wiszolek
18.10.09, 20:36
Moja córeczka ma 5 tygodni. Od początku mamy problemy z karmieniem.
Na poczatku w ogóle nie chciała ssać, potem źle łapała pierś i
poraniła mi brodawki, przeszłam już 7 zapaleń piersi z gorączką 39
stopni ale ponieważ zyskiwała na wadze (choć na granicy normy) miałam
motywację żeby walczyć dalej. Niestety pojawił się kolejny problem i
kompletnie nie wiem jak sobie poradzić. Jestem zdesperowana... Do tej
pory miałam piersi pełne mleka, Hania jadła i przybierala na wadze ok
120g na tydzień (pielęgniarka powiedziała że to w porządku) więc
wydawało mi się, że wszystko zmierza ku lepszemu. Dodatkowo w poradni
laktacyjnej, w której byłam na samym początku, po zastosowaniu się do
paru rad, powiedzieli że Hania jest już przystawiana prawidlowo i
poprawnie ssie. Niestety jak się okazuje wcale tak nie było. Laktacja
się unormowała, piersi stały się wiotkie i mleko nie spływa już tak
łatwo i szybko jak wcześniej (chociaż z tego co czytalam, niemożliwe
żeby były puste) no i pojawil się problem bo Hania nie chce ssać.
Ssie minutę, dwie po czym zaczyna się zlościć, odpychać się rączkami,
spłyca ssanie a ponieważ nic jej nie leci więc wypluwa pierś,
następnie szuka jej od nowa, otwiera buzię ale kiedy ją łapie
sytuacja się powtarza. W końcu po paru takich próbach, płaczu i
rzucaniu się zasypia.Po bacznej obserwacji, doszłam do wniosku, że
kwestia jest złej techniki ssania. Dolna warga jest wciagnięta do
wewnątrz. Niestety kiedy próbuję jej ją wyciągnąć, puszcza pierś a
kiedy przytrzymuje jej brodę przy wkladaniu piersi, tak żeby
otworzyła szeroko buzię i poprawnie ją chwyciła za pierwszym razem,
chwyta ją ale od razu spłyca ssanie. Nie mam pojęcia jak to
skorygować. Ona się już chyba przyzwyczaiła do takiego ssania i nie
wiem czy nie jest za późno by to naprawić. Bardzo mi zależy na
karmieniu piersią ale serce mnie boli bo widzę, że moje dziecko jest
głodne i jestem coraz bardziej zdecydowana żeby podać jej butlę z
mlekiem modyfikowanym. Wiem jednak, że to będzie koniec karmienia
piersią. Od dwóch dni, cały czas tylko placzę bo czuję się złą matką,
która nie potrafi wykarmić swojego dziecka. Czy któraś z Was miała
podobny problem??? Będę wdzięczna za każdą radę i wsparcie.