się na nieposiadanie kolejnych dzieci argumentując to tymi emocjami i postawą. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Wysokie 24. Śmierć matki Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie nie zostało dobrze zmierzone, raczej jest Bardzo Niskie. 25. Ciąża pozamaciczna Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Średnie 26. Łożysko przodujące Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Średnie 27. Łożysko przyrośnięte Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Średnie 28. Przedwczesne odklejenie się łożyska Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Średnie 29. Pęknięcie macicy Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które poprzednio urodziły przez cesarskie cięcie: Średnie V. Problemy związane ze skutkami cesarskiego cięcia w odniesieniu do dzieci rozwijających się w macicy z blizną pooperacyjną 3 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:18 rita75, ja miałam cesarkę i żadnych problemów. Powiedz mi teraz jakie są zagrożenia przy porodzie dołem? Nie ma? Są. Mamy się licytować. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:20 V. Problemy związane ze skutkami cesarskiego cięcia w odniesieniu do dzieci rozwijających się w macicy z blizną pooperacyjną 30. Śmierć dziecka Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dziecka, które rozwija się w macicy z blizną po cięciu: Średnie 31. Niska waga urodzeniowa i wcześniactwo Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dziecka, które rozwija się w macicy z blizną po cieciu nie zostało określone w analizowanych badaniach 32. Nieprawidłowy rozwój Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dziecka, które rozwija się w macicy z blizną po cieciu nie zostało określone w analizowanych badaniach 33. Uszkodzenie centralnego układu nerwowego Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dziecka, które rozwija się w macicy z blizną po cieciu nie zostało określone w analizowanych badaniach VI. Problemy związane ze skutkami porodu drogami natury w odniesieniu do matek 1. Ból okolic krocza Kobiety, które urodziły drogami natury częściej odczuwają ból w okolicach krocza w ciągu tygodni i miesięcy po porodzie niż kobiety, które urodziły przez cesarskie cięcie. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które urodziły drogami natury: Bardzo Wysokie do Wysokie 2. Nietrzymanie moczu Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które urodziły drogami natury: trudne do sprecyzowania - zależy od tego jak nietrzymanie moczu jest definiowane (stopień nasilenia symptomów), jak również od czasu, jaki upłynął od porodu oraz od procedur i interwencji wykonywanych w jego trakcie. 3. Nietrzymanie gazów i kału Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u kobiet, które urodziły drogami natury: zależy jak nietrzymanie gazów i kału jest definiowane (stopień nasilenia symptomów) jak również od czasu jaki upłynął od porodu a także od procedur i interwencji wykonywanych w jego trakcie. VI. Problemy związane ze skutkami porodu drogami natury w odniesieniu do dzieci 4. Uszkodzenie ciała w trakcie porodu Dzieci urodzone drogami natury są bardziej narażone na ryzyko uszkodzenia splotu ramiennego. Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się tego problemu u dziecka urodzonego drogami natury: Niskie Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:24 rodzilam sn dwukrotnie- i nie mam niczego z powyzszych dolegliwosci po sn, ale to o niczym nie swiadzczy, tak samo jak o niczym nie swiadczy, ze ktos inny nie mial zadnych dolegliwosci wynikajacych z cc- liczy sie to, co mowia statystyki Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:27 Kobieto, ile cesarek to skutek nieudanego porodu dołem? Wtedy faktycznie jest zagrożenie bo trzeba szybko i są już komplikacje. Pomyśl i poczytaj kto ma najczęstsze problemy po cesarkach? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:30 > Kobieto, ile cesarek to skutek nieudanego porodu dołem? Wtedy faktycznie jest > zagrożenie bo trzeba szybko i są już komplikacje. Pomyśl i poczytaj kto ma > najczęstsze problemy po cesarkach? runal ci swiat, ze stystyki nie po mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:32 infekcje, zatory, uszkodzenia dziecka skalpelem oraz narzadow kobiety jak najbardziej zdarzaja sie przy cesarkach planowanych Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:38 > kobiety jak najbardziej zdarzaja sie przy cesarkach planowanych Nie twierdze że nie. Tylko jaki to procent tych zaplanowanych cesarek? Jaki procent bezproblemowych porodów dołem kończy się problemami? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:36 Nic mi nie runęło. Operacja to operacja i tu się zgadzam. Trudno o takie zagrożenia przy porodzie dołem. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:31 jasne najlepiej w takim razie wszystkim cesarki robic bedzie spokoj hehehe wez pomysl troche to nie boli... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 13:39 > jasne najlepiej w takim razie wszystkim cesarki robic bedzie spokoj hehehe To Ty wyciągasz jakieś chore wnioski. Cesarka zaplanowana to nie jest diabeł wcielony. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 17:46 no toc mowie wszystkim robic tak jak kiedys robili wszystkim lobotomie na depresje, moze od razu przy okazji cesarki taka manipulacje tez wykonywac, szpikulcem przez oko zeby doglebnie pomoglo Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: porownanie ryzyka sn-cc - znalezione w sieci 15.02.09, 21:22 Zaplanowana cesarka to większe ryzyko zaburzeń adaptacyjnych płodu. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 jeszcze oznaczenia 15.02.09, 13:25 Oznaczenia prawdopodobieństwa pojawiające się w tekście: Dodatkowe prawdopodobieństwo pojawienia się danego problemu Wybór obarczonej większym ryzykiem formy porodu może spowodować wystąpienie problemu dodatkowo u: Na każde 10 000 matek lub dzieci Bardzo wysokie 1000 do 10000 Wysokie 100 do 999 Średnie 10 do 99 Niskie 1 do 9 Bardzo niskie mniej niż 1 Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal rita75 15.02.09, 15:00 > co do uczenia sie na bledach innych -jednej kobiecie z mojej rodziny > przydarzyl sie zator w trakcie cc- zeszla. Chyba nie wiesz, ale cc w > stosunku do prawidlowo przebiegajacego sn- to wieksze ryzyko > krwotoku, zatoru, dlugo utrzymujacego sie bolu, infekcji. Dlaczego o wyższości sn ma świadczyć zło wcielone cc? Ja już pisałam, że znam powikłania. Chciałam się dowiedzieć, dlaczego taki a nie inny wybór oraz dlaczego sn jest lepsze od cc a nie dlaczego cc jest gorsze od sn. Powtarzam się. Myślałam bardziej o analizie obu sposobów i o motywie decydującym. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: rita75 15.02.09, 16:21 Mam wrażenie, że Ty uważasz poród sn i cc za równorzędne opcje, a to nie tak. To nie jest wybór "prawe ucho albo lewe". cc jest w przypadku, gdy Z JAKICHŚ POWODÓW nie dochodzi do porodu sn. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 14.02.09, 23:46 Bo cholera w naszej glupiej kulturze nie wymyslono jeszcze, ze mozna tak jak Zeus urodzic "gora" przez glowe. Stad uparlam sie na porod "dolem". Odpowiedz Link Zgłoś
ca.melia Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 00:20 nie przebrnę przez wszystkie wątki. Pracowałam z dziećmii z MPD i 3/4 z nich, to były dzieci po uszkodzeniu okołoporodowym. Jak czytałam wypisy ze szpitala i "opis" porodu - sn oczywiście, to aż mi się słabo robiło. Kiedy to lekarz miał "ambicje", by kobieta rodziła naturalnie, a ta za cholerę nie mogła, nawet po kroplówkach przez X godzin. A w tym czasie dziecko się najzwyczajniej podduszało w kanale rodnym. Sekundy wystarczą do porażenia.. Ale urodziło sie siłami natury. Swoje rodziłam CC ze wskazań medycznych ale nawet gdybym ich nie miała, po 2 latach pracy w tamtym ośrodku, za nic bym się nie odwazyła na poród naturalny. Między innymi dlatego, że nie zaufałabym lekarzowi.. I miałam znieczulenie całkowite, brzuch pocięty nie boli aż tak tragicznie, doszłam do siebie wciagu 2 tyg. Można to przeżyć. I jakoś nie jest mi smutno, że nie miałam bóli, skurczy, parcia i innych... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ja miałam to szcescie ze lekarza 15.02.09, 00:42 przez cały poród nie oglądałam - tyle co na izbie przyjec. na ostatnie 10 minut przyszła jakas babka, ale tylko asystowała, moze to był lekarz? nie wiem, ale pamietam ze próbowałam ja wywalic bo mi jakos przeszkadzała psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: ja miałam to szcescie ze lekarza 15.02.09, 07:16 Ciociacesia, cos w tym przeszkadzaniu jest. Dla mnie tez lekarz przy prawidlowo przebiegajacym porodzie to takie piate kolo u wozu. Moze zreszta oni tez sie tak czuja i dlatego sie tak rwa do nacinania, wypychania itp. zeby jakos te swoja obecnosc uzasadnic i podkreslic wlasna role. Na szczescie lekarza ogladalam tylko przy przyjeciu bo przyszedl sie przywitac i zyczyc powodzenia nawet nie byl przy badaniu i nie na izbie przyjec tylko kiedy bylam pod ktg w mojej sali. Potem porodowka nalezala do mnie i poloznych. Gdyby sie w ktoryms momencie porodu pojawil doktorek to bylby dla mnie znak, ze cos sie zlego dzieje. A jak ktoras pisze, ze nie bylo tak zle i dochodzila do siebie 2 tyg. czy tydzien czy 5 dni to az mnie ciarki przechodza. Jedyne dochodzenie do siebie w moim przypadku to bylo dochodzenie do przedciazowej sylwetki. Odpowiedz Link Zgłoś
myroad Re: ja miałam to szcescie ze lekarza 15.02.09, 10:10 Poród sn trwał 23 godziny , potem szybko cesarka = dziecko urodzone w zamartwicy. Drugi porod cesarka ( będzie) = dziecko nie zmaltretowane , nie duszace sie w brzuchu = mogę zdychac po operacji byle 2 dziecko nie przezyło tego co piersze Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Po przeczytaniu tego wątku ... 15.02.09, 10:41 Po przeczytaniu tego wątku można powiedzieć że przy każdym porodzie może dojść do komplikacji zarówno u matki jak i dziecka. Z tym że cesarki z tego co widzę po postach wykonywane są albo ze specjalnych przyczyn albo jako zabiegi ratujące życie po nieudanym porodzie dołem. Także nie widzę żeby cesarskie ciecie ktoś traktował jako alternatywę. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Po przeczytaniu tego wątku ... 15.02.09, 11:59 > życie po nieudanym porodzie dołem. Także nie widzę żeby cesarskie ciecie ktoś > traktował jako alternatywę. Zdziwiona tym jestem. Dla mnie porównywanie cesarki planowanej z tą po nieudanym porodzie jest bezsensowne, ale w ogóle dziwne jest, że nie jest brana jako alternatywa dla porodu "dołem". Odpowiedzią na mój post powinno chyba być: nie brałam cc pod uwagę. Zaskakujące, bo ja dużo czasu przesiedziałam czytając o obu sposobach. Wokół mnie cc były tylko planowane lub nie "na hura", więc zerowe powikłania. Mam tylko nadzieję, że jednak "cesarki na życzenie" zostaną odczarowane. Każdy powinien mieć prawo wyboru a skutkować to też będzie lepszym traktowaniem kobiet, których nie będzie się zmuszało do osiągania granic możliwości, żeby nieudany poród "dołem" zakończyć w końcu cięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Po przeczytaniu tego wątku ... 15.02.09, 12:15 Mistrzyniami demonizowania cesarek są kobiety, z których gros zna cc z opowieści dziwnej treści pod wspólnym tytułem "a u mojej znajomej" no ew.ilustrowanych przebogatymi zasobami na youtube. Jakos lekarze mnie nigdy cc nie straszyli, uwielbiają to robić panie-teoretyczki po porodach dołem. Ja rodziłam i w jeden i w drugi sposób, psn jest imo największym gniotem i najlepszym dowodem na to, jakim beztalenciem potrafi być matka natura. Na kolejną ewentualność wybiorę z rozmysłem, premedytacją i radością cc na życzenie bo tak jest lepiej i dla dziecka i dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Po przeczytaniu tego wątku ... 15.02.09, 21:26 Hmm- powiem tak, widziałam 3 cc, podczas których znieczulenie nie chwyciło i pierwsze cięcie było na żywca. Więc, jeśli nie będzie trzeba- nie dam się na to namówić (a juz tym bardziej, jeśli zobaczę nad głową anestezjologa, który schrzanił owe trzy znieczulenia). Ból porodowy jest jednak naturalny, w przeciwieństwie do wypatroszenia bebechów bez znieczulenia... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: Po przeczytaniu tego wątku ... 16.02.09, 02:48 memphis90 napisała: > Hmm- powiem tak, widziałam 3 cc, podczas których znieczulenie nie chwyciło i > pierwsze cięcie było na żywca. Więc, jeśli nie będzie trzeba- nie dam się na to > namówić (a juz tym bardziej, jeśli zobaczę nad głową anestezjologa, który > schrzanił owe trzy znieczulenia). Ból porodowy jest jednak naturalny, w > przeciwieństwie do wypatroszenia bebechów bez znieczulenia... w jakiejze "rzezni" mialas "przyjemnosc" pracowac? po podaniu kolejnej dawki znieczulenia zanim mnie lekarz pokroil najpierw sprawdzili czy owe znieczulenie juz dziala... na moja odpowiedz,ze jeszcze cos czuje anestezjolog podal kolejna dawke a ginekolog czekal ze skalpelem az ona zacznie dzialac..... i dodam,ze moja cc nie byla planowana tylko wynikiem powiklan zmadykalizowanego sn.... Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:48 Sorry, ale to, że bywają lekarze idioci, którzy pozwalają na przedłużający się poród naturalny, nie jest żadnym argumentem na stosowanie cesarek na życzenie. Nie masz zaufania do lekarza? To idź na poród z mężem, siostrą, czy matką, którzy w razie czego zadbają o Twoje bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 21:51 > Sorry, ale to, że bywają lekarze idioci, którzy pozwalają na przedłużający się > poród naturalny, najgorsza jest wiara w to, ze ten sam lekarz idiota dobrze wykona cesarskie ciecie Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 23:07 > najgorsza jest wiara w to, ze ten sam lekarz idiota dobrze wykona > cesarskie ciecie Cesarki planowe są często wykonywane przez lekarzy, którzy nie są zafiksowani na sn. Przez lekarzy, którzy nie czekają sadystycznie do kresu wytrzymałości. Często są wybranymi i znanymi wcześniej lekarzami. To tak jak z położnymi do sn. Gdy chcesz mieć pewność, to się umawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 23:19 kra123snal napisała: > Cesarki planowe są często wykonywane przez lekarzy, którzy nie są > zafiksowani na sn. Przez lekarzy, którzy nie czekają sadystycznie do kresu wytrzymałości. Często są wybranymi i znanymi wcześniej > lekarzami. Z moich obserwacji wynika, że "fiksację" na punkcie sn wykazują lekarze z dużymi osiągnięciami zawodowymi, posiadający opinię dobrych fachowców. Natomiast cc na życzenie "rozdają" ci słabsi - być może jest to jakiś sposób na zdobywanie klientek. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 09:28 maurra napisała: > co za bzdura Znaczy się co, twierdzisz że kłamię czy że piszę prawdę ale moje obserwacje mi się przyśniły ? Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 12:04 wg moich obserwacji jest identycznie. bylam pod opieka ginekologiczna zastepcy ordynatora, cc wykonal u mnie sam ordynator (oboje wielkie autorytety ginekologiczno-polozniczej chirurgii, i to w opinii kazdego lekarza, do jakiego chodze, lacznie z moja prywatna dentystka), a jednak namawiaja chociaz do prob sn i cc traktuja jako opcje nr 2. BTW mi tam nic do tego, co ktora madra inaczej wybierze. powinny byc cc na zyczenie, ale po doplacie roznicy kosztow znieczulenia, samej operacji oraz dluzszego pobytu w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 12:07 powinny byc cc na > zyczenie, ale po doplacie roznicy kosztow znieczulenia, samej operacji oraz > dluzszego pobytu w szpitalu. Bardzo bardzo się zgadzam i naprawdę chętnie bym te koszty uiściła!!! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 08:57 Natomiast cc na > życzenie "rozdają" ci słabsi - być może jest to jakiś sposób na zdobywanie klie > ntek. A z moich obserwacji wynika, ze cc rozdaja ci, ktorzy rozumieja, ze do dobrego porodu nie wystarcza odpowiednie parametry fizyczne ciezarnej. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 zagadka 16.02.09, 09:34 > A z moich obserwacji wynika, ze cc rozdaja ci, ktorzy rozumieja, ze do dobrego > porodu nie wystarcza odpowiednie parametry fizyczne ciezarnej. Przy chorobie zakrzepowo zatorowej- jaki porod się zaleca- jak myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: zagadka 16.02.09, 09:53 Nie mam pojecia, za to niejasne przeczucie, ze zaraz mnie uswiadomisz Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: zagadka 16.02.09, 10:05 > Nie mam pojecia, za to niejasne przeczucie, ze zaraz mnie uswiadomisz no jak to nie masz pojecia? przeciez to ty pisalas, ze w cc nie ma niewiadomej.. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: zagadka 16.02.09, 10:20 Znajdz zdanie, w ktorym napisalam, ze w cc nie ma zadnej niewiadomej. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: zagadka 16.02.09, 10:27 Dlaczego lekarki i żony lekarzy cześciej mają cc? Zagadka? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: zagadka 16.02.09, 10:46 > Dlaczego lekarki i żony lekarzy cześciej mają cc? moze jakies dowody w postaci statystyk na poparcie? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: zagadka 16.02.09, 10:48 > Znajdz zdanie, w ktorym napisalam, ze w cc nie ma zadnej niewiadomej. jezeli ktos pisze o sn ze to niewiadoma- w poscie na popracie cc- to rozumie sie samo przez sie? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: zagadka 16.02.09, 11:36 No tos sie zagalopowala, tym razem zadaleko cie wyobraznia poniosla. ale to w koncu nie moja sprawa. A poza tym ja nie pisze na poparcie cc bo sama uwazam, ze lepiej rodzic sn. Pisze na poparcie wolnosci decydowania w tej sprawie. I najwyzej do tego sie mozesz ustosunkowac. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: zagadka 16.02.09, 11:47 > No tos sie zagalopowala, tym razem zadaleko cie wyobraznia poniosla. czyzby? To nie twoje slowa?? "cc na zyczenie zwykle nie ze strachu przed samym bolem sobie kobiety robia a ze strachu przed niepewnoscia, brakiem kontroli i jedna wielka niewiadoma. " sn= brak kontroli i niewiadoma- czyz nie tego sie boja te, co na wlasne zyczenie daja sie kroic? "Pod tym wzgledem cesarka ma przewage bo zaprogramowana co do minuty, obgadana w szczegolach, wszystkie czynnosci w pewnym ustalonym porzadku, wedlug okreslonego scenariusza " bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: zagadka 16.02.09, 15:25 ja tez bez komentarza, bo ile mozna powtrzac w kolo macieju, o jaka kontrole mi chodzilo i ze caly czas pisze o cc bez komplikacji = 1 scenariusz, sn bez komplikacji = wiecej scenariuszy Wiecej powtarzac nie bede Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: zagadka 16.02.09, 15:40 no fakt..jeden przechodzi katar wycierajac co chwila nos z cieknacej wydzieliny, inny nos ma zatkany i tchu złapać nie może, u jednego przechodzi po dwóch dniach, inny meczy się z nim 10 dni..to naturalne, że kazdy swoje dolegliwości lub powrót do sił po cięzkim wysiłku przechodzi inaczej..i tu pragne Cie rozczarowac..po CC tez kobiety dochodza do siebie i pełni sił równiez każda w innym tempie i w inny sposób..nawet jezeli scenariusz zabiegu był taki sam..ja na drugi dzień łaziłam po całym oddziale, nie miałam bóli ani nudnosci..inna "cesarzowa" wstała po tygodniu i ciężko narzekała na swoje "przjścia" po CC..obie miałysmy CC z tego samego powodu, trwało tyle samo czasu, takie samo znieczulenie dostałysmy, zadna z nas w tym momencie nie miała powikłań, temperatury itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: zagadka 16.02.09, 16:42 franczii napisała: > ja tez bez komentarza, bo ile mozna powtrzac w kolo macieju, o jaka kontrole mi > chodzilo i ze caly czas pisze o cc bez komplikacji = 1 scenariusz, sn bez > komplikacji = wiecej scenariuszy Biorąc pod uwagę fakt, że rozcięcie brzucha i macicy oraz wyjęcie zeń dziecka to dopiero połowa sukcesu, bo ów brzuch oraz macica muszą się jeszcze zrosnąć - nie, cc też nie ma jednego scenariusza. Jedna kobieta będzie w stanie normalnie funkcjonować w ciągu 2 dni po operacji, dla innej nawet po tygodniu wstanie z łóżka będzie trudne. Nie da się rozpatrywać cesarskiego cięcia w oderwaniu od tego, co następuje po wywiezieniu kobiety z sali operacyjnej. Drogi rodne kobiety są złożonym mechanizmem a rodzenie - bolesnym i zazwyczaj długotrwałym procesem m.in. właśnie dlatego, że po wszystkim wszystko musi wrócić na swoje miejsce. Dzięki temu mechanizmowi po zupełnie naturalnym porodzie (bez oksytocyny, nacięcia oraz bez komplikacji) o odbyciu porodu przypomina tylko zwijająca się macica. Dlatego właśnie do hasła "poród przez cc" zaliczyć wypada pierwsze dni po cc, kiedy dziura w macicy się zrasta. A z tym już bywa różnie, nieprawdaż ? Ja tu widzę ogromną niewiadomą zamiast przewidywalnego scenariusza. Odpowiedz Link Zgłoś