02.03.09, 21:59
Tak mnie naszło z wiosną smile
Czytacie, lubicie czy uważacie za bezsensowne?
Ja wiecznie poszukuję dobrych poradników o ulepszeniu swojego życia – bom grzeszna i słaba, więc liczę, że jak poczytam jak żyć pozytywnie i doskonalić siebie to będą jakoś….. mniej grzeszna i mniej słaba??? wink
Nie to, żebym sama nie znała tych złotych zasad (zwłaszcza po przeczytaniu tylu poradników smile), ale pozytywnie nakręcają mnie – dobre – książki na temat możliwości kształtowania i ulepszania swojego życia. Jakoś tak mnie mobilizują do zwiększonego wysiłku w wielu dziedzinach.
Nie wiem czemu szczególnie podobają mi się te, które potwierdzają moje obserwacje wink
Zaczęło się do tego, że wiele lat temu jako młode dziewczę przeczytałam Tadeusza Niwińskiego i od tego czasu co jakiś czas próbuję znaleźć coś sensownego – bo większość niestety jest mocno średnia.
A jak jest z Wami? Czytacie czy gardzicie? A może polecicie jakiś sprawdzony?

A tak w ogóle to witam, bo ja z tych co czytają, a zanim skończą to nie ma już czasu na pisanie. Ale czytam namiętnie i niniejszym ogólnie i serdecznie pozdrawiam smile

Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Poradniki 02.03.09, 21:59
      bezsensowne i odmóżdżające wszystkie jak leci.
      • mama-maxa Re: Poradniki 02.03.09, 22:10
        nie czytam, nawet nie mam ochoty, wydają mi sie głupie, ale jeżeli
        komus maja pomóc, to je toleruję. Wolę dobra literaturę, żeby
        odpocząć.
    • babcia47 Re: Poradniki 02.03.09, 22:22
      z poradników to toleruję tylko te, które odnosza się do konkretnych
      dziedzin życia i sa z gatunku "praktycznych": kuchnia,
      ogródek,pranie, odplamianie,majsterkowanie, konserwacja autka itp.
      bo z tych można się czegoś nauczyć..a i te nalezy brać pod uwage
      czasem po przeczytaniu kilku różnych "porad"..życia nie da się
      nauczyc z książek..a po przeczytaniu kilku tego typu i stwierdzeniu,
      ze "porady" przystają do rzeczywistosci jak pięść do nosa
      podarowałam sobie raz na zawsze..szkoda czasu i ewentualnie pieniędzy
      • babcia47 Re: Poradniki 02.03.09, 22:24
        ..a wogóle to witaj smile..i zamiast czytac poradniki..żyj, obserwuj,
        słuchaj, rozmawiaj, baw sie życiem i ciesz nim..to są
        najlepsze "poradniki"
    • lizzy-bennet Re: Poradniki 02.03.09, 22:26
      Większość - zgoda. Ale czasem wyłapuję coś, co wdrażam.
      Na przykład gdzieś wyczytałam, że przy sortowaniu rzeczy należy podzielić je na
      trzy części - do schowania, do oddania i do zastanowienia (i sprawdzenia) po
      kilku minutach. Do pierwszej grupy wracać pod żadnym pozorem nie można, do tej
      trzeciej tylko raz. Ta zasada zmieniła moje życie (a przynajmniej szafęsmile) -
      wcześniej notorycznie wykładałam rzeczy do wyrzucenia, a potem sprawdzałam tylko
      szybko czy na pewno podjęłam dobrą decyzję i -większość lądowała z powrotem w
      szafie. A teraz trzymam się twardo tej zasady i szafa ma się lepiej.
      Pewnie można było to wymyślić, ale jakoś nie wpadłam smile
    • mathiola Re: Poradniki 02.03.09, 22:36
      Jeśli chodzi o kondycję szafy mam lepszą zasadę: oddaję dla biednych wszystko,
      czego nie miałam na sobie przez rok.

      Ostatnio tylko był problem, bo sporo schudłam, a w okresie pulchności oddałam
      wszystkie za małe dżinsy... i teraz płaczę uncertain
      • babcia47 Re: Poradniki 03.03.09, 00:21
        ja naiwana zyjłam czas jakiś nadzieją..ale chyba w okresie
        wiosennym, gdy wystarczy jedynie przepalić od czasu do czasu w piecu
        urządzę "całopalenie", bo niestety juz niemodne i chyba nikogo nimi
        nie ucieszę..a nadzieje straciłam wszelaką..buuu
    • angazetka Re: Poradniki 02.03.09, 22:41
      Poradników nie czytam, nudzą mnie. Na chęć ulepszania życia działa
      mi dobrze... "Twój Styl". Kupuję to pismo tylko przy dołku
      psychicznym, czytam jak leci i potem się czuję szalenie światowa i
      zainspirowana do życia wink
      • lizzy-bennet Re: Poradniki 02.03.09, 22:44
        O to, to - właśnie o taką inspirację do życia mi chodzi - jak człowiek ma doła,
        lenia i poczyta coś o go pozytywnie zakręci.
        • krzysztof-lis Re: Poradniki 02.03.09, 22:48
          > jak człowiek ma doła, lenia i poczyta coś o go pozytywnie zakręci.

          Ważne też, żeby to zakręcenie nie minęło po tygodniu. ;p
    • lizzy-bennet Re: Poradniki 02.03.09, 22:41
      Czekajcie, bo nie nadążam i piszę trochę bez związku.
      Dzięki Babciu za powitanie smile
      Tak trochę się bałam, że wyjdę na Bridget Jones, ale nie chciałam już przynudzać
      długim postem i to o poradnikach.
      Nie chodzi o to, że tak bez przerwy je czytam - bo właśnie raczej ciągle
      poszukuję jakiś dobrych, a większość przeczytanych fragmentów mnie zniechęca. I
      wiem ,że one nikomu nie pomogą rozwiązać prawdziwych problemów.
      Chodziło mi bardziej o to, że nadchodzi wiosna, człowiek jeszcze z lekka zimowo
      ociężały i czyta sobie jak tekst w stylu - im mniej masz rzeczy tym lepiej. I
      ten człowiek (czyli ja) pozytywnie zmobilizowany leci robić wielkie wiosenne
      porządki. Albo czytam o wschodnich zasadach dbałości o ciało i ruszam do ćwiczeń.
      Jak biorę jakąkolwiek inna lekturę znikam dla świata i nici z porządków i
      gimnastyki wink
      • mathiola Re: Poradniki 02.03.09, 22:44
        znaczy się działają u ciebie. I niech tak zostanie smile
        Ale gdybyś ich nie czytała, miałabyś więcej czasu na emamę. Więc jednak głupie i
        odmóżdżające wink wink
        • lizzy-bennet Re: Poradniki 02.03.09, 22:46
          Mathiola - zostałam pokonana smile
    • aska90 Re: Poradniki 02.03.09, 22:55
      Uwielbiam czytać poradniki, ale te dotyczące prowadzenia domu. Pani domu,
      supergospodyni i tym podobne klimaty. Od Lucyny Ćwierczakiewicz poczynając.
      Czytam, ponieważ szalenie poprawiają mi samopoczucie. Dzięki nim wiem, czego NIE
      muszę (już) robić i jakie "przyjemności" mnie ominęły.

      Panią domu jestem fatalną. Z lenistwa, nie dlatego że poradniki kiepskie.
      • lizzy-bennet Re: Poradniki 02.03.09, 22:57
        No właśnie mnóstwo jest takich bezsensownych.
        Miałam nadzieję, że znajdą się wśród Was tacy, którzy trafili na jakąś ciekawą
        pozycję.. dla dorosłych. Bo Niwiński był jednak napisany dla bardzo młodych ludzi.
        Wracam więc do czytania emamy smile
        • babcia47 Re: Poradniki 03.03.09, 00:17
          no..na Niwińskiego się nie nadziałam, może dlatego, ze choc duchem
          młoda to tak nie moge siebie opisać mimo najszczerszych chęci smile..a
          o czym pisze? co doradza i w jakiej dziedzinie? tytuł?
      • krzysztof-lis Re: Poradniki 02.03.09, 22:58
        > Uwielbiam czytać poradniki, ale te dotyczące prowadzenia domu.

        Mnie strasznie zafascynowała "Kuchnia na trudne czasy". Przyda się zwłaszcza w
        czasie kryzysu. wink
      • lizzy-bennet Re: Poradniki 02.03.09, 22:59
        Aska - ja w dzieciństwie miałam taką książkę "trzeba umieć sobie radzić" - w
        uproszczeniu - o porządkach dla nastolatek. Uwielbiałam ją - mając wieczny
        problem z nieporządkiem w swoim pokoju smile
        • mathiola Re: Poradniki 02.03.09, 23:05
          no jeśli o takie poradniki chodzi, to i owszem - czytywałam... czytuję....
          Nastolatki hodują rośliny i zwierzęta, nastolatki urządzają swój pokój.... do
          dzisiaj mam big_grin
    • joanna35 Re: Poradniki 02.03.09, 23:38
      Lizzy szybko się poddajeszsmile ja się wyłamię i polecę Ci poradniki
      dotyczące samorozwoju, z których sama korzystałam i do których
      ciągle wracam, a mianowicie "Najpierw rzeczy najważniejsze" Covey'a
      (tudzież inne tego autora), "Droga do siebie" i "Ku doskonałości" I.
      Majewskiej - Opiełki.
      • panna.w.paski Re: Poradniki 03.03.09, 02:58
        A ja mogę polecić serię "Balsam dla duszy" (w oryginale: Chicken soup for the
        soul) - kobiety, nastolatka, zakochanej etc. Czytałam je będąc nastolatką i
        możliwe, że wtedy reprezentowałam wyższy poziom egzaltacji książkami wink To
        zbiory krótkich historyjek z życia wziętych - trochę do wzruszenia, trochę do
        refleksji i trochę do śmiechu. Miejscami bywały trochę zbyt
        sentymentalno-cukierkowate, ale pamiętam, że dawały mi b.dużo pozytywnej energii
        i wiary w ludzi.
        Pozdrawiam smile
        --
        Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
    • lizzy-bennet Re: Poradniki 03.03.09, 12:03
      Dzięki dziewczyny - nad Covey'em myślałam już kilka razy, to może wreszcie
      sięgnę. A Balsam czytałam jeden - po urodzeniu pierwszego syna kupiłam balsam
      dla duszy matki - i wzruszyłam się strasznie, choć zapewne poziom
      sentymentalizmu miałam wtedy u krańca skali - łzy kręciły mi się w oczach nawet
      na reklamach z bobasami smile
      A z książek Niwińskiego bardzo lubię "Ja". To była pierwsza pozycja - w
      uproszczeniu - o myśleniu pozytywnym, jaką przeczytałam na początku lat 90-tych.
      Pominąwszy fakt, że był to pierwszy raz kiedy dowiedziałam się o nadświadomości,
      fajne w tej książce jest to, że autor nie daje recept typu - usiądź i pomyśl
      marzenie a na pewno się spełni, tylko wyraźnie pisze o tym, że nad marzeniami
      trzeba pracować i sama pod - i nadświadomość niczego nie załatwi. Pisze jednak
      też o tym, że podlegamy samoograniczeniom - uważając np. po jakimś doświadczeniu
      z dzieciństwa, że czegoś na pewno nie umiemy i nie podejmujemy nawet prób
      wykonania tego, choć w rzeczywistości w tymi umiejętnościami bywa zupełnie
      inaczej. Ostatnio jednak wzięłam do ręki elementarz życia tego autora i
      stwierdziłam, że wyrosłam zdecydowanie - choć dla nastolatek jako wskazanie, że
      życie zależy od nich - polecałabym.
      A z moich zdecydowanych hitów poleciłabym Cialdiniego - wywieranie wpływu na
      ludzi. Pamiętam, że początkowo tytuł mnie zniechęcił, ale książka jest świetna,
      bo na podstawie badań socjologicznych wskazuje jakim regułom chcąc nie chcąc
      podlegamy i dlaczego na przykład ktoś może zostać zamordowany w tłumie ludzi, z
      których żaden nie zareaguje i mu nie pomoże. Przy tym napisana z nerwem - czyta
      się z zapartym tchem. Oczywiście dla kogoś lubiącego takie temat z pogranicza
      socjologii i psychologii - bo mnie to akurat fascynuje.
      Uff - to się napisałam.

    • bri Re: Poradniki 03.03.09, 12:29
      Ja lubię poradniki czy może szerzej książki, które mają wspomagać
      rozwój osobisty. Oczywiście trzeba selekcjonować, ale bywa, że te
      mało poważne bywają bardzo śmieszne. Np. do tej pory chce mi się
      śmiać jak przypomnę sobie poradę z "Dlaczego mężczyźni kochają
      zołzy", jak ugościć odwiedzającego Cię po raz pierwszy mężczyznę.
      Zresztą myślę, że wielu kobietom zastosowanie rad nawet z tej
      książki w praktyce naprawdę bardzo by pomogło. Problem polega na
      tym, że ludzie najczęściej czytają poradniki, ale nie traktują ich
      poważnie i robią to, co robili przedtem i jak się należy spodziewać
      uzyskują te same rezultaty. Mogą doskonale wiedzieć, co trzeba
      zrobić, żeby polepszyć swoją życiową sytuację, ale tego po prostu
      nie robią.

      • lizzy-bennet Re: Poradniki 03.03.09, 16:17
        Zołz" akurat nie czytałam, ale pamiętam z czasów kiedy ukazały się pierwsze
        wenusjanki i marsjanie historie o tym jak to oni w przypadku, gdy mają problem
        udają się do jaskini, żeby go przemyśleć, a kobiety przyzwyczajone do
        roztrząsania kłopotów w grupie (w domyśle dawniej haftującej, gotującej etc)
        chcą zagadnienie omówić, co powoduje wieczne utarczki.
        Co ciekawsze fragmenty tej książki czytałam wtedy na głos mojemu świeżo
        poślubionemu i ten nas rozbawił, bo u nas dokładnie tak to wyglądało - ja - jak
        małż wracał nie w humorze pytałam dziesięć razy co się dzieje kochanie, a on
        odpowiadał coraz bardziej nerwowym tonem "nic się nie dzieje, kochanie" - a
        dalej było jak zwykle w tych sytuacjach.
        Po przeczytaniu tego poradnika widząc minę nietęgą pytałam tylko "jaskinia?", a
        mój zaczynał się śmiać, a następnie bez przeszkód udawał się na te swoje
        przemyślenia, a kąt pokoju(bo mieliśmy tylko jeden)
        I to jest przykład pozytywnego działania poradników na pożycie małżeńskie wink


        • cudko1 a ja sie szykuje właśnie do książki 03.03.09, 17:11
          jak być leniwym smile a tak w ogóle to żadnych poradników ani takich
          tam kształcących pseudo psychologicznych ksiązek nie czytam, wole
          dobrą powieść czy cośw ten deseń
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka