Dodaj do ulubionych

....Cmentarz

14.04.09, 10:54
Wczoraj byłam na cmentarzu u bliskich zapalić znicze...i
zauwazyłam ,że to miejsce jest dla mnie magiczne...trochę mnie
uspokaja...bo mysli zatrzymaują bieg życia..ciągły
pospiech....uświadamiam sobie,że wszystko to na nic...bo i tak
skończymy w tym miejscu...po co gromadzić,po co tak biec....po co?
Nie lepiej spacerować i rozkoszować się tym co mamy...i jedynie
cieszyć się jak bedzie więcej?..ale żeby to nie było celem w życiu
jak dla większości ludzi....-POSIADANIE....
taka moja reflekcja....Chciałabym umieć widzieć jak dziecko...i
cieszyć się jak dziecko...ale to chyba nie takie łatwe.....

"CAŁA MĄDROŚĆ ŻYCIA
W JEDNEJ MIEŚCI SIĘ PRAWDZIE:
-CZEKAĆ I MIEĆ NADZIEJĘ"
Obserwuj wątek
    • rossa79 Re: ....Cmentarz 14.04.09, 12:17
      od początku do końca masz rację, trzeba cieszyć się chwilą, tym co
      się ma, cieszyć się z nowych rzeczy. nie zawsze się to jednak udaje
      ale trzeba się chociaż starać
      • semida Re: ....Cmentarz 14.04.09, 12:30
        Ja do takiego wniosku doszłam przez koleżankę.
        Miała męża,10letnie dziecko.Postanowili pojechać na wakacje do Tunezji.Z racji tego że jej mąż miał dużo pieprzyków udał się do lekarza po poradę jak się chronić przed sło ńcem.Lekarz doradził i namówił go do zbadania tych pieprzyków.Facet się zgodził,zbadali i wyszło że ma bardzo zaawansowanego czerniaka.Umarł niecałe 2 miesiące później,nie zdążyli pojechać do Tunezji...
        Teraz ta kobieta twierdzi że trezba życ chwilą.
        Nie zbiera na meble do domu,nie odkłada oszczędności...bo nie wiadomo co,kiedy i jak.
        Jeżdźa z synem w różne części świata,zwiedzają,korzystają z życia.
        Wcześniej nie wyjeżdżali,zbierali pieniądze na koncie,nie brali urlopów.Ta tunezja miała być ich pierwszym wyjazdem(gdziekolwiek)odkąd urodził im się syn.
        Nie warto tracić życia na zbieranie,składanie kasy itp.Trzeba korzystaćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka