Dodaj do ulubionych

Proszę poradźcie co mam zrobić ......

12.08.09, 11:16
Lada dzień urodzę drugiego dzidziusia. Nie mogę się już doczekać,
kiedy go zobaczę i przytulę.
Jest jednak coś, co spędza mi sen z powiek i sprawia, że urlop
macierzyński wogóle przestaje mnie cieszyć...

Powód?

Moja teściowa.

Mieszka ona na drugim końcu Polski. Każda jej wizyta u nas, trwa
dwa - trzy miesiące. Nigdy nie ustali na jak długo przyjeżdża, po
prostu przyjedzie i sieeeedzi. Dzisiaj właśnie oznajmiła, że chce
nam przyjechać POMÓC po porodzie. Nie wiem jak mam jej delikatnie, a
jednocześnie dobitnie (tak żeby zrozumiała) powiedzieć, że nie chcę
jej tu widzieć zaraz po porodzie. Chcę się nacieszyć maluszkiem
w "samotności", w spokoju, w gronie mojej rodzinki.
Teściowa jest nadpobudliwa i nerwowa, nie potrafi usiedzieć
spokojnie przez chwile na miejscu. Chodzi za mną wciąż i wyrywa mi
robote z rąk. Zero prywatności, duszę się we własnym domu.
Poza tym mamy maleńkie mieszkanko i nie wyobrażam sobie teraz jak
piąta osoba mogłaby mieszkać z nami przez kilka miesięcy.

Jestem załamana. Poradźcie, co robić...
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:20
      Powiedzieć szczerze, że zgadzasz się na jej wizytę, ale X po
      porodzie (powiedzmy 2-3 miesiace po porodzie, czy ile czasu
      potrzebujesz, żeby się 'ogarnąć'wink). Ewentualnie niech Twój mąz z
      nią porozmawia i powie, że oczywiście, niech Was odwiedzi, ale
      wcześniej ją poinformujecie, że jesteście gotowi na wizytę, a
      ponadto, że jesteście w stanie gościć ją x czasu ( tydzien?).
      Chyba szczera rozmowa będzie najlepsza.
      • assdra Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:26
        Wiem, że szczerość jest najlepsza. Do tej pory owijanie w bawełne
        nie przynosiło żadnych rezultatów. Zdaję sobie też sprawę, że moja
        szczerość spowoduje, że poczuje się urażona. Nie chce jej ranić,
        choćby z tego względu że jest Mamą mojego Męża. Z drugiej jednak
        strony wiem, że jeśli czegoś nie zrobię, to po raz kolejny będę
        leczyć nerwice w trakcie jej pobytu u nas...
        • mniemanologia Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:28
          Teraz jest taki moment, że Ty i Twoje dziecko niejako ustalacie, co
          jest dla Was najlepsze. I nie jest to moment, byś się zastanawiała,
          czy ktoś poczuje się urażony czy nie. Ty tu rządzisz smile
    • mynia0 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:23
      ja oddelegowałabym męża do rozmowy z mamą. powiedziałabym, że teraz
      nie jest doba pora na wizytę, bo musicie się przystosowac do noweych
      warunków, a jak juz będzie jako taka stabilizacja, to zapraszacie na
      tydzień. bez szczerej rozmowy się nie obejdzie, ale lepiej, żeby to
      zrobił syn teściowej wink
    • mniemanologia Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:24
      "Mamo / teściowo / proszę pani, chcielibyśmy sami przez jakiś czas
      nacieszyć się maluszkiem w spokoju, bez gości. Oczywiście bardzo
      dziękuję za chęć pomocy, ale damy znać, kiedy będziemy jej
      potrzebować; na razie myślę, że damy sobie sami radę. Zaprosimy
      mamę / teściową / panią / Ciebie nieco później, jak już się
      nacieszymy. Zdjęcia maluszka przesłac mailem czy pocztą?"
    • mangoosta3 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:24
      Jeszcze przed rozwiązaniem zadzwoń do swojej teściowej i poinformuj
      ją o tym co tutaj napisałas. Na spokojnie powiedz o swoich planach,
      ze jak bedzieci gotowi to ja zaprosicie. Albo dyplomatycznie ubierz
      w to swojego małzonka ( jej syna). Coprawda niektorym tzreba
      dobitnie powiedziec - nie chcemy Ciebie teraz widzieć, ale
      postrajcie się ja lekko zniechęcic do przyjazdy od razu po porodzie.
      • tabakierka2 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:31
        powiedz tak, jak napisałaś 'nie chciałabym, żeby bylo Ci/mamie
        (jakakolwiek inna forma, ktorą preferujesz) przykro, ale
        chcielibyśmy pobyć sami z maluszkiem na poczatku. Poradzimy sobie.
        Damy mamie/Ci znać i wtedy zaprosimy na tydzień do nas, żeby
        mama/żebyś mogła nacieszyć się wnukiem/wnuczką'.
    • agatracz1978 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:30
      Ja w trudnych sytuacjach proszę męża aby pogadał z matką. On powie
      jej szczerze co i jak a ja jak zwykle coś powiem nie tak i albo nie
      zrozumie laska intencji albo za dużo wyczyta między wierszami i
      będzie niefajnie. Zależy jaki masz kontakt z teściową, ja swojej
      wolę na nic sama nie zwracac uwagi.
    • premeda Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:35
      Nie widzę problemu, dzwonisz i mówisz tak: " mamo/ teściowo/ proszę
      pani ale my teraz jak będzie nas czworo nie będziemy mieć warunków
      lokalowych na goszczenie kogokolwiek i niestety wizyty u nas muszą
      zostać zredukowane do jednodniowej gościny! W związku z tym,
      zapraszam mamę ... i podajesz termin, który wam odpowiada!"
      • latoya25 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:43
        > Nie widzę problemu, dzwonisz i mówisz tak: " mamo/ teściowo/
        proszę
        > pani ale my teraz jak będzie nas czworo nie będziemy mieć warunków
        > lokalowych na goszczenie kogokolwiek i niestety wizyty u nas muszą
        > zostać zredukowane do jednodniowej gościny! W związku z tym,
        > zapraszam mamę ... i podajesz termin, który wam odpowiada!"

        Ewentualnie ja Dzidziuś podrośnie z miesiąc Wy ją odwiedźcie. nie
        będzie problemu z terminem rozstania z Teściówką.
        Swoją drogą - 3 miesiące??? Boże, jak wy to wytrzymaywaliście do tej
        pory bez słowa skargi?
    • wieczna-gosia Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 11:45
      zwalic na meza. Ewentualnie daj jej to do zrozumienia niedelikatnie.
      • wimperga Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 12:05
        wieczna-gosia napisała:

        > zwalic na meza. Ewentualnie daj jej to do zrozumienia niedelikatnie.

        I zróbcie to jak najszybciej, żeby miała czas przetrawić sytuację bo wypraszanie kogoś kto już przyjechał i siedzi jest stokroć trudniejsze i męczące niż przed wizytą.
        A swoją drogą teściowa najwyraźniej nie zna przysłowia:
        "Gość nie w porę gorszy od Tatarzyna"
    • ankh_morkpork Wyjaśnij to wszystko na spokojnie mężowi i niech 12.08.09, 12:48
      on porozmawia ze swoją matką na ten temat. Tylko nie w stylu "Assdra chce, żebym Ci powiedział mamo, że masz nie przyjeżdżać..." ale "Bardzo dziękujeMY mamo za chęć pomocy, ale nie potrzebujemy tej pomocy teraz. Sama zresztą wiesz, jakie mamy warunki mieszkaniowe. ... Zapraszamy za 3 miesiące, na 2 tygodnie".

      To MĄŻ ma to dobitnie i delikatnie załatwić. Ty w swoim stanie nie możesz się denerwować. I tyle.
      • mruwa9 Re: Wyjaśnij to wszystko na spokojnie mężowi i ni 12.08.09, 13:30
        Tylko do niektorych osob delikatnie i taktownie nie dociera i czasem
        trzeba brutalniej, prosto z mostu, zeby dotarlo.
    • fajka7 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 17:26
      Musicie zrozumiec, ze konflikt w rodzinie, czyli, ze ktos poczuje
      sie urazony, jest normalna strona miedzyludzkich stosunkow i wcale
      nie musi tym stosunkom zagrazac. Wiekszosc tego typu pytan na forum
      ma ten sam schemat: jak powiedziec - zwykle chodzi o rodzica - zeby
      nie urazic?
      A priorytetem nie powinno byc, zeby nie urazic, bo nie do konca mamy
      wplyw na to w jakich okolicznosiach ktos poczuje sie urazony, a
      kiedy nie. Tesciowa sama prowokuje sytuacje, w ktorych niestety
      trzeba ja urazic, bo siedzi u Was miesiacami nie szanujac Waszej
      prywatnosci.
      Nie koncentrujcie sie na tym, zeby jej nie urazic wiec, bo pewnie ja
      urazicie, ale zdajcie sobie sprawe, ze to nie jest grozne. O wiele
      grozniejsze jest pozwalanie jej na zarzadzanie Waszym zyciem
      rodzinnym przez kilka miesiecy w roku. To jest problem.
      Obrazi sie i co? I jej po prostu przejdzie, bedzie musiala sie z tym
      pogodzic. Ale ile Wy wygracie - bezcenne.
      I nie musicie sie tlumaczyc z Waszej decyzji. Po prostu "mamo,
      dziekujemy, nie jest nam potrzebna pomoc, damy znac, kiedy bedziemy
      mogli Cie zaprosic, ale wez pod uwage, ze nie na tak dluga wizyte
      jak poprzednie - planujemy nie wiecej niz 1-2 tyg, uwazamy, ze tak
      jest najlepiej". Ona sie na pewno uniesie - ale to trzeba po prostu
      zniesc, a wtedy zobaczycie, ze swiat sie nie zawalil, a zycie toczy
      sie dalej swoim trybem, tylko jakos tak lzej sie zrobilo smile
    • panirogalik Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 18:06
      powiedz: mamy maleńkie mieszkanko i nie pomieścimy się wszyscy razem teraz. Może
      za jakiś czas jak przyzwyczaimy się do nowej sytuacji.
    • mamakrzysia4 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 18:12
      a co na to Twoj mąż? Godzi się na takie naloty? Myśle, że to od
      niego powinna wyjść inicjatywa i stanowcze NIE dla przyjazdu
      uciążliwego gościa
    • 18_lipcowa1 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 12.08.09, 18:50
      Nie wiem jak mam jej delikatnie, a
      > jednocześnie dobitnie (tak żeby zrozumiała) powiedzieć, że nie
      chcę
      > jej tu widzieć zaraz po porodzie. Chcę się nacieszyć maluszkiem
      > w "samotności", w spokoju, w gronie mojej rodzinki.


      Nie badz delikatna, to nie dziala na takie osoby. Po prostu powiedz,
      ze nie chcesz zeby przyjezdzala.



    • lila1974 I jak sprawa? 13.08.09, 12:36

    • mis_izydor Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 13.08.09, 13:56
      Właśnie jestem po podobnej rozmowie ze swoją mamą i teściową. Lada chwila na świat przyjdzie mój synek (pierwsze dziecko) i obie panie (po raz pierwszy babcie) prześcigały się w ofertach przyjazdu na czas nieokreślony i pomocy w opiece nad niemowlakiem.

      Wspólnie z mężem bardzo gorąco obu podziękowaliśmy za ich dyspozycyjność i gotowość pomocy, po czym spokojnie oznajmiliśmy, że przez pierwsze tygodnie chcielibyśmy sami zająć się maluszkiem i nacieszyć jego obecnością. Zapewniliśmy, że z pewnością będziemy chcieli skorzystać z ich babcinej pomocy, ale w późniejszym terminie - o czym damy im znać z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby mogły zaplanować przyjazd. Nic nie owijaliśmy w przysłowiową bawełnę, tylko normalnie rozmawialiśmy, łącznie z uwagą, że musimy na nowo zorganizować dom na przyjazd rodziny, bo dotychczasowy pokoik gościnny zajmie dziecko. A przecież nie położymy babci na polówce w kuchni... wink

      Jeśli sama się krępujesz, niech z teściową porozmawia mąż. Jak rozumiem, kilkumiesięczna wizyta mamy również dla niego będzie mocno nie na rękę?
    • mamongabrysi Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 13.08.09, 16:26
      łojojoj.... problem chyba w tym że teściowa jest przekonana o tym jak bardzo wam
      pomoże... szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jak jej dyplomatycznie powiedzieć
      żeby nie przyjeżdżała - a może powiedz że "bardziej nam sie mamusia przyda jak
      maluszek bedzie starszy , bo w sumie teraz to on będzie tylko spał" a i ty tez
      bedziesz głównie odpoczywac, a jak sie już uaktywni to dopiero bedziecie pomocy
      potrzebowac i wezwiecie ją ,a teraz to szkoda jej fatygi, a najlepiej gdyby jej
      mąz o tym powiedział i roztoczył wizję pomocy za jakies trzy cztery miesiące.
    • driadea Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 13.08.09, 17:07
      Jak to, orzekła, że przyjedzie i tyle? A gdzie zapytanie czy może? Gdzie
      zaproszenie jej przez was?!
      Dla mnie takie relacje, nawet z absolutnie najbliższymi, są nie do zaakceptowania.
      A co zrobić? Powiedz jej, żeby nie przyjeżdzała. Chyba ty jesteś dla siebie
      ważniejsza niż samopoczucie odtrąconej nachalnej teściowej?
    • a_gurk Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 14.08.09, 00:29
      Moja ukochana mama też nam chciała pomóc po urodzeniu naszego
      pierwszego dziecka. I faktycznie pomogła. Ale cieszyłam się, gdy
      wyjeżdżała. Zabierała mi ciągle córkę ("muszę sie nią nacieszyć"),
      praktycznie miałam ją na rękach tylko podczas karmienia. Przy każdym
      problemie z podaniem piersią usilnie namawiała na podanie butelki.
      Nie rozumiała absolutnie moich problemów z gojacym się b. boleśnie
      kroczem, o jego wietrzeniu mogłam zapomnieć ("nie leży się z gołą
      dupą, nie chodzi się bez majtek, w samej podpasce itp."), sugerował
      jedne rzeczy, a kiedy po konsultacji z położną okazywały się
      bzdurne, zwalała to na mnie, że to niby ja powiedziałam. Moja mama
      jest wspaniałą kobietą, ale nie zawsze jest w stanie wszystko
      zrozumieć, no i czas i przekonanie do niedzisiejszych poglądów robią
      swoje. Podsumowując. TO wasz komfort jest najważniejszy, a nie
      Waszych rodziców. Jeśli teściowa zaoferowała swoją pomoc, co jest
      pięknym gestem z jej strony, ale jej obecność nie jest niezbędna,
      poproś ją o przełożenie wizyty na późniejszy termin bardzo dziękując
      za okazane serce. Jeżeli okażesz jej wdzięczność i miłość łatwiej
      zaakceptuje Wasza odmowę. Zgadzam się jednocześnie z
      przedmówczyniami, że lepiej byłoby gdyby porozmawiał z matką jej
      syn. Coż nie zawsze synową uważa się za pełnoprawnego członka
      rodziny. I zróbcie to w miarę szybko.
      • mamakasienki1 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 14.08.09, 07:59
        Trudno być deikatnym w takich sprawwach. Wiadomo, że z własną matką
        rozmawia się inaczej niż z teściową, przynajmniej ja tak mam, nie
        potrafię jej na luzie wyłożyć kawy na ławę.
        W każdym razie my w identycznej sytuacji zrobiliśmy tak.
        Poprosiłam męża żeby porozmawiał z mamą że nie chcemy pomocy
        przynajmniej na początku. Ja ze swojej strony powiedziałam, że muszę
        się sama przyzwyczaić do nowej sytuacji i zacząć sobie sama radzić
        bo wiadomo że taka pomoc jest tymczasowa i nie będzie trwała zawsze.
        Moja mama z teściową były niepocieszone, ale poród miałam bardzo
        lekki, bez nacięć i komplikacji, tak że godzinkę po porodzie już
        mogłam spokojnie wszystko robić, nie miały wyjścia i uszanowały
        naszą decyzję.
        Życzę powodzenia
    • assdra Powiedziałam... 21.08.09, 14:57
      ... a raczej odpisałam Teściowej (obecnie przebywa już 6-ty miesiąc
      w gościnie u swojej córki za granicą).

      Odpisałam osobiście, ponieważ to bezpośrednio w mailu zwróciła się
      do mnie z chęcią pomocy. Odpowiedź oczywiście została skonsultowana
      z mężem i przez niego zaakceptowana.
      Podziękowałam teściowej za chęć pomocy, ale jednocześnie
      uświadomiłam, że na razie nie będzie tu nic wielkiego miała do
      zrobienia (maleńkie dziecko, ja w domu a nie w pracy... itp)
      Napisałam, że umówimy się na jej przyjazd, jak już będziemy znali
      datę chrzcin i wówczas zapraszamy ją do siebie na tydzień lub dwa.
      Póki co chcielibyśmy oswoić się z nową sytuacją i na spokojnie ją
      opanować.

      - Odpisała, że się zgadza. Mam tylko nadzieje, że jak już
      przyjedzie, to znowu korzeni nie zapuści...

      Bardzo Wam dziękuje za słowa otuchy, wszystkie cenne porady. Dzięki
      Wam zdobyłam się na szczerość. DZIĘKUJĘ smile

      A na koniech chciałabym się pochwalić - w ubiegłym tygodniu
      urodziłam Córeczkę smile))))))))))
      • owocowe78 Re: Powiedziałam... 21.08.09, 15:01
        Gratuluje serdeczniesmile zycze zebys mogla sie jak najdluzej nacieszyc szczesciem
        i rodzinka w spokoju i tesciowa nie przyjedzie za szybko a jak juz to na
        toche...ej te tesciowe....
        pozdrawiam
      • delecta Re: Powiedziałam... 21.08.09, 19:47
        assdra napisała:
        Napisałam, że umówimy się na jej przyjazd, jak już będziemy znali
        > datę chrzcin i wówczas zapraszamy ją do siebie na tydzień lub
        dwa.


        Jesteś pewna, że teściowa odóżnia tydzień od miesiąca?
        • assdra Re: Powiedziałam... 22.08.09, 12:22
          Pewna nie jestem, choć mam taką nadzieję...
          • umasumak Re: Powiedziałam... 22.08.09, 20:56
            Przynajmniej masz to na piśmie wink.

            Gratuluje z okazji narodzin córeczki smile
    • emigrantka34 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 21.08.09, 23:04
      Jak sama piszesz bedzie to DRUGI dzidzius, a mieszkanie male. Chyba
      musisz jakos wkrecic partnera i wytlumaczyc mu dobitnie, aby z mamuska
      porozmawial - to jest nienormalne, aby tesciowa wpadala na dwa - trzy
      miesiace.
    • deodyma Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 22.08.09, 16:49
      a co na to maz?
      rozmawialas z nim o tym?
      • mamakasienki1 Re: Proszę poradźcie co mam zrobić ...... 22.08.09, 18:26
        Gratuluję z całego serca i życzę wytrwałości smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka