Dodaj do ulubionych

czerwona pierś

09.08.10, 22:14
Mam problem z piersią, tzn. tak do końca nie wiem jak to jest z tym
karmieniem; 15 dni po porodzie miałam gorączkę 40 stopni, na izbie przyjęć
odciągneli mi pokarm i dali antybiotyk (zinat) jeśli temp. nie będzie
przechodzić-brałam go przez 5 dni i oczywiście karmiałam piersią. Temp
przeszła po paru dniach, w poradni laktacyjnej mówili że to zapalenie piersi,
żeby przystawiać małęgo jak najczęściej, a tak wogóle że on za płytko i za
krótko je. Teraz mój mały ma 10 tyg. a ja nadal nie wiem czy dobrze go karmię,
tzn. mały je czasem 15 min a czasem 5 min i wydaje się najedzony, przybiera na
wadze więc chyba się najada, z tym że nadal płytko łapie pierś, w piersich
wyczułam grudki i twarde miejsca - mój mały tego nie wyjada a laktator również
tego nie wyciąga -próbowałam je wyciskać ręcznie (jedni mówią żeby wyciskać
inni żeby nie ruszać), pierś jest czerwona w tym miejscu z tym że mnie to nie
boli, nie wiem czy to że jest czerwona oznacza że mam znowu zapalenie (nie mam
temp) i czy te grudki to może być ropień? wcześniej miałam czerwone i bolesne
sutki - smarowałam maścią, teraz jest w miarę ok; chciałam zrobić usg piersi
ale ginekolog stwierdził że to nie ropień tylko pokarm zaległy.Jak mam się go
pozbyć o ile to pokarm a nie rzeczywiście ropień? Problemem jest też to że
mały nie potrzebuje w nocy często jeść, w dzień karmię co jakieś 2,5 h w nocy
nawet po 5 godz. ale nie dlatego że ja śpię(mam nastawiony budzik)mały nie
chce po prostu jeść,jak go budzę to trochę "pociumka" i idzie spać albo
zaczyna beczeć że go zmuszam. Z tego powodu często mam pełne piersi i
opróżniam laktatorem choć wiem że to może wywoływać nadmiar pokarmu ale co mam
robić z mlekiemw nocy?
Obserwuj wątek
    • vangie Re: czerwona pierś 09.08.10, 23:20
      jesli maly spi w nocy, a przybiera dobrze, to budzik schowaj i spij jesli mozesz... jesli masz duza nadprodukcje w nocy, to mozesz sprobowac na noc wypic napar z szalwii (hamuje laktacje) nie odciagaj, chyba, ze juz trudno wytrzymac, to tylko troszke i do poczucia ulgi
      przy karmieniu ta zaczerwieniona piers mozesz glaskac tak, zeby to mleko latwiej splynelo, a po karmieniu kapusciane oklady przykladac, no i karmic najlepiej od pasa w gore rozebrana i w roznych pozycjach, zeby dziecko ze wszystkich stron mleko wymasowywalo

      nie ma czegos takiego, ze dziecko za krotko je- jesli tylko przybiera OK, to znaczy, ze ssie tak dlugo jak potrzebuje, a jesli chwyta za plytko, to trzeba korygowac
    • agava07 Re: czerwona pierś 09.08.10, 23:21
      Znam to z autopsji, współczuję, bo to baaardzo bolesna sprawa i czasami
      tak się zdarza - trzeba nad tym po prostu zapanować, masz zapewne
      nadprodukcję czyli nawał mleczny i to normalny etap w fazie
      noworodkowej, gdy dziecko długo śpi i mało je, a piersi już ruszyły
      pełną parą z produkcją. Robią się zastoje nieodciągniętego mleka, a
      zapchane kanaliki mleczne są wyczuwalne jako guzki. W miarę jak
      pozbywasz się tego zalegającego pokarmu, to w miejscu zastoju widać
      czerwoną bolesną plamę w obszarze zalegania. Ten ból trwa zwykle jeden,
      czasem dwa dni i ja to zawsze wytrzymywałam bez znieczuleń,
      antybiotyków i całej tej chemii - po pierwsze dla dobra dziecka, żeby
      ono też tej chemii nie łykało na starcie, a po drugie, że wolę
      jednodniowy ból nie do zniesienia niż tydzień antybiotyku, ale to takie
      moje preferencje i nikogo nie namawiam.
      Teraz powinnaś powalczyć trochę o ograniczenie laktacji, bo po co
      męczyć własny organizm produkowaniem pokarmu, którego dziecko nie jest
      w stanie przejeść.
      1. Jedna lub dwie filiżanki szałwi dziennie ( nie więcej! ) - do picia;
      2. Okłady na piersi z liści kapusty. Kapustę najlepiej przechowywać w
      lodówce, aby była świeża i soczysta. Odrywamy po parę liści, wałkujemy
      wałkiem do ciasta w celu zmiażdżenia tak, aby puściły sok i takie
      chłodne kładziemy na uprzednio odciągniętych z nadmiaru mleka
      piersiach. Można w tym spać i chodzić, zmieniając co jakiś czas, gdy
      już stają się nagrzane do temperatury ciała.
      3. Słyszałam też o okładach z cebuli ( gotowanej?), ale dokładnie nie
      kojarzę, bo osobiście nie praktykowałam tej metody.
      Mam nadzieję, że udzieliłam Ci wsparcia i choć trochę pomogłam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka