Dodaj do ulubionych

Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę...

29.01.08, 13:36
Zostałam zostawiona przez mojego partnera jak dowiedział się, że
jestem w ciąży, 2 tygodnie temu. Co z Waszego (męskiego) punktu
widzenia powinnam zrobić. Jestem niezależną osobą, ale czy mam się
upominać o bycie ze mną (na siłę,)o alimenty, o pomoc? Jak myślicie?
Czuję się fatalnie. Naprawdę nie wiem co robić...jestem
zagubiona...Oczywiście do tej pory było cudownie, ale nagle się
zmieniło...
Obserwuj wątek
    • egon26 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 13:53
      Szczerze wątpię by namawianie faceta by został z tobą miało jakiś sens. Może i
      zostanie ale czy będziecie szczęśliwi to inna sprawa. Bardziej skupiłbym się na
      dogadaniu szczegółów dotyczących wspólnej opieki nad smrodkiem, bo w końcu to
      nie tylko twoje dziecko ale i jego. Fajnie by było gdyby jego zainteresowanie
      dzieckiem nie kończyło się na co miesięcznym wysłaniu przelewu. Ale by też
      trochę czasu z nim spędzał, tak będzie zdrowiej dla dziecka.
      Istnieje możliwość że wpadł w "szok" bo wiadomość o zostaniu ojcem może
      przerazić. Ale nie próbuj go zmuszać by do ciebie wracał, może przychodzić
      czasem pomóc przy dziecku. Jeśli to szok to może się otrząśnie jeśli nie to
      troszkę wam się życie zagmatwa. Ale niestety tak bywa. Dobrze by było gdyby
      udało ci się wciągnąć go też w zajęcia związane z samą ciążą - wspólne wizyty u
      ginekologa, szkoła rodzenia itd. To też może odblokować jakąś klapkę w jego
      umyśle. Nie cackaj się z nim jak z jakiem bo to świństwo co zrobił ale możesz
      też spróbować dać mu drugą szanse byście zostali przyjaciółmi dla dobra dziecka-
      kto wie w co taka przyjaźń się z czasem rozwinie.
      • diin nic na siłę 29.01.08, 14:31
        ja co prawda jak byłam w ciąży to nie sama, ale zachowanie ex było
        beznadziejne - więc na jedno wychodziło. a jak mały się urodził to
        exowi się pozmieniało w głowie. teraz role się odwróciły - tylko u
        mnie to już za późno na ratowanie...
      • emini22 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 14:35
        Dzięki egon26, wiesz tylko w tym wszystkim najgorsze jest to, że ja
        jestem zaangażowana w niego najmocniejszym uczuciem jakim jest
        miłość i każde nasze spotkanie to dla mnie ogromny ból. Ja już się
        boję, bo to co działo się ze mną przez ten ostatni czas wpłynęło na
        mnie bardzo źle, a ja chcę dać mojemu dziecku jak najwięcej sopkoju.
        Najchętniej bez kontaktu z nim. Niestety...czas to troszkę zaleczy,
        tylko czy to przypadkiem nie egoizm?
        • diin emini22 myśle że powinnaś odwiedzić inne forum 29.01.08, 14:42
          samodzielna albo tu
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47960
          tam są kobiety które pomogą smile
          uwierz - ja już to przechodziłam smile
          • emini22 Re: emini22 myśle że powinnaś odwiedzić inne foru 29.01.08, 14:55
            dzięki diin, zajrzę tam, ale potrzebuję też męskiego punktu widzenia
            w tej sprawie jest dla mnie też ważne
          • egon26 diim - tak z innej beczki - podobają mi się twoje. 29.01.08, 15:15
            ... zdjęcia oczywiściewink Już ci to miałem kiedyś powiedzieć. Nawet ja nieobyty
            cham ze wsi widzę tam troszkę artystycznej duszywink Śliczny ten Filipek o miesiąc
            młodszy od naszego - to pewnie będzie ryba jak ja;D Będziesz z nim miała ciekawe
            życiewink Ryba jako facet jest fajna ale dziewczyny ryby bym nie polecała, za
            bardzo ufny i kochliwy znak ;D
            • diin aaaa egon26 29.01.08, 16:07
              straszliwie miło mi to słyszeć (czytać), dziękuję bardzo smile
              niom to ryba mała smile
              • egon26 Re: aaaa egon26 29.01.08, 16:18
                diin napisała:
                > straszliwie miło mi to słyszeć (czytać), dziękuję bardzo smile

                Bo ryby właśnie takie miłe są wink Niektóre te zdjęcia są trochę smutne..
                szczególnie gdy zna się trochę twoją historie... ale ogólnie są bardzo ładne
                ktoś robił/wybrał je z głową.
                • diin Re: aaaa egon26 29.01.08, 16:23
                  egon26 toż ja je wszystkie sama robiłam smile bo ja taki fotograf
                  amator z zamiłowania smile a to chwalipiiieeeenta przebrzydła ze mnie tongue_out
                  nooo i jak mnie zaskoczyłeś, że "znasz trochę moją historię"
                  szczególnie że wpadam na to forum od wielkiego święta... no mmiło
                  miło... bardzo mi smile
                  podwójnie smile
                  te ryby to faktycznie chiba takie milusińskie są smile
                  • egon26 Re: aaaa egon26 29.01.08, 21:22
                    diin napisała:
                    > nooo i jak mnie zaskoczyłeś, że "znasz trochę moją historię"

                    wink Trochę znam, czasem coś tu błyska, a pamięć mam dobrą więc zapamiętuje
                    większość osób które tu czasem pisują. A o tobie trochę powiedziała mi moja żona
                    która gdzieś na innym forum czytała kiedyś o twojej sytuacji. A że mamy dzieci w
                    podobnym wieku to utkwiło. Ale naprawdę lubię te twoje zdjęcia.
        • egon26 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 14:48
          Domyślam się. Tyle że najłatwiej jest zrazić kogoś jeszcze bardziej do siebie
          narzucając się mu. Nie doceniamy tego co dostajemy na tacy- doceniamy to o co
          musimy walczyć. Więc jeśli jeszcze zależy mu choć trochę na tobie dobrze by było
          by poczuł że cię traci, że tobie już na nim nie zależy. To trudna sytuacja ale
          znam kilka takich par które dzięki tej radzie zeszły się i do dziś żyją w
          zgodzie. Jedni nawet chcieli dziecko nazwać moim imieniem za to że ich
          połączyłem na nowowink Ale pech chciał że mają dwie córywink Możesz nawet spróbować
          spotykać się z kimś innym - zazdrość w związkach działa cudawink
          • emini22 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 15:15
            ja nie należę do osób, które się narzucają, wie co stracił, nie
            jestem też mściwa, skoro tak wybrał, tak będzie miał. Jest dorosły.
            boję się tylko tego wewnętrznego rozdarcia jakie przeżywam. Czuję,
            że każda część mojego ciała jest w innym miejscu a ja nie mogę ich
            pozbierać do kupy.
            • egon26 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 16:06
              emini22 napisała:
              > ja nie należę do osób, które się narzucają, wie co stracił,

              Z ta wiedzą to różnie bywa, naprawdę. Nie wiem jaki jest twój partner lecz jeśli
              się przestraszył, jeśli do końca nie wie co czuje. Często dobrym lekiem jest
              kubeł zimnej wody wylany na głowę.
    • janwatroba Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 15:21
      "czy mam się
      > upominać o bycie ze mną (na siłę,)"

      uwazam, ze to ponizajace.

      "o alimenty, o pomoc"
      z tego co rozumiem nie jestescie malzenstwem, wiec dopoki nie uzna
      uzna dziecka lub nie zostanie mu idowodnione ojcostwo sprawa
      alimentow w ogole w gre nie wchodzi.
      • znikad Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 17:21
        O alimenty - OCZYWISCIE, ze tak. To, ze w tej chwili jestes w dobrej
        sytuacji finansowej nie ma nic do rzeczy. Alimenty sa dla dziecka,
        dziecku sie jak najbardziej naleza i jesli facet byl nieostrozny to
        musi teraz praci az do skonczenia przez dziecko studiow - nie ma
        powodu mu tego odpuszczac. Wszystko inne mozna rozwazac, dyskutowac
        itd. ale forsa na dziecko ma byc placona regularnie, bo dzieci lubia
        jesc, w cos byc ubrane i mieszkac pod dachem a za to odpowiedzialni
        sa OBOJE rodzice.
        Trzymaj sie dzielnie, facet jest ponizej krytyki.
        Cheers.
      • yoma Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 29.01.08, 21:45
        Szanowny wątrobo, wybacz, ale prawnik z ciebie jak z koziego ogona waltornia. To
        nie ojcostwo się udowadnia, lecz jego niemożność, polecam art. 85 par. 1 krio

        a alimenty się dzieciakowi należą jak psu buda, bo to nie jest nagroda za
        zawarcie malżeństwa, tylko pieniądze na utrzymanie dziecka.
      • gacusia1 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 30.01.08, 03:24
        "wiec dopoki nie uzna
        > uzna dziecka lub nie zostanie mu idowodnione ojcostwo sprawa
        > alimentow w ogole w gre nie wchodzi."
        Oj,to chyba nie tak.To ona podaje w szpitalu i w USC,kto jest ojcem
        dziecka.Jesli natomiast ON zaprzeczy ojcostwu i zlozy wniosek do
        sadu o ustalenie ojcostwa,wowczas sprawa o alimenty jest przegrana-
        jesli faktycznie nie jest OJCEM(co w tym wypadku nie wchodzi w gre).
    • gacusia1 Re: Zostawiona w ciąży :-(((( Poardźcie proszę... 30.01.08, 03:18
      Najpierw-wspolczuje.
      Nie zmuszaj faceta do bycia razem,bo tylko niepotrzebnie zszargasz
      sobie zdrowie i nerwy.To nie bylby udany zwiazek.
      O alimenty-koniecznie! Nie wazne,ze jestes niezalezna.To dla dobra
      Twojego dziecka.Jak jestes honorowa i myslisz sobie,ze nie
      potrzebujesz jego kasy,to po prostu zaloz konto albo lokate i tam
      odkladaj.Zobaczysz,jak dziecko bedzie starsze,kazda forsa sie przyda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka