I wszystko byłoby super, ale nie mam co ubrać. Nie żartuję. Mam jedną parę
spodni (dzinsy), kilka swetrów i bluzek. Wszystko trochę za małe

a raczej
za ciasne. już godzine myśle nad strojem i nic nie wymysliłam. Jakoś mi wstyd,
kiedyś cieszyłam się na wyjście do kina, a teraz nie mam ochoty iśc do ludzi,
po prostu wstydze się siebie
PS. Odnośnie jednego z moich wątków, zapisałam siebie i męża do poradni
małżenskiej, nie widzę innego wyjścia.
Dzięki za wsparcie