matysiaczek.0
10.03.09, 07:40
Koleżanko, moja droga emamo, poradź proszę, co zrobiłabyś na miom miejscu. Chodzę na szkolenie, szef nie płaci mi za to co zrobie, ja nie płacę szefowi za szkolenie. Ale jednak czas swój tracę...około 4 godz dizennie. Jest to praca, gdzie wymagane są zdolności artystyczne, ale niekoniecznie - bo to tylko wykańczanie. Po dwóch dniach ja - zupełnie niezdolna artystycznie - poczyniłam pewne postępy, człowiek powiedział, że będą ze mnie ludzie, ale potrzeba czasu...ja mam jednak obawy. Ile tak można chodzić, a może nic z tego nie wyjść, czas stracony będzie... Co zrobiłybście na moim miejscu? Chodzić szkolić się? Zaznaczam, że można nieźle zarobić...jak już ręce będą sprawnie działać, to i 2000 można wyciągnąć, a nawet więcej. Praca legalna oczywiście...