twix52 Re: Czy wasi mężowie nie mają pojęcia... 23.02.09, 22:00 Mój ma pojęcie jak jest sam z dziećmi to doskonale wie gdzie co jest i co im założyć( byli kilka dni sami). Jak ja jestem ta wiedza mu "wyparowuje" i nie pamięta nawet która jest czyją szafką. Lepiej się żoną wyręczyć Odpowiedz Link Zgłoś
kassandra77 Re: Czy wasi mężowie nie mają pojęcia... 23.02.09, 22:38 Tyle hałasu o nic. Cóż w tym takiego że facet założył dziecku za małe ubrania. Wielkie mi rzeczy. Pomysł z nożyczkami- dobry. Zuzior wyluzuj, lipcowa cię nakręca. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Teoria chaosu ;-)) 24.02.09, 00:23 A dlaczego mieliby nie mieć? Dla mnie dorosły człowiek który nie wie co jest gdzie w jego własnym domu i nie potrafi zadbać o własne dziecko jest albo upośledzony albo jest skrajnie rozpieszczoną ciamajdą. A to już wina "rozpieszczacza" godzącego się na taki stan rzeczy. Inna opcja jest taka, że w chałupie jest totalny bałagan w którym orientuje się tylko osoba odpowiedzialna za jego powstanie. Tak jak na biurku nie-pedanta dla osoby postronnej nie można NIC znaleźć, a właściciel dokładnie wie co gdzie jest. Ale w domu raczej bałaganią wszyscy, także wiedza o miejscach przebywania przedmiotów powinna być kolektywna ) Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Czy wasi mężowie nie mają pojęcia... 24.02.09, 10:57 autorko wątku - serio piszesz? Czy to kolejna juz prowokacja? Odpowiedz Link Zgłoś
ollele Re: Czy wasi mężowie nie mają pojęcia... 24.02.09, 15:00 mój m nawet przełożył szuflady w szafie tak by córa (5lat) mogła się sama ubierać, a jak jej przygotuje ubranie to ja nie patrzę ostatnio mała ubrała takie cienkie eleganckie rajstopki, snieg sypał i minus kilka st na dworzu, a ona traperki do tego i do przedszkola. cofnęłam towarzystwo w drzwiach Odpowiedz Link Zgłoś