Dodaj do ulubionych

dla odmiany- jezyk polski

09.05.09, 19:07
lubilyscie? ja uwielbialam!

(to, ze zawsze w necie pisze mala litera to nie oznacza, ze nie znam zasad.
tak mi wygodniej).

uklony dla polonistek przy okazjismile fantastyczny przedmiot w szkole. mialam
kolezanki polonistki. ladnie wyslawialy sie, madre przez oczytanie, przyjemnie
bylo obcowac z taka osoba. zawsze mozna bylo sie czegos ciekawego dowiedziec.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 19:10
      Lilka,na czym polega twoje uwielbianie języka polskiego?Interpunkcji nie chesz
      stosować,orty czasem strzelasz,składnia też wiele do życzenia pozostawia,wiec
      może lubiłaś lektury czytać?
      • jodi20l Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 19:12
        oj tam lektury czytac, ona chcialaby pisac. nie widzisz jaka wene ma?
        szkoda ze do zakladania coraz bzdurniejszych watkow. czekam na w-f
        • zoofka Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 20:37
          big_grin
          piątka jodi!
    • 18_lipcowa1 Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 19:15
      lubilam, nie mialam problemow z gramatyka, ortografia,
      wypracowaniani, omawianiem tematu, poezja, proza i wszystkim co bylo
      z polskim zwiazane
      mature z polaka zdalam na 6
      • lilka69 lipcowa 09.05.09, 19:18
        to duze osiagniecie ta 6
    • elza78 Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 19:29
      lubilam, kiedys pisalam bez bledow teraz robie, w necie w ogole pisze z malej
      bez polskich, kwestia przyzwyczajenia z czasow IRC smile
      czy to dobrze czy zle nie wiem, polonistke mialam w szkole fantastyczna uwazam
      ze wiele mnie nauczyla, przede wszystkim zaszczepila nam wiare w siebie we
      wlasne mozliwosci, mysle ze ten polski w liceum to tak nie do konca jedynie na
      polskim polegal, jak czytal ktos kiedys sposob na alcybiadesa to mniej wiecej
      tak to wygladalo hehe smile
    • guderianka Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 19:31
      Bardzo
      Zawsze byłam najlepsza w klasie, jeździłam na konkursy i
      olimpiady wink Niestety na polonistykę się nie dostałam. Zawsze
      pisałam. W podstawówce wiersze i wypracowania innym, w liceum to
      samo + działalność w gazetce lokalnej, kilka artykułów, potem
      pisałam dla zarobku już cały czas-a gdy i to się skończyło-zaczęłam
      blogować wink
      • maroco1977 Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 19:44
        Lubilm polski, nie znalam gramatyki, nigdy nie chcialo mi sie uczyc co to
        czasownik, dopelniacz, zdanie podrzednie zlozone itd. Moja polonistka sie zawsze
        smiala, jakim cudem pisze gramatycznie nie znajac podstaw gramatykibig_grin polski
        bardzo lubilam, lubilam czytac, ale niekoniecznie lektury, do niektorych lektur
        dojrzewalam dopiero jak zostaly juz przerobione np. ''W pustynii i puszczy''
        przeczytalam 4lata pozniej niz bylo w programie.Na maturze rozszerzonej mialam
        86%, najlepszy wynik w szkole. obecnie moj polski kuleje, posluguje sie nim
        wylacznie tu na forum, czasami sie zastanawiam sama jak sie pisalo niektore
        wyrazy.O ile wczesbniej cala szkola ''jechala'' na moich wypracowaniach tak
        teraz chyba juz by to nie wyszlo.Ogolnie polski nie byl moim konikiem, mialam
        jeszcze inne zainteresowania.
        • kammik Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 21:31
          Nie mów, dojrzałaś psychicznie do czytania o bidnym Stasiu uciekającym z bidną
          Nel dopiero w liceum?
          • maroco1977 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 09:20
            ja mialam ta lekture w 4 podstawowki i znudzila mnie po pierwszych stronach, nie
            lubie ksiazek przygodowych, przebrnelam potem gdy byla powtorka
        • kamcia_79 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 11:08
          Z nicka wnioskuje twój rocznik 77? Ta twoja matura to była na jakiś innych
          zasadach, że w % oceniana? Za moich czasów były oceny.
          • maroco1977 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 11:10
            nie nie jestem z rocznika 1977big_grin to rok urodzenia ukochanej orzeze mnie osobybig_grin
            ja mialam juz % na maturzebig_grin
            • kamcia_79 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 11:15
              Aaa, to ok smile
              • maroco1977 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 11:16
                jeszcze duzo mi brakuje by po 30 bycbig_grin na szczesciebig_grin bez obrazy oczywiscie...smile
    • ca.melia Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 20:39
      lilka69 napisała:

      > lubilyscie? ja uwielbialam!
      >


      zatem jako polonistka proszę, nie pisz "zaglądnę do Internetu", bo
      mnie szlag trafia.

      ZAJRZĘ - błagam.
      "Ten, lub ci, którzy stworzyli nas dla siebie, powinni zadbać o coś
      więcej. Samo przeznaczenie nie wystarczy, to zbyt mało. Trzeba
      czegoś więcej. "
      • lilka69 Re: ca.melia- przepraszam 09.05.09, 21:24
        i jeszcze raz przepraszam. nie bede!
        • lilka69 Re: ca.melia- z drugiej strony... 09.05.09, 21:27
          napisalam: zagladne do netu. nie internetu. to mialo dla mnie oznaczac
          potocznosc. jestem szczerze ciekawa czy jakos mnie to rozgrzesza? choc intuicja
          mi podpowiada, ze nie...sad

          ale dzieki za uwage! uwagi od polonistow biore sobie do serca! pozdrawiam!
          • gku25 Re: ca.melia- z drugiej strony... 11.05.09, 19:11
            Akurat camelii chodziło o coś całkiem innego niż netu czy internetuuncertain
    • delfina77 Re: dla odmiany- jezyk polski 09.05.09, 22:09
      Moj ulubiony przedmiot, podobnie jak jezyki obce. Jestem 13 lat po maturze a
      wciaz duzo pamietam z polskiego, mialam bardzo dobra polonistke, a z matmy, choc
      tez zdawalam mature, nie pamietam prawie nic, poza podstawamismile
    • pati9.78 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 00:10
      A ja siedem lat temu skończyłam polonistykę, ale krótko pracowałam
      w szkole w zawodzie.
      • kasia191273 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 00:47
        ja polonistka, od 11 lat belfer w liceum

        uwielbialam polski i nadal uwielbiam- nie samo uczenie jako takie,
        ale rozmowy o literaturze/zyciu i koniecznosc ciaglego doczytywania,
        douczania sie, rewidowania dawnych opinii
        • lilka69 z pelnym szacunkiem kasiu ale... 10.05.09, 09:03
          wyjasnij mi potrzebe CIAGLEGO douczania. czy reguly rzadzadze jezykiem polskim
          zmieniaja sie tak szybko?

          • maroco1977 Re: z pelnym szacunkiem lilko ale... 10.05.09, 09:34
            reguly RZADZACE jezykiem polskim zmieniaja sie dosyc czesto, poniewaz tworzone
            sa nowe slowa, co raz wiecej jest zapozyczen, trzeba to jakos posegregowac.
            Zauwaz takze, ze wydawane so co raz to nowe ksiazki, czesc trafia do kanonu
            lektur.Jak moze ktos, kto nie idzie z czasem i nowosciami nauczac polskiego? To
            jest nie mozliwe. W dodatku nauka idzie do przodu, odkrywane sa rozne
            ciekawostki dotyczace powstania jezyka itd. to tez jest jezyk polski. Tak
            naprawde zawod nauczyciela to ciagle doksztalcanie. Nawet WF - ista powinien
            wiedziec kto jest mistrzem kraju w danym roku, reguly sportow ulegaja czasami
            takze zmianie. mam nadzieje, ze teraz zrozumialas.
      • echtom Re: dla odmiany- jezyk polski 11.05.09, 22:51
        Ja skończyłam polonistykę 20 lat temu, polskiego uczyłam tylko przez 2 lata i
        jako polonistka niepraktykująca sporo już zapomniałam. Nie przejmuję się tym
        jednak zbytnio, bo w razie czego zawsze mogę zadzwonić do przyjaciółki redaktorki smile
    • angazetka Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 10:58
      Polski lubiłam, gorzej z polonistkami :] Nie miałam problemów z
      ortografią i gramatyką, czytać uwielbiałam i uwielbiam, kwestie
      językoznawcze zawsze były dla mnie fascynujące. Natomiast
      polonistki... Ta z podstawówki od kilkunastu lat dyktowałam te same
      notatki, ta z liceum poza lekturami szkolnymi czytywała tylko
      romanse. Nie były dla mnie pomocą czy inspiracją - ale i tak byłam
      finalistką olimpiady i skończyłam polonistykę (bez specjalności
      nauczycielskiej).
    • e_r_i_n Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 11:37
      Lubiłam.
      Czyta(ła)m z przyjemnością, pisać też lubiłam (chociaż nie były to jakieś
      kwieciste poematy, raczej rzeczowe teksty. Kiedyś się moja licealna polonistka
      śmiała, że ja bym się najbardziej cieszyła z zezwolenia na pisanie w punktach.
      Osoba myśląca zazwyczaj problemu z polskim nie ma wink
    • aluc Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 11:52
      szkolny polski to była tragedia, zwłaszcza dla kogoś, kto dużo
      czytał i lubił czytać
      dopiero w liceum trafiłam na niezłą polonistkę i zaczełam lubić te
      lekcje (ale nie wszystkie)

      niestety, analiza wszystkiego pod kątem "co autor chciał przez to
      powiedzieć" kładzie się potem głebokim cieniem (żeby nie powiedzieć
      - ciągnie smrodem) na odbiór sztuki - nie tylko literatury zresztą -
      przez dorosłych ludzi po takim treningu
      • maroco1977 Re: dla odmiany- jezyk polski 10.05.09, 14:32

        > niestety, analiza wszystkiego pod kątem "co autor chciał przez to
        > powiedzieć" kładzie się potem głebokim cieniem (żeby nie powiedzieć
        > - ciągnie smrodem) na odbiór sztuki - nie tylko literatury zresztą -
        > przez dorosłych ludzi po takim treningu

        tez trafilam na taka fanatyczke i obrzydzeniem mnie napelnialo odpowiadanie
        wedlug klucza. az pewnego dnia przynioslam jej swoj wlasny obraz, nie orzyznalam
        sie kto go namalowal tylko spytalam cy jest w stanie opissac co mial na mysli
        autor go malujac, jej odpowiedz nie zgadzala sie z moim zamyslem i gdy jej
        powiedzialam, ze niestety jej wypowiedz nie trzyma sie klucza zrobila sie
        czerwona jak burak...od tamtej pory troche bardziej dawala sie nam rozwijacbig_grin
        Potem mialam polonistke, ktora przy interpretacji utworu zawsze mowila, ze wazne
        sa nasze odczucia, i ze mamy czepiac sie kazdego slowka, kazdej linijki,
        probowac to umiescic w kontekscie historycznym, religijnym itd. itp. to byly
        piekne lekcjesmilemysle, ze po trochu lubienie czy nie lubienie przedmiotu zalezy
        od nauczyciela, ktory go naucza chociaznie zawsze.ja lubilam pana od matematyki
        mimo, ze matematyki nie cierpiebig_grin
    • mniemanologia Re: dla odmiany- jezyk polski 11.05.09, 15:04
      Nie przepadałam.
      Nie byłam zła z polskiego, ale żeby to był jakiś superfajny dla mnie
      przedmiot - to nie.

      Chyba najbardziej lubiłam matematykę, jezeli w ogóle jakiś przedmiot
      lubiłam. I biologię.

      Ale ja nie za bardzo lubiłam się uczyć.

      (hehe, i kto to mówi, włascicielka iluśtam świadectw z paskami...)
    • gagunia Re: dla odmiany- jezyk polski 11.05.09, 19:33
      Nie. Nigdy mnie nie pociągało rozkładanie słowa pisanego na części pierwsze,
      lanie wody i filozofowanie niczego nie wnoszące. Pisanie przychodziło mi dosyć
      łatwo, oceny miałam dobre. I tyle mi wystarczyło.
    • luxure Re: dla odmiany- jezyk polski 12.05.09, 07:26
      Nie znosiłam, co nie zmienia faktu, maturę zdałam na 5. Po prostu nie wypada
      nie znać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka