Dodaj do ulubionych

POMOCY, GUZ!

27.02.10, 11:49
Karmie 6 miesieczna coreczke. Wczoraj wyczulam guz w piersi ale prawie pod
pacha (jeszcze na piersi ale blisko nasady). Jest srednicy 3 cm i bardzo mnie
martwi co to jest. Mialam zapalenie w tej piersi ale 1.5 miesiaca temu.
Podobno jak kest ropien to jest zaczerwinienie i boli. Ja powyzszych symptomow
nie mam. Guz jest dosyc twardy lecz nie jak kamien i lekko chropowaty przy
dotknieciu. Co to moze byc? Nie boli mnie wiec czy to zator? Blagam o pomoc,
mysle, ze to najgorsze...
Obserwuj wątek
    • taormina5 Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 15:17
      Spokojnie. Na początku trochę pytań: od kiedy wyczuwalny jest
      guz?.Czy pod pachą też wyczuwasz jakieś zgrubienia? Aby sprawdzić z
      czym mamy doczynienia najlepiej byłoby wykonać usg piersi na
      pilno.Byż może że to tylko torbiel albo włókniak.
      • agata-gryfino Re: POMOCY, GUZ! 28.02.10, 16:22
        Do lekarza lec ,tez miałam guza i okazało sie ,ze to powiekszony
        gruczoł.Przeszło samo
    • bozia_prus Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 16:18
      Pewnie nie masz sie czym martwić
      Większość młodych kobiet jeśli ma zmiany w piersiach są łagodne np.
      włókniaki.
      Ja mam włókniaka w piersi, dowiedziałam się tuż przed ciązą i nic
      się nie dzieje
      Spokojnie zrob sobie USG
      Pozdrawiam
      • dcollie Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 16:32
        czy moge robic USG w trakcie karmienia? Pewnie glupie pytanie. Czy to nie ma
        wplywu na pokarm?
        • dcollie Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 16:36
          wyczuwalny praktycznie od wczoraj ale nie badam piersi i pewnie bylo to cos tam
          juz dlugo....
          • dcollie Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 16:38
            a jak maja mi cos usunac, gdy karmie piersia a coreczka jest alergikiem i nie
            moze spozywac mleka zastepczego...Kurcze ale sie boje!
            • bozia_prus Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 16:58
              Ja też malego mam na piersi (5 miesięcy) w styczniu robiłam USG.
              Spokojnie można zrobić jak karmisz piersią w obrazie USG będzie
              napisane że masz poszerzone przewody mlekowe. Mi lekarz kazal
              spokojnie czekać na zakończenie karmienia tylko kazał zrobic
              kontrolne USG właśnie w styczniu. Ja już jestem zdiagnozowana czli
              po biopsji (nic nie boli, tylko oczywiście strach). Tak myśle że
              jeśli to ci wyskoczyło w czasie karmienia to może od zastoju ale
              lepiej idź na USG.
              Pozdrawiam
            • bozia_prus Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 17:02
              Póki co to nie masz czego usuwać i spokojnie karmić piersią. Ja mam
              czekać może az urodze następne dziecko - w planach:)
              • dcollie Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 18:24
                a przy karmieniu mozna biopsje??? Nie zrania przewodow mlecznych??
                • bozia_prus Re: POMOCY, GUZ! 27.02.10, 19:20
                  Myślę że najpierw zrób USG a już na miejscu lekarz powie co dalej.
                  Jeśli będzie potrzebna biopsja to wtedy lekarz wszystko ci wyjaśni.
                  Zresztą biopsja jest wykonywana pod kontrolą USG. Może to być
                  torbiel którą na obrazie USG też mozna odróżnić od zmiany litej (w
                  naszym przypadku młodych kobiet najczęsciej włóknik). Jest jeszcze
                  opcja że to od karmienia. A może niepotrzebnie nastraszyłam tą
                  biopsją bo wiem ze to brzmi groźnie ale zapewniam ze jeśli bedziesz
                  musiała to przejść - nie boli i trwa kilka sekund.
                  Jeszcze raz namawim do spokoju. Sama panikowałam ale to nic
                  groźnego.
                  Pozdrawiam
                • dcollie Jak długo zatem? 28.02.10, 13:51
                  Jesli to zator to kiedy mi sie poprawi?Dzien,tydzien,miesiac?Ja mieszkam w UK
                  juz od kilkunastu lat.Tu nie pojde sobie na usg.Tu pacjenci chorzy na raka jesli
                  nie mieszkaja w okolicy,ktora danego roku zostala wylosowana, jako taka, ktora
                  bedzie dotowana gdy pacjenci zachoruja na raka,to koniec.Nic mi juz nie pomoze.
                  • basiak36 Re: Jak długo zatem? 28.02.10, 21:19
                    a mieszkam w UK
                    > juz od kilkunastu lat.Tu nie pojde sobie na usg.Tu pacjenci chorzy na raka jesl
                    > i
                    > nie mieszkaja w okolicy,ktora danego roku zostala wylosowana, jako taka, ktora
                    > bedzie dotowana gdy pacjenci zachoruja na raka,to koniec

                    Akurat ta opieka w UK ma bardzo dobry poziom i szybko sie diagnozuje, na usg
                    czeka sie bardzo krotko. Wiem bo kilka moich kolezanek mialo podobny problem, w
                    ciagu 2 tygodni byly po zabiegu.
                    To co piszesz, wiesz bo ktos mial podobny problem?
                    Idz do GP od razu Cie skieruje.
                  • dcollie Re: Jak długo zatem?TAK!!! 01.03.10, 10:47
                    dcollie napisała:

                    > Jesli to zator to kiedy mi sie poprawi?Dzien,tydzien,miesiac?Ja mieszkam w UK
                    > juz od kilkunastu lat.Tu nie pojde sobie na usg.Tu pacjenci chorzy na raka jesl
                    > i
                    > nie mieszkaja w okolicy,ktora danego roku zostala wylosowana, jako taka, ktora
                    > bedzie dotowana gdy pacjenci zachoruja na raka,to koniec.Nic mi juz nie pomoze.


                    Tak tu jest loteria kodow pocztowych. Ciagle narzekaja o tym w radiu i znam 2
                    osoby poszkodowane..
                    • basiak36 Re: Jak długo zatem?TAK!!! 01.03.10, 20:00
                      > Tak tu jest loteria kodow pocztowych. Ciagle narzekaja o tym w radiu i znam 2
                      > osoby poszkodowane..

                      Narzekaja na wszystko bo ida wybory :)
                      A wyleczalnosc raka piersi w UK maja bardzo dobra. Duzo z ta postcode lottery
                      bierze sie z tego ze w roznych regionach, ze wzgledu na rozna zamoznosc itp jest
                      tez ogolnie roznica w zachorowalnosci i ogolnym zdrowiu. W grudniu bylo o tym
                      troche w wiadomosciach.

                      ------------------------------------------
    • kaeira Spokojnie 27.02.10, 20:37
      Nerwy są zrozumiałe, ale: ileś razy bywały już takie posty na forum i za każdym
      razem okazywało się, że chodziło o coś związanego z karmieniem - zwykle jakiś
      rodzaj zastoju. (Zastój nie zawsze musi boleć, zanim nie wda się zapalenie.)

      U kobiety karmiącej (szczególnie niemowlę, a wiec karmiącej często i mającej
      laktację na stosunkowo wysokim poziomie) zastój czy zator jest o wiele bardziej
      prawdopodobny niż łagodna, a już tym bardziej złośliwa zmiana w piersi. I
      szczególnie jeżeli to co się wyczuwa jest spore i pojawiło się z dnia na dzień.
      (mówisz, że nie badasz piersi, ale wiadomo że karmiąc piersiom poświęca się o
      wiele uwagi niż normalnie, częściej się je dotyka, więc jest prawdopodobne, że
      to zgrubienie jest tam od niedawna). Kolejny czynnik wspierający teorię problemu
      laktacyjnego to przebyte zapalenie w tej piersi.

      Co do umiejscowienia guza: bywa, że dziewczyny piszą przerażone, że znalazły
      guza pod pachą - a to po prostu zastój albo nagromadzenie pokarmu w tzw. ogonie
      piersi, (ogonie Spence'a), częsci piersi, która sięga aż pod pachę i normalnie
      wytwarza mleko.

      Moja rada: zadzwoń w poniedziałek na dyżur do p. Moniki i poradź się, co ona o
      tym myśli (namiary na gorze forum) Na USG zawsze się możesz potem umówić.
      (Uwaga: w trakcie karmienia mozna na 100% bezpiecznie robić nie tylko USG ale
      i mammografię
      ).
      A tymczasem postępuj wedle zwykłych rad dotyczących zastojów, zobacz np. tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,105101068,105108272,Re_Cos_mi_sie_zrobilo_na_piersi_i_boli_Pomozc.html

      --
      "Jak się już jest w błogosławionym stanie to nie udawajmy burżuazji"
      by paulinakacperek2006
      • dcollie Re: Spokojnie 27.02.10, 21:13
        Droga Kaeiro,

        Oby to co mowisz bylo prawda. Bardzo Ci dziekuje. Tak, laktacje mam rozkrecona
        (karmilam wylacznie piersia do piatku (6 miesiecy), rowniez w nocy co 1.5 - 2
        godzin, wiec pokarmu mam duzo. Byc moze masz racje, zastoj jest od kilku dni.
        Czy sugerujesz, ze skoro przebylam zapalenie to oznacza to ropien?

        Ale strach mnie ogarnia, ja mam juz wszysktiego dosc. Najgorsze mysli, juz nie
        wiem co robic.
        • kaeira Re: Spokojnie 28.02.10, 08:59
          dcollie napisała:
          > Ale strach mnie ogarnia, ja mam juz wszysktiego dosc. Najgorsze mysli, juz nie
          wiem co robic.

          Doskonale cię rozumiem, bo sama zawsze mam tendencje do lęków i podobnych reakcji.

          Co do ropnia: wcale nie sugeruję że jest to zaraz ropień.
          Zobacz ten wątek, gdzie p. Monika wypowiada się na podobny temat.
          forum.gazeta.pl/forum/w,570,78457163,78457163,ropien_czy_mozna_to_rozmasowac_.html
          • dcollie Re: Spokojnie ale jak dlugo? 28.02.10, 13:52
            Jesli to zator to kiedy mi sie poprawi?Dzien,tydzien,miesiac?Ja mieszkam w UK
            juz od kilkunastu lat.Tu nie pojde sobie na usg.Tu pacjenci chorzy na raka jesli
            nie mieszkaja w okolicy,ktora danego roku zostala wylosowana, jako taka, ktora
            bedzie dotowana gdy pacjenci zachoruja na raka,to koniec.Nic mi juz nie pomoze.
            • kaeira Re: Spokojnie ale jak dlugo? 28.02.10, 16:46
              Ja ci specjalistycznych porad nie udzielę - naprawdę spróbuj zadzwonić jutro do
              p. Moniki. Nawet jeżeli nie masz taniego dzwonienia np. przez Skype, to ci się
              opłaci, bo otrzymasz naprawdę fachową poradę oraz na pewno się uspokoisz, mówię
              to doświadczenia :-)
              • dcollie Re: Spokojnie ale jak dlugo? 28.02.10, 16:57
                wiem, dzwonilam do Niej nie raz i zawsze pomaga. Tobie i wszystkim dziewczynom
                bardzo dziekuje. Jutro napisze jaki rezultat rozmowy..
                • basiak36 Re: Spokojnie ale jak dlugo? 28.02.10, 21:20
                  Umow sie tez jutro do GP, od razu powinni Cie skierowac na usg.
                  • dcollie Re: Spokojnie ale jak dlugo? Pani Monika... 01.03.10, 10:46
                    Pani Monika mnie uspokoila. Ona jest lepszym fachowcem od ginekologa. Na prawde.
                    Cos w tym jest. Zawsze dzwonie do Niej i do mojego ginekologa w Polsce i to Pani
                    Monika ma racje i udziela bardziej fachowych porad. Tak dobrze, ze Ja mamy pod
                    telefonem.Ide do GP (lekarza) mimo wszystko i zobaczymy co powie. To Niemiec,
                    jedyny lekarz sposrod 20 w przychodni, ktory wie o tym, ze alergeny moga
                    przenikac do mleka matki. Tu jest koszmar! Dam znac co bedzie dalej. Guz sie nie
                    zmienia od piatku!
    • monika_staszewska Re: POMOCY, GUZ! 01.03.10, 12:28
      O ile się nie mylę myśmy już dzisiaj rozmawiały przez telefon :)
      Czekam zatem na wieści w czwartek lub poniedziałek :)
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • dcollie Re: POMOCY, GUZ! 01.03.10, 17:55
        Tak, rozmawialysmy. Dziekuje za rady. Ten Niemiec, lekarz u nas w przychodni
        stwierdzil, ze to najprawdopodobniej nie rak lecz chce mnie widziec za 2 tygodnie..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka