roula
14.07.09, 15:36
W skrocie to tak:5-latek nie chodzil do tej pory do przedszkola a na
ten rok nie zalapal sie (zbyt malo punktow).Postanowilam wyslac go do
zerowki w szkole a dyrektorka,ze owszem ale potrzebna opinia z
poradni pedagogicznej.Poradnia na to,ze po pierwsze wolne terminy
najwczesniej pod koniec wrzesnia a po drugie to takie zaswiadczenia
nie sa potrzebne(inna poradnia stwierdzila,ze sa potrzebne ale mi nie
dadza bo mieszkam w innej dzielnicy,rejonizacja itd).Dzwonie do
kuratorium,panie przekazuja sobie sluchawke z reki do reki,probuja
splawic,wkurzylam sie i mowie,ze skoro na ich str int baner "rok
przedszkolaka"az kluje w oczy to chyba jakiejs odpowiedzi moge
oczekiwac.Poszeptaly miedzy soba i ustalily,ze zaswiadczenie
potrzebne nie jest,dziecko do zerowy przyjac musza ale zeby zadzwonic
jeszcze do wydzialu edukacji w urzedzie miasta.No to dzwonie i co
slysze?...ze zaswiadczenie z poradni jest jak najbardziej niezbedne.
Rece opadly...