calamari
04.10.07, 05:52
witajcie chlopaki,
Weszlam na watek o e-tacie z ciekawosci. Od niedawna odwiedzam forum "wesole
mamuski", mama nie jestem. Ale nie o tym chce pisac. Powiedzcie mi skad w Was
bierze sie tyle milosci i zainteresowania druga polowa???? Jestem mezatka z 3
rocznym stazem, niestety bez nadziei na dzieci. Moj maz jest bezplodny.
Czytajac Wasze posty beczalam.... Jestesmy a przynajmniej moze mi sie tak
wydaje udanym malzenstwem. Pogodzilam sie z mysla o braku dzieci, pogodzilam
sie z mysla ze nie dostaje kwiatow, ze nie zrobi od czasu do czasu kolacji,
nie zabiera do kina, nie pierze, nie sprzata, nie gotuje..........moznaby tak
bez konca. Przychodzac z pracy siada z laptopem na kolanach i wlacza tv. W
miedzyczasie podam obiad, zjemy i dalej jest to samo....laptop ...tv....
idziemy spac i kiedy chce z nim pogadac on jest za bardzo
zmeczony.....beznadzieja. Pare dni temu stuknelo nam 5 lat odkad sie znamy.
Wymyslilam wiec ze zrobie mily wieczor. Bylo milo do czasu. zadzwonil jego
kolega z ktorym gadaja do bolu po pare godzin w tygodniu i final finalow
poszlam w odstawke. Czytam to i sama siebie nie poznaje.....Macie jakies
lekarstwa? jakies porady? cokolwiek, bo niedlugo zwariuje.