Dodaj do ulubionych

Jak się zachować?

08.07.09, 16:06
Od dłuższego czasu jestem skłócona z teściową, właściwie to ona jest
obrażona i to do tego stopnia, że nie chce mnie widzieć u siebie w
mieszkaniu (którego na ironię jestem głównym najemcą). Nie jesteśmy
w stanie jednak całkowicie unikać swojego towarzystwa przy okazji
różnych imprez, których się teraz nagromadziło. I teraz tak: stoi
teściowa z mężem , a przy niej jakaś ciotka, wujek, kuzynka, trzeba
podejść i się przywitać. Wygląda to tak, że podchodzimy (ja, mąż i
dzieci,) wszyscy się witają, ja mówię ogólne ''dzień dobry'' i witam
się ze wszystkimi oprócz teściowej. Wiem, że ona sobie tego nie
życzy, najchętniej by się mnie pozbyła, ale ciotki i reszta rodziny
o tym nie wiedzą i wychodzi, że jestem niewychowana. Oczywiście
teściowa jest starsza i to ona powinna podać rękę, ale wiadomo, że w
ogólnym zamieszaniu nikt na to nie patrzy, ale widać, że jedną osobę
omijam.
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Jak się zachować? 08.07.09, 16:08
      Ja bym mówiła "dzień dobry, mamo", a potem witała się z ludźmi
      naokoło. Może sobie nie życzyć, ale wymaga tego zwykła uprzejmość.
      Jak Ci nie odpowie, to sama będzie nieuprzejma.
      • azile.oli Re: Jak się zachować? 08.07.09, 16:13
        Zawsze mówię jej ''dzień dobry'', albo nie odpowiada, albo mruczy
        coś pod nosem. Nie mówię do niej ''mamo'' od czasu kłótni, raczej
        zwracam się bezosobowo, jeśli muszę. Wogóle do niej zawsze trzeba
        było mówić w 3-ciej osobie.
        • ib_k Re: Jak się zachować? 08.07.09, 16:55
          to mów "dzień dobry teściowo", i reszta jak zwykle
    • fetka13 Re: Jak się zachować? 08.07.09, 17:10
      tesciowa po prostu horror.tez go mam.pamietaj jak zaczely sie kwasy
      to one juz beda i nic tego nie zmieni .musisz przyjac postawe
      obojetnosci. ja tez tak robie i skutkuje.witac sie oczywiscie bo to
      grzecznosc ale nic poza tym.powodzenia .tlumacz sobie zawsze ze nie
      z nia zyjesz.
    • 18_lipcowa1 Re: Jak się zachować? 08.07.09, 17:16
      jesli sobie tego nie zyczy to nie podchodzic
      • azile.oli Re: Jak się zachować? 08.07.09, 17:23
        Jeśli stoi w grupie z ciotkami i wujkami to muszę podejść aby się z
        nimi przywitać. Nie jestem skłócona z całą rodziną, tylko z
        teściową. Nawet z jej mężem normalnie rozmawiam i się witam.
        • 18_lipcowa1 Re: Jak się zachować? 08.07.09, 17:38
          jak nie wiem co masz te problemy
          podchodzisz, witasz sie, przy tesciowej mowisz dzien dobry i tyle
        • pitahaya1 Re: Jak się zachować? 08.07.09, 17:39
          Sytuacja ciężka, znam taką z własnego podwórka. Z tym, że w moim przypadku
          teściowie przy okazji obrazili się na nas wszystkichsmile Nie widzimy się od
          kikunastu lat. A powodem obrażenia się był mój mąż a ich synsmile

          Ale w Twoim przypadku, gdy faktycznie niezręcznie czujesz się w takiej sytuacji
          (mam tu na myśli zbiorowe powitania), przy okazji wylewnego powitania "dzień
          dobry teściowo/mamo" dodałabym z uśmiechem "no jak, przestała się mama na nas
          gniewać? dorośli ludzie a gniewamy się jak dzieci". Miło, z uśmiechem,
          koniecznie przy wszystkich.

          Ja tak kiedyś zrobiłam. Teściowa nie miała wyjścia, musiała odpowiedzieć, żeby
          nie wyszło, że odpycha wyciągniętą rękę. Swoją drogą na boku mi dogryzłasmile
          • mearuless Re: Jak się zachować? 08.07.09, 18:09
            gdyby ktos zrobil mine lub skomentowal ze zle sie witam z tesciowa, uswiadomila
            bym go ze owa pani nie zyczy sobie moich powitan.Wiele razy nie odpowiadala na
            nie a ja nie jestem chlystkiem i nie bede kogos uszczesliwiac na sile swoja osoba.

            po co krazyc, szukac wyjsc bokiem- jak mozna po prostu powiedziec prawde.
            • azile.oli Re: Jak się zachować? 08.07.09, 18:20
              Oczywiście, gdyby ktoś zrobił jakąś uwagę, powiedziałabym prawdę,
              albo po prostu spojrzała porozumiewawczo. Rodzina wie, że teściowa
              jest bardzo konfliktową osobą. Niestety, nie mogę udawać, że jest w
              porządku, bo nie jest i to bardzo. Trudno, niech sobie ludzie
              myślą , co chcą. Dla mnie spoirym wysiłkiem jest wogóle przebywanie
              w jej bliskim towarzystwie. Zresztą cała sytuacja jest chwilami
              komiczna, bo ciotki mnie ściskają, mówią jak dzieci wyrosły i
              ogólnie prowadzą ze mnśą ożywioną rozmowę, a teściowa stoi nadęta i
              nawet nie mruknie, choć o jej wnukach mowa.
    • broceliande Re: Jak się zachować? 08.07.09, 19:17
      A co na to Twoj mąż? Może by jej powiedział, żeby zakopała topór
      wojenny?
      • azile.oli Re: Jak się zachować? 08.07.09, 19:37
        Mąż niespecjalnie ma wpływ na jej zachowanie. Teściowa jest dośc
        toksycznym człowiekiem i nawet są pewne plusy tego, że jest
        obrażona. Cały problem polega na tym, że mąż nie potrafi rozmawiać z
        matką szczerze. Ona wychowała swoich synów w ten sposób, że nie
        przyjmuje z ich strony żadnych uwag , a jeśli już takowe czynią,
        uznaje je za brak szacunku. Bo jakże można zwrócić jej uwagę?.
        Oczywiście mąż powiedział jej do słuchu po generalnym incydencie,
        ale do baby nie trafia. Nie będę jej przepraszała, bo nic nie
        zrobiłam, to ja powinnam zostać przeproszona, ale byłam gotowa
        puścić sprawę w niepamięć. Niestety, kobieta zapałała do mnie chorą
        nienawiścią. Efekt jest taki, że mieszkając kilometr od nas
        praktycznie nie widuje wnuków, a syna dość rzadko. Dzieci nie chcą
        tam chodzić same, bo skoro ich matka nie może... Mąż zabiera je
        sporadycznie ze sobą, bo nie chce , aby wysłuchiwały nadawania na
        mnie i , co gorsza,, aby mi powtórzyły. Oczywiście mówi wtedy, że
        sobie nie życzy, aby mnie obrażała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka