Dodaj do ulubionych

koci wątek na bis

28.02.09, 20:55
W nawiązaniu wątku o żywieniu kotów, mam kilka pytań do Was.
Po pierwsze, decyzja podjęta, będzie drugi kot w domu ( a
przynajmniej jest to wielce prawdopodobne).Małżonek w zasadzie jakoś
nie protestuje, coś tam kręcił pod nosem, ale wyszlo na moje smile
Mam pytanie: czy potrzebne są dwie kuwety? bo na dwie to zbytnio nie
mam miesjca. michy do każdemu, ma się rozumiec. no i czy będą jaieś
kwasy na poczatku? jakaś walka o terytorium? mam kotkę roczną, po
sterylizacji, ze schroniska, następna tez będzie z adopcji. Na co
zwrócić uwagę? poradźcie, proszę.
Obserwuj wątek
    • murzynka1 Re: koci wątek na bis 28.02.09, 21:05
      na stanie ma 2 kocury - obecnie mają odpowiednio 9 i 10 lat; poznały się jak
      jeden miał rok a drugi 3 m-ce; jest jedna kuweta, jedna miska na wodę i jedna na
      suchą karmę; mokre jedzenie każdy dostaje osobno; były walki i są do dziś; ale
      była też miłość i lizanie; 2 koty to bardzo dobry pomysł bo kot sam w domu
      wariował powodzenia
    • deela Re: koci wątek na bis 28.02.09, 21:08
      ja sie na kotach nie znam ale tesciowa ma kota i dwa psy i cala ta hałastra ma
      wspolne michy :o
      • kocianna Re: koci wątek na bis 28.02.09, 21:12
        wszystko zależy od kota smile
        Na początku będzie obraza majestatu, prychanie i w ogóle jak śmiałaś kogoś
        zaprosić. Najlepiej nowego kota potrzymać kilka dni np. w innym pokoju,
        ciekawość powinna zwyciężyć. Oczywiście "starego" dogłaskiwać i przekonywać o
        swej miłości, o ile na to pozwoli.
        Jeden z naszych kotów już po tygodniu spał ze swoją nową przyjaciółką na jednym
        fotelu, ale do nas nie odzywał się dwa miesiące.

        Nasze mają dwie miski, ale im chyba rybka. Kuwetę mają wspólną.
        • melmire Re: koci wątek na bis 01.03.09, 00:26
          Moje sa razem juz prawie poltora roku, i ciagle nic, same bojki, fukania i
          paniczne ucieczki na widok "wroga" sad
    • gemmavera Re: koci wątek na bis 28.02.09, 21:12
      Mój drugi kot na początek miał swoją kuwetę i swoje miski w osobnym
      pomieszczeniu - a wszystko po to, żeby Seniorka nie czuła się wygryziona z
      własnego terytorium. wink No i żeby nie znalazła sobie własnego prywatnego miejsca
      do siusiania.

      Były lekkie kwasy na początku, najpierw starsza się obraziła i wyniosła do
      pokoju dzieci, po kilku dniach zaczęła przychodzić podglądać malucha, a po dwóch
      tygodniach wszystko było w jak najlepszym porządku. Młody sam zaczął korzystać z
      dużej kuwety i mogłam zlikwidować tę dodatkową. Teraz koty mają wspólną kuwetę,
      wspólną miskę z wodą i tylko miski na karmę dwie.

      Generalnie nie trzeba się zamartwiać, bo w większości przypadków koty się
      dogadują (zwłaszcza młode koty), tylko trzeba im dać czas na ustalenie
      hierarchii. A że odbywa się to w atmosferze fuknięć, prychnięć i machania łapami
      - no cóż... wink
    • babcia47 Re: koci wątek na bis 28.02.09, 21:22
      3 koty, 2 kocury kastraty 8-letnie i 4-letnia kocica. Kuweta
      jedna..ale kocica i jeden kocur wola korzystać z kibelka (!!),
      niestetety mam taki patent do spuszczania wody, że ich łapki sa za
      słabe..a widziałam, ze kocur próbował..woda wspólna, z psami w 5-
      litrowym wiaderku, na bieżąco wymieniana i uzupełniana..miska dla
      kazdego oddzielna a raczej Kota ma swoja a kocury podwójną..w
      zasadzie sie tego pilnują, najwyżej wyzeraja z miski Koty jak ta juz
      sie naje a często nawet wogóle odmawia (anorektyczka jedna..ale gdy
      ja coś jem, to spodziewa się "obrywek")Kota czasem sprawia lanie po
      równo kocurom i psom jak któreś jej podpadnie, ale taka jej uroda i
      charakter, za to za rocznym wnukiem chodziła "jak pies" i
      niestraszne jej było nawet ciąganie za sierść lub czasem
      niedelikatne "pieszczoty"..są też wspólne zabawy, spanko i lizanko.
      Kocura jednego wzieliśmy z decyzji, po dwóch dniach znaleźliśmy
      podobnego kociaka w tym samym wieku..w naszym garażu..spędził tam ze
      dwa dni zanim go odkryliśmy, bo coś małzowi miałczało ciagle gdy
      schodził do samochodu..wychowały się razem
    • gopio1 Re: koci wątek na bis 28.02.09, 21:44
      U nas są trzy koty i jedna kuweta (ale za to duuża).
      Na początku na pewno bedą na siebie fukać, szczególnie starsza. Jeśli drugie to
      będzie młode kocię, to będzie chciało się bawić - mój najmłodszy kociak
      przyczajał się gdzieś na wysokości do 1 metra i skakał kotom na grzbiet. Zawału
      nie dostały, ale nie specjalnie miały ochote na takie harce smile

      Rada: żeby koty szybciej sie zaakceptowały podobno pomaga pocieranie im wąsów
      (raz jednego, raz drugiego) w ten sposób mieszją się ich zapachy i lepiej się
      tolerują.
      • czar_bajry Re: koci wątek na bis 28.02.09, 23:54
        jedna kuweta wystarczy, nowego kotka po przyniesieniu postaw w transporterze tak
        jak zakupy aby Twoja kotka mogła trochę z zapachem się oswoić.
        Koty na Początku będą na siebie warczeć a może też dochodzić do walksmile, tym
        bardziej agresywnym będzie nowysmile, pod żadnym pozorem nie izoluj kotów od
        siebie, szybciej się przyzwyczająsmile
        • babcia47 Re: koci wątek na bis 01.03.09, 00:14
          a może też dochodzić do walksmile,
          takie tam walki..młody jak sie zagalopuje może dostać łapą klapsa..o
          dziwo, zazwyczaj dostanie "zamknietą" łapa, bez pazurów..jakby
          starsze wiedziały, ze małemu nie mozna robiś krzywdy..zdarzało mi
          sie przyjmować na odchowanie i znalezienie domu zabłakane maluchy
          majac "na stanie" dorosłych rezydentów..starsze czy stare koty nawet
          gdy dochodziło do skarcenia małolata, który uparł sie je niepokoić,
          bawic ich ogonami, przeszkadzć w drzemce, naruszł jakieś
          kocie "tabu"..dostawał "wciry", ale nigdy nie był poraniony czy
          nawet skaleczony
          • czar_bajry Re: koci wątek na bis 01.03.09, 17:44
            a może też dochodzić do walksmile,
            Nie doczytałam że ten nowy ma być małym kociakiem, dopiero jak post poszedł to
            mnie oświeciłobig_grin
    • salma75 Re: koci wątek na bis 01.03.09, 18:14
      5 kotów - 3 kotki, 2 kocury - wyciachane towarzystwo. Dopóki były 4 koty kuweta
      była jedna - kryta, ogromna. Sprzątana rano i wieczorem. Od niedawna jest piąty
      kociej, postawiłam drugą kuwetę, ale mam wrażenie, ze jest zbędna.
      Miski mają każdy swoją. Poidło jedno.
      Bez prychania i łapoczynów na bank się nie obędzie.
      U mnie zwykle stan taki trwał ok. tygodnia. I mówię tu o dokoceniu się
      kociakiem. Bo dwa obce dorosłe koty to inna bajka...
    • przeciwcialo Re: koci wątek na bis 01.03.09, 18:36
      Do niedawna miałam 2 koty - korzystały z jednej kuwety.
      U mamy 2 hrabianki- każd ama swoja bo inaczej nie da sie.
      Wszystko zalezy od kotów.
    • bloopsar Re: koci wątek na bis 02.03.09, 01:42
      Mam 6 kotow. Same kocice. Dwie najstarsze to siostry z 1 miotu, nastepne
      dochodzily jako kociaki mniej wiecej co rok. Za kazdym razem pojawienie sie
      nowego wygladalo podobnie: przez pierwsze 1-2 dni nowa dostawala troche lanie,
      ale bez pazurow wiec bez nawet zadrapania, ot takie pokazanie kto tu rzadzi.
      Nastepne 2-3 dni byly jeszcze wypelnione nieufnoscia, obchodzeniem sie i
      fukaniem/warczeniem. A potem juz tak jak obecnie: spanie razem przytulone,
      lizanie sie, wspolne zabawy etc smile
      Podobno kocury ciezej sie do nowych przyzwyczajaja i potrafia dlugo prowadzic
      wojny. M.in. dlatego mam same dziewczyny smile
      Kuwety mam 3, czyli wychodzi po kuwecie na 2 kocice, choc nie "zapelniaja" ich
      po rowno, zawsze jedna jest najchetniej oblegana i nigdy nie wiem z czego ta
      selekcja wynika smile Kuwety sprzatane raz dziennie.
      Miske kazda ma swoja. Dostaja jesc w kuchni i zawsze miska danej kocicy stoi na
      tym samym miejscu i nie ma lazenia do miski innych, tym bardziej ze jedna z
      kocic ma alergie pokarmowa i moze jesc tylko swoja karme, a dwie inne sa za
      grube, wiec jedza karmy odchudzajace. Generalnie kazda ma swoja miske i tam
      swoje jedzenie i nie ma "zamian". Choc oczywiscie czesto probuja smile
      Wode nalewam do 2 misek w ich pokoju i dbam zeby czesto uzupelniac bo 6 kotow
      jednak zaskakujaco duzo pije smile
      W swoim pokoju maja 3 domko-platformo-drapaki i kilka poslanek i zawsze sie tam
      po swojemu ukladaja na noc do spania, najczesciej grupkami po kilka.
      Generalnie mam bardzo pozytywne doswiadczenia z "dorzucaniem" nowych kotow do
      puli. Nie wiem czy trafily mi sie takie zgodne egzemplarze czy to dlatego ze to
      same kocice. 2 najstarsze kocice to dachowce, 1 to mainecoon i 3 to cornish
      rexy; moze rasa tez ma wplyw (na pewno ma na charakter, a to ma pewnie ma
      przelozenie na stosunek do "nowego").
      Aha i bardzo pochwalam posiadanie wiecej niz 1 kota na raz, szczegolnie jesli
      domownicy wychodza na dlugo z domu, np. do pracy. Kiedys u mnie mieszkala jedna
      kocica i doslownie roznosila dom jak byla sama. Do tego wygladala na
      przygnebiona. W koncu oddalismy ja tesciom na wies i tam wyraznie odzyla (mam
      wrazenie ze zanim do nas trafila bywala juz na dworzu, moze po czesci dlatego).
      Nastepne kocice wzielismy juz 2 na raz i to byl strzal w 10. Swietnie sie razem
      zajmowaly i tez mniej damage'u w domu narobily (nie liczac kanapy w salonie,
      choc maja u siebie w pokoju drapaki!). Tak wiec polecam minimum 2 koty smile
      Sorry za dlugi post ale o kotach to ja moge pisac i pisac smile
      • ewelsia Re: koci wątek na bis 02.03.09, 08:32
        a ja bym te kocie opowieści mogła czytać i czytać.......smile
        dzięki!
    • salma75 Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 10:52

      • bloopsar Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 11:34
        Przybijam! smile
        Czy na ciebie tez dziwnie patrza jak mowisz ile masz kotow? Najpierw jakby
        wydawalo im sie ze nie doslyszeli a po chwili ze zgroza smile I potem te pytania:
        albo delikatnie (rozmnozyly sie, stad tyle?) albo prosto z mostu (ale po co az
        tyle??). Uwielbiam to smile
        • seniorita_24 Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 11:50
          Ja ostatnio pokazywałam zdjęcie gdzie moje własne koty i tymczasy (osiem sztuk
          razem) śpią słodko na łóżku - miny (niezakoconych) znajomych były bezcenne wink
          • bloopsar Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 11:55
            > moje własne koty i tymczasy (osiem sztuk razem)

            Uff, jest ktos kto ma wiecej kotow niz ja! big_grin Wiem, wiem, niektore tymczasowo,
            ale zawszec! smile Bedzie mozna to wyciagnac w obronie przed rodzina ("A na forum
            jest taka laska co ma nawet osiem sztuk! O! Nie jest ze mna jeszcze tak zle!")
            Swoja droga tobie tez rodzina czesto probuje uzmyslowic jaki straszny blad
            popelniasz? U mnie szczegolnie mama i babcia. Wrr!
            • salma75 Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 12:01
              Moi rodziece mają 4 koty, więc na moje zakocenie słowa nie powiedzą.
              Za to teściowa i męża babcia - owszem uncertain.
              Jak ostatnio teściówka słyszałam moją rozmowę tel. z potencjalnym domkiem dla naszego fundacyjnego kota to myślałam, że zejście śmiertelne zaliczy wink. W głowie jej się nie mieści, że można wymagać wysterylizowania kotki, regularnych szczepień, karmienia czymś innym niż resztki z obiadu uncertain.
              Najważniejsze, że w mężu i wybitnie prokocich dzieciach mam wsparcie smile.
          • to.ja.kas Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 11:58
            5 kotów, 4 kocury i jedna kocica a i tymczasów z kilkadziesiąt chyba
            przez ostatnie 6 lat. Wszystko ma ucięte co trzeba.
            Dwie kuwety, jedna micha z woda, ale kocury uwielbiaja pic ze zlewu
            i z konewki gdzie stoi woda dla kwiatów, 2 miski z suchym i dwie z
            mokrym (ale wieksze).

            Tłuka sie czasem do dzis, ale kochają sie bardzo. Na poczatek
            przygotuj sie na bójki i awantury, Minie ...tym szybciej im mniej
            ingerowac bedziesz.
            • seniorita_24 Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 12:04
              U mnie rekord to chyba 9 czy 10 kotów na raz, z tymczasami oczywiście. Kiedyś
              jakby nigdy nic wróciłam do domu z pełnym transporterkiem kociaków - miał być
              jeden kociak gdzieś zaklinowany, a wyszło że jest ich 5 czy 7 (już nawet nie
              pamiętam smile) więc zabrałam wszystkie.
              Moje koty i TŻ są już przyzwyczajone do takich atrakcji, znajomi też (niektórzy
              mnie przebijają z ilością kotów).
        • salma75 Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 11:54
          Ja tyż smile
          Przybycie ostatniej koteczki - jednooczki Hermiony, taką konsternację w rodzinie
          wywołało, że mąż przez pewnie czas tłumaczył się niepewnie, że to na tymczas, że
          chwilowo, że szukamy domu...Chociaż wiadomo było od początku, że u nas zostanie,
          bo domu w fundacji znaleźć nie mogła, nikt o nią nie pytał. Mężowi już przeszło,
          po męsku, odważnie przyznaje, że to nasz piąty kot smile. Tak więc razem z dwójką
          własnych mam w domu siedmioro ukochanych dzieci wink.
          Pozdrawiam smile.
          • bloopsar Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 11:56
            > Tak więc razem z dwójką
            > własnych mam w domu siedmioro ukochanych dzieci wink

            My tez na koty mowimy "dzieci" i ludzie dziiiwnie sie patrza big_grin
            • to.ja.kas Re: Przybij piątkę bloopsar :) n/t 02.03.09, 12:07
              Oczywiście, że ja to mamusia, Mój to tatuś a Młoda to siostra.
              Tez sie dziwnie patrza jak Młoda biegnie na taras i woła "Filiś,
              Filiś, chodź do siostrzyczki" smile)))
              Fakt, że kocie towarzystwo rozbroiło i wzięło pod pazur okolicznych
              sąsiadów i oni sami wołają na moje koty "sąsiedzi" i ostatnio słyszę
              taki tekst "wchodzę ja do pokoju a tu sasiad - ten pręgowany lezy na
              fotelu i patrzy na mnie. No to zawołałem go do kuchni i zaprosiłem
              na rybkę, bo trza byc gościnnym" smile))

              Lubię moich sąsiadów smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka