Dodaj do ulubionych

problem z karmieniem..

06.03.10, 18:33
Od momentu urodzenia synka (ktory ma obecnie prawie 5 tygodni) walczylam o to,
by pojawilo sie mleko i by maly chcial ssac moje piersi.. ogolnie dluga
historia okupiona bolem i lzami, ale nie o tym. juz mialam nadzieje, ze sie
udalo. a zdeterminowana bylam i jestem bardzo.. no i tak: doradczynie
laktacyjne kazaly podawac podczas karmienia dwie piersi i nauczyc brzdaca ssac
aktywnie a nie wiszenia przy piersiach. maly ssie aktywnie jedna piers okolo
10-15 min po czym wypluwa i sie rzuca. odbijam, przystawiam jeszcze raz - chce
ssac ale nie chwyta piersi i sie awanturuje. wiec podaje mu druga piers i po
jakims czasie to samo. wczesniej wystarczalo a teraz nie.. wiec probuje podac
mu 'trzecia' piers ale wowczas to histeria juz.. dzis sie zlamalam i podalam
wyjatkowo 90ml mleka modyfikowanego - rzucil sie na butelke jakby tydzien nie
jadl..;/ i co ja mam robic?.. glodny a piersi odmawia, moze mam za malo tego
mleka, skoro z dwoch piersi przy kazdym karmieniu mu nie wystarcza? i jak mam
zwiekszyc produkcje, skoro smyk nie chce ssac tylko awantury urzadza? jesli
mozecie - pomozcie..
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: problem z karmieniem.. 06.03.10, 20:01
      Przede wszystkim: jak przybiera na wadze, bo zachowania przy piersi moga byc
      rozne. To jak zachowuje sie przy piersi nie oznacza ze sie nie najada, tak samo
      jak to ze z butelki iles wypije, z butelki mleko leci o wiele latwiej, dziecko
      wypije wiecej.
      Czy sa w uzyciu smoczki, czy od poczatku jest tak z karmieniem czy tylko o
      okreslonych porach?
      • meg27_3 Re: problem z karmieniem.. 07.03.10, 09:26
        Tez tak mam, corka czasem urzadza takie awantury ze nie wytrzymuje i daje mm.
        Tyle ze u mnie butla byla za wczesnie wprowadzona, bo gdzies w 3,5 tyg bo tak
        radzila tesciowa ze jak sie drze to znaczy ze glodna. A wcale tak nie bylo bo
        potem okazalo sie ze przez to dokarmianie za duzo mala przybrala na wadze. Wiec
        zaczelam coraz mniej mm dawac i teraz ma 3,5miesiaca i je juz lepiej a butle
        daje tylko na wieczor i czasami jakies 60ml rano. A tak caly czas na piersi.
    • lesiomama Re: problem z karmieniem.. 07.03.10, 15:56
      spróbuj zlokalizować przyczynę prężenia się przy piersi - mój syn się pręży jak
      chce mu się odbić a nie potrafi leżąc na wznak.
      Jesli to nie to - spróbuj wtedy wstać, pohusiać i jeśli dalej głodny to znowu do
      piersi, jak się znowu awanturuje, to znowu wstań i pohuśtaj aż się uspokoi i
      spróbuj znowu podać pierś.
      Może płacze bo już nie jest głodny tylko chce spać, a w bliskiej obecności
      "mleczarni" nie potrafi się wyciszyć?
      Podaj dziecko tatusiowi a sama weź relaksujący prysznic. Po prysznicu jeśli mały
      się nie uspokoił - następna próba.
      Jak jesteś zdeterminowana to dasz radę bez MM. W Twoich piersiach jest tyle ile
      trzeba i nie trzeba się sugerować tym co maluch wyprawia przy karmieniu.
      Trzymam kciuki :)
    • lilabe1 Re: problem z karmieniem.. 07.03.10, 17:13
      www.laktacja.pl/
      Tu znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Rozbudź laktację. Jeśli
      dalej będzie z rykiem odrywać się od piersi to niech mu lekarz zbada
      uszy. Pozdrawiam :)
      • alodee zbiorczo 07.03.10, 21:20
        strone o laktacji oczywiscie znam, ale wgryze sie mocniej, moze cos przeoczylam.
        lilabe, co to znaczy, ze lekarz ma mu sprawdzic uszy? teraz to sie dopiero
        zaniepokoilam...;/

        co do odbicia, to tak wlasnie robie - jak puszcza piers to go podnosze i czasem
        rzeczywiscie mu sie odbija. ale od dwoch dni to placze nawet z piersia w buzi..
        i robi sie caly czerwony, doslownie histeria..

        a co do spania 'nie przy piersi' to tez tego probowalismy, gdy przestawal
        aktywnie ssac i przysypial to odkladalismy go do lozeczka ale po jakis 10min
        wybudza sie z placzem i jakby szuka piersi dalej i chce ssac.

        dzisiaj to doslownie je co godzine odprawiajac te cyrki przy piersiach. acha,
        przyrasta prawidlowo zarowno wg pediatry jak i doradcy laktacyjnej dlatego dotad
        nie myslalam, ze mleka mu brakuje. ale do tamtego czasu jadl normalnie a te
        szopki to od niedawna dopiero..
        • mruwa9 Re: zbiorczo 07.03.10, 21:29
          jesli przyrasta w normie, to cyrki przy piersi mozesz traktowac co
          najwyzej w kategoriach estetycznych. Sprobuj wyluzowac.
          • alodee Re: zbiorczo 07.03.10, 22:49
            no fajni e mruwa, ze mam wyluzowac, tylko co mam zrobic w sytuacji, gdy mlody
            ryczy, szuka piersi a jednoczesnie nie chce sie do niej przystawic?? takie mam
            ostatnie dni. jakos nie mam zamiaru patrzec jak tak ryczy i ryczy, az usnie z
            tego zmeczenia placzem. dlatego szukam tu pomocy.
            • mruwa9 Re: zbiorczo 08.03.10, 08:03
              zdecydowanie (przynajmniej ja tak robilam, choc bardzo ewidentnych
              cyrkow nie pamietam, po prostu najwyrazniej nie zwracalam na nie
              uwagi, jesli byly) - gdy dziecko samo nie wiedzialo, czego chcialo,
              niemal zmuszalam je do zassania piersi, tj. przystawialam do piersi,
              przytrzymujac zdecydowanie glowke, zeby nie odpadla od piersi, po
              kilku nerwowych pociagnieciach dziecko zaczynalo z reguly rowno i
              ladnie ssac. Abo usypialam noszac na rekach. Zaleznie od sytuacji.
              • lesiomama Re: zbiorczo 08.03.10, 11:06
                przez cały dzień są takie cyrki czy nasilają się wieczorami? dzieci wieczorami
                odreagowywują wrażenia z całego dnia.
                niestety chyba nie ma recepty na cyrki przy cycu, pocieszające może być jedynie
                to że w końcu mu przejdzie i że nie jest jedynym dzieckiem, które tak ma
                ja biorę na rece i usypiam w takich sytuacjach, a jak wiem ze zjadł mało to
                potem dokarmiam na spiocha - piersia oczywiscie.
                • lesiomama Re: zbiorczo 08.03.10, 11:13
                  aha, i jeszcze odnośnie odbijania - mojemu synkowi czesto odbija ie z duzym
                  opoznieniem, biore go na ręce tak jak do odbicia i chodze z nim zeby zasnal, a
                  on czasami po kwadransie puszcza takie bekniecie, ktorego menel spod
                  monopolowego by sie nie powstydzil
        • ciociacesia uszy 08.03.10, 11:16
          > lilabe, co to znaczy, ze lekarz ma mu sprawdzic uszy? teraz to sie dopiero
          > zaniepokoilam...;/

          pod katem zapalenia ucha. to bardzo boli i bol moze sie nasilac w pozycji przy
          piersi, dlatego dzieci ssac nie chca wtedy

          a takie wariacje sa normalne. trzeba prztrwac. moja tez swirowala przy piersi w
          tym wieku. czasem pomagalo zawiniecie ciasno w bet, nosenie takiego zawiniatka i
          potem próba przystawienia
        • lilabe1 Re: zbiorczo 09.03.10, 22:37
          ciociacesia napisała
          pod katem zapalenia ucha. to bardzo boli i bol moze sie nasilac w
          pozycji przy piersi, dlatego dzieci ssac nie chca wtedy


          no właśnie o to mi chodziło.
          Jeśli się dzieciak nie uspokaja to niech mu medyk w uszy zajrzy i po
          bólu. Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz.Pozdrawiam.
          • alodee Re: zbiorczo 09.03.10, 23:16
            dzieki babki, co do uszu, to podejrzewam, ze gdyby go bolaly to darlby sie od
            samego poczatku karmienia i przy kazdym, dobrze mysle?
            a te cyrki i histerie to odstawia mniej wiecej w polowie trwania karmienia i tez
            nie kazdego, zauwazylam ze dzieje sie to po spacerze i pod wieczor, czasem tez w
            nocy. wiec obstawiam, ze albo: 1.nadmiar wrazen i bodzcow, albo 2.mleko mu nie
            leci lub leci za szybko (dzis sie zakrztusil wiec moze?) w kazdym badz razie
            dzisiaj zauwazylam, ze zmiana pozycji pomaga. no i dzis byl spokojniejszy, moze
            mi chlopak z kazdym dniem dorasta..;) tfu tfu, zeby nie zapeszyc;)

            swoja droga, przez te dluga walke o mleko i karmienie piersia ciagle mam schize,
            ze tego mleka mam za malo (je ostatnio przez ok. pol godziny, chociaz wydaje mi
            sie ze ssie aktywnie - prawie 6 tygodni ma maluch) tym bardziej, ze laktatorem
            sciagam jakies zalosne pare ml.. wiem, ze to sie niby nie przeklada na
            mozliwosci ssaka, ale to teoria,a tak naprawde to ciezko mi w to uwierzyc..;]
            • lesiomama Re: zbiorczo 11.03.10, 09:15
              alodee napisała:

              > swoja droga, przez te dluga walke o mleko i karmienie piersia ciagle mam schize
              > ,
              > ze tego mleka mam za malo (je ostatnio przez ok. pol godziny, chociaz wydaje mi
              > sie ze ssie aktywnie - prawie 6 tygodni ma maluch) tym bardziej, ze laktatorem
              > sciagam jakies zalosne pare ml.. wiem, ze to sie niby nie przeklada na
              > mozliwosci ssaka, ale to teoria,a tak naprawde to ciezko mi w to uwierzyc..;]

              Uwierz alodee, ilość mleka dostosowywuje się do dziecka. No bo przecież
              kilkudniowe dziecko wciąga ok. 30ml na jedno posiedzenie, a już takie 3
              miesięczne dużo ponad 100ml. Więc jakby się piersi nie dostosowywały do potrzeb
              dziecka to 100% kilkumiesięcznych dzieci na piersi byłoby niedożywionych.
              A coś co rzeczywiście może wpływać na wypływ pokarmu (WYPŁYW a nie jego ilość)
              to Twoja schizka i stresik z nią związany.
              Tak więc wyluzuj, na pewno mleka masz tyle ile trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka