Dodaj do ulubionych

DO ŻON "KLAWISZY"!

11.12.03, 10:35
Bardzo przeraził mnie wątek o policjantach alkoholikach! Bardzo mi żal żon i
dzieci! Mój mąż od 10 miesięcy pracuje jako klawisz w miejscowym areszcie
śledczym, nowym niedawno wybudowanym. Bardzo cieszyliśmy się gdy po wielu
agzaminach i testach został przyjęty (spośród 600 chętnych przyjęli 70 osób).
Mam nadzieję że o ochroniarzach więziennych nie krąży taka fatalna opinia!
Napiszcie prosze! mOŻE MACIE JAKIEŚ DOŚWIADCZENIA!
Mąż ma bardzo spokojny charakter, jeśli ktoś krzyczy w domu to jestem to ja
ale bardzo się boję że praca może wpłynąć na niego i go zmienić!
ODEZWIJCIE SIĘ PROSZĘ!!!
Obserwuj wątek
    • pilaczi Re: DO ŻON "KLAWISZY"! 11.12.03, 12:44
      Wznawiam wątek bo zależy mi na odpowiedzi! Piszcie prosze!
    • purzyki Re: DO ŻON "KLAWISZY"! 11.12.03, 19:58
      Hej Ala!
      Akurat trafiłam na twój wątek... Też czytałam ten o
      policjantach...przerażaające sad
      Nie wiem czy kojarzysz, ale Sławek jest żołnierzem zawodowym. Grupa społeczna
      cholernie zagrożona alkoholizmem. Dodatkowo cholernie stresująca, a płaca
      mierna sad Niektórzy myślą, że tam się zarabia nie wiadomo jakie kokosy. Ale
      tak to może kiedyś było. No i musi użrać się z tymi "głupkami" (większość po
      wyrokach, chamów, pijusów). Na pewno są też normalni zasadniczy, ale jest ich
      na pewno mniej. No i jak w takiej sytuacji się nie "znieczulać"?
      Jednak Sławek nie pije alkoholu (białej wódki wcale). I myślę, że dużo zależy
      od charakteru człowieka. A jeżeli Robert jest spokojnym człowiekiem i możesz
      na niego liczyć, nie zauważyłaś że lubi "drinki" w nadmiarze (zwłaszcza bez
      okazji), to chyba nie masz się co martwić.
      Mam nadzieję, że nie jesteś zła że dopisuję się (i do tego nie na temat).
      Pozdrawiam!
    • zalma Re: DO ŻON "KLAWISZY"! 13.12.03, 21:19
      witaj pilaczi
      Mój tato jest klawiszem od 30 lat-świetny facet, w życiu mnie nie
      udeżył,alkohol opija z daleka. W tej chwili zajmuje wysokie stanowisko w
      resorcie,ma wiele okazji do wypicia, jednak z nich nie korztysta. Klawiszem
      został też brat -15 lat temu ; i on nie pije, nie bije. Ja jestem klawiszem od
      1,5 roku - nie pracuje ani w areszcie ani zakladzie karnym a ośrodku, który
      szkoli służbę więzienną. Na codzień obcuję z kadrą, która obecnie rozpoczyna
      służbę mundurową i muszę powiedzieć, że są to fajni, kulturalni i mądrzy
      chłopcy. Minęły czasy, kiedy do SW przyjmowano ludzi z łapanki.W tej chwili
      testy i badania są tak drobiazgowe i szczegółowe, że wyłuskują ludzi nie
      mających predyspozycji do agresji czy pijaństwa. Pytania (+/- 600)są tak
      skonstrułowane i zawoalowane by przez egzaminacyjne sito nie przedostały się
      niepowołane osoby. Więc nie obawiaj się, że mąż sie zmieni pod wpływem
      środowiska. Z takimi skłonnościami się trzeba urodzić lub mieć złe wzory
      wyniesione z domu.Pozdrawiam bardzo serdecznie.Marta.
      • pilaczi Re: DO ŻON "KLAWISZY"! 17.12.03, 10:59
        Dziękuje ci Marto za odpowiedź. Troche mnie pocieszyłaś, chociaż ufam
        całkowiecie mojemu mężowi to po przeczytraniu wątku o policjantach trochę się
        wystraszyłam. Ale mój mąż ma bardzo spokojny ale silny charakter i mimo że
        pochodzi z rozbitej rodziny to nie poddała się życiu i otoczeniu. NIgdy na mnie
        nie krzyknął jak coś to ja podnosze głos bo szybko się denerwuję. Na pewno
        będzie dobrze.
        Jeszcze raz dziękuję za słowa pociechy.
        Pozdrawima ALicja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka