Dodaj do ulubionych

Zarzut braku ambicji.

31.08.09, 13:57
forum.gazeta.pl/forum/w,150,99615206,99615206,moja_zona_nie_jest_ambitna.html
Już nie pierwszy raz spotykam się z takim zarzutem w stosunku do partnera na
forach. Delikatnie mówiąc wydaje mi nie w porządku wymagać jakiś tam ambicji
które są drugiej stronie obce.

> pracuje w przedszkolu jako
> nauczycielka, ja jestem menagerem w dużej firmie, chciałbym żeby
> zajęła się poważniejszymi rzeczami na przykład tłumaczeniami
Obserwuj wątek
    • maria220 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:02
      brrr na drzewo z takim małżonkiem,co za palant
      • verdana Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:05
        Nie spotkalas się - bo ja wielokrotnie...
        Tylko odwrotnie - żona zarzuca mężowi, ze nie ma ambicji, zadawala
        się byle czym, a moglby zrobic kariere i zarabiać, albo byc "kimś".
        I wtedy opinie nie sa "co za kretynka", tylko "po co ci taki facet,
        rzuc go"
        • triss_merigold6 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:10
          IMO trudno, żeby pracująca zawodowo kobieta i matka utrzymywała
          dorosłego, pełnosprawnego chłopa. Ona ma martwić się o byt całej
          rodziny a pan zarabiać na swoje hobby czy inne waciki?
          • lisbeth25 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:37
            Dokładnie. Tak samo trudno, żeby pracujący zawodowo mąż i ojciec
            utrzymywał zdrową i pełnosprawną kobietę. On ma martwić się o byt całej
            rodziny a pani zarabiać na swoje hobby czy waciki?
            • kali_pso Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:41


              A skąd wiesz, że ten pan się "martwi"?
              Może zarabia tyle, że "martwić się" nie musi i chyba tak w tym
              przypadku właśnie jest, że to nie kwestie finansowe są powodem spięć
              w tym związku.
              • lisbeth25 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 16:07
                Strawersowałam odpowiedź Triss.
                • koralik12 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 16:14
                  co zrobiłaś? strawersowałaś? jest takie słowo?
                  • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 16:26
                    Jest.
                    Tylko wychodzi na to, że pani posunęła wypowiedź Triss skosem ;p
                    No, ale tak też można.
                    • echtom Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 10:57
                      O to chodziło? wink

                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2524530
        • iwoniaw No, tu akurat nie ma wątku finansowego 31.08.09, 14:14
          tylko panu managerowi zaczęło przeszkadzać, że małżonka tylko przedszkolanka.
          Idiotyzm czy trollowanie - trudno rzecz, kiedyś staiwałabym na opcję 2, ale dużo
          od tego czasu widziałam wink
      • tabakierka2 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:10
        a może troll?suspicious

        kiedyś powiedziałam mężowi, że zostanę kurą domową, będę siedzieć w
        domu i luzik...oczywiscie żartowałam. A mój mąż się oburzył i
        powiedział, że nie chciałby, że chce, żebym się rozwijałaindifferent
    • cegielka612 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:14
      Właśnie odwróćmy sytuację - mąż postanawia pracować na pół etatu
      jako przedszkolanka. Żona musi wziąść na swoje barki utrzymanie
      rodziny, a każda zmiana czy utrata pracy ma fatalne finansowe skutki
      dla rodziny.
      Ja tam faceta po części rozumiem.
      • mondovi Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:19
        a więc według Ciebie ambicja=wieksze zarobki?
      • kali_pso Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:20


        Halo!!
        Pan nie napisał, że jest zmęczony bo pracuje po 10 godzin na 5
        kredytów i szósty w drodze a pani małżonce zachciało się śpiewać
        piosenki w przedszkolu. Pan jest zdegustowany, bo żona odkryła, że
        spełnia się w mało prestiżowym zawodzie i w czasie frimowych imprez
        nie potrafi bez żażenowania przyznać mim zona jest z zawodu. Nic nie
        pisze o kłopotach finansowych czy innych utrudnieniach wynikających
        z jej pracy.
        W doooopie się mu przewróciło i tyle
        • lisbeth25 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 16:51
          IMO od kiedy kobieta została matką, to w najlepszym interesie dziecka
          powinna wykonywać taką pracę, która zapewni dziecku utrzymanie na
          przyzwoitym poziomie.
          To tak a propos Waszych wypowiedzi, gdy pan mający dziecko postanawia
          przejść do mniej prestiżowej i płatnej, ale stanowiacej spełnienie jego
          marzeń pracy.
          A cóż, tu jak zwykle hipokryzja i seksizm.
          • echtom Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 11:00
            IMO od kiedy kobieta została matką, to w najlepszym interesie
            dziecka powinna wykonywać taką pracę, która pozostawi jej jak
            najwięcej czasu na przebywanie z dzieckiem tongue_out
      • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:23
        Nie rozumiesz problemu pana.
        On nie narzeka na zarobki. On narzeka na wykonywany przez żonę zawód - że śmieszny, że mało prestiżowy.
    • 18_lipcowa1 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:23
      a to nie wiedzial z kim sie wiaze?
      • tabakierka2 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 14:25
        18_lipcowa1 napisała:

        > a to nie wiedzial z kim sie wiaze?

        może zmienily jej się wartości i teraz ważniejsze jest dla niej
        realizowanie się w aktualnej pracy, albo spokój, cisza...
        • franczii Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 08:48
          spokoj i cisza w przedszkolu ?smile
    • kali_pso Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:14


      Nie jest najgorzej- w końcu pan napisał "nauczycielka przedszkola" a
      nie przedszkolankawink
      Hmmm.. mój znajomy, z zawodu dyrektor, nie puszcza żony do pracy, bo
      ona ze swoim wyształceniem mogłaby co najwyżej w sklepie pracować-
      ten więc pan z linka i tak jest ludzki, że żonie pozwala pracować na
      tak mało eksponowanym stanowiskuwinkppppp
    • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:20
      Pominęłaś co ciekawsze kawałki:
      przecież to nie brzmi zbyt poważnie nauczycielka w przedszkolu.
      tylko że trochę się wstydzę powiedzieć znajomym czym ona się zajmuje
      Oczywiście uważam że prestiż jest ważny, bo tym
      zyskujemy sobie szacunek, nauczyciele nie są szanowani w ogóle.

      Odstrzał sanitarny. Nie pani - pana.
      • kali_pso Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:21
        nauczyciele nie są szanowani w ogóle.[/i]


        I jak nie mówić i nie pisać, że w rodzinie wszystko się zaczyna?wink
        ppppppp
        • babcia47 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:46
          ..i pewnie sam naucza swoje pociechy
          • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 16:05
            No, ale to MANAGER, tak? Chyba większy prestiż dla dziecka, kiedy powie kolegom, że MANAGER je naucza, a nie jakaś tam nauczycielka, nie daj Boże, przedszkolna wink
      • atena12345 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 15:36
        kawka74 napisała:


        > Oczywiście uważam że prestiż jest ważny, bo tym
        > zyskujemy sobie szacunek, nauczyciele nie są szanowani w ogóle.

        > Odstrzał sanitarny. Nie pani - pana.


        co za kretyn...
      • nangaparbat3 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 16:41
        kawka74 napisała:


        > zyskujemy sobie szacunek, nauczyciele nie są szanowani w ogóle.[/i]
        > Odstrzał sanitarny. Nie pani - pana.

        Dlaczego odstrzal?
        Wlaśnie jadąc dzisiaj do domu (ze szkoly) pomyslalam sobie dokladnie to samo:
        prestiz nauczyciela spada spada, jeśli to jeszcze mozliwe.
        Bardzo mi przykro, ale to prawda.
        • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 17:01
          Naprawdę nie widzisz nic złego w tym, że pan mąż wstydzi się przyznać, że jego żona jest nauczycielką przedszkolną?
          Wuj z tym, czy spada w społeczeństwie, ale ważne jest to, że mąż nie szanuje pracy własnej żony, chociaż ta jest z niej zadowolona, spełnia się w niej i lubi ją.
          • nangaparbat3 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 17:21
            Oczywiscie ze to okropne, wiem az za dobrze, moja wlasna rodzina (mama, siotra)
            długo musialy przeżuwac moja decyzje pracy w szkole.
            Ale wszyscy oni są czlonkami spoleczeństwa, w ktorym prestiz nauczyciela leży.
            Czy mozna miec pretensje, ze chcą byc dumnui z bliskiej osoby, nawet - popisac
            sie nią?
            Wiem, jak to boli. I nie zapomnę chwili, kiedy moja mama, wrociwszy z imprezy,
            ktorą zorganizowalam, zadzwonila do mojej corki i powiedziala: Masz wspanialą mamę.
            Prawie spuchlam z dumy. Doczekalam się - po 20 latach.
            Ale dzisiaj, jadąc do domu zastanawialam sie, co bym zrobila, gdyby moja córka
            chciala pracowac w szkole. I nie wiem. Uczciwie piszę - nie wiem. Uwielbiam
            swoja pracę, ale wiem, że nie jest ona szanowana. Ja jako ja - chyba raczej
            jestem, czasami bardzo. Ale ja anonimowa z etykietką "nauczycielka" -
            zdecydowanie nie. To nie jest przyjemne. Czy chcialabym tego dla mojego dziecka?
            Nie wiem.

            Wracajac do pana Piotra - oczywiscie ma niskie poczucie wlasnej wartości, skoro
            sie wstydzi. I nie mysli logicznie, wolac żonę "prestizową" od szczęśliwej. I to
            mu w jego wątku napisalam, na pocieszenie przypominajac, kim byla z zawodu
            ostatnia Ksieżna Walii.
            • verdana Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 18:39
              Moja córka chce. Jej koledzy - tez niektórzy chca. na specjalizacje
              nauczycielska zamiast najgorszych studentow - zaczeli iść ci z
              ambicjami, czesto najlepsi na roku. I nie ma tego , co za moich
              czasow, czyli zdumienia "Średnia 5,0, a ty na specjalizacji
              nauczycielskiej?".
              Nie jestem przekonana, czy prestiż aż tak bardzo spada. Płace
              niskie, ale pewność pracy - spora. Widzę, jak wzrasta w szkole
              mojego syna ilość męzczyzn-mnauczycieli (połowa), podczas gdy pare
              lat temu w tym samym gimnazjum uczyly prawie same kobiety. a to
              zawsze zwiastuje wzrost, nie spadek prestizu zawodu.
              • yoka1 verdana 31.08.09, 19:25
                no z tą pewnością zatrudnienia w szkole, to przesadziłaś. Przy obecnym niżu i cięciach godzin oraz klas w szkołach, w czerwcu idziesz na ulop ze spokojem, a w sierpniu na radzie okazuje się, że nie ma godzin dla Ciebie i zostajesz bez pracy
                • kali_pso Re: verdana 01.09.09, 08:54


                  ..że zostaniesz bez pracy to zdaje się wiadomo juz w maju czy nawet
                  wcześniej, jak dyrecja siatkę godzinową ustala a nie w sierpniu.
                  • truscaveczka Re: verdana 01.09.09, 11:12
                    Ale to w świecie idealnym - ja miałam zostać zatrudniona w podstawówce, w lipcu
                    umówiłam się, że tydzień przed radą przyniosę papiery wszelkie do umowy... I w
                    sierpniu, tydzień przed radą dowiedziałam się, ze to "od dawna niealktualne" - a
                    ja odrzuciłam inne oferty, bo tu przecież mam pracę uncertain
                    Najgorsze, że mojej córki rejon jest własnie tam a dyrektor-idyjota nadal ten sam uncertain
                    • nangaparbat3 Re: verdana 01.09.09, 20:34
                      truscaveczka napisała:

                      > Najgorsze, że mojej córki rejon jest własnie tam a dyrektor-idyjota nadal ten s
                      > am uncertain

                      Ale to akurat chyba dobrze dla corki, ze w szkole do ktorej chodzi nie bedzie
                      pracowac jej mama?
            • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 31.08.09, 19:03
              > Czy mozna miec pretensje, ze chcą byc dumnui z bliskiej osoby, nawet - popisac
              > sie nią?

              I owszem. Nie jestem małpką, żeby się mną popisywać. To mi przypomina wypychanie dziecka na środek pokoju z tekstem: 'powiedz cioci wierszyk'.

              > Ale dzisiaj, jadąc do domu zastanawialam sie, co bym zrobila, gdyby moja córka
              > chciala pracowac w szkole

              Odradzałabyś?
              Ale rzadko się zdarza, że dziecko nauczyciela wybiera zawód rodzica.

              na pocieszenie przypominajac, kim byla z zawodu
              > ostatnia Ksieżna Walii.

              Ano właśnie smile
              • nangaparbat3 Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 20:41
                Co do małpki - masz racje, ale z drugiej strony to bardzo powszechne.
                Z tych nauczycieli, ktorych znam, wielu najlepszych to wlasnie nauczycielskie
                dzieci. Moze zostaja nauczycielami dzieci tych, ktorzy naprawde to lubią.
                Ja nie wiem, czy bym odradzala, bo wiem, jaką radoche ten zawod daje i wciąż
                uważam, że to najwazniejsze.
                • kawka74 Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 21:01
                  wielu najlepszych to wlasnie nauczycielskie
                  > dzieci. Moze zostaja nauczycielami dzieci tych, ktorzy naprawde to lubią.

                  Bardzo możliwe - w końcu mało co tak wpływa na człowieka, jak dobry przykład. smile Jeśli dziecko widzi, że mama czy tata lubią swoją pracę, a praca lubi ich, może zechcieć posmakować tego samego.
            • diabel.lancucki Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 10:01
              Uwielbiam
              > swoja pracę, ale wiem, że nie jest ona szanowana. Ja jako ja - chyba raczej
              > jestem, czasami bardzo. Ale ja anonimowa z etykietką "nauczycielka" -
              > zdecydowanie nie. To nie jest przyjemne.

              praca nauczyciela, gornika, stoczniowca i kupcow z kdt nie jest szanowana, nie
              dlatego, ze mało zarabiaja, ale dlatego, ze ciagle jecza jak im ciezko, jacy sa
              biedni i dlatego, ze reprezentuja postawe roszczeniowa: nam sie nalezy.
              to taka ogolna dygresja, w zadnym wypadku nie ma podtekstow personalnych
              skierowanych do ciebie.
            • echtom Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 11:08
              Rodzice dobrze znieśli moją decyzję pracy w szkole, tata tylko nie
              mógł przeboleć, że na wsi.
              Młoda wstydzi się natomiast, że pracuję w bibliotece (ani prestiż,
              ani pieniądze), więc mówi wszystkim, że jestem tłumaczem.
              • nangaparbat3 Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 20:57
                A ja czasem sobie myślę, ze chetnie bym pomieszkala na wsi i pouczyla w
                wiejskiej szkole. Czasem wchodze do wiejskich szkół i pieknie tam pachnie.
                Gdyby sie u Was zwolnil etat polonisty, to daj znac.
                • echtom Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 23:56
                  Ale ja wyjechałam stamtąd 7 lat temu, a w 2 lata później w ogóle odeszłam ze
                  szkoły. Niemniej 9 lat spędzonych na wsi uważam za jedno z najcenniejszych
                  doświadczeń w moim życiu.
                  • nangaparbat3 Re: Zarzut braku ambicji. 02.09.09, 16:36
                    No popatrz - a ja zawsze myslalam, ze Ty jestes wciąż tam, i nawet takie mi
                    myśli chodzily po glowie, zeby sie kiedys wprposic na weekend.
                    • echtom Re: Zarzut braku ambicji. 02.09.09, 16:52
                      Tamto mieszkanie już zajęte - ale w zamian zapraszam nad morze smile
                      • nangaparbat3 Re: Zarzut braku ambicji. 02.09.09, 17:13
                        Od lat marzę o Baltyku późną jesienią lub zimą smile
                        • echtom Re: Zarzut braku ambicji. 02.09.09, 23:18
                          Np. w ferie świąteczne smile
    • mamongabrysi ludzie!!!! 31.08.09, 19:07
      no to jakie zawody są prestiżowe i co rozumiemy przez to słowo? jak można
      wstydzić się, że ktoś w rodzinie jest nauczycielem??? bo mało zarabia? coś tu
      jest chyba postawione na głowie.
      apropos pana piotra - szkoda słów, bo rozumiałaby jeszcze gdyby skarżył się, że
      jego kosztem(on haruje jak wół) żonka na waciki zarabia - ale przeczytałam
      tamten wątek cały - i nie o to mu chodzi. chodzi mu o to że wstyd bo żona w
      przedszkolu uczy. A ja bym się takiej pracy nie podjęła bo obawiam się że nie
      poradziłabym sobie. no i może dzieki temu że robi to co lubi zona ma czas
      normalnie i po ludzku zajmować się ich córką.
      aha no i on jest mEnagerem wink
      • wieczna-gosia Re: ludzie!!!! 31.08.09, 19:13
        no przepraszam jak juz czlowiek wpadnie w korpo siec to ile czasu zajmuje
        dochrapanie sie manager przed nazwiskiem i jaka to wlasciwie to ma moc
        uderzeniowa? Bo wg moich obserwacji wynika ze w korpo polowa ludzi jest
        managerami polowa podwladnymi tychze managerow i sa takze managerowie managerow
        tworzacy teamy ktorymi to zarzadza jeszcze jeden manager a wszystko w tym to
        celu, ze jak odniesiemy sukces to bedzie to sukces zespolu a jak polegniemy to
        odpowiedzialnosc jest tak rozmyta ze nikt nie jest winny hulaj dusza piekla nie ma.
        • kawka74 Re: ludzie!!!! 31.08.09, 19:16
          Gosia,
          napisz to temu panu smile
          • fra_mauro Re: ludzie!!!! 01.09.09, 08:35
            Takich pozal sie Boze "MANAGEROW" czy innych, "z-zawodu-
            dyrektorow" , u ktorych chec szczera dawno wyprzedzila intelekt jest
            cala masa. Sama znalam takiego, ktory po otrzymaniu wypowiedzenia z
            personalnego przywital pracownikow na korytarzu slowami " o ku... !,
            wyp... mnie !" A byl taki naprawde super wazny i zanim polecial,
            trząsł zespolem ponad 200 gosci, zestresowanych na maxa jego tzw.
            zarzadzaniem . Sloma z butow sie rozsypala. Tak samo sypie sie u p.
            Piotrusia.
    • karra-mia Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 08:42
      bez sensuuncertain
      to on chciałby, żeby ona spełniała JEGO ambicje, bo jej dobrze jako
      nauczycielka, a ON chciałby coś więcej. Duupek zadufany w sobie i
      tyle.
      Chociaż faktycznie, jak odwrócimy sytuacje, to okazuje sie, że
      takiej kobiecie nikt nie powie: idiotka, tylko powie jej, na cholerę
      ci ten facet, zostaw go.
      • kropkacom Re: Zarzut braku ambicji. 01.09.09, 09:24
        > takiej kobiecie nikt nie powie: idiotka, tylko powie jej, na cholerę
        > ci ten facet, zostaw go.

        Myślę że na dłuższą metę wiemy z kim się wiążemy. Jeśli żyje z artystą to trudno
        wymagać żeby został managerem na przykład. Jeśli facet po studiach zostaje
        nauczycielem (pierwsza praca) i czuje że to jest jego "powołanie" to też nie
        jęczę. A finanse? No cóż, trza samemu zacząć zarabiać więcej albo pogodzić się
        że bogaczami nie będziemy. Tak myślę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka