niuska77
12.03.09, 16:07
denerwuja mnie rodzice, ktorzy:
- upychaja dziecko w kazdy weekend gdzie popadnie (bo chca odpoczac,
wyjsc gdzies)
- sa wielce zmeczeni wychowywaniem dzieci a w pracy to sobie moga
wreszcie odpoczac wiec pon-pt to ich ulubione dni tygodnia
- nie chodza na place zabaw z dziecmi bo ICH 'to nie kreci' (ani na
zadne dzieciece zajecia i kinderparty u znajomych)
- wyjezdzaja sami bez dziecka, pozostawiajac je u dziadkow bo na
wyjezdzie dziecko by tylko przeszkadzalo no i co mialoby tam niby
robic?
- ktorzy wielce raduja sie, ze nie musza sie 'chrzanic' z
odstawianiem nocnika u dziecka bo zrobi to niania lub babcia
- ktorzy w takim systemie jak powyzej twierdza, ze oprocz jednego
dziecka chca tez miec drugie
Znam kilka takich osob - przyjaznilismy sie przed 'dziecmi' a teraz
nie mamy kompletnie wspolnego jezyka i okazuje sie, ze to ja jestem
dziwna !!!
Co to ma byc??? Moda na dzieci??? Inni maja - wiec oni tez musza???
O co chodzi???