Dodaj do ulubionych

Pytanie do palących papierosy.

23.02.09, 16:27
Próbowałyście przestac palic?Ja palę ponad 5 lat i nie mogę się z
tego okropnego nałogu uwolnic. W ciąży jak byłam to nie paliłam, ale
potem mnie strasznie "ciągnęło", że na nowo zaczęłam. Pamiętam, że w
całą ciążę czułam smród papierosowego dymu i jak zapaliłam
pierwszego po roku czasu od urodzenia synka to zrobiło mi się
niedobrze, ale wciągnęło mnie na nowo.
Raz kupiłam gumy nicorette i po nich robiło mi się niedobrze ale
również nic nie pomogło.
Dziś kupiłam plastry nicorette i przykleiłam jednego rano, narazie
ok. Mam nadzieję dotrwac i nie palic na czas kuracji, ale nie wiem,
strasznie się boję, że to też nic nie da. W sumie wystarczy mi kilka
dni, żeby przestac palic, ale w tym czasie będzie mnie ssac w
środku. A co potem?
A wy jakich sposobów probowałyście żeby przestac palic?Tak się
zastanawiam, bo koleżanka kupiła tabletki tabax (nie pamiętam
dokładnej nazwy ale są na receptę) i przestała palic, moze to lepiej
działa?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Pytanie do palących papierosy. 23.02.09, 16:34
      Mój mąż nie pali od 15 lat, jego zdaniem sukces leży w głowie- trzeba nie chcieć
      palić, niby proste, on właśnie tak rzucił, powiedział sobie,ze nie będzie palić.
      Do palenia już nie wrócił.
    • nataliam2 Re: Pytanie do palących papierosy. 23.02.09, 16:42
      Mój ojciec palił 35 lat. Próbował rzucić milion razy, z plastrami, gumami itd.
      W końcu rzucił dzięki tabletkom Tabax (wtedy nie były na receptę i kosztowały
      grosze w porównaniu do nicorett).
      Ojciec twierdzi że 80 % sukcesu rzucenia właśnie im zawdzięcza. On podobno
      musiał dołożyć od siebie te 20 %.

      Podobno są skuteczne, nasi znajomi właśnie od nich zaczynają rzucać, bo są
      tańsze niż inne środki.

      Nie wiem ile w tym prawdy, ale fakt, ojciec był zatwardziałym palaczem.
      • patrice7 Re: Pytanie do palących papierosy. 23.02.09, 16:48
        Tez rzucilam z Tabaxem polecam
      • tysia77 Re: Pytanie do palących papierosy. 23.02.09, 16:53
        Ja rzuciłam kiedyś z palenie z Tabexem,po 3 latach wróciłam do
        palenia.Teraz nie palę kilka miesięcy,tym razem z gumami Nicortte
        (wersja freshmint,te są znośne w smaku).Gumy kupowałam 4mg i
        przecinałam na pół,później na ćwiartki.Tak wychodzą taniej.Z Tabexem
        było łatwiej,ale za drugim podejściem było mi po nich nie
        dobrze.Lekarz rodzinny wypisze Ci na nie receptę.Plastry też
        próbowałam,bardzo źle się czułam po nich w nocy,więc przed snem
        odklejałam.Wielu moich znajomych rzuciło po Tabexie,w tym moja
        mama,która paliła ponad 30 lat.
        • stillgrey Re: Pytanie do palących papierosy. 23.02.09, 18:57
          przeciez to oczywiste, ze na noc sie odkeja... no chyba, ze mialas zwyczaj palic
          przez sen??
          • tysia77 Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 11:28
            Fragment ulotki:
            Plastry NiQuitin należy zmieniać raz na dobę, zawsze o tej samej
            porze i możliwie szybko po przebudzeniu się.
            • stillgrey Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 20:00
              fragment ulotki nicorette:
              Stosowanie:
              Plastry Nicorette przykleja się rano i zdejmuje wieczorem. W ten sposób
              otrzymuje się stałą niską dawkę nikotyny przez około 16 godzin kiedy się jej
              potrzebuje. Plastry należy stosować na suchą, gładką skórę, na przykład na
              ramieniu lub biodrze.
    • sivette Re: Pytanie do palących papierosy. 23.02.09, 23:30
      Normalnie jestem w szoku. Przykleiłam rano plaster na udo, na
      początku było dziwnie. Raz mnie ssało, ale do opanowania, wówczas
      zjadłam prawie całe opakowanie pieczywa chrupkiego, zjadłam też pół
      paczki cukierków mietowych, ale to było przed obiadem. Po południu
      już ok, lekkie ssanie w podniebieniu, wieczorem już luz, teraz też,
      od obiadu zjadłam tylko jogurt i jabłko i nie czuję głodu. Mogę iśc
      spokojnie spac, rano znowu przykleję plaster. Zobaczę jak mi się te
      plastry skoncząsmileMam nadzieję wytrwac i przestac w końcu palic, bo
      wiecie co?Wieczorem umyłam włosy, teraz czuję ich zapach a wcześniej
      nie czułam, na dodatek jak usypiałam syna, powąchałam mu włosy,
      wczoraj mu myłam i wczoraj jeszcze paliłam, smierdziały papierosami.
      Okropne!Paskudztwo!Niech to bedzie dla mnie nauczka.
    • mama_zulika Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 02:48
      U mnie plastry poniosly porazke. Przyklejalam plastry i palilam
      dalej. Tabex troche pomogl. Nie bylo tego glodu nikotynowego, tylko
      przyzwyczajenie. Nie udalo mi sie go jednak przezwyciezyc. Pojutrze
      nastepna proba rzucenia (tak z Wielkim Postem zwiazana, chociaz
      katoliczka jestem tylko na papierze), proba oparta tylko i wylacznie
      na silnej woli, bo tak naprawde zgadzam sie z tymi, ktorzy twierdza,
      ze wszystko jest w glowie. I wierze, ze sie uda. Mojemu mezowi jakis
      czas temu sie udalo. Fanowi Nicoretek i Tabexu. Mnie tez sie uda i
      kazdemu, kto naprawde tego chce. Ma motywacje (popularne ostatnio
      slowo, prawda?)
    • skoobus Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 09:42
      Ja tez pale ok 5 lat, w ciązy nie paliłam i nie miałąm zamiaru wracać do tego po
      urodzeniu syna. Niestety po przeprowadzce do rodzinnego domu męża nie
      wytrzymałam i zaczęłam palić. Na dzień dzisiejszy się ograniczam, wypalam 3
      papierosy dziennie,czasem jednego, a czasem nawet wcale. Wcześniej paczkę miałam
      na niecałe dwa dni (ok 10 dziennie). Nie rzucam, tzn rzucę całkowicie jak zdam
      to pierońskie prawo jazdy uncertain w marcu mam drugi egzamin praktyczny uncertain
    • mama-maxa Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 09:57
      Palę od 10 lat, z małą przerwą na ciążęsmile i po ciąży wróciłam do
      palenia, ale ja już gdzieś pisałam, że palę bo lubięsmile Palę paczkę
      dziennie, ale uwielbiam ten moment kiedy siadam z kawką do kompa i
      moge sobie zapalić papieroskasmile. To jest narazie nałóg, którego nie
      zamierzam rzucaćbig_grin

      pozdrawiam
    • czajkax2 Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 10:07
      Jak palacz z zamiłowania powiem jedno. Trzeba naparwde chciec
      rzucic. Niby zawsze sie mysli ze trzeba rzucic, ze dobrze nie palic
      itd itp. Ale tak napawrde to sa tylko rozwazania a nie szczere
      chęci. Kiedy naparwde stwierdzilam ze juz mam dośc palenia to po
      prostu przetsalam palic. Bez wspomagaczy, po prostu powiedzialam
      sobie, ze od jutra nie palę. Nie ze próbuje rzucic, tylko ze nie
      palę. I chyba zaprogramowalam siebie bo co przyprawialo mnie o
      szok, nawet nie odczuwalam skutków odstawienia. Zadnego ssania,
      zadnej chęci wyjścia na papieroska, czułam sie tak, jakbym nigdy nie
      paliła. Co wiecej mogłam wyjśc z kolezanką na fajkę i nie ciągnęło
      • myga Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 18:25
        czajkax2 napisała:
        > Kiedy naparwde stwierdzilam ze juz mam dośc palenia to po
        > prostu przetsalam palic.
        __________
        Dokladnie tak. Palenie jest swego rodzaju autoagresja. Palacz tlumi w sobie
        gniew. Dlatego najczesciej sie uzalezniaja osoby, ktorym nie wolno bylo wyrazac
        swobodnie swoich uczuc, szczegolnie tych negatywnych. Kiedy stwierdzilam, ze juz
        nie chce sie krzywdzic, to spokojnie rzucilam palenie. Wyznaczylam sobie termin,
        zapisalam sie na biorezonans. Mialam dwa tygodnie aby sie przygotowac
        psychicznie. 16 stycznia 2006 roku poszlam na zabieg. Po polgodzinie wyszlam
        wolna od nalogu. I juz nie zapalilam. Biorezonans pomogl na tyle, ze wogole nie
        mialam glodu nikotynowego, ani nie chcialo mi sie palic. Palilam bardzo duzo i
        bardzo dlugo.Ponad paczke dziennie. Nigdy nawet nie probowalam rzucic, bo
        wiedzialam, ze nie dam rady. Powstrzymalam sie z wielkim trudem przy pierwszej
        ciazy, nastepne dwie juz byly z papierosem. Wiem, jak trudno rzucic ten nalog i
        jestem bardzo szczesliwa, ze mi sie udalo. I masz racje, ze dopiero wtedy mozna
        przestac palic, kiedy sie tego naprawde chce.
        • nenia1 Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 20:17
          myga napisała:

          > Dokladnie tak. Palenie jest swego rodzaju autoagresja.

          No coś w tym jest. Ja miałam takie wrażenie, że im bardziej siebie akceptowałam tym mniej paliłam, aż w końcu zupełnie przestałam palić, bez plastrów, gum czy innych pastylek.
          Nikt z mojego otoczenia nie wierzył w mój sukces, bo paliłam długo
          i dużo.
          Jednak udało się i nigdy później już nie wróciłam do palenia.

          Miałam takie fajne uczucie gdy stawałam rano przed lustrem wolna od nałogu - hej, kocham cię i dlatego już ci nie szkodzęsmile
    • vibe-b Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 13:21
      i jak zapaliłam
      > pierwszego po roku czasu od urodzenia synka to zrobiło mi się
      > niedobrze, ale wciągnęło mnie na nowo.

      tego wlasnie u palaczy za chiny nie zrozumiem. . wielu palaczy po
      jakiejs przerwie mowi to samo"po pierwszym paierosie zrobilo mi sie
      niedobrze ale potem wciagnelo mnie". No chyba na zasadzie "porzygam
      sie, ale palic musze znowu" Chore. znaczy sie chcesz palic u juz.
      Jak mi po czyms jest niedobrze to bynajmniej nie wmuszam w siebie
      dalej.
      • mynia_pynia Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 19:38
        Mówisz o porodzie???
    • mariolka99 Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 19:26
      media.netpr.pl/PressOffice/PressRelease.75762.po
    • babcia47 Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 20:05
      palę od 36 lat..zawsze sporo, od 20 lat ponad 2 paczki
      dziennie..próbowałam rzucić z gumami, bez skutku..potem z
      plasterkami..przykleiłam jeden..i nic, przykleiłam drugi..i dalej
      nic, zapaliłam oczywiście a plasterki na tych ramionach..moji
      dorośli synowie podsumowali mnie, ze nie powinnam nalkejać tych
      plasterków na ramiona..tylko zakleić nimi usta, bym nie miała jak
      palić smile)
      • sarah_black38 Re: Pytanie do palących papierosy. 24.02.09, 22:51
        Paliłam wstyd się przyznać prawie 20 lat. Zaczęłam jeszcze w liceum.
        Kilka razy próbowałam rzucić, bez skutku. Po krótszej lub dłuższej
        przerwie ( ciąża) wracałam do nałogu. Kilka lat temu chciałam zajść
        ponownie w ciążę , potem okazało się ,że musiałam poddać się
        operacji pęcherzyka żłóciowego. To mi bardzo ułatwiło , rzuciłam
        palenie z dnia na dzień, bez głodu nikotynowego, plastrów itp. Tak
        po prostu powiedziałam sobie - od jutra nie palę. Miałam operacje,
        potem urodziłam dziecko. Nie palę już szósty rok i jestem z siebie
        niesamowicie dumna ,że uwolniłam się od tego nałogu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka