Dodaj do ulubionych

zła jestem

05.03.09, 10:04
Wkurzyłam się. Znów mój małż wyszedł do pracy zostawiając po sobie burdel.
Zajęłam się od rana pracą, on miał iść po pieczywo i pozmywać. Oczywiście to
niewykonalne. Za to zarzucenie podłogi ubraniami już tak. Kurde, słońce za
oknem, wyszłabym jak skończę pracować z dziećmi na spacer, a tu w programie na
dziś mam odkurzanie, mycie podłogi, dwa prania i prasowanie. I jeszcze obiad
ugotować, a wcześniej zakupy zrobić. Wszystko pomiędzy karmieniem młodego i
przewijaniem, pilnowaniem młodej, a drugą turą pracy po 17.00.

Macie jakiś patent na męża-lenia? Tylko nie mówcie, żeby po nim nie sprzątać -
już to testowałam. Efekt był taki, że nie było ani jednego czystego talerza, a
o porozrzucane ciuchy i zabawki można sie było zabić. Nie mówiąc już o
wszechobecnym kurzu, na który mam uczulenie. Wkurza mnie, bo M. chodzi do
pracy na ogół na 11.00, ja wstaję po 6.00 i już tyram, a on po 8.00 i z niczym
"się nie wyrabia", jak twierdzi uncertain
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: zła jestem 05.03.09, 10:06
      kurze pościeraj, ale jego ciuchy zostaw tam gdzie on rzucił. Obiad
      zrób dla siebie i dzieci. Może jak mu się czyste gacie skończą to
      się zainteresuje.
    • mama-maxa Re: zła jestem 05.03.09, 10:07
      sprzataj tylko swoje rzeczy i dzieci, a jego zostaw. Mój miał dziwny
      nawyk zostawiania ubrań na krzesle, wkońcu przestałam mu prac to, co
      leży na krześle i nagle się okazało, że on nie ma co ubrać... i się
      nauczyłbig_grin
      • basia0212 Re: zła jestem 05.03.09, 10:09
        niczego się nie nauczy, a kłótnia murowana....
      • kingapp Re: zła jestem 05.03.09, 10:12
        Niby tak, tyle, że jego ciuchy są np. zwinięte na niepościelonym i rozbebeszonym
        łóżku, kolejne na pralce i koszu na bieliznę, następne w salonie na krześle...
        Jesuuu, on ma więcej tych szmat niż ja. pozabijać się o to można.
    • broceliande Re: zła jestem 05.03.09, 10:08
      Daj spokój, idź na ten spacer.
      • kingapp Re: zła jestem 05.03.09, 10:10
        Pewnie, ze pójdę smile Problem w tym, że ja MUSZĘ mieć posprzątane, bo jestem
        alergiczką i na wszelki kurz reaguję łzami, katarem i jeszcze Bóg wie czym.
        • olinka20 Re: zła jestem 05.03.09, 10:27
          No to zyrtec i na spacer.
          Pomysl,że za chwilę zaczna wszystkie pyłki pylić i będzie jeszcze
          gorzej smile
      • mama-maxa Re: zła jestem 05.03.09, 10:11
        dobrze prawisz broceliandesmile dom ci nie ucieknie, bałagan teżbig_grin a
        słoneczko nie wiadomo jak długo zabawi u nas
    • hellious Re: zła jestem 05.03.09, 10:12
      Ja sie w takich sytuacjach nie wyrabiam z tym, na czym jemu zalezy. Nie wyrabiam sie z praniem jego gaci, skarpet do pracy nagle nie ma bo all brudne, obiad zjem z mlodym gdzies w plenerze a on sobie sam zrobic musi BO JA NIE MIALAM KIEDYsmile gdyz sprzatalam to, czego on, szanowny pan maz nie zdazyl zrobic.
      • kingapp Re: zła jestem 05.03.09, 10:14
        He he, mojemu obecnie zostały dwie czyste koszulki. Zobaczymy, kiedy się
        zorientuje, że nie ma co na siebie włożyć.
        • hellious Re: zła jestem 05.03.09, 10:15
          Moj sie najszybciej orientuje ze nie ma skarpet do roboty tongue_out wiec na tym sie zazwyczaj skupiam tongue_out
    • 18_lipcowa1 Re: zła jestem 05.03.09, 13:44

      > Macie jakiś patent na męża-lenia?



      Tak. Miec meza nie lenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka