Dodaj do ulubionych

są głupie babcie

11.08.09, 16:49
Ostatnio był watek, że matki czypiają się teściowych, a teściowe są
takie super.
Moja teściowa dała 3 latkowi landrynki na droge. Fakt jestem
przeciwniczką takich cukierków dla małych dzieci. Próbowałam miło
pozostawienie landrynek u babci na nastepny raz. Niestety, przeciez
cukierków dziecku nie będę żałować - słowa babci.
Młody z cukierkim w buzi wsiadł do samochodu. Zacząl kaszleć, ale
odzywał się, ja się odwróciłam i widziałam, że wszystko ok. Zaczęłam
mu coś opowiadać, a mały sie nie odzywa. Odwracam się a mały z
przechyloną głową, otwartymi ustami i zamknietymi oczami siedzi na
foteliku. Zatrzymałam się na środku drogi i przez siedzenie do tyłu
co z dzieckiem. Klaksony na mnie.
Okazało się, że młody zasnął, ale ja o mało zawału nie dostałam, a i
tragedii na drodze o mało nie spowodowałam. Zasnął z cukierkiem w
buzi.
Młody często zasypia w samochodzie, ale przez ten cukierek myslałam
że się zadławił.
Czy uważacie, że wymaganie od dorosłej kobiety nie dawanie
landrynków to czepianie się?
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: są głupie babcie 11.08.09, 16:52
      tak
    • hellious Re: są głupie babcie 11.08.09, 16:53
      Nie. Ja tez jestem przeciwniczka cukierkow czy lizakow. Moja tesciowa mimo moich
      prosb, kupowala mlodemu takie goowniane szkaradne zabaweczki ze sztucznymi
      cukierkami w srodku jak mlody mial rok! I nie pomagalo gadanie. Pomoglo to, jak
      na jej oczach zabralam to dziecku i wywalilam do zsypu. Nie dosc ze cukierki
      male, nie dosc ze dziecko male, to jeszcze plastikowy samochodzic od ktorego
      odlamuja sie ostre kawalki plastiku...
      • kosmitka06 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:00
        >Moja tesciowa mimo moich prosb, kupowala mlodemu takie goowniane
        >szkaradne zabaweczki ze sztucznymi
        >cukierkami w srodku
        U nas było identycznie. Tyle tylko, że gdy np. zostawilismy dziecko
        na chwile z nimi to robila na zalosc i dawała ukradkiem.
        Na chwile obecna wie, że mala ma jasna karnacje, uzywa kremu z
        najwyzszym filtrem i musi unikac slonca to na sile ja opala sad
        Dostala ochrzan od mojego m (swojego syna) to stwierdzila że ja nie
        umiem dzieci chowac.
        Teraz ma fazę na niemycie rąk u małej- bo jak twierdzi ja jestem
        zbyt przesadna i troszke zarazków małej nie zaszkodzi. Wszystko oki-
        ale jak mała bawi sie z psami, w piachu czy wraca ze sklepu gdzie
        jezdzila wózeczkiem no to sorry- mnie trafia!
    • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 16:53
      Po pierwsze-babcia chciała dobrze,porozmawiaj z nią,że młody jest jeszcze za
      mały na takie cukierki i lepsze będą rozpuszczalne gumy do żucia,na przykład. A
      po drugie,to Ty jesteś mamą i to Ty powinnaś zadbać o to,by synek nie wsiadał do
      auta z cukierkiem,albo by ich nie jadł bez Twojego towarzystwa.
      • babcia47 Re: są głupie babcie 12.08.09, 11:43
        za "chciała dobrze" to ja bym sadzała do więzienia bez
        zawieszenia..takie tłumaczenie doprowadza mnie do "białej
        gorączki"..pozatym sie zgadzam..jeżeli autorka wolała narazić synka
        na zadławienie zamiast narazić sie na "focha" ze strony babci..no to
        ja przepraszam..ja bym zabrała te cukierki i oddała babci lub na jej
        oczach wywaliła do śmieci
        • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 13.08.09, 00:08
          Świetna metoda wychowawcza,świetny przykład dany dziecku,naprawdę.
          • babcia47 Re: są głupie babcie 14.08.09, 08:58
            fjefjurka71 napisała:

            > Świetna metoda wychowawcza,świetny przykład dany dziecku,naprawdę.

            że co?..znaczy lepszą "metodą wychowawczą" jest mieszanie dziecku w
            głowie i pozwalanie na coś, co nie służy jego zdrowiu a nawet może
            zagrozić życiu? W takich przypadkach niewazny jest wiek osoby, która
            robi głupotę..głupie zachowanie wymaga konsekwentnego i
            kategorycznego postępowania. Nie ma gorszego "przykładu" dla dziecka
            niż na przemian zabranianie i pozwalanie na jakieś zachowanie,
            zależnie od okoliczności..jedyne do czego to moze doprowadzic to
            porażka wychowawcza i całkowity brak autorytetu. W tym przypadku
            dobre samopoczucie babci nie jest warte zdrowia i życia dziecka..czy
            to z powodu zadławienia czy z powodu "stłuczki" wywołanej paniką mamy
            • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 15.08.09, 01:37
              Wystarczy zabrać dziecku cukierki i powiedzieć,że zje po obiedzie,później itd.,a
              nie zabierać i wyrzucać na oczach dziecka.Robi się przykro.
              • babcia47 Re: są głupie babcie 15.08.09, 11:32
                Robi się przykro.
                ..robi sie przykro, gdy babcia nie przyjmuje do wiadomosci, ze to
                mama decyduje co dziacko powinno jeść i z uporem wciskając dziecku
                to czego mama sobie nie zyczy przy okazji podważa jej autorytet i to
                w sprawach które dziecku "dobra" ani korzyści nie przynoszą. Od
                osoby w pewnym wieku nalezało by się raczej spodziewac rozsadku,
                dystansu, mądrości życiowej, wyobraźni i umiejętnosci rozgraniczania
                co jest wazne a co własnym kaprysem..jeżeli zachowuje sie jak
                niedoważony smarkacz, mimo wiekokrotnych próśb mamy, sama prowokuje
                zachowanie wobec siebie jak wobec smarkacza włąśnie..czyli
                konsekwentnego i jednoznacznego..lepszy moim zdaniem foch ze strony
                babci niż dziecko chore lub nieżywe, a "dobrymi chęciami piekło jest
                wybrukowane" i w razie nieszczęścia lub problemów zdrowotnych, dla
                rodziców powiedzenie, że babcia chciała dobrze, niczego nie zmieni
                • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 15.08.09, 21:52
                  Zgadzam się ze wszystkim,co piszesz.Uważam jednak,że są lepsze metody na
                  odebranie dziecku cukierków.Niekoniecznie trzeba pokazać maluchowi,że ma się
                  babcię głęboko w dupie.Dziecko nie rozumie i jest mu przykro-wiem to z własnego
                  doświadczenia,pamiętam jak dziś metalowe wiaderko wyrwane z rąk babci i
                  wyrzucone do śmieci na moich oczach...Zalałam się łzami,wcale nie z powodu
                  wiaderka.Bolało mnie,że moja matka upokorzyła babcię.Nie chciałabym,żeby moje
                  dzieci też poczuły coś takiego.
                  • przeciwcialo Re: są głupie babcie 16.08.09, 08:41
                    Dokładnie. Cukierki mozna było schwac do torebki. Duza szansa
                    istaniała że dziecko o nich zapomni.
      • marianna73 Re: są głupie babcie 13.08.09, 23:20
        fjefjurka71 napisała:

        > Po pierwsze-babcia chciała dobrze,

        ręce opadają...powiem tylko tyle" dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane"
    • wieczna-gosia Re: są głupie babcie 11.08.09, 16:55
      wychodzi sie od babci i zabiera cukierki z drzwiami- jesli chodzi o zrobienie
      wrazenia to wyjmuje sie z lapki i zostawia nie baczac na protesty babci oraz
      wnusia. I czesc.
    • mika_p Re: są głupie babcie 11.08.09, 16:57
      Przede wszytskim nie powinnaś pozwolić dziecku wsiadać do samochodu z
      landrynkiem w buzi. Albo poczekać, aż go skonczy, albo kazać wypluc - cokolwiek.
      Co innego wymaganie, żeby babcia nie dawała dziecku landrynek, a co innego - jak
      już pozwoliłaś - niezastosowanie podstawowej zasady bezpieczenstwa w takim wypadku.
      • zenia78 Re: są głupie babcie 19.08.09, 20:39
        Oki, babcia glupia bo dala landrynki ale synowa madra i pozwolila jesc je
        podczas jazdy.Mozna bylo landrynki przyjac, schowac mowiac, ze zje jak dojedzie
        do domu...a potem...moze dziecko zapomni a jak nie zapomni to dac inny smakolyk
        w zamian.I wilk systy i owca cala.
        Chyba lepsze to niz wyrywac dzieciakowi, przy babce do kosza wyrzucac...i przy
        tym robic z siebie idiotke.Ok, to matka decyduje ale dlaczego musi reagowac
        agresywnie...a moze to nie o bezpieczenstwo chodzi tylko o to zeby Moje bylo na
        gorze.
        Kolejny watek typu mam wredna tesciowa ale moja mamusia jest wspaniala...o ja
        biednasmile))
    • gacusia1 Panikara,panikara,panikara!!!!!!! !! 11.08.09, 17:03

      • babowa Re: Panikara,panikara,panikara!!!!!!! !! 11.08.09, 17:15
        gacek, jaka matka panikara???

        normalna matka, odpowiedzialna i troskliwa
        i czujna i to wszystko
        • gacusia1 Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 11.08.09, 17:24
          to nie dalaby landrynki w samochodzie albo kazalaby ja zjesc zanim
          ruszy! A nie potem panikowac na srodku drogi. Ja naprawde nie lubie
          takiego panikowania! Bo to trza pomyslec zanim a nie "po nim".
          • gryzelda71 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 11.08.09, 17:43
            nie dalaby landrynki w samochodzie albo kazalaby ja zjesc zanim
            > ruszy!

            Dokładnie.Można poczekać,aż dziecko zje.Ale taka troskliwość jest mniej
            spektakularna.
            • atra1 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 11.08.09, 21:47
              nie, no pewnie
              dała ciała wsiadając z dzieckiem jedzącym ladnrynki do samochodu. No ale jak juz zauważyła, ze coś jest nie tak, to nie powinna się zatrzymywać i siać paniki tylko albo wnikliwie obserwować dziecko we wstecznym lusterku (no bo po co patrzeć na drogę) albo spokojnie jechać do domu, a dziecko niech sobie sinieje i umiera potencjalnie. No bo przecież nie będzie robiła spektakularnej SCENY na środku drogi. A tak scena, fu bez gustu
              • gryzelda71 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 12.08.09, 08:12
                Można zamiast stawać na drodze od razu zjechac na pobocze prawda?No ale po co
                jak mozna inaczej,bardziej dramatycznie.
                • atra1 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 13.08.09, 10:20
                  pewnie, ze można

                  ale NA PEWNO spanikowana matka SPECJALNIE dobierała miejsce zatrzymania się pod kątem publiczności, no bo przecież na poboczu NIKT jej nie zauważy, więc pooooooo co się zatrzymywać

                  kusi mnie wycieczka osobista, ze człowiek widzi świat na własne podobieństwo, więc jeśli Ty byś kierowała się robionym show, to nie znaczy, ze inni też.
                • marghe_72 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 13.08.09, 23:55
                  gryzelda71 napisała:

                  > Można zamiast stawać na drodze od razu zjechac na pobocze prawda?
                  No ale po co
                  > jak mozna inaczej,bardziej dramatycznie.


                  Jak się dziecko dławi to raczej mało kto spokojnie szuka miejsca..
                  • gryzelda71 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 14.08.09, 08:24
                    To dziecko nie dławiło się.Jakby tak było,to opisany widok sugerowałby udławienie.
                    • atra1 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 14.08.09, 12:21
                      ale matka myślałą, zę moze się dławić, a konkretnie, ze juz definitywni zadławione, we wstecznym lusterku nie widać dobrze przecież

                      nie sądzę, że mając w perspektywie potencjalną tragedię człowiek się piedołami zajmuje
                      • gryzelda71 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 14.08.09, 12:25
                        Pozwala dziecki ssać cukierka podczas drogi.Niby obserwuje,a jedyne co zauwaza
                        to to,że głowa bezwadnie zwisa.Kurcze ja chyba nigdy nie widziałam ksztuszenia
                        się w takim razie skoro uważacie,że przebiega ona tak spokojnie.
                        • atra1 Re: Gdyby byla czujna i odpowiedzialna 14.08.09, 13:06
                          z cukierkiem to głupota, a jakże

                          krztuszenie też niejedno widziałam, ale nie mam w sobie tyle zarozumałośći, żeby jako matka mieć w 100% w takiej sytuacji pewność, ze z dzieckiem wsjo ok. A jak dojdzie nagły strach, ze coś się dzieje, to zachowania takie są dla mnie zrozumiałe.

                          po prostu

                          jeśliby mnie już zaćmiło na tyle, zebym tego cuksa dziecku dała to w tej sytuacji zrobiłabym to samo co autorka i miałaby centralnie w rzyci, czy komuś wydaje się to paniką, potencjalnym Munchausenem czy innym sposobem zwrócenia uwagi
    • joanna29 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:08
      Zgadza się powinnam odjechac za róg i zabrać cukierka. To babcia
      wsadzała dziecko do samochodu, a ja siedziaąlm już za kierownicą.
      Nie zrobiłam afery przy babci, bo i tak juz mam z nią na pieńki.
      Jestem zredna synowa bo, ośmieliłam się powiedzieć, że nie zostawia
      się rocznego dziecka samego na parapecie, dwulatkowi nie daje się do
      zabawy zapałek i noży i jeszcze długo wymieniać. Zgodziłam się, że
      babci przez tydzień zajmnie się dzieckiem i chciałam to spokojnie
      przetrwać, ale mam ochote posłać jutro dziecko do przedszkola.
      Zresztą uważam, że landrynka nie daje się w ogóle takim małym
      dzieciom.
      • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:28
        No to skoro tak uważasz,to dlaczego pozwoliłaś dać?Przeczysz sobie.
      • pandzik Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:33
        To sorry, ale skoro tak uważasz, to ważniejsze od poprawnych stosunków z babcią
        powinno być chyba zdrowie twojego dziecka? Zaryzykowałaś bardzo, bo mogła się
        stać tragedia, i trudno by było za nią winić babcię, bo to ty i tylko ty jesteś
        odpowiedzialna za zdrowie swojej pociechy. Gdybym ja miała taką sytuację z moim
        synem, że wiedziałabym, że on śpi w samochodzie, a tu mu babcia cukierka do buzi
        ładuje, to wybacz - ale wolę jej krzywy ryj niż jego nieszczęście. Zresztą
        wydaje mi się, że gdybyś użyła racjonalnego argumentu, to byś sprawę załatwiła
        grzecznie. Zamiast "zostaw se babcia te cukierki na następny raz", trzeba było
        powiedzieć "na pewno są pyszne, daj nam je babciu do torebki, zjemy w domu po
        obiedzie" z komentarzem, że w samochodzie to niebezpieczne. Wątpię, żeby babcia,
        która kocha swojego wnuka, nie zareagowała na to. A jeśli by nie zareagowała, to
        wtedy zawsze jest czas na stanowcze "nie, bo ja tak mówię".
        • joanna29 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:49
          Rok temu odizolowałam syna od babci po wielkiej awanturze. Nie
          wytrzymałam, jaki zwracania babci uwagi pozwalała się bawic dziecku
          na osiedlowym parkingu. Teraz sie starałam poprawić relacje i
          przezyc tydzień na spokojnie, bez zwracania uwagi, bez narzucania
          swoich metod wychowawczych.
          Masz racje jak by coś się stało to wina by była tylko moja i wcale
          nie chodzi mi o zwalane winy na babcie.
          Do babci mam pretensje, że aby mi dopiec (bo skoro ja mówie tak, to
          ona zrobi odwrotnie) naraża zdrowie mojego dziecka. Spokojne
          tlumaczenie nic nie daje, bo ona i tak robi swoje. A awantura konczy
          się tym, ze syn wpada w histerie i mówił mi, że jestem zła bo
          zabrałam cukierka, nie pozwoliłam bawic sie na parkingu, zabrałam
          zapałki. Na co babcia tylko szyderczo się śmieje.
          To chyba nie jest za duzo prosic o zachowanie minimum bezpeiczeństwa
          i nie stwarzanie niebezpeicznych sytuacji dających się przewidzieć.
          Wjechanie samochodu na plac zabaw nie da sie przewidziec, ale
          samochód jeżdzacy po parkingu to sytuacja na 100% przewidywalna.
          • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:56
            Ogranicz dziecku kontakty z babcią do minimum i wytłumacz,dlaczego tak
            robisz-niech wie,że to nie tylko Twój kaprys.Z babcią przeprowadź
            poważną,ostateczną rozmowę na temat zasad wychowywania Twojego dziecka i zasad
            bezpieczeństwa.Nie poskutkuje-cóż,wnuka nie będzie miała pod swoją opieką do
            czasu,aż sam o siebie będzie umiał odpowiednio zadbać.Zrób coś,zamiast
            narzekać.Może kubeł zimnej wody wylany babci na głowę przyniesie pożądany efekt.
          • lila1974 Re: są głupie babcie 12.08.09, 08:26
            Skoro twierdzisz, ze kobieta jest nieodpowiedzialna to co jest wazniejsze -
            dobre relacje czy bezpieczeństwo malucha?

            Dla mnie sprawa byłaby prosta - nie potrafisz zadbać o bezpieczeństwo dzieciaka,
            to Ci go nie będę zostawiała.
      • ola_motocyklistka Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:41
        Jak się zdążyłaś przekonać i pewnie wielokrotnie się jeszcze przekonasz, babcie
        nie myślą. Nie jest to atak w ich stronę, ale czasami inni też nie myślą.
        Kiedyś pojechałam do koleżanki i jej malucha. Postawiła ona leżaczek pod deską
        do pracowania a na desce żelazko, kabel zwisał koło dziecka. O tyle była
        "bezmyślna", że nie pomyślała o tym co mogłoby się stać. Maluch jeszcze nie
        umiał łapać (kto wie czy by się nie nauczył na tym właśnie kablu...). Odstawiłam
        to żelazko ja, bo widząc, że tędy może chodzić moja i strącić, byłam tą
        "mądrzejszą".

        Bycie tą "mądrzejszą" jest Twoim obowiązkiem. Jedynie co możesz zrobić to
        uczulać babcię, zwracać uwagę, a jak olewa Twoje uwagi ( co się często zdarza)
        -interweniować, albo reagować "za rogiem" jak babcia nie widzi, coby nie dawać
        jej powodów do czepiania się ciebie
        • maga_luisa Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:50
          W zasadzie dziwne , że jakiekolwiek dziecko pozostawione pod opieką babci
          przeżywa...

          No bo przecież one NIE MYŚLĄ
          • ola_motocyklistka Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:00
            Rzucając drastyczne przykłady: Dziecko 2 letnie pozostawione pod opieką dziadków
            utopiło się w szambie. Akurat pamiętam to dokładnie, gdyż szambo posiadam na
            podwórku, stąd ten przykład na bezmyślność dziadków od razu mi się nasunął po
            przeczytaniu Twojej wypowiedzi.

            Wiem, wiem, pod opieką matek, ojców i innych dzieci na nieszczęście też giną.

            NIE MYŚLĄ: nie przewidują, nie zastanawiają się nad konsekwencjami, zapomnieli
            jak to jest mieć w domu malucha. O to mi chodziło gwoli ścisłości. W taki sposób
            NIE MYŚLĄ

            Ja jak idę do kogoś do domu to oczami wyobraźni widzę jak moje dziecko: tu się
            potyka, tu wali głową w coś tam, a tu wyciąga gospodarzom jakieś kable, a tu
            zawartość szafek.
            W taki sposób MYŚLĄ.
            O to mi chodziłosmile czasami w taki sposób skracam swe myślismile
            • angazetka Re: są głupie babcie 12.08.09, 12:41
              > O to mi chodziłosmile czasami w taki sposób skracam swe myślismile

              To lepiej nie skracaj, bo wychodzi to nie bardzo: babcie -
              wszystkie - nie myślą: to jak wychowały własne dzieci? A rodzice
              wszyscy myślą? Z samej racji tego, że są rodzicami? Pobożne
              życzenia. BTW chodzenie z wizytą i zastanawianie się po drodze,
              gdzie się dziecko wywali i jakie szkody spowoduje, też nie jest zbyt
              zdrowe.
              • ola_motocyklistka Re: są głupie babcie 12.08.09, 12:59
                Nie czuję się źle. Jeśli jestem u kogoś z wizytą z dzieckiem-pilnuję dziecka
                Jeśli jestem u kogoś sama-czasem mi się zdarza, to nie zadręczam się myślami, tylko patrzę na pewne sprzęty, umeblowanie i widzę oczami wyobraźni o z nimi robi moja córka.
                Nie uważam tego za chore, to dowód na to że myślę...

                Weźmy np. kierowców. Dlaczego giną, powodują wypadki? Gubi ich w większości brawura, nie przewidzenie pewnych konsekwencji, a to uważam, jest ważna cecha dobrego, dojrzałego kierowcy.
                Mój mąż jest motocyklistą od zawsze, od małolata, od 12 lat ma prawo jazdy. Nie miał jeszcze wypadku, a nie jeździ 50km/h. Jeździ szybko, wtedy kiedy można. Myśli za innych kierowców, zakładając że ten kierowca go nie widzi. Jak widzi że nie widzismile to gazuje, aby go usłyszał. Przez to ja jako jego żona, uważam na jednoślady na drogach, bo niejeden nasz znajomy się wyłożył na ulicy, bo go kierowca samochodu nie zauważył. Nie uważam tego za niezdrowe. Można przy odrobinie wyobraźni uniknąć pewnych zdarzeń. Można tu też wszcząć dyskusję na temat brawury motocyklistów, bo i tacy są, nawet nie wiem czy nie w większości.

                Są głupie babcie, i są mądre babcie. Z tego co wyczytałam tu jest wątek o tych, które uważamy za głupie. I w przypadku ych głupich uogólniam.
                • angazetka Re: są głupie babcie 12.08.09, 13:08
                  > Jeśli jestem u kogoś sama-czasem mi się zdarza, to nie zadręczam
                  się myślami

                  Poprzedni post zabrzmiał, jakbys się zadręczała, rozpatrując
                  wszystkie najgorsze opcje.

                  > Są głupie babcie, i są mądre babcie. Z tego co wyczytałam tu jest
                  wątek o tych, które uważamy za głupie. I w przypadku ych głupich
                  uogólniam.

                  Napisałaś najpierw o wszystkich babciach, zabrzmiało to
                  nieszczególnie.
                  • ola_motocyklistka Re: są głupie babcie 12.08.09, 13:23
                    Jeżeli w każdej rozmowie z koleżanką albo czepiasz się pojedynczych słówek, albo
                    całych zdań to składam wyrazy współczucia.
                    Czasami piszę szybko, formuję w zdanie jedną myśl. Jest czasami ogólna, czasami
                    zbyt szczegółowa. Nie uważam tego za wadę, ani za powód czepiania się.
                    Jeżeli tylko taki wkład dajesz w jakieś dyskusje,to wiedz, że są one bezcelowe
                    czasami.
          • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:02
            Mnie przez kilka pierwszych lat życia wychowywała babcia,bo matka musiała
            pracować i to w innym mieście.Przeżyłam i wspominam moje dzieciństwo bardzo
            dobrze.Nie pamiętam też,żeby matka kiedykolwiek zabraniała czegoś babci i by się
            kłóciły o to,jak babcia mnie wychowuje.Czasami matka narzekała tylko,że jestem
            rozpieszczonawink ale nigdy zastrzeżeń do babci nie miała.Uważam,że wiele matek
            przegina w drugą stronę-każde działanie babci odbierają jak zamach na życie ich
            dziecka...
            • id.kulka Re: są głupie babcie 11.08.09, 22:13
              fjefjurka71 napisała:

              > Mnie przez kilka pierwszych lat życia wychowywała babcia,bo matka
              musiała
              > pracować i to w innym mieście.Przeżyłam i wspominam moje
              dzieciństwo bardzo
              > dobrze.Nie pamiętam też,żeby matka kiedykolwiek zabraniała czegoś
              babci i by si
              > ę
              > kłóciły o to,jak babcia mnie wychowuje.Czasami matka narzekała
              tylko,że jestem
              > rozpieszczonawink ale nigdy zastrzeżeń do babci nie miała.Uważam,że
              wiele matek
              > przegina w drugą stronę-każde działanie babci odbierają jak zamach
              na życie ich
              > dziecka...

              Bo Ty miałaś szczęście mieć cudowną, mądrą babcię najwyraźniej. Ja
              zresztą też.
              Ale nie wszytskie takie są, niestety sad
        • e_r_i_n Re: są głupie babcie 11.08.09, 19:06
          ola_motocyklistka napisała:

          > Jak się zdążyłaś przekonać i pewnie wielokrotnie się jeszcze
          > przekonasz, babcie nie myślą.

          Przykro mi, że masz takie doświadczenia, ale nie uogólniaj proszę. Znam babcie
          mądrzejsze, niż całe stado mamuś.
      • gryzelda71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:46
        > Jestem zredna synowa bo, ośmieliłam się powiedzieć, że nie zostawia
        > się rocznego dziecka samego na parapecie, dwulatkowi nie daje się do
        > zabawy zapałek i noży i jeszcze długo wymieniać.

        Dziwi mnie,ze po takich incydentach pozwalasz babci zajmowac się dzieckiem.
      • lila1974 Re: są głupie babcie 12.08.09, 08:24
        Szczerze? Tłumaczenie do bani.
        I co z tego, że byłaś za kierownicą? Nie można wysiąść?
      • marghe_72 Re: są głupie babcie 13.08.09, 23:57
        Skoro masz takie zastrzeżenia do babci to jakim cudem powierzasz jej
        swoje dziecko?
        Ją nazywasz głupią, a sama jesteś nieodpowiedzialna..
        • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 14.08.09, 00:33
          marghe_72 napisała:

          > Skoro masz takie zastrzeżenia do babci to jakim cudem powierzasz jej
          > swoje dziecko?
          > Ją nazywasz głupią, a sama jesteś nieodpowiedzialna..

          Bo tak najprościej.
    • jantarowo Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:37
      no przepraszam o babci piszesz,ze jest glupia a to ty jestes
      glupia,ze pozwolilas dziecku podrozowac z cukierkiem w buzi...
    • maadzik3 Re: są głupie babcie 11.08.09, 17:59
      Uwazam ze wpuszczanie dziecka do auta z landrynka w buzi to nieodpowiedzialnosc.
      Nie lubie landrynek dla dzieci, ale babcia dala - trudno, jedna mu nie
      zaszkodzi. Natomiast Ty powinnas poczekac 3 minuty na parkingu az Mlody zje
      cukierka (a jesli dostal paczke reszte schowac do skrytki auta z komentarzem ze
      dostanie na miejscu i nadzieja ze przez droge zapomni). To w koncu Ty wsadzilas
      go do auta z cukierkiem w buzi a nie babcia.
      • fjefjurka71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:04
        Babcia wsadziła.Gdzieś parę postów wyżej autorka o tym pisze.
        • maadzik3 Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:09
          Juz doczytalamsmile. Ale w tej sytuacji obowiazkiem mamy jes: nie pozwolic na danie
          cukierka/ kazac wypluc (z tlumaczeniem dla dziecka czemu)/ nie ruszac z miejsca
          zanim dziecko nie zje cukierka.
    • kali_pso Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:13

      Dawanie dziecku, czy jedzie w aucie czy tez nie, wszlkiego rodzaju
      landryn to mega głupota- to cukier zabójczy dla zębów. Tez uczulam
      na to moją matkę, bo ona dawałaby je synowi od rana do wieczora,
      mówię, że niech mu kupi czekoladę zamiast tego paskudztwa. Poza tym
      te cukierki wywołują we mnie dreszcze, właśnie ze względu na
      możliwość zaksztuszenia.

      No i jeszcze jedno- jak wyglądało dobudzenie małego? Bo równie
      dobrze krzywdy mógł doznać dopiero wtedy, gdy zaczęłaś go budzić,
      ale jak rozumiem wszystko ok?


      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
      świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
      zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
      • joanna29 Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:21
        Doskoczyłam do małego i chyba cała sytuacja - nagłe zatrzymanie,
        odglosy przemieszczania się i wołanie małego po imieniu,
        spowodowały, że syn podniósł powieki i spojrzał zaspanymi oczami.
        Widziałam, że wszytsko jest ok, oddychał, powiedział że się dobrze
        czuje. Zjechałam z drogi i obejrzałam go jeszcze raz dokladnie.
        Cukierka juz nie miał, więć pewnie zdarzył zjeśc nim zasnął.
    • joanna29 Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:17
      Macie całkowita racje, ze nie powinnam była jechac jak dziecko miało
      cukierka w buzi. Powinnam poczekac aż zje, wyjąć na siłę. Ja ponosze
      odpowiedzialność, że tego nie zrobiłam. Postapiłam źle tylko
      dlatego, żeby nie wywoływac awantury z babcią. A awantury są z
      powodu sytuacji jakie babci stwarza.
      Która z Was by wpakowała jednak cukierka dziecko do buzi, które
      właśnie by odjeżdzało, biegało po podwórku czy co tam jeszcze innego?
      Założe się, że żadna z Was.
      • gryzelda71 Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:25
        Jako matka pewnie żadna,ale jako babcia kto wie,kto wie.
    • moofka Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:26
      na szczescie najglupsze babcie to ja tylko na forum ogladam big_grinbig_grin
    • wespuczi Re: są głupie babcie 11.08.09, 18:33
      zdaniem mojej tesciowej nie ma szans na szczesliwe dziecinstwo, bez cocacoli i
      snickersa, codziennie.

      ona swoje a ja swoje, tesciowej nie da sie jednak przekonac,
      a ty powinnas te landrynki skonfiskowac, napewno nie pozwolic jesc w czasie jzady!
      • doral2 Re: są głupie babcie 11.08.09, 20:28
        wespuczi napisała:

        > zdaniem mojej tesciowej nie ma szans na szczesliwe dziecinstwo, bez cocacoli i
        snickersa, codziennie..."

        rozumiem, że ty nigdy nie piłaś cocacoli i nie jadłaś snikersów za młodu?

        babcie są po to, żeby rozpieszczać wnuki i robią to tak, jak potrafią najlepiej,
        co wcale nie musi się podobać ich matkom. zwłaszcza tym matkom, co zapomniały
        jak same za młodu opychały się wszelkimi możliwymi słodyczami i innymi
        świństwami kupowanymi w sklepikach szkolnych..
        • wespuczi Re: są głupie babcie 11.08.09, 22:58
          wolalam pepsi big_grin

          hmmm
          moje dzieci jedza slodycze
          czasami najbardziej wstretne jakich bym nie ruszyla, np na jakis festynach,
          spotkaniach rodzinnych, pozwalam, nie patrze na nikogo z byka jak je czestuje,
          nie jestem zwolenniczka jedzenia przez dzieci tylko rodzynek ze slodkosci,
          natomist moja tesciowa twierdzi ze jestem wredna matka bo nie daje dzieciom
          doslownie codziennie snikersow i cocacoli big_grin
          to cytat.
      • novembre Re: są głupie babcie 12.08.09, 00:49
        Kochana,
        to ja proponuje diete dla szesciolatka:
        sniadanie:
        2x monte
        1x monte drink
        1 buleczka z nutella (ze on wczesniej pawia nie puscil to podziwiam)
        za pol godziny oooo zupki nie zjesz? Bedzie ci brakowalo witamin, to ja ci kupie
        centrum/marsjanki/inne witaminy


        Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        Czasem zabic, to za malo wink.
        A to wszystko, oczywiscie, z troski i z milosci przeciez.
    • pu-fa Re: są głupie babcie 11.08.09, 22:37
      ale masz problem to jej nie pozwalaj na widywanie sie z wnukiem
    • gku25 Re: są głupie babcie 12.08.09, 07:31
      Pozwoliłaś zasnąć dziecku z cukierkiem w ustach? No cóż, nie tylko babcie są głupie.
    • protozoa Re: są głupie babcie 12.08.09, 07:42
      Ja obsesyjnie nie znoszę jak dziecko biega, zaśmiewa sie z czymkolwiek w ustach
      ( byc moze wciąż mam w oczach chociaż to było dawno tę nieszczęsna marchewkę ).
      Nie znoszę landrynek, dropsów itd. Nie lubiłam takze jak moja teściowa "ćkała"
      jedzenie w dzieci. Nie tolerowałam palenia papierosów w mieszkaniu, w którym
      były dzieci.
      A moja teściowa miała nieco inne zdanie. Tak więc SPOKOJNIE ustaliłysmy zasady:
      ona może palić we własnym mieszkaniu, ale my tam chodzić nie bedziemy ( gdy
      zapraszała nas zaczynała od tego, że nikt nie zapali a mieszkanie będzie
      wietrzone klika godzin przed naszym przyjściem). O jedzeniu decydujemy my z
      mężem ( jak ona do nas przychodzi też nie wmuszam w nia tortu czekoladowego).
      Znała opowieść o marchewce tak więc nie dawała landrynek, dropsów. Po prostu
      każda z nas, bez emocji przedstawiła swoje racje i wzajemnie je szanowałyśmy.
      Grunt to spokój i argunenty.
      P.S. Na landrynkę- nawet nie w samochodzie- zaragowałamby natychmiast. To samo
      dotyczy zabawek z małymi częściami.
    • default Re: są głupie babcie 12.08.09, 08:17
      Są babcie i babcie. Poza tym - w końcu udało im się wychować i nie
      zabić nas, swoich dzieci, więc chyba jednak jakieś pojęcie mają. A
      że nie zawsze idą z duchem czasu i nie trzymają się obsesyjnie
      obecnie lansowanych metod żywienia, higieny, bezpieczeństwa itp. -
      no coż. Ja też się wściekałam, jak prababcia mojej córki nagotowała
      jej kaszy na mleku z masłem i cukrem - "niech się naje" - a dziecko
      miało trzy tygodnie smile Albo suszyła zasikane pieluchy na kaloryferze
      i używała ponownie (bez wyprania!!!). Dla mnie szok, dla niej -
      normalka. Nie robiła tego przecież złośliwie.
      • lacitadelle Re: są głupie babcie 12.08.09, 12:39
        > Są babcie i babcie. Poza tym - w końcu udało im się wychować i nie
        > zabić nas, swoich dzieci, więc chyba jednak jakieś pojęcie mają.

        To jest argument nie końca słuszny. Problem polega na tym, że człowiek zapomina,
        głównie w tym przypadku, zapomina, do czego małe dziecko jest zdolne. Jestem z
        moim synem na co dzień i widzę, że sięga tam, gdzie wzrok nie sięga i potrafi
        zrobić rzeczy, o które w życiu bym 14 miesięczniaka nie posądzała. Dlatego
        jestem wyczulona między innymi na takie zwisające kable, o których ktoś
        wcześniej pisał. Widzę, że babcia, która widuje syna raz czy dwa w miesiącu, nie
        ma takiej wrażliwości i zdarza się, że muszę upominać i korygować pewne
        zachowania. Wiem, że ma najlepsze intencje, ale często po prostu nie zdaje sobie
        sprawy z tego, do czego syn jest już zdolny.
    • lila1974 Sama sobie jesteś winna 12.08.09, 08:20
      Babcia dała cukierka ... ale to Ty zdecydowałaś, że wsiądzie do auta z tym
      cukierkiem w buzi.

      Do siebie miej pretensje.

      A babci po prostu wytłumacz, że jeśli chce małego uszczęśliwić, to nie landrynką
      a jakimś łatworozpuszczalnym się cuksem.
    • nombrilek Re: są głupie babcie 12.08.09, 08:32

      Tak, uważam ze sie czepiasz. Też tam byłaś i to Ty pozwoliłam z
      cukierkiem wejsc do auta, mogłas poczekac az zje i dopiero ruszyc, a
      nie zwalac teraz winy na babcie ze wypadek moglas spowodowac
      • edor67 Re: są głupie babcie 12.08.09, 12:02
        Są głupie babcie, ale też są głupie matki. Do takich zaliczam
        ciebie. Babci mozna wybaczyć landrynka, babcie są od rozpuszczania
        wnucząt. Ty jesteś matką i pojechałaś z dzieckiem mającym cukierka w
        buzi. Rodzice są od wychowania, a ty stwarzasz sytuacje ryzykowne
        dla twojego dziecka.
    • beniusia79 nigdzie nie napisalam, ze tesciowe sa super 12.08.09, 12:18
      napisalam tylko, ze wiekszosc z was przesadza. przesadza jak ty w
      powyzszej sytuacji. po prostu nigdy nie bede umiala zrozumiec tego,
      jak mozna zpostawic dziecko na dluzej przy osobie, ktorej sie nie
      ufa? sorry, nie zrozumiem tego chyba nigdy. i zostawiasz malucha na
      kilka godzin przy TAKIEJ babci i przez caly dzien musisz sie
      zastanawiac czy ta aby go nie zadusila, czy nie spadlo ono aby z
      okna itp. itd? chyba takiego stresu nie wytrzymalabym... jadac
      samochodem nie mozesz(!) zachowywacv sie w taki sposob. bylas
      zagrozeniem dla siebie, swojego dziecka i innych kierowcow. za takie
      cos doistaje sie punkty karne.
    • atena12345 i głupie ciocie też są 12.08.09, 12:27
      my taka mamy sad
      młoda dostała "na mikołaja" taka paczkę:
      lalka badziew, że łooo.... włosy wychodziły garściami z łba tej
      lali, a do tego brzydka. Ale to nic. Do tego wór cukierków typu
      landrynki nadziewane i mandarynki. Młoda miała - 9 miesięcy...
    • e-milia1 i glupie matki... 12.08.09, 12:36
      glupota i wiekszym niebezpieczenstwem jest zatrzymywanie sie na
      srodku jezdni.
      wiekszosc z was przesadza-zadnej z was dziadkowie nie rozpieszczali?
      zadnej z was nie wpychali slodyczy po kryjomu? ciekawa jestem jakimi
      babciami bedziecie wy? pewnie idealnymi....
      ciekawe czemu czesciej glupia, zla i ta gorsza babcia jest wlasnie
      tesciowa? smile
    • vienetta Tanie badziewie... 12.08.09, 13:09
      Nienawidzę takiego taniego badziewia: landrynek, lizaków i tego typu
      śmieciowego żarcia. To głupota nie tylko dawać to dziecku tak
      małemu, ale i jeść to samemu.
      Ja powiedziałabym babci grzecznie, że nie chcę żeby mały to jadł, bo
      ma problem z zębami i chyba babcia nie chce żeby znowu płakał całą
      noc z powodu bólu w buzi. A może babcia dołoży się do dentysty?
      Więcej asertywności joanno, warto pokazać nawet babci granice i
      brzydkie konsekwencje jej postępowania dla dziecka.
      -Nie dziekujemy babciu, mały/a tego nie jada.
    • marghe_72 Re: są głupie babcie 13.08.09, 23:53
      Chwilunia, czegos nie rozumiem
      Babcia siłą dziecku do dzioba te landrynki wpycha?
      To z babcią dziecko jechało samochodem z landynką w owym dziobie?

      Coś mi się wydaje, że nie.

      To Ty pozwoliłaś dziecku tę landrynkę ssać..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka