Dodaj do ulubionych

DRAMAT Z KARMIENIEM

16.03.04, 21:25
6 dni temu urodzilam córke przez cc. Pojawiły się problemy z karmieniem,
(jeszcze w szpitalu okazało sie, że mała traci na wadze i ma bardzo kiepska
glukoze z powodu prawdopodobnie zbyt slabego karmienia). Potrzebuję waszej
rady jak pobudzic laktację (przyznam, że dostawiam małą kiedy tylko zakwili
czyli czasem i co 1,5 godziny. Boje sie tylko, że pomimo wysiłków mała nie
dojada a nie płacze jak jest głodna. Czekazm na pomoc doświadczonych mam.
Ania
Obserwuj wątek
    • maksidlo Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 16.03.04, 21:42
      Aniu! Nic sie nie martw, bedzie dobrze...
      Przystawiaj mala jak najczesciej do obydwu piersi. Po kazdym karmieniu odciagaj
      pokarm - to pobudzi laktacje (piersi powinny byc miekkie i luzne). Duzo pij,
      jezeli to mozliwe odpoczywaj i nie stresuj sie :-))

      pozdrawiam
      Magda
      • martael Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 16.03.04, 22:56
        Cześć,
        Pewnie, że będzie dobrze... Po prostu karm i uwierz, że wszystko będzie dobrze.
        Działa, sprawdzone ;-) W wolnej chwili polecam forum "Karmienie piersią":
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570

        Pozdrawiam,
        Marta, mama słodkiego Gucia (8.09.2003), który wygląda tak:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9908869
    • magda1104 Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 16.03.04, 22:53
      Droga julinko, nie martw się. Kup sobie homeopatyczny lek Ricinus communis 5CH
      i bierz 2xdziennie po 5 granulek pod język (przez kilka dni). Specyfik
      niederogi, a rewelacyjny - mi pomógł w ciągu kilku godzin. Powodzenia - Aga
      • dominikams Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 24.03.04, 16:53
        ja ten preparat bralam kilka razy dziennie
    • tygisek Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 17.03.04, 00:31
      moja Maja (5 msc) tez urodzona przez cc. nie chciala wogole ssac cycusia, sporo
      spadla na wadze, oprocz tego odwodnila sie i dostawala kilka dob kroplowke,
      pielegniarki od noworodkow oskarzaly mnie o to ze z wygody nie chce karmic, bo
      takie sa te po cesarkach - wygodne, WYRODNE:) (dodam ze cesarka nie na zyczenie
      tylko z przyczyn anatomicznych, wada macicy) po szarpaniu mnie za piersi i
      wielokrotnych probach przystawienia malej do cycusia, uczenia nas karmienia,
      skapitulowaly, daly sobie spokoj, choc "warunki" do karmienia - jak to okreslily
      - mialam rewelacyjne, mleka pod dostatkiem, latwo chwytne brodawki...
      po tych wszystkich "zabiegach" znerwicowane dziecko reagowalo coraz wiekrza
      histeria na probe karmienia, a ja po 8 dniach stracilam pokarm, calkiem...
      odciagalam zawziecie pokarm niemalze non stop, zeby "udoic" na karmienie, przez
      tydzien udalo mi sie najwiecej uzyskac 20 ml na raz, po prawie godzinnej sesji z
      laktatorem. Dokarmialam Majke mlekiem modyfikowanym a najpierw podawalam jej
      swoj pokarm, dziecko w 10 dniu zycia powinno zjadac jakies 100 ml jednorazowo,
      Maja wypijala ok 70, ale regularnie co 3 godziny z zegarkiem w reku (zegarek w
      jej brzuchu:)), w nastepnym tygodniu udawalo mi sie odciagac juz ta setke na
      raz, pokarmu mialam juz pod dostatkiem, w czwartym tygodniu zycia cora obudzila
      sie z placzem i nie mialam przygotowanego mleka, w panice pt: co tu zrobic,
      przystawilam ja do piersi i wyssala mleczko tak jakby od urodzenia ssala
      piers....maz kupil mi jeszcze taka herbatke hipp'a na pobudzenie laktacji, ale
      nie korzystalam...mysle ze to odciaganie pokarmu najwazniejsze, a ziolka napewno
      tez nie zaszkodza...
      kontroluj tez przyrosty wagi dziecka - mozesz bedac na spacerze podejsc do
      najblizszej przychodni i poprosic o zwazenie dzieciatka, nie odmowia ci
      zwlaszcza jak powiesz jaki jest problem, kazda matka ma prawo sie bac o dziecko
      i prosic o pomoc, jesli prawidlowo przybiera na wadze znaczy ze zjada tyle ile
      jej potrzeba i nie ma powodow do obaw, no i sprawdzaj ilosc zmoczonych
      pieluszek, takie malenstwo powinno zmoczyc conajmniej 8 na dobe, znaczy wtedy ze
      sie nie odwadnia, co znaczy rowniez ze sie najada...
      mam nadzieje ze cie choc troche pocieszylam i ze ci pomoglam

      tygisek
    • annko Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 17.03.04, 08:18
      Witaj młoda mamusiu.
      Tak jak napisały dziewczyny wcześniej nie stresuj się. Uda się, tylko musisz
      tego bardzo chcieć. Moja dzidzia też urodziła się przez cc. W szpitalu w ogóle
      nie karmiłam, bo miałam silną infekcję poporodową i brałam silne antybiotyki.
      Dzidzia była karmiona sztucznym mlekeiem, ale ja się nie poddałam i ściągałam
      pokarm co 3-4 godziny. PO tygodniu takich męczarni przystawiłam dzidziusia i
      jak mogłam się spodziewać nie bardzo chciał cycusia. Po kilku dniach jednak
      załapał i tak karmiłam 10 m-cy. Teraz za trzy tygodnie kończy roczek i jest
      zdrów jak ryba.
      Musisz jak najczęściej przystawiać małą. Ja przez pierwsze 6 tygodni niemal na
      okrągło karmiłam, tzn. cały czas leżałam, bo jak wstawałam synek się budził i
      płakał. Poza tym powinnaś dużo pić. Mnie położna poradziła żeby pić 1 szklanę
      piwa karmelowego bezalkoholowego, bo ponoć pobudza laktację. Sosowałam, choć
      później czytałam, że to jakiś zabobon. Poza tym w zielarskich sklepach zapytaj
      o jakieś zioła na pobudzenie laktacji, bo ponoć jest coś takiego. A tak w ogóle
      to się nie martw, wszystkie miałyśmy te same wątpliwości. Bądź dzielna i uparta
      a się na pewno uda.
    • mama_majki Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 17.03.04, 09:56
      Po cesarce czesto sa klopoty z pokarmem - wiem z autopsji... U mnie pokarm
      pojawil sie po 4 dniach. Pilam herbate herbapolu fito mix chyba, piwo karmi i
      odciagalam puste piersi laktatorem. Potem pokarm pojawil sie, zaraz byl
      nawal... Wiec walcz dzielnie, przystawiaj mala co godzinke na minimum 25 minut
      do kazdej piersi, w miedzyczasie pomagaj laktatorem, pij karmi i nie poddawaj
      sie. W szpitalu kazde dziecko traci na wadze. Sprawdz po paru dniach ile
      przybywa i nie martw sie. Aha. I pij ok. 3 litrow dziennie wody mineralnej.

      Pozdrawiamy. Kasia i Maja (prawie 8 miesięcy)
      ________________________________________
      Majeczka maj law :))))
      nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10446198
    • tygisek Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 17.03.04, 10:20
      a wlasnie,jeszcze:

      ja obecnie nie mam juz problemow z pokarmem i jego iloscia, leke sie po
      scianach:) ale: z tym piwem to niekoniecznie zabobon, jak pisala wczesniej
      ktoras z mam...
      ja po wypiciu piwa ( rzadko ale sie zdarza) mam bardzo duzo pokarmu, piersi
      natychmiast sie napelniaja, mleko "rosnie jak na drozdzach"....
      no i wazna rzecz jeszcze to picie, duza ilosc plynow, ale przede wszystkim
      jedzenie....wartosciowe odzywczo ale i troche wiekrza ilosc....
      wiem ze juz w ciazy jadalysmy czasem za dwoje, i to zaowocowalo kilkoma
      kilogramami nadwyzki ponad program:) ale niestety, przynajmniej w miom wypadku
      wiekrza ilosc maleka zalezy glownie od jedzenia, zauwazylam ze jak pomine
      przekaske na drugie sniadanko, pokarmu jest zdecydowanie mniej i moge w to
      miejsce wypic nawet dwa litry wody i nie wplynie to na ilosc mleczka...
    • marzenawl Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 17.03.04, 10:25
      i ja podobnie-miałam problem z pokarmem po cc i strasznie się stresowałam co
      nie pomagało. dokarmiałam dzidzię butlą ( z takim smokiem dla noworodków, co to
      mają niby przypominać sutek) i od 2 dni już nie muszę (piłam też karmi...
      pewnie psychika podziałała, ze coś pomoże), pokarmu mam duzo, mała chętnie je,
      ma 12 dni. butla mi pomogła na psychike poczułam się lepiej jak dzidzia sie
      najadła (wczesniej nie wypuszczałam jej z rąk). nie odciagałam pokarmu--bo raz
      siedziałam godzinę z laktatorem i prawie nic nie wyszło--za to małą trzymałam
      cały czas przy cycu, butlę dostawałą jak się dobrze napracowała,
      na pewno wszystko będzie dobrze
      pozdr., marzena
    • julinka0304 Re: DRAMAT Z KARMIENIEM 24.03.04, 11:39
      Dzięki za pomoc, dziś z mlekiem jest już lepiej i mam nadzieję że mała
      przybiera na wadze (sprawdze to jak tylko poprawi się pogoda i będziemy mogły
      iść na spacer.
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka