jaad33 10.05.07, 09:36 Już wkrótce w naszym domu pojawi się maleństwo. Postanowiłem sobie, że będę się upierał przy spaniu dziecka we własnym łóżeczku (łóżeczko we wspólnej sypialni, póki co). Czy to jest realne? Jak to było u was? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
egon26 Re: Spanie 10.05.07, 09:57 Założenie słuszne ale z realizacją bywa różnie U nas mały się budził 2-3 razy w nocy na karmienie i jak się obudził zabieraliśmy go już do łóżka by nie gonić za każdym razem. Teraz jak jest już starszy to mu wychodziły zęby, potem był chory no i na razie śpi z nami ale trzeba się za niego zabrać. Zresztą wszelkie "tresowania" na czas choroby, ząbkowania powinny być zawieszone bo nic nie dają. Powiem ci że wiele założeń bierze w łeb jak się już dziecko urodzi Na razie twoje uczucia są inne niż jak go zobaczysz - nie mówiąc już o uczuciach kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
gov.single Re: Spanie 10.05.07, 10:15 Też miałam takie założenie-i udało mi sie je zrealizować Syn od povczątku spał w swoim łózeczku(przez pierwsze miesiące obok naszego łózka, potem w swoim pokoju). Oczywiscie zdarzało sie, ze ladował ze mną w łózku-głównie po swoja porcje pieszczot I do dzis mu tak zostało chociaz juz stary koń jest Odpowiedz Link Zgłoś
jaad33 Re: Spanie 10.05.07, 10:30 To mnie podniosłeś na duchu Ja wiem, że nawet nie wiem jak bardzo wszystko stanie na głowie i że wszystkie moje wyobrażenia ulegną brutalnej weryfikacji. Próbuję się mimo to jakoś poukładać Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 10.05.07, 10:39 Przed narodzinami małego pracowałem sobie do 2-3 w nocy i wstawałem koło 10. I założeniem było że jak mały będzie się budził w nocy to ja go do tej 3 będę mógł zabawiać ;P W praniu wyszło że 3 razy w nocy wstaje go przewijać, kładę spać się koło 23 a budzi mnie na zabawę o 6 ;D Tak było przez pierwsze 6 miesięcy - teraz przesypia całą noc i budzi się o 6-8. Tak że jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Spanie 10.05.07, 11:51 A dlaczego będziesz się przy tym upierał? Realne jest. Zawzięłam się tak przy pierwszym dziecku i z uporem maniaka brałam i odkładałam je przy okazji karmień nocnych... Przy drugim już nie byłam taka uparta - nareszcie się wysypiałam Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: Spanie 10.05.07, 12:55 Weź też pod uwagę, że "co dziecko to obyczaj". Mój dwulatek chce spać sam, a czterolatka wciąż domaga się, żeby mamusia ją trzymała za rączkę kiedy zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Spanie 11.05.07, 11:20 eee ... rozumiem że równo stanowczo będziesz się upierał że to ty będziesz żonie przynosił dziecko do karmienia 2-3 razy w nocy a potem to ty będziesz je odnosił do łózeczka. Logiczne chyba nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jaad33 Re: Spanie 11.05.07, 11:34 Nie rozumiem tego "eee..." No będę, a co mam nie być. Trzeba, to trzeba, tak? Raz żona będzie wstawać, a raz ja, podzielimy się jak i wszystkim innym do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 11.05.07, 11:55 jaad33 napisał: > Nie rozumiem tego "eee..." No będę, a co mam nie być. Trzeba, to trzeba, tak? Wybaczcie mu bo nie wie co mówi ;D Często to mówię że z dzieckiem jest jak z ciężką pracą którą człowiek wykonuje przez 7 dni w tygodniu i nie ma wolnej soboty ani niedzieli. Gdzie można w końcu odpocząć. Twoje założenie jest słuszne, ale czy wytrzymasz to już inna sprawa. A koleżanka bała się że będziesz męczył żonę a jej nie pomagał, co się często zdarza. > Raz żona będzie wstawać, a raz ja, podzielimy się jak i wszystkim innym do tej > pory. Żona jeśli będzie karmiła piersią zawsze będzie wstawać niezależnie czy ty wstaniesz czy nie. Niestety jesteśmy uzależnieni od snu i przy dłuższym niewyspaniu człowiek działa irracjonalnie. Więc możesz dojść do wniosku ze skoro ty idziesz rano do pracy a żona nie to niech ona wstaje a potem sobie odeśpi. Ciężko jest ale nie każde dziecko budzi się tak często. Choć nasz budził się czasem nawet więcej razy i przez pierwsze 2-3 miesiące wstawałem, przewijałem go i dawałem do karmienia. Potem doszliśmy do wniosku że przewijanie nie jest konieczne. Więc już nie wstawałem. A żona wstawała i odkładała go na miejsce- a nad ranem brał go już do nas bo wtedy nie chciał zasnąć sam. To było 7 miesięcy temu a już zapomniałem jak to dokładnie było, żona pamięta to dokładniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jaad33 Re: Spanie 11.05.07, 12:03 > Wybaczcie mu bo nie wie co mówi ;D Pewnie, że nie wiem, skąd mam wiedzieć? > Twoje założenie jest słuszne, ale czy wytrzymasz to już inna sprawa. To dlatego pytałem, czy to w ogóle jest możliwe. Bo jeśli nie, to po co się męczyć? Ale jeśli jest, to czemu nie spróbować? Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re: Spanie 11.05.07, 12:51 egon napisał: >To było 7 miesięcy temu a już zapomniałem jak to dokładnie było, żona pamięta to dokładniej O tak, pamięta to doskonaleMały budził się co 2 godziny na 10-15min karmienia. Za każdym razem odkładałam do łóżeczka żeby go nie przyzwyczić do spania z nami. Brałam go do nas dopiero koło siódmej rano. Byłam zdechła, bo to taki mały terminator, co to snu prawie nie potrzebował i w dzień sypiał bardzo mało- odespać nie było kiedy. A teraz, drogi autorze wątku powiem ci co wyniknęło z moich heroicznych działań: otóż, dzidzia od 2 miesięcy śpi z nami, bo najpierw gorączka przy ząbkowaniu, a potem przeziębienia. No i żal było bidy w łóżeczku samego bo ciągle się budził z płaczem, a z nami jakoś lepiej spał. No i po kiego grzyba się było mordować przez 12 miesięcy? Ale może u was będzie inaczej, bo jak to powtarza bratowa egona: człowiekowi to zawsze pod górkę... DD Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: Spanie 11.05.07, 14:25 A moja córka zaczyna robić sceny i mimo poważnego wieku pcha się do dużego łóżka. Znacie jakiś rozsądny sposób na humorzastą czterolatkę? Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 11.05.07, 14:34 kckk napisał: > A moja córka zaczyna robić sceny i mimo poważnego wieku pcha się do dużego łóżk > a. > Znacie jakiś rozsądny sposób na humorzastą czterolatkę? Ja znam zajebi... Zostawić ją rodzicom i iść do domu ;P To tak o mojej chrześnicy Ale nie wiem czy ci się to przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: Spanie 11.05.07, 14:45 No tak, ale wtedy będzie spała z babcią, a powinna sama. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 11.05.07, 14:59 Nie no ja mówiłem o tym co robie jak moja bratanica daje w dupę - niech się jej rodzice martwią. Ale swoją drogą to wczoraj mi się głupi zrobiło, ma 5,5 roku. Wypadł jej ząbek- trąbiła wcześniej że wróżka mam jej dać 3 dolary za ząbek, więc jako chrzestny chciałem być lepszy i obiecałem jej 5 euro ;P No ale wczoraj miałem tylko złotówki więc daje jej 20 pln. Niestety księżniczka była w złym humorku i nie wzięła. Schowałem do portfela i myślę sobie ugryź się w d.. W szkole średniej myłem znajomemu auto za 10 pln i byłem szczęśliwy ;D A tu taka gó..ara mnie zlała, mimo że jestem jej najukochańszym wujkiem i bardzo mnie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
jaad33 Re: Spanie 13.05.07, 22:47 No cóż, po prostu zakładam, że jednak będziemy się nastawiać na to, aby małe spało we własnym łóżeczku, aczkolwiek tuż obok naszego (z powodów logistycznych i nie tylko). W zasadzie nie umiem znaleźć jakiegoś jednego, logicznego argumentu, żeby właśnie tak było (zakładając, że mówimy o niemowlęctwie), ale jakoś instynkt mi podpowiada, że tak będzie lepiej. Spróbujemy, może jednak warto powalczyć, może wcale walczyć nie będzie trzeba, a może nasz terminator 2 prędziutko pokaże kto tutaj dyktuje warunki Ja się nie wymądrzam, tylko sobie wyobrażam i zakładam. Nie mam również zielonego pojęcia, co zrobić aby czterolatkę przekonać do spania we własnym łóżku, więc nic nie napiszę, bo to byłoby tak, jakby... no mniejsza z tym. Widzę z tego forum, że niektórym się udało, innym nie, choć trudno rozpatrywać to w kategorii porażki - ot, inaczej sie ułożyło. Ja mam swoje zdanie i maleństwo będzie miało swoje, choć maleństwo. I jak to w życiu trzeba będzie jakiś kompromis znaleźć. Optymalny dla wszystkich, cokolwiek to nie oznacza . Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 13.05.07, 23:11 Głównym ZA jest to że jeśli wam się uda nie będziecie musieli przechodzić trudnych dni w momencie przenoszenia dziecka. Tyle że tak jak moja żona napisała, człowiek się męczy a potem dziecko ząbkuje/choruje i wszystko na nic i od nowa. Ale powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: Spanie 18.05.07, 21:58 O tu Cię jeszcze dopadnę > Żona jeśli będzie karmiła piersią zawsze będzie wstawać niezależnie czy ty > wstaniesz czy nie. A słyszał Pan o odciąganiu pokarmu laktatorem i przechowywaniu w lodówce? Żona wcale nie musi rusza w nocy tyłka z łóżka, by dziecko głodne nie chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 19.05.07, 10:26 kckk napisał: > A słyszał Pan o odciąganiu pokarmu laktatorem i przechowywaniu w lodówce? > Żona wcale nie musi rusza w nocy tyłka z łóżka, by dziecko głodne nie chodziło > No kurde nie słyszałem ;D Dawno to odkryłeś ;P- trzeba było rok temu z takimi rewelacjami. Poza tym co świeże to świeże, z lodówki trzeba by podgrzewać i zeszło by dużo czasu. Poza tym nasza układ później już był taki że żona sama wstawała ale za to jak mały się obudził koło 6 to już ja go brałem by żona mogła dospać do 8-9 czasem nawet do 10. Odpowiedz Link Zgłoś
m.matkowski Re: Spanie 18.05.07, 21:37 Założenie OK, ale chyba nie do wykonania. My na początku spaliśmy po obu stronach Młodego i wpatrywaliśmy się, jak w nowy sprzęt elektroniczny (inne porównanie mi nie przychodzi do głowy). Poza tym trzeba toto karmić i najwygodniej jest jednak we własnym łóżku. Żona karmi Młodego w nocy na leżąco i często tak oboje zasypiają. Jeżeli będziesz miał siłę i chęci to możesz dziecko odkładać do łóżeczka, ale tak się składa, że niewyspany pracownik, to zły pracownik, nawet jeżeli szefostwo jest tolerancyjne w kwestii twojego dziecka. Nic na siłę. Jest taka książka "Język niemowląt". Po 6 tygodniach stwierdzam: jeżeli ją macie, nie czytajcie. Jeżeli przeczytaliście - nie stosujcie. Jeżeli zastosujecie - to się potem nie dziwcie. Wyrzucić i zapomnieć tytuł. Łatwy plan, kurcze pieczone. Odpowiedz Link Zgłoś
daaar0 Re: Spanie 19.05.07, 09:48 Jak dla mnie temat niezmiernie aktualny, więc się wypowiem. Stan posiadania dwie córki 2,5 roku oraz 6 tygodni. Starsza od początku spała we własnym łóżeczku zlokalizowanym zaraz przy naszym legowisku. Nie pamiętam już jak często karmiliśmy ją w nocy. Zawsze ja wstawałem i podawałem ją żonie do karmienia. Po karmieniu odkładałem do łóżeczka. Pamiętam, że jak nie chciała po karmieniu zasypiać to bujałem ją w nocy 1-2 godzinki. Ze spaniem zawsze miała problemy. Uspać ją w dzień, czy wieczorem to była zawsze ostra jazda. Problemy z zasypianiem skończyły się dopiero kiedy przestaliśmy ją kłaść w dzień. Gdzieś od roku śpi we własnym łóżku, w sąsiednim pokoju. Od niecałych 2 miesięcy zasypia wieczorem sama. Walka była ostra, ale udało się . Mała odziedziczyła łóżeczko po siostrze. Lokalizacja ta sama. Karmimy ją 3 razy w nocy. Zawsze ja wstaję i podaję do karmienia, a potem odkładam. Jest różnie. Czasem po karmieniu odbija sobie, kładę ją do łózia i śpi, a czasem (tak jak np. dziś) po ostatnim karmieniu (ok. 4.00) nie chce zasnąć więc się bujamy do 5-tej kiedy zaczynam się zbierać do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: Spanie 19.05.07, 18:42 daaar z twojego opisu wynika , że twoje córy to ten sam przypadek co nasza Hanka. My z małżą odpuśćiliśmy.Córa ma cztery i pół roku i dopiero teraz spędza prawie całe noce w swoim pokoju.Podziwiam wasz upór i wysiłek. Co tu gadać jesteście wielcy )) ale ja też egon kiedyś tak powiedział .Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Spanie 19.05.07, 20:29 jaremax napisał: > Co tu gadać jesteście wielcy )) > ale ja też egon kiedyś tak powiedział .Pzdr. Różne rzeczy się mówi a potem trzeba się z nich wycofywać Nie pamiętasz z jakiej okazji ci tak słodziłem ?!? Może pieniądze chciałem pożyczyć Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Spanie 20.05.07, 23:24 u nas-cora zawsze spala w swoim lozeczku, teraz braciszek idzie w jej slady-nie wyobrazam sobie spac z niemowlakiem w jednym lozku-ja sie chce wyspac Odpowiedz Link Zgłoś
m.matkowski Re: Spanie 21.05.07, 11:24 No i wczorajsza noc to najlepsze potwierdzenie. Mlody (6 tyg.) normalnie zasypia okolo 21-21.30 (w zaleznosci od humoru). Wczoraj dal z siebie chyba wszystko - zasnal okolo 23.30 z moim paluchem w paszczy (smoczka nie wezmie do ust za zadne skarby - jak chccie zeby zaczal wrzeszczec, to wlozcie mu smoczek do paszczy). Po wyjeciu palucha spal spokojnie przytulony do taty do 5 rano, kiedy przejela go zona. A lozeczko ma takie ladne. Odpowiedz Link Zgłoś