Dodaj do ulubionych

w kontakcie z asertywna tesciowa :P

21.02.09, 20:24
taka mi sie trafila
niby zlota kobita i do rany przyloz i pelna checi dobrych, ale tylko wtedy
kiedy jej pasuje
jak nie pasuje - od razu stanowczo i wprost odmawia oferujac sie w zamian z
czyms co mi nijak nie lezy
pamietam jak prosilismy ja o kilka dni opieki nad dzieckiem w wakacje kiedy mi
przedszkole zamkneli - bylam naprawde w podbramkowej sytuacji - uslyszelismy
na mnie nie liczcie, ja urlopu wziac nie moge
natomiast kiedy urodzilam mlodsze miala caly miesiac urlopu i wymyslila, ze
bedzie starszaka zabierac i mi "pomagac" tylko ja sie calkiem niezle mialam, a
starszy mi w niczym nie przeszkadzalam, wrecz przeciwnie - nie chcialam go
odseparowywac
prosilismy o zajecie sie dzieckiem kilka godzin, przed swietami jak chcielismy
na zakupy w weekend, pech ona tez jedzie radzcie sobie, za to jak jej sie
nudzi dziecko namawia u niej nocowac - na ogol na weekend mamy plany i
wreszcie ojciec czas ma dla dzieci
zaprosilam ja na konkretna godzine na prezentacje babskich produktow polaczana
z kawa i plotkami
o nie nie
ona juz umowiona, przyjdzie po
tylko wtedy to ja juz gosci pogonie, odpoczne i wreszcie z dziecmi na spacer
pojde
no i co?
niby dobrze chce, tylko zawsze od dupy strony wychodzi, zamiast pomocy o ktora
czlowiek prosi dostaje zagwozdke i w sumie klopot
jak by z tym postapila rasowa ematka? wink
Obserwuj wątek
    • sanciasancia Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:33
      powiedziałaby, że zua teściowa zua i odmówiła wszelkich kontaktów wink
    • 18_lipcowa1 Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:39
      a nie da rady z nia zwyczajnie pogadac ? i powiedziec tak jak tu
      napisalas?
      • moofka Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:43
        alez da - ona zawsze jest kochana i rozumiejaca tylko no nijak kurka nie moze wink
        za to...
        czyli znow to samo tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 21:06
          moofka napisała:

          > alez da - ona zawsze jest kochana i rozumiejaca tylko no nijak
          kurka nie moze
          > wink
          > za to...
          > czyli znow to samo tongue_out

          No to nie wiem. Mi sie wydaje, ze jak czlowiek kumaty jest to
          rozmowa spokojna jest najlepsza.
          • moofka Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 21:10
            pewnie masz racje,ale jakbys ja poprowadzila?
            po to zalozylam watek, zeby uslyszec cos rozsadnego wink
            -
            • 18_lipcowa1 Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 21:57
              Umowilabym sie z nia na spotkanie. Na spotaniu powiedzialabym ze
              chce pogadac o czyms waznym, dlatego wlasnie aby nieporozumien nie
              bylo, bo ja lubisz, szanujesz i chcesz wyjasnic cos sobie, cos co
              Cie boli, co sprawia ze czujesz sie dziwnie, przykro i liczysz ze
              Cie wyslucha,a potem powie swoje. I zaczelabym ,ze mam wrazenie, ze
              nie zawsze moge liczyc na jej pomoc, wtedy kiedy potrzebuje, tylko
              wtedy kiedy jej pasuje, itp itd, reszte sama napisalas. Poprzyj
              przykladami, dodaj ze chcialbys czasem pomocy, wtedy kiedy Ty
              potrzebujesz, w zamian za to czasem dostosujesz sie do niej. Powiedz
              czego oczekujesz, potem milo sie usmiechnij i czekaj na odpowiedz.

              Zastanawiam sie tez nad tym czy moglabys starego poslac najpierw?
              • moofka Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 22:03
                starego lepiej, ale chlopy takich subtelnosci nie czuja
                w ogolnosci, ja od niej za duzo nie oczekuje
                se sama se radze smile
                tak mysle, moze to taka potrzeba kontroli - moze apodyktyczne osoby tak musza,
                wszytsko po swojemu?
                bo ja pomoc rozumiem tak, ze udzielam jej w formie, o ktora mnie prosza
                a nie robie jak ja chce i jeszcze opowiadam swiatu jaka ze mnie pomocnica smile
                ta przewrotnosc chyba mnie tak jezy
                • 18_lipcowa1 Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 22:10


                  > starego lepiej, ale chlopy takich subtelnosci nie czuja
                  > w ogolnosci, ja od niej za duzo nie oczekuje
                  > se sama se radze smile
                  > tak mysle, moze to taka potrzeba kontroli - moze apodyktyczne
                  osoby tak musza,
                  > wszytsko po swojemu?

                  Ja rozumiem ze sama se radzisz, ja tez z tych co same se radza, ale
                  no ,,,cos nie tak, no nie?

                  > bo ja pomoc rozumiem tak, ze udzielam jej w formie, o ktora mnie
                  prosza
                  > a nie robie jak ja chce i jeszcze opowiadam swiatu jaka ze mnie
                  pomocnica smile
                  > ta przewrotnosc chyba mnie tak jezy

                  No ja tez tak rozumiem. I ja bym nie mogla tak se zyc jakby mnie cos
                  uwieralo. O ile obca osobe, jakas tam sasiadke, pania z pracy bym
                  olala, to tesciowa ciezko.Powiedzialabym. Zwlaszcza jesli jest w
                  miare ok, to warto te stosunki tak utrzymywac, ale oczyscic
                  sytuacje, bo tak to teraz bedziesz sie caly czas na nia jezyla i w
                  kazdej takiej podobnej scenie szukala/doszukiwala wlasnie tego co
                  opisalas.
                  Co z tym zrobi? Nie wiem, ale przynajmniej Tobie ulzy.
                  • moofka Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 22:23
                    chyba masz racje, ale ja jestem przekonana, ze w swojej opinii ona jest
                    przekochana i moze nie zaczaic wink
                    • 18_lipcowa1 Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 22:29
                      moofka napisała:

                      > chyba masz racje, ale ja jestem przekonana, ze w swojej opinii ona
                      jest
                      > przekochana i moze nie zaczaic wink

                      No to ja uswiadom ze TYLKO w swojej opinii. Zaczai jak dobrze jej
                      przedstawisz sytuacje na podstawie konkretych zachowan i zapytaj
                      jakby sie czula, gdybys Ty robila dokladnie to samo i tu tez jej
                      obrazowo to przedstaw.
                      Jak nie zaczai, mozna jeszcze starego wyslac zeby potwierdzil..
    • osa551 Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:43
      Ja po prostu nie liczę na pomoc teściowej i mam z głowy takie dylematy. A jak
      teściowa proponuje coś, co mi nie pasuje - to jej to wprost mówię.
    • madame_edith Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:45
      Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Chyba trzeba za każdym razem prosto z mostu
      mówić dlaczego jej kontrpropozycja jest ni w p..de ni w oko. Jak złota to się
      nie powinna obrazić. I może zaczai w końcu. Chociaż jakoś to chyba tak jest, że
      jak ktoś takiego subtelnego wyczucia nie ma to go nie nabędzie. Ale trzymam
      kciuki smile
      • moofka Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:49
        a moze faktycznie - ja zawsze probuje dyplomatycznie sie wykrecic od "pomocy" wink
        • moofka Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 21.02.09, 20:51
          ostatecznie co mnie wukrza - nie "nie, bo nie" bo luzik ja rozumiem ze nie kazdy
          i nie zawsze moze czy chce
          tylko to udowadnianie, ze sie jest taaakim dobrym, ale nie kiedy jest faktyczna
          potrzeba- tylko kiedy pasuje
          • mearuless po prostu powiedz: 21.02.09, 22:30

            PROSZE PANI!!!! NIE O TO PROSILAM!!!
            albo gdy proponuje cos w zamian mow stanowczo : nie , nie ,nie, to wykluczone-
            to mi bardzo komplikuje sprawy.
            moofka- stanowczosc to jedyna droga do sukcesusmile

            ale ja tak kocham moja "mamusie" ze pewnie bym jej powiedzial to co madame
            radzi" twoja pomoc jest ni w pi**e ni w okosmile"
            • moofka Re: po prostu powiedz: 21.02.09, 22:39
              tak wlasnie, to chcialam uslyszec smile
              • fajka7 Re: po prostu powiedz: 22.02.09, 02:10
                dlaczego masz taka mikro sygnaturke i nic nie widze?
                • minerallna Re: po prostu powiedz: 22.02.09, 02:26
                  Bo duże litery i kropki z przecinkami z sygnaturki zrobiły mikro smile
                • moofka Re: po prostu powiedz: 22.02.09, 09:04
                  bo to mala cycionka jest smile
    • maxxt uczyć sie od tesciowej 22.02.09, 08:41
      reagowac równie asertywnie na jej propozycje.
      dodatkowo- czy jestes pewna ze "asertywnosc" tesciowej jest podszyta złą wolą?
      urlop- szczegolnie w wakacje - trudno wziac raczej z dnia na dzien kiedy
      wspolpracownicy najczesciej maja juz grafik wypoczynku. chciała zabierac
      starszaka kiedy pojawił sie niemowlak? pomocna i rozsadna propzycja z jej
      strony- ja bym sie bardzo ucieszyla w takiej sytuacji. ty nie- ale to nie powod
      aby zaraz objezdzac tesciowa za jej nieuczynnosc. zakupy przedsiwateczne-
      cóż,mozna było zaproponowac wyjscie, ze ona zostanie z wnukami a wy kupicie jej
      niezbedne sprawunki. proszona wizyta na plotki i kawe- fakt, tu jej tekst ze
      przyjdzie po był nie na miejscu. zapraszasz na konkretna godzine, ona nie
      moze,trudno, ale to nie powod zeby nachodzic cie po wszystkim. i tu kłania sie
      twa asertywnosc.
      a tak wlasciwie to twa tesciowa chyba smialo moglaby tu napisac kontrpost w
      stylu: proponuje synowej pomoc gdy moge a ona jej oczekuje tylko wtedy gdy jej
      to pasuje.
      • elik_78 Re: uczyć sie od tesciowej 22.02.09, 08:55
        Popieram poprzedniczkę, czytając post autorki odniosłam takie
        wrażenie. Pomoc tak, ale tylko wtedy kiedy synowa chce. Przecież
        teściowa też ma swoje życie, pracę i obowiazki.
      • moofka Re: uczyć sie od tesciowej 22.02.09, 09:00
        nie dziwie sie reakcji, bo ja rozumiem ze trudno w paru zdaniach oddac takie
        subtelnosci
        zlek woli w tym nie ma, absolutnie
        wrecz przeciwnie, sa deklaracje o wielkiej milosci do wnukow smile
        ale sprobuje ci naszkicowac sytuacje - jesli poprosisz mnie o pozyczenie auta bo
        musisz pilnie jechac z chorym dzieckiem do lekarza, ja odpowiem ci, oczywiscie
        przeciez wiesz ze wielbie twoje dziecko, a ja zawsze ci chetnie pomagam
        ale nie auto tylko hulajnoge i nie teraz a we wtorek
        czy ja jestem dobra i pomocna?
        alez oczywiscie
        czy choc w jednym procencie rozwiazalam twoj problem?
        nie, szukasz pomocy gdzie indziej
        • elik_78 Re: uczyć sie od tesciowej 22.02.09, 10:44
          Dlatego cenię mojego profesora od finansów za "złote" słowa- umiesz
          liczyc, licz na siebie. Niestety ale takie jest życie
      • myga Re: uczyć sie od tesciowej 22.02.09, 09:48
        maxxt napisała:

        > a tak wlasciwie to twa tesciowa chyba smialo moglaby tu napisac kontrpost w
        > stylu: proponuje synowej pomoc gdy moge a ona jej oczekuje tylko wtedy gdy jej
        > to pasuje.
        ___________
        Tutaj chyba trafilas w sedno problemu. Chyba tesciowa niezbyt dobrze rozumie
        definicje slowa "pomoc". Bo pomoc to potrzebna wlasnie "tu i teraz", kiedy sie
        o nia prosi, czyli nie ma miejsca na dowolna interpretacje czasu i sposobu. Bo
        inaczej to juz nie jest pomoc.
        • l.e.a Re: uczyć sie od tesciowej 22.02.09, 10:31
          Moofa następnym razem jak na zakupki będziesz jechać to mi
          dziecięcia swe przywieź smile starszy się z moim pobawi a młodszy to
          sama przyjemność big_grin
    • sanna.i Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 22.02.09, 14:36
      Może przestań liczyć na jej pomoc? Za to jeśli ona proponuje coś,co ci nie
      pasuje,powiedz prosto z mostu,że ci to nie odpowiada i tyle.Chyba tutaj za wiele
      nie da się zrobić...
    • brak.slow Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 22.02.09, 16:52
      nie jęcz zawsze mozesz miec gorzej i to duzo gorzej--->
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44929

      a tak swoja droga pomyslalas o tym ze tesciowa swoje dzieci juz wychowala i moze
      niema sily zajmowac sie dziecmi nadal? to wysilek fizyczny i to chyba na duza
      skale..daj jej spokoj i niejdz po niej, bo widac ze wcale nie tak zla. polecam
      link wyzej, tam to sie dzieją hardkory
    • sanciasancia Re: w kontakcie z asertywna tesciowa :P 22.02.09, 17:11
      a) Jak nie chce pomagać to nie ma, co prosić.
      b) Jak oferowana pomoc jest komplikująca plany, trzeba jej to dobitnie powiedzieć.
      c) Nie rozumiem komentarzy - nie ma obowiązku pomagać, biedna wykorzystywana
      teściowa itp. Oczywiście, że nie ma obowiązku niczego robić, ale można ją
      poprosić o pomoc. Mi się zdarza miesiącami psem teściów opiekować (i rodzicom
      domu pilnować itp.), oczekuję, że mi pomogą, jak tego będę potrzebowała (na
      razie nie potrzebuję, więc nie ma problemu), szczególnie jeżeli chodzi o
      sporadyczne zajęcie się dzieckiem przez 2h.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka