Dodaj do ulubionych

Geneza naszych nickow

27.07.09, 19:26
Szukalam czy istnieje juz taki watek, znalazlam podobny o zdrobnieniach, ale
to nie to samosmile

Napiszcie skad wziely sie wasze nicki? Wiele jest tutaj emam z ciekawymi
nickami i tak czesto sie zastanawiam, skad takie pomysly? W momencie
zakladania jakichkolwiek kont, zawsze mialam problemy z nickiem, nigdy nie
udalo mi sie wymyslic cos oryginalnego (moze dlatego ze sama taka nie jestem
wink ). Jak juz wymyslilam jeden, to nie chcialam zmieniac, zeby nie miec
wszedzie innego, bo slabo u mnie z pamiecia, no i tak juz zostalo. Malo
oryginalne, ciekawe, nawet nie jest to moje prawdziwe imie, ale za to data sie
zgadza smile

Jestem ciekawa wypowiedzi innych emam. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • fajnyjagodka88 Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:04
      na mnie dość długo mówili Jagoda. I tak zostało...
      • maminka.best Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:18
        a ja zawsze mówiłam do mojej mamy maminka, a że teraz sama jestem mamą i to
        najlepszą na świeciewink) to jestem maminka.best w skrócie
        ale z reguły też mi zawsze brakowało pomysłów i byłam kasia_1981....
        • paolka_82 Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:20
          Ja poszłam po linii najmniejszego oporu- nick odimienny, mąż na mnie Paolka mówi
          i tam zostało.
    • beata7305 Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:38
      Ale to już było...smile
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,82450137,,Nick_Ksywa_.html?v=2
    • deodyma Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:40
      kiedys zastanawialismy sie z mezem, jak beda mialy na imie nasze
      dzieci.
      maz zaczal robic sobie jaja i powiedzial, ze jak urodzi nam sie
      corka, damy jej na imie deodymabig_grin
      kiedy wiec weszlam na forum gazety, zarejstrowalam sie wlasnie pod
      nickiem deodyma.
    • kosmitka06 Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:47
      A mnie zaś już od najmłodszych lat ciekawiło wszystko to co jest
      związene z moim nickiem wink Ale na szczęście mąż nie jest kosmitą tongue_out
      Pozdrawiam
      • ola_motocyklistka Re: Geneza naszych nickow 27.07.09, 22:57
        Nie mam na imię Ola.
        Nie jestem motocyklistką.

        Kiedyś moim nickiem było imię i nazwisko panieńskie przedzielone kropką.
        Zrezygnowałam, wiem, internet nie jest anonimowy, ale ja nie będę się za bardzo
        odkrywać. Brat mi kiedyś pokazał jak zdobywa informacje o swoich dłużnikach z
        netu, to mi szczęka opadła, jak łatwo namierza ludzi, którym wydaje się że dla
        niektórych firm zniknęli z powierzchni ziemi...

        Z częściami składowymi nicku jestem emocjonalnie związana.
        • bloopsar Re: Geneza naszych nickow 28.07.09, 23:39
          > Nie jestem motocyklistką.

          Oo serio? A dla mnie zawsze bylas taka bratnia dusza - podobalo mi sie, ze jakas
          babka nie dosc, ze nie wstydzi sie takiego hobby, to jeszcze sie nim chwali w
          nicku. A tu taki zawod wink

          > Brat mi kiedyś pokazał jak zdobywa informacje o swoich dłużnikach
          > z netu, to mi szczęka opadła, jak łatwo namierza ludzi, którym
          > wydaje się że dla niektórych firm zniknęli z powierzchni ziemi

          Napisz cos wiecej o tych metodach smile Ja mam lekka schize na punkcie anonimowosci
          w sieci, staram sie nigdzie nie podawac nazwiska, na forach malo pisac o sobie
          konkretow itp. Ciekawe czy te sposoby brata to cos wiecej niz sprawdzenie
          nazwiska dluznika na Naszej Klasie i Facebooku smile Chetnie sie czegos dowiem,
          jesli mozesz o tym pisac.

          Co do mojego nicka, to poczytuje forum eDziecko od kilku lat i jakis czas temu
          naszlo mnie takze na zabranie glosu i jakos tak po usiasciu do komputera samo mi
          to wpadlo do glowy. Mialo byc latwe do zapamietania i zacytowania dla innych
          uzytkownikow (czasem nicki trzeba przeklejac, bo takie skomplikowane big_grin ), mialo
          brzmiec troche z angielska, bo mam sporo kontaktu z tym jezykiem w pracy i mialo
          nie determinowac plci, bo zdarzalo sie, ze oboje korzystalismy z tego nicka na
          roznych forach, choc teraz jest juz tylko moj smile I wyszlo jak wyszlo wink
          • ola_motocyklistka Re: Geneza naszych nickow 29.07.09, 00:16
            Motocyklistką będę w przyszłości. Z tym zajęciem jestem związana mocno
            pośredniosmileTeraz się nie udało ze względu na ciążęsmileImienia nie zmienięsmile

            Nk jest popularna od mniej więcej 3 lat, owszem korzysta z nk obecnie, bo łatwiej.
            Mój brat wchodzi na nicka na jakimś forum i za pomocą czegoś, jakichś
            haseł?kodów? śledzi ścieżki tego nicka pozostawione w sieci. I identyfikuje
            dane. Nie umiem tego określic fachowo, on to robił w chwila moment. A ja
            blondynka siedziałam z otwartymi ustami...
            • bloopsar Re: Geneza naszych nickow 29.07.09, 00:24
              > Mój brat wchodzi na nicka na jakimś forum i za pomocą czegoś,
              > jakichś haseł?kodów? śledzi ścieżki tego nicka pozostawione w
              > sieci. I identyfikuje dane.

              No tak, to w miare jasne, ale skad wiedzial, ze ten dany nick to ten wlasnie
              dluznik, ktorego szukal? Bo wiedzac, ze np. gienia5 jest poszukiwana moge ja
              wysledzic, to wiem, ale skad moge wiedzec, ze gienia5 to Genowefa Kowalska,
              malwersantka? smile Oczywiscie zakladajac, ze brat nie mial dostepu do formularzy
              rejestracji na forum, zreszta pani Genowefa nie musi podac prawdziwego nazwiska
              rejestrujac sie.

              Wybacz dociekliwosc, ale mam pewne doswiadczenie informatyczne, a do tego bardzo
              interesuje mnie bezpieczenstwo i anonimowosc w sieci.

              Jesli nie wiesz jak brat to robil to luz, tylko moze polegalo to nie tylko na
              super-wypasionych programach szperajacych, a tez na tzw. socjo-technice, ktora
              jest dla mnie tematem niezwykle ciekawym smile
    • zlotarybka_1 Re: Geneza naszych nickow 28.07.09, 08:58
      mam ogromne usta. Jak ta złota rybka z bajki.
      Normalnie zajmują 1/2 twarzy, gdyby przyszło mi do głowy użyć
      czerwonej szminki - moja twarz składałaby się w 3/4 z ust.
      Niegdyś moja totalna zmora, powód drwin w podstawówce, dziś mój znak
      rozpoznawczy. Mąż uważa nawet, że są seksowne.
      • embeel Re: Geneza naszych nickow 28.07.09, 10:08
        mój jest banalny - to po prostu moje inicjały. Z czasów, kiedy jeszcze używałam
        dwóch nazwisk. Teraz już mi ta głupota przeszła i odpuściłam panieńskie (męża
        mam jako pierwsze).
    • lilka69 ja lika69 28.07.09, 12:23
      69 sposobow na zachowanie dziewictwasmile ( reklama housa-nie kupuje
      tam ale reklama mi sie podobala).
      • peggy1 Re: peggy1 28.07.09, 13:57
        Jak zakładalam nicka miałam w domu trzy rude bezdomne psiaki na przechowaniu.
        Nazwalam je peggy1, peggy2 i peggy3 na czesc Peggy z Bundych ;p Jako nicka
        wziełam "pierwszą z brzegu"
    • nihiru Re: Geneza naszych nickow 28.07.09, 17:18
      a ja szukałam takiego nicka, który będzie ergonomiczny w użytkowaniu, tj: nie za
      długi i bez żadnych cyferek.

      no i wymyśliłam że japońskobrzmiące nazwy są mało popularnesmile
    • takatoszymura Re: Geneza naszych nickow 29.07.09, 16:18
      Takatoszymura-to od imienia mojego synka Szymona, na którego czasem mówimy
      Szymura, albo Taka-to-szymura (zwłaszcza jak coś narozrabia), tak fajnie, "po
      japońsku" to brzmi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka