Dodaj do ulubionych

Szczyty-hity tesciowych:)

08.08.09, 19:43
No mam po prostu ochotę się pośmiaćsmile
Czy Wasze teściowe/inni mają jakieś hitowe zagrania?
Moja ma kilka:
Szczyt sprytu:
Na cmentarzu rzekomo giną jej kwiatki z grobu: Zostawiła na owym grobie kartkę
z napisem dla złodzieja: "Kamera cię nagrywa" Ponoć kwiatki nie ginąsmile
Szczyt nietaktu:
W 1 ciąży dzwoni do mnie (byłam jakiś tydzień po terminie). i z pretensją:
"Dlaczego jeszcze nie urodziłaś? Dziś czytałam w fakcie że jakaś babka
urodziła po terminie dziecko z porażeniem mózgowym, i ty też urodzisz!"
Szczyt głupoty:
Na chrzcinach mojej półrocznej córki mającej 1 kawałek ząbka na wierzchu,
wsadziła do buzi końcówkę dzbanka z kawą, niech dziecko sobie kawy
spróbuje...uderzając ją przy tym w ten biedny malutki ząbek...smile

Czy tylko ja mam taką hitową teściówkę???smile
Obserwuj wątek
    • corneliss Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 20:47
      i smieszno i straszno:
      forum.gazeta.pl/forum/w,384,98586702,98586702,Zlote_mysli_tesciowych.html
      -------
      Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
    • figrut Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 20:54
      Moja zwozi z biura wszystkie starocie typu wieszak na płaszcze, stare biurko i
      stare szafy biurowe "bo oni chcieli to wyrzucić, a się przyda". Z podwórka nie
      pozwoli wyrzucić starych, rozlazłych płyt paździerzowych bo "na zimę nie będzie
      czym okien do piwnicy zastawić". Zrobiliśmy u niej porządny remont z idealnie
      gładkimi ścianami, z podgrzewaną podłogą i szkoda było jej wyrzucić starej,
      komunistycznej meblościanki 28 letniej, bo "te dzisiejsze meble są z byle jakich
      płyt" - nie ważne, że wygląd tej starej meblościanki wołał o pomstę do nieba.
      Sugeruję, żeby dała sobie zrobić meble na zamówienie, bo bardzo dużo różnistych
      rzeczy w domu trzyma - kupiła maleńką meblościankę, bo była w promocji. Szafek w
      niej starczyło na samą pościel, szuflad na same zdjęcia, reszta stoi obok
      wersalki w kartonach poustawianych jeden na drugi. Będzie musiała dokupić dużą
      szafę do której i tak wszystkiego nie zmieści i wyjdzie jej 50% więcej kosztów,
      niż gdyby dała sobie meble według własnych potrzeb zrobić.
      • hanka20074 Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 21:04
        Tak w skrócie.
        Córcia wbiega do pokoju dziadka który w danym momencie palił
        papierosa.Mała chciała wyjść na balkon żeby zobaczyć
        jak "śmieciarka" zabiera odpady.Na to teściowa "zamknijcie ten
        balkon bo sie nawdycha tych spalin".Ręce opadły ale opatrzyłam to
        odpowiednim komentarzykiem.
    • lena_madzia Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 21:10
      moja przyjechała na urodziny młodego-wtedy dwa latka (jedynego
      wnuczka) i...bez prezentu bo "nie wiedziała co kupić, to po co tam"
    • olamka1 Rak samiec i rak samica 08.08.09, 22:28

      Moja ma takie wyobrażenie o ... nowotworze sad Że jak ktoś choruje na raka samicę
      to już krzyżyk na drogę a jak na samca - to jest nadzieja na wyleczenie... .
      Gadała tak 10 lat temu - już miałam nadzieję, że zmądrzała a tu przykra
      niespodzianka - dwa miesiące temu ZNOWU snuła te teorie. Gdy pytam czy ów rak ma
      NARZĄDY PŁCIOWE czy co? - to odpowiada, że takich szczegółów nie wie sad. Dno i
      wodorosty sad
    • asia_i_p Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 22:35
      Szczerze do bólu?
      Wszystko to, co piszecie (z wyjątkiem straszenia ciężarnej), u własnej matki czy
      ulubionej ciotki przyjęłybyście pobłażliwiej jeśli nie zupełnie pobłażliwie.
      Wątek jest raczej z serii "szczyty spostrzegawczości synowych". Też miewam takie
      nastroje w stosunku do mamy męża, ale przynajmniej wiem, że się czepiam.
      • figrut Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 23:30
        asia_i_p napisała:

        > Szczerze do bólu?
        > Wszystko to, co piszecie (z wyjątkiem straszenia ciężarnej), u własnej matki cz
        > y
        > ulubionej ciotki przyjęłybyście pobłażliwiej jeśli nie zupełnie pobłażliwie.
        Wątek jest z tych śmiesznych, a nie narzekających na teściowe. Bywało sporo
        wątków typu "jaką największą głupotę zrobiłyście" itp. Jak ktoś założy wątek o
        dziwactwach rodziców, to się dużo bardziej rozpiszę tongue_out
    • deodyma Re: Szczyty-hity tesciowych:) 08.08.09, 22:43
      oj, moja ma tych zagran od zarabania...
      wcoraj np powiedziala mezowi, ze nasze dziecko jest niekulturalne i
      niewychowane ( w listopadzie skonczy 2 lata), poniewaz biega, nie
      mowi a GEGŁOCZEbig_grin
      i ze maz powinien posadzic nasze dziecie na krzesle a ono powinno w
      nim wysiedziec przez 15 minut, w ogole sie nie ruszajac...
      no i jeszcze wiele innych relacji sie wczoraj dowiedzialam, wiec
      odwolalam wyjazd do tesciowej, ktory mial nastapic za dwa dni.
    • 18_lipcowa1 Re: Szczyty-hity tesciowych:) 09.08.09, 08:51
      ola_motocyklistka napisała:

      > No mam po prostu ochotę się pośmiaćsmile
      > Czy Wasze teściowe/inni mają jakieś hitowe zagrania?



      Pewnie miewa, tak jak i ja i kazdy inny czlowiek.
      Niemniej nie zaprzatam sobie zycia tym co powiedziala i zrobila
      tesciowa, jest czlowiekiem, ma prawo miec wady i zalety , lepsze i
      gorsze dni.
      Gdybyscie wy sie mniej zajmowaly hitami tesciowych to tez byscie
      mialy lepsze zycie.
    • super-mikunia Re: Szczyty-hity tesciowych:) 09.08.09, 08:54
      Teść. Nie jest to człowiek wiekowy (ledwo po 50-ce) i nie jest
      jakimś matołem, studiów wyższych nie ma bo skończyl, (studiwoła
      matemetykę na UJ),ale to co on odwala to...Kiedyś wyjeżdżał na 2
      tygodnie na wakacje i pochował wszystkie dla niego cenniejsze rzeczy
      do wersalki np. mikser smile Mieszka sam i nie mieszka przy rzecze coby
      to na wypadek powodzi wink Jak mąż jeszcze z nim mieszkał to spisał z
      nim umowę najmu smile A to, że młodemu naszemu nigdy nic nie kupił to
      norma, uważa, że sam fakt, że przyszedł na chrzciny to już najlepszy
      prezent dla wnuka... smile
    • ciociacesia moja 09.08.09, 09:03
      kiedy sie dowiedziala ze jej synek jedie sam na festiwal, nie uwierzyła, a kiedy
      wrócił pokłuciła sie z nim, bo jak on mógl córeczke sama zostawic. a w ogole to
      ona jak za maz wyszła to wszelkie wyjazdy tylko z mezem
      po narodzinch córki wpadła w odwiedziny, wpraszajac sie nieco. pod wieczór
      okazało sie ze zostaje na noc, a w ogóle to ona zostaje na tydzien conajmniej bo
      my pomocy potrzebujemy
      nie wierzyła ze dziecko moze miec nazwisko ojca jesli rodzice sa bez slubu
      i takie rozne fajne. wiem ze mnie nie lubi i ja za nia nie przepadam, ale
      stosunki mamy na ogól poprawne. za to synek ma z nia co i raz ciche dni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka