Dodaj do ulubionych

krępujące prezenty

11.03.09, 13:23
Nie, nie chodzi o wibratory czy inne tego typu wink

Chodzi o to, że ciotka mojego męża - bezdzietna starsza pani, bezgranicznie
zakochana w moim M. - opiekuje się od jakiegoś czasu pewnym dzieckiem.
Zaprzyjaźniła się z jego mamą. O jakiegoś czasu dostajemy od niej dla naszych
dzieci prezenty - ubranka, zabawki, itp. Tzn. ciotka nam je przekazuje,
mówiąc, że "X kupowała synowi, to i nam kupiła". Problem w tym, że sytuacja
jest dla mnie krepująca. Nie oczekuję takich prezentów, zwłaszcza, że kobiety
nie znam. Są to drogie rzeczy, często markowe, ja czuję się zobowiązana do
rewanżu, itd. Mówiłam już o tym ciotce, ale ona nie widzi problemu. Uważa, że
to miłe ze strony jej - jakby nie patrzeć - pracodawczyni, i że jak chce, to
niech kupuje (bo to nie ciotka płaci za te rzeczy). Może i miłe, ale jak dla
mnie - niezręczne co najmniej. Ostatnio np. córka dostała
"szczeniaczka-uczniaczka" - nowiutkiego, prosto ze sklepu (którego zresztą już
ma). Głupio mi zwracać się z tym bezpośrednio do kobiety, bo jej nawet na oczy
nie widziałam. Dlatego rozmawiam z ciotką, mąż też. I nic - prezenty są nadal.
Jak wybrnąć z tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: krępujące prezenty 11.03.09, 13:29
      eeee...chce kupować, niech kupuje, może nie ma co zrobić z kasą,
      albo sprawia jej to przyjemność.
      Nie przejmowałabym się.
      Skoro już jej powiedzieliście, że dla Was te prezenty są krępujące,
      a ona nadal kupuje to;
      1) przyjmujcie je
      2) przyjmujcie i oddawajcie dzieciom z domów dziecka
      • matysiaczek.0 tabakierka 11.03.09, 13:31
        weź kobieto zlituj się nade mną i zmień sygnaturkę, bo przez ciebie w nałóg kofeinowy wpadnę, ile razy Cię czytam, tyle razy mam ochotę na kawę...wink
        • tabakierka2 Re: tabakierka 11.03.09, 13:43
          matysiaczek, Ty wiesz jak długo mi musiano tłumaczyć jak mam wstawić
          tę sygnaturkę? a teraz zmienić? no co Ty! znów bym tu bałaganu
          narobiła na forumbig_grin
          kawa ma mi przypominać "już piłaś dziś jedną ( dwie, trzy...do
          wyboru)więcej nie możesz, bo znów ci się ręce będą trząść"big_grin
          • kingapp Re: tabakierka 11.03.09, 13:53
            Oj, tabakierka, mnie to nawet 10 nie wprawi w drżenie łapsk big_grin Zaraz będę pić
            trzecią (ale późno zaczęłam - o 9. pierwsza dopiero była).
            • tabakierka2 Re: tabakierka 11.03.09, 13:54
              ja po trzeciej to już pocę się jak dzik, łapska mi się trzęsą...smile
              ale zasnąć, zasnę nawet po 4 kawachsmile
      • kingapp Re: krępujące prezenty 11.03.09, 13:36
        tabakierka2 napisała:

        > 2) przyjmujcie i oddawajcie dzieciom z domów dziecka

        Tak zamierzam zrobić - tego szczeniaczka oddam do pobliskiego rodzinnego domu
        dzieciom.


        Ja właśnie nie wiem, czy ta kobieta tak "sama z siebie" chce kupować, czy też
        robi to za namową cioci, którą bardzo lubi. A że kasę ma, to nie są to dla niej
        jakiś poważne wydatki. Co nie zmienia faktu, że mnie krepują i jak pisałam -
        czuję się zobowiązana. Zresztą ciotka wspomina czasem mimochodem: "widziałam
        taki ładny samochodzik, może byście kupili Szymusiowi?" (dziecku, którym się
        zajmuje)... A samochodzik kosztuje prawie 100 zeta uncertain
        • matysiaczek.0 Re: krępujące prezenty 11.03.09, 13:38
          jak kobiety nie widujesz, to nie czujesz zobowiązania. U mnie właśnie tak jest...zobowiązanie daje o sobie znać dopiero jak spotkam człowieka...a tak jak nie widuję, to nawet do głowy nie biorę...ja bym brała, oddawała innym bardziej potrzebyjącym i już smile
        • tabakierka2 Re: krępujące prezenty 11.03.09, 13:40
          kingapp napisała:


          > Tak zamierzam zrobić - tego szczeniaczka oddam do pobliskiego
          rodzinnego domu
          > dzieciom.
          >
          przynajmniej się maluch jakiś ucieszywink
          >

          Co nie zmienia faktu, że mnie krepują i jak pisałam -
          > czuję się zobowiązana. Zresztą ciotka wspomina czasem
          mimochodem: "widziałam
          > taki ładny samochodzik, może byście kupili Szymusiowi?" (dziecku,
          którym się
          > zajmuje)... A samochodzik kosztuje prawie 100 zeta uncertain

          Tu chyba cioctka przesadza. Możesz mieć rację, że ona "namawia"
          matkę Szymusia na te prezenty.
          Dziwaczna ta ciotka, tak swoją drogą.
          Może faktycznie jakieś własnoręcznie zrobione ciasto tudzież rysunek
          małej przekaż jako "podziękowanie".
    • melmire Re: krępujące prezenty 11.03.09, 13:38
      Wyslij jej przez ciotke jakies domowe ciasto, czy rysunek coreczki, na pewno sie
      ucieszy.
      Czesc zabawek i ciuchow, jesli sie dubluja, schowaj, co roku na dzien dziecka i
      na gwiazdke sa organizowane akcje dla dzieci z naprawde biednych rodzin, bedzie
      jak znalazl.
    • agni71 Re: krępujące prezenty 11.03.09, 18:48
      Wiesz co, ja bym poprosiła ciotke o nr. tel. do kobiety, mówiac, ze
      chcę podziekować. I podziekowałabym, a nast. uprzejmie poprosiła o
      nierobienie takich prezentów, bo czujesz sie skrepowana. Po prostu.

      Poza tym, skoro ciotka ciebie namawia na zakup prezentu dla jej
      podopiecznego, to skąd wiesz, ze równiez nie naklania swojej
      pracodawczyni do kupowania prezentów dla twoich dzieci (moze jeszcze
      opowiada, jaka jestes biedna i nie mozesz takich fajnych zabawek
      sama kupować? Mnie by taka sytuacja lekko wkurzyła....)
      • hellious Re: krępujące prezenty 11.03.09, 19:01
        Chyba bym citeczke udusilasmile Zrob tak jak radzi agni71, zadzwon, podziekuj i powiedz zeby przezentow nie robili, bo ci z tym niezrecznie.
        • kingapp Re: krępujące prezenty 11.03.09, 19:06
          Tak zrobię, coś muszę. Aż się boję, bo nie wiem, jakie ta kobitka ma wyobrażenie
          na mój temat, co jej ciotka mówiła wink
    • mamongabrysi Re: krępujące prezenty 11.03.09, 20:46
      no faktycznie nie wiadomo co ciotka naopowiadała . podejrzewałabym teksty typu -
      "ooo jakie ładne cośtam, no ale oni to nie kupią dziecku zabawki" - cytat z
      mojej teściowej o swojej córce
      • szafirek.muscari Re: krępujące prezenty 12.03.09, 09:36
        Jeżeli ciotka do Ciebie mówi, że może byśą coś kupiła Szymusiowi, to
        logiczne jest, że tamtej kobiecie mówi tak samo, żeby coś kupiła dla
        was.

        Ja bym z tą kobietą skontaktowała się osobiście, nawet nie przez
        telefon. Poproś ciotkę o telefon do niej i się z nią umów i
        porozmawiaj w cztery oczy. Wiele się wyjaści.
        A w ogóle, może ciotka wcale nie będzie chciała Ci dać tego telefonu.
    • ollele Re: krępujące prezenty 12.03.09, 09:51
      zadzwoniłaby z podziękowaniem i powiedziała wprost że te prezenty mnie krępują i
      nie mam możliwości odwdzięczenia się za nie. a jak kobieta będzie nadal kupowac
      to pozostaje sie tylko ciesyć wink
      • barbaramd Re: krępujące prezenty 14.03.09, 06:33
        Własnie tak.
    • 18_lipcowa1 Re: krępujące prezenty 12.03.09, 10:28
      ja tam bym brala i nic nie mowila
      jak ktos chce to niech kupuje
    • titta Re: krępujące prezenty 13.03.09, 15:34
      Obca kobieta kupuje prezenty, mowisz? Moze to ciotka kupuje, ale nie
      chce sie przyznac, albo...jest kleptomanka?
      • hellious Re: krępujące prezenty 13.03.09, 15:36
        hehe, sugerujesz ze ciotka buchnela szczeniaczka iczniaczka i w majtach wyniosla?big_grin chcialabym to widziectongue_out
      • titta Re: krępujące prezenty 13.03.09, 17:33
        W parasolu, jak Lobelia Sackville-Baggins* wink

        *"Wladca ierscieni", ksiazka, nie fim.
      • kingapp Re: krępujące prezenty 13.03.09, 19:08
        Eee... Ciotka z tych najpobożniejszych i najbardziej prawych z prawych wink Jutro
        się dowiem, jak jest, bo zadzwonię do pracodawczyni ciotki.
        • edycja_kopiuj_wklej Re: krępujące prezenty 14.03.09, 06:40
          Czekamy na relacje z rozmowy
    • majenkir A co to takiego? 13.03.09, 18:49
      ten szczeniaczek uczniaczek???
      • kingapp Re: A co to takiego? 13.03.09, 19:12
        Zabawka interaktywna. Zobacz na allegro na przykład.
    • dyktator_bolandy żenujący topik 14.03.09, 10:26
      jak nie chcesz prezentów to ich po prostu nie bierz; w ostateczności
      oddaj, odwieź do domu darczyńcy prezenet i zostaw.
      To proste i oczywiste, ale lepeij troche się popieścić w
      internecie , prawda?
    • mary_an porozmawiaj z tamta kobieta 14.03.09, 12:11
      pewnie ta kobieta ma sporo pieniedzy i poniewaz ciagle wysluchuje, jaka to
      biedna rodzina, dziecko chodzi w starych lachach, ma rozpadajaca sie ze starosci
      zabawki - to czuje sie zobowiazana w jakis sposob pomoc. ja bym pomogla.
      moja mama w ten sam sposob pomaga dziecku corki kobiety, ktora sprzata u niej w
      domu. moze tamta tez czuje sie tym skrepowana, moze wcale nie jest taka biedna i
      potrzebujaca. ale poniewaz ciagle sa historie, jak to tej corce zle sie wiedzie,
      to czemu nie sprezentowac jej czegos od czasu do czasu. w kazdym razie zaden
      prezent na razie nie wrocil i zadnych reakcji nie bylo. a prezenty to raczej
      pozbierane po znajomych prawie nowe ubranka i zabawki, nie to, zeby mama cos
      specjalnie na ta okazje kupowala. ale mysle, ze tamtej rodzinie naprawde bardzo
      zle sie wiedzie i dla nich kilka par ciuszkow, ktore pewnie trafilyby do
      konteneru PCK na stare ubrania chyba jednak sporo znacza.
    • metodiw Re: krępujące prezenty 14.03.09, 14:54
      Ja bym po prostu nic nie przyjęła, za skarby swiata. Poczułabym się upokorzona
      jak żebrak.
      Co innego prezenty dla dzieci od rodziny czy dobrych znajomych, ale takie coś to
      jałmużna.
      • na_pustyni Re: krępujące prezenty 14.03.09, 15:38
        Mnie by to krępowało, ale nie nazwałabym tego jałmużną.
        Za skarby świata mówisz? Życzę Ci wobec tego, żeby życie Cię nigdy do tego nie
        zmusiło smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka