Dodaj do ulubionych

rozmowy o seksie

19.03.09, 12:30
w jakim wieku waszych dzieci miały miejsce? U nas sprawa wypłynęła nagle, a
przymierzałam sie do tego od ok. pół roku, czekałam na "dobry moment".
Syn ma 10 lat, w jego klasie jest dziewczyna, z którą jak sie okazało od jakiś
2 m-cy kontaktuje się na gadu-gadu. Weszłaam wczoraj na archiwum żeby
sprawdzić a tam oprócz zwykłych pogaduszek różnego rodzaju aluzje tej
dziewczyny o podtekście seksualnym np: Naprawdę mówiłeś komuś tam ze chciałbyś
ze mną uprawiać seks?, oraz linki do stron z pozycjami seksualnymi. Jak to
zobaczyliśmy z mężem to załamaliśmy się, młody wystraszył się, popłakał sobie
a dzisiaj rano na spokojnie z nim porozmawiałam(a raczej to ja mówiłam a on
słuchał) Z tych rozmów na gadu wyraznie widać że dziewuszka szybka jak
błyskawica, młody raczej nie dojrzał do całej sytuacji no i wyszło jeszcze, że
w szkole rozkojarzony i nerwowy.
Nie wiem może coś nie tak zrobiliśmy, jak te sprawy wyglądaja u was?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:32
      Tak trochę OT - niezła ta mała hehe, rozumiem nastolatki, ale serio w wieku 10
      lat to już się dzieciaki takimi tekstami przerzucają? Za moich czasów... tongue_out tongue_out
    • angazetka Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:35
      1. Dlaczego sprawdzasz gg dziecka?
      2. Dzisiejsze dzieci jakoś szybko dojrzewają, skoro 10-latka
      interesuje się pozycjami łózkowymi...
      3. Czy to była Wasza pierwsza rozmowa o seksie? To już wiesz, co
      zrobiłaś nie tak...
      • tabakierka2 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:39
        ja dostałam od mamy książeczkę dla dzieci wraz z fotografiami nagich
        <! wtedy hicoir jak pokazywałam koleżankom> ludzi. Hiciorem była
        para kochająca się - tzn. para leżała pod kołdrą, ale obok był
        rysunek do gdzie "wchodzi"smile wtedy nie bardzo rozumiałam o co kamanbig_grin
        aha, miałam 6lat wtedytongue_out
      • mearuless Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 13:10
        > 1. Dlaczego sprawdzasz gg dziecka?

        a uwazasz ze dziecko powinno samopas surfowac po necie??/
        w dobie pedofili, przemocy wirtualnej i wszelakich niebezpieczenstw prosto z
        sieci????
        ty nie sprawdzasz, nie kontrolujesz z kim nawiazalo znajomosc twoje dziecko???

        gdyby wszyscy rodzice trzymali reke na pulsie jak autorka to obylo by sie bez
        wielu tragedii mlodych ludzi!
        • broceliande Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 13:15
          Według mnie słusznie sprawdzać, ale wykozystywać?
          Ja bym chyba nie przyznała się, że zajrzałam, tylko inaczej to
          załatwiła.
    • roula Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:38
      no wlasnie kiedy rozmawiac?wydawalo mi sie,ze 10lat to za wczesnie ale kilka dni
      temu zobaczylam,ze mlody przeglada filmiki ze striptisem.Troche
      pogadalismy,mlody speszony ale widze,ze to beda rozmowy wieloetapowe.
      • asiara74 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:53
        W wieku 5, 6 lat zapytał skąd sie biorą dzieci. Odpowiedziałam oczywiście
        stosownie do jego wieku najlepiej jak umiałam. Trudno tak posadzić dziecko przy
        stole i powiedziać no to porozmawiajmy o seksie. Zycie samo nasunęło ten moment
        i teraz temat będzie wracał.

        Powiedziałam mu, ze seks jest piękny jeśli fizycznie i psychicznie jest się do
        niego dojrzałym, że nie może niczego mówić lub robić jeżeli czuje opór w środku
        bo będzie bardzo wtedy nieszczęsliwy, żeby pamiętał że nie ma pytania, na które
        nie odpowiedzieliśmy mu z tatą. Kwestia teraz czy będzie chciał te pytania zadawać.
    • miacasa Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:47
      dziewczyny zaufajcie trochę ojcom swoich synów, oni jeszcze pamiętają jak
      hormony buzowały i powinni wiedzieć co się dzieje z chłopakami, 10 lat to moim
      zdaniem za późno na pierwsze rozmowy o seksie
      • asiara74 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 12:56
        Mówicie, że 10 lat to za póżno. Kiedy więc rozmawiałyście, czy to było ot takie
        sobie czy też jakaś konkretna sytuacja to spowodowała. Chcę zaznaczyć, ze nie
        jesteśmy raczej pruderyjni, rozmawianie o cielesności nie jest dla nas jak
        rwanie zęba.
        • lolinka2 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 14:33
          takie rozmowy właściwie wychodzą same...
          dziecko usłyszy coś (w przedszkolu vel szkole), przeczyta, zobaczy - i pyta, o
          ile wie, że jest traktowane poważnie i nie krępuje się stawiać rodzicowi trudne
          pytania.

          Moje starsze z pytających chętnie i często jest - ma 7 lat, uświadomiona w
          zasadzie do końca (chyba, że coś zapomniała), włącznie z antykoncepcją, aborcją,
          homoseksualizmem itp itd.
          Młodsza nie obgadana jeszcze, bo nie pyta. Znaczy: dostrzegła uprzejmie różnicę
          między budową chłopca i dziewczynki, została poczęstowana stosowną terminologią
          i wystarczyło. Ma prawie 3 lata.
    • smerfetka8801 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 13:07
      ze swoim dzieckiem jeszcze nie gadałam tongue_out ale ja miałam pogadanki już około 5-6
      roku życia i dostałam od mamy kilka książek przystosowanych do wieku.
      10 lat zwłaszcza w dzisiejszych czasach to ekstremalnie późno.z dzieckiem
      trzeba o tym wcześnie rozmawiać...żeby właśnie za wcześnie głupot nie zrobiło!!!!
      a czytanie gg dziecka to przegięcie. rodzice maja rozmawiać a nie inwigilować.
      • tolka11 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 15:29
        Z kazdym miom młodym do 7 lat rozmawiam, gdy zapytają. Od 7 roku
        zycia wyprzedzam pytania, wyprzedzając tym samym info, które mogą im
        zafundować kumple z klasy.
        Zresztą o seksie całkiem normalnie rozmawiamy w domu na codzień.
        Moze to też troche dlatego, że prowadzę w gimnazjum edukację
        seksualną.
        Jakoś nie mam problemu z tematem.
        • to.ja.kas Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 15:44
          Nie wiem kiedy pierwszy raz gadałysmy z Młodą o seksie. Wiele, wiele
          lat temu. Moze miała z 10 lat ale napewno na temat ciała, nagosci,
          prawa do nietykalnosci cielesnej, bezpieczeństwa rozmawiałam jeszcze
          wczesniej.

          Nigdy Młoda nie płakała przed ani po rozmowie, bo wiedziałam, ze jak
          do tego doprowadze to bedzie koniec rozmów na "te tematy".

          Był okres, ze sie trochę krzywła jak zaczynałam "gadac" np. o
          zabezpieczeniach i mówiła "mamooo ja jestem jescze dzieckiem!" (a
          miała wtedy z 15 lat), teraz jak zaczynam to mówi:
          "wiem, wiem prezerwatywy, uwazac na siebie, nie pic niczego od
          obcych osób, nie uprawiac seksu do trzydziestki, byc grzeczna i sie
          nie upijac, słuchac matki bo matka jest tylko jedna".
          Po czym całuje mnie w policzek jak wychodzi i mówi "nie martw sie,
          jestem madra i grzeczna i prezerwatyw nie potrzebuję".

          Trudne to tematy i swiadomosc, ze kiedys jakis pryszczaty
          młodzieniec (bedzie) dotykał moją Młoda ...wrrrrrrr
      • madameblanka Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 15:54
        zajrzenie do kompa dziecka /lub wspolnego/ to inwigilacja? To kiedy zobaczysz że
        dzieje sie coś nie tak? Jak będzie po sprawie? Dla mnie to jest trzymanie ręki
        na pulsie. Rozumiem jakby miało 17 lat i bym grzebała w jego pogaduszkach z
        sympatią - to jest przegięcie.

        ~~~~~~
        Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
      • lola211 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 16:08
        > trzeba o tym wcześnie rozmawiać...żeby właśnie za wcześnie głupot
        nie zrobiło!!

        Czyli co - przedszkolakowi klasc do glowy, zeby za wczesnie nie
        zaczal sie bzykac? Pranoja jakas.
        Owszem, jesli kilkulatek spyta, co to seks, to trzeba mu wyjasnic-
        na tyle, na ile jest w stanie pojac sedno.Ale kwestie techniczne,
        zabezpieczenia to temat dla nastolatkow.
        • to.ja.kas Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 16:15
          Moja jak była przedszkolakiem wiedziała jaki dotyk jest intymny i
          jaki zarezerwowany jest dla dorosłych, na jaki wobec niej nikt nie
          ma prawa i co robic jesli ktos chciałby ja dotykac w sposób który
          jej sie nie podoba.
          Czasem zadawała jakies pytania, ja starałam sie odpowiedziec.
          A too ciaze, o seks, o ciało.
          Wiedziała, jaksie zachowac gdyby ktos chciał ja np. porwac spod
          przedszkola, wiedziała o wielu rzeczach o których wolałam by
          wiedziała, niz liczyc na to, ze nigdy sie nic jej nie przytrafi.
          Nie przytrafiło sie, ale ja byłam spokojniejsza jak dziecie
          wiedziało co robic w niektórych sytuacjach bo było to obgadane,
          przetrenowane i nauczone.
          • lola211 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 20:44
            No dobra, ale to ciagle nie jest temat seksu jako takiego.
        • smerfetka8801 lola211 19.03.09, 21:15
          wystarczy powiedzieć ,ze na seks są gotowi ludzie którzy są gotowi na dzieci bo
          punkt 2 wynika z punktu pierwszego i ,ze nikt nikogo nie ma prawa zmuszać i
          namawiać do seksu bo jest on wyrazem ogromnej miłości i szacunku jak się dziecko
          wychowuje w normalnej rodzinie to łapie o co chodzi z miłością i
          szacunkiem.dla mnie żadna paranoja
          • krotkie.com Powiedziała smerfetka 20.03.09, 09:56
            która zaszła w planowaną ciążę na pierwszym roku studiów będąc na utrzymaniu
            wyłącznie matki samotnie ją wychowującej. Gratuluję gotowości na dzieci. Nie
            wnikam, czy to był "złoty strzał".
    • lola211 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 16:04
      10 latka? Serio?
      Taka mloda kobietke mam domu, znam jej kolezanki i zapewniam, ze
      temat seksu i to w rozmowie z chlopakami w zyciu by sie nie pojawil.
      Owszem ,jakies lisciki, zakochanie itd, ale to sa niewinne
      zachowania.
      Dla mnie to nienormalne, za wczesnie.
      • to.ja.kas Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 16:11
        Tez tak myslałam. Po czy byłam u koleżanki, bardzo porzadna, chłopcy
        (ma dwóch synów, wzory wychowania w wieku 9 i 11 lat) i my gadamy ,
        pijemy winko a chłopcy w necie.
        Ide do łazienki, zerknęłam na monitor i widac, ze pisze z
        dziewczyną...a bluzgi tam leciały takie, ze nawet ja mimo talentu w
        tej dziedzinie i doswiadczenia bo w moim zawodzie to norma (o czym
        ostatnio było głosno wink ) nie powstydziłabym sie takiego
        słownictwa.

        Jak kumpela to zobaczyła i przeprowadziła rozmowe to starszy tez
        zaczał płakac, ze to nie on tylko ona.
        Generalnie to dzieci poruszaja teraz takie tematy, ze włosy staja
        dęba?
        A skąd to wiem? Od mojej Młodej ktora często mi mówiła o czym
        rozmawiaja w szkole koledzy i koleżanki (no ona lepsza nie była
        pewnie)
        • lola211 Re: rozmowy o seksie 19.03.09, 21:23
          Ja jestem na biezaco, rozmawiam szczerze z córka i wiem, ze takich
          zachowan ani ona ani jej kolezanki nie przejawiaja.To nie jest norma.
    • ankak0 Re: rozmowy o seksie 20.03.09, 10:23
      Czym jest sex i po co jest wytłumaczyłam mojej córce w wieku 6-7
      lat. Sprawę miałam ułatwioną, bo akurat urodziłam młodsza córeczkę i
      niejako naturalne były rozmowy skąd się maleństwo wzięło. Ze z
      brzuszka to oczywiste, ale skąd się wzięło w brzuchu mamy, jak
      rosło, jak jadło ...Nie jednorazowo rzecz jasna, to było kilka
      dłuzszych i krótszych rozmów. Obecnie temat nieporuszany ale pewnie
      niedługo znowu wypłynie, bo widziałam, że temat jest ciekawy ale
      totalnie abstrakcyjny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka