Dodaj do ulubionych

Przemiany...

16.03.09, 15:12
Wiadomo że człowiek na przestrzeni całego życia zmienia się. Jednak mnie
nieodmiennie zadziwia jak ktoś przechodzi całkowitą przemianę. Na przykład z
raczej dobrze zorganizowanej, chłodno patrzącej na świat i śmiejącej się z
zakochanych pani staje się w jednej chwili kochająca po uszy trzpiotka. Albo
wręcz na odwrót. Spotykacie takich ludzi? Co myślicie o ich przemianach?
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: Przemiany... 16.03.09, 16:56
      "Zakochana trzpiotka" to po prostu rodzaj psychozy pod wpływem miłosnych
      endorfin wink
      Osobowość nie zmienia się tak szybko i tak radykalnie.
    • fajka7 Re: Przemiany... 16.03.09, 18:30
      Z perfekcyjnie zorganizowanej chlodno kalkulujacej oraz trzezwo
      myslacej pedantki prasujacej nawet majtki, zmienilam sie w
      przyzwoicie zorganizowana, lecz dosc leniwa i umiarkowanie
      zasadnicza ciocie. Mysle o tych przemianach jak juz sie zmusze do
      myslenia, ze jest git.
      smile
    • madameblanka Re: Przemiany... 16.03.09, 19:41
      a mnie zadziwia przemiana bez życiowych powodów, choć powody jakieś są. Nie
      chodzi mi o kobietę która była np leniwa a po hajtnięciu, zmieniła się w
      pracowitą żone.
      Mam na myśli ludzi którzy prowadzą podwójne życie, albo zmieniają sie z dnia na
      dzień o 180 stopni.

      ~~~~~~
      Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
    • triss_merigold6 Re: Przemiany... 16.03.09, 20:04
      Nic, endorfiny działają. Osobowość się tak radykalnie nie zmienia.
    • mama-maxa Re: Przemiany... 16.03.09, 20:38
      moja mama była ponoć wesołą, uśmiechniętą, ufną młodą osobą, ale w
      wieku 25 lat po śmierci mojego ojca gdzies jej radość z życia
      uciekła. Zmieniła się, nadal się uśmiecha, cieszy, ale gdzieś z niej
      ta młodzieńcza radość uciekła i ja już ja pamietam jako osobą często
      zamysloną, taką trochę smutnawą... sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka