Dodaj do ulubionych

Adam Słodowy - czyli zrób to sam

25.10.06, 11:59
Panowie,
Czy w Waszych domach też tak jest, że robota musi "dojrzewać" do tego żeby ją
wykonać, czy też uwagi Waszych żon w przedmiocie naprawienia czegoś
wykonujecie w try miga ?
Obserwuj wątek
    • lambert77 Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 25.10.06, 12:12
      W związku z tym, że w dzieciństwie nie asystowałem ojcu przy drobnych naprawach
      i remontach raczej nie garnę się do tego smile od dwóch tygodni cieknie u mnie
      spłuczka i szczerze mówiąc gdybym miał kase poszedłbym wymienić cały rezerwuar
      i nie pierdzielił się z naprawą. Szczerze próbowałem rozebraliśmy go i
      złożyliśmy z powrotem. Efekt ?? Cieknie dalej i jakby więcej big_grin.
      Druga sprawa to swoją pracę należy szanować. Jeżeli zbyt szybko wykona się
      pewne polecenia na przyszłość małżonka może oczekiwać, że podobne sprawy
      zostaną załatwione również od ręki smile lub jeszcze szybciej. A tak to niestety
      nie można.
      A tak naprawdę to zapominalski jestem i troszkę leniwy odkładam wszystko co
      jest do zrobienia tak długo jak się dasmile
      • ira.siad Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 25.10.06, 12:41
        U mnie było tak. Pewnego wiosennego dnia 2005 r. wybralem się sam do Castoramy
        na polowanie. Upatrzyłem sobie wiertarkę Bosha. Wiadomo prawdziwy facet musi
        mieć w domu coś takiego i znalazłem. Z udarem, funkcja lewe i prawe obroty
        jednym słowem cudo ! Byłem zachwycony, oczyma wyobraźni już widziałem się jak
        walę dziury w mieszkaniu pod obrazy , a w pokoju córki pod różne tam takie
        rzeczy. Nie mogłem się doczekać pierwszego dnia, kiedy pachnący sprzęt wyjmę z
        firmowego pudełka i dam po "garach" sąsiadom.
        Aby osiągnąc pełen orgazm zrobiłem sobie dobrze i dorzuciłem jeszcze do koszyka
        zestaw wierteł BOSHA. Byłem pijany ze szczęścia do czasu ....kiedy jako główny
        łowczy nie wróciłem z polowania do domu i pochwaliłem się łupem żonie!
        No więc słyszę, że po co nam wiertarka ? Co chcesz nią wiercić ? Przecież jak
        bedzie nam potrzebna to możesz pożyczyć od sąsiada. A w ogóle to Moja Luba
        potrzebuje zamiast wiertarki .....elektrycznej maszynki do mięsa !!!!
        K*** jego M*ć. $@#$%^^&&**((())&%^$ rzucałem sobie w myślach.
        Wku*** się i pojechałem do Castoramy. Łza w oku się kręciła ale oddałem
        upolowanego w promocji "Kałasznikowa".
        Minęło trochę czasu, zapomniałem już o sprawie .. zbliżały się święta i
        Mikołaj. Kupiłem żonie w prezencie ZELMERA (maszynkę do mięsa) jaka to ona była
        zachwyocna i szczęśliwa. Schowała ją do szafki a w grudniu minie rok czasu jak
        użyła ją 3 razy.
        Latem tego roku, moja kochana połówka nabyła nowe mocowania do karniszy bo
        stwierdziała, że firanki źle wiszą i trzeba je przewiesić.Oczywiście
        zobligowała mnie do szybkiej przeprowadzenia akcji.
        Sprawę skwitowałem krótko, że maszynka do mięsa nie ma udaru i nie dam rady
        wywiercić nią dziur w suficie.
        Od tej pory firanki wiszą już dobrze!
        • kckk Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 25.10.06, 14:10
          Tak, wiertarkę zawsze można pożyczyć od sąsiada, ja wolałbym chodzić po nią
          samemu. wink)
          • plootto Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 25.10.06, 21:15
            a ja myślę, że to jest tak, że nam się chce, tylko żony zawsze wypadają z
            propozycją naprawienia w niestosownym momencie. Już teraz wynieś śmieci / napraw
            kran / zmyj podłogę / odkurz dywan / itp. A jak my coś chcemy, to albo boli
            głowa / migrena / jutro / to nie jest ważne / itd.
            • egon26 Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 29.10.06, 10:27
              Wydaje mi się że facet musi wpaść wir pracy i wtedy jest ok. Ja 2 miesiące temu
              wprowadziłem sie do mojego domu. Wcześniej zrwyałem się z pracy i siedziałem w
              nim do 22-24 by samemu też coś porobić. Po wprowadzeniu się od 2 miesiecy nie
              zrobiłem tu nic a jest pare takich pierdół no może godzinka pracy które
              pasowało by zrobić. Ale jakos sie nie moge zebrać. Może jak by był to tydzień
              roboty to bym się nastawił psychicznie ale tak to jakoś za mało.
              A wiertarke (z udarem i bajerami) też kupiłem chyba za 60 pln jakiejś
              skośnookiej firmy, ale była z młotkiem i zestawem wkręteł nażedzi itd. Raz sie
              zepsuła kabale jakimś cudem sie przepalił ale pozatym jest extra. Na relaksyjne
              wiercenie na karnisze obrazki itd REWELACJA. Nie no troche zrobiłem wrzuciłem 5
              ton węgla do piwnicy i wykułem z kumplem dziure na ssyp. Ten to ma fajny taki
              mały młot do wykówania - to jest zabawa wink))
              • lambert77 Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 30.10.06, 07:38
                wow smile młoto do wykuwania smile ja dwa dni się zabierałem do skręcenia półki na
                buty big_grin. Jedno mi tylko sprawnie poszło skręcanie mebli ... akurat ten rytuał
                pamiętam z dzieciństwa tylko niestety zabrakło : kolegów i piwa niestety sad nie
                było już tak fajnie.
          • jurek1 Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 30.10.06, 09:19
            > kckk napisał:
            > Tak, wiertarkę zawsze można pożyczyć od sąsiada, ja wolałbym chodzić po nią
            > samemu. wink)

            Wolałbym pożyczać wiertarkę od sąsiadki smile)))))
      • darek_karinki211 Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 07.11.06, 16:05
        hm... jestem tata od 24.10.2006 trójki dzieci córki 3,5 i 6 syn 2 tyg smilepowiem
        wam szczerze że zawodowo zajmuje sie remontami i wykonczeniami wnetrz ale jak
        to moja kochana zona mówi szewc w dziurawych butach chodzi hehe .a wiec nasze
        sciany sa za wyjatkiem kuchni i łazienki do połowy bardzo pokryklane przez
        nasze córy kredkami czy to długopisami nawet gdzieniegdzie znajdzie sie dorwana
        od mamy szminka ,obrazki owe przedstawiaja bochaterów bajek oglądanych przez
        nasze córy jest tez tam kilka kopii taty czy mamy.ale kiedys sie
        wezme .przecież dzieci powinny mieć dzieciństwo heh.
    • zaholec Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 01.11.06, 18:19
      Byle owoc na badylu musi mieć czas aby dojrzeć. Moja robota miałaby nie
      dojrzeć !?!?!?!?!??!!!!!!!!?????!?!?!?!? Byle urząd ma ustawowy czas na
      reakcję. No to jak ???? Zależnie od roboty: zrobienie i powieszenie półek na
      całą ścianę w kuchni - 3 dni, wymiana progu w pokoju - 30-40 dni, schowanie rur
      w ścianie łazienki i montaż nieprojektowanej umywalki - 3 dni. Doklejenie
      listew przypodłogowych - zależnie od pomieszczenia; 3 miesiące do 3 lat
      Różniście zatem to bywa....
    • jacekkon Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 04.11.06, 22:43
      witam, jak w każdym normalnym domu i u mnie jest tak, że wszystkosmile musi mieć
      poślizg. Dotyczy to również roboty. Węgiel tylko trzeba od razu zrzucić do
      piwnicy, bo by przez noc żule zaj...łysmile A terminy od 7 dni w górę (niektórych
      prac nawet nie skończyłem a już się wyprowadzaliśmysmile)))
      • jaremax Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 04.11.06, 23:35
        Kobieta nie myśli w domu.Kobieta wymyśla dom ,czy coś takiego smile.
        Jakiś stary zdezelowany żonkoś to powiedziałsmile.

        • jaremax Re: Adam Słodowy - czyli zrób to sam 04.11.06, 23:40
          Przypomniałem sobie smile.Mój Ś.P. Dziadek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka