Dodaj do ulubionych

Dałam ciała...:-((((

13.09.10, 12:17
Mój synek urodził się w 37 tyg. z wagą 2690. Przy wyjściu ze szpitala ważył 2520. teraz ma 5 tygodni. Zaraz po powrocie do domu odwiedziła nas połozna. No i zaczęło się:-(. Dawałam małemu pierś, ale słabo pił - pewnie to moja wna, bo nie bardzo mi to wychodziło. Prawie cały czas wisiał u piersi, a ja nasłuchiwałam czy pije. Połozna stwierdziła,że ma zapadnięty brzuszek i że "zaraz zaśnie na wieki" - rozkaz: dokarmiać! No i dostał butlę. Ale ja w dalszym ciągu chciałam go karmić piesią, chociaż dokarmiać... Efekt teraz jest taki: mimo,że jest na mm ssie pierś, ale mam wrażenie,że wysysa tylko mleko I fazy , bo idzie mu miarę "lekko". Potem zaczyna się płacz, prężenie i koniec jedzenia. A ja ustępuje i dostaje butelkę z mlekiem mm:-((( Próbuję tez odciagać mleko i podawać mu je w butelce, ale to odciaganie to jakaś masakra, jest go po prostu mało - nie idzie mi ani lakatorem ręcznym ani elektrycznym. Przez to mam strasznego doła:-( Czy jest dla nas jeszcze jakaś szansa, aby mały był tylko na moim mleku (podawanym jakkolwiek)?
Obserwuj wątek
    • kinga_owca Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 12:48
      prawie zawsze mozna wrócic do karmienia wyłącznie piersią, wszystko zależy od motywacji
      napisz, jak teraz wyglada waga synka, jakie są przyrosty
      po piersi ile wypija mm?
      jutro wraca pani Monika, najlepiej skonsultować to "na żywo" bo nie znamy szczegółów
      jesli waga stoi dobrze to można, moim zdaniem, pokusic się o sama pierś
      ale jesli nie, to pewnie przez jakiś czas może być konieczne wspomaganie mm - tylko w inny sposób niż butelką
      napisz więcej szczegółów - szczególnie waga i przyrosty
      i na jakiej podstawie połozna stwierdziła, że małego trzeba dokarmiać? wazyła go? pytała czy robi siusiu/kupkę? a robił? ile dziennie?
      im więcej napiszesz tym lepiej mozna bdzie Wam pomoc
      i przede wszystkim meliskę sobie wypij, wyluzuj troszkę, odsapnij, bo z mega dolem trudno wyjśc z kryzysu
      • mau_rin Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 17:52
        Myślę, że mój synek przybiera prawidłowo. Obecnie waży 4350, ale to pewnie dzięki mm:-( Pierś ssie, po czym (choć nie zawsze) potrafi wypić ok.90 mm... W środę wybieram się z maluszkiem do lekarza. Zobczymy, co powie pediatra. Mimo wszystko dalej będę probować karmić go piersią. Dużo bym dała, aby chciał pić, ale on pije jakieś 5min po czym zaczyna "ciumkać" i płakać. Gdyby chociaż udało się odciągać ten pokarm i podawać mu go w butli - zawsze to lepsze niż mm... Dzięki dziewczyny za opinie. Będę wdzięczna za każdą uwagę.
        • jul-kaa Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 18:12
          366 na tydzień?
          Łał!! to doskonały wynik!!!
          moim zdaniem dasz rade przejsc na sama piers :)
          trzymam kciuki!
          • jul-kaa Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 18:16
            i lepiej idz do doradcy laktacyjnego, lekarz nie zawsze sie zna na karmieniu piersią i dla swietego spokoju woli polecić mieszankę.
            • mrs.t Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 20:10

              > i lepiej idz do doradcy laktacyjnego, lekarz nie zawsze sie zna na karmieniu pi
              > ersią i dla swietego spokoju woli polecić mieszankę.

              i to najlepiej 'dobrego'
              bo niestety rozni sie zdarzaja.
              w jakiej mieskzasz okolicy moze ktos kogos zna dobrego
    • jul-kaa Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 13:05
      Boże, aż mnie zatkał ten tekst położnej, co za baba okrutna, podła i bez serca!
      Nic nie piszesz o przyrostach, postaraj się je skontrolować.
      Da się wrócić do samej piersi, myślę, że trzeba ograniczać dokarmianie mm, ew. zastosować system sns, ale lepiej skonsultuj się z Panią Moniką.
    • matka_karmiaca Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 13:16
      Strasznie przykro, że trafiłaś na taką położną :( Bo z tego, co piszesz, to po prostu urodziłaś chudziutki model, a nie zagłodziłaś...
    • mika_p Re: Dałam ciała...:-(((( 13.09.10, 23:47
      Wychodzi 400 gramów tygodniowo. 1800gramów w 4,5 tygodnia. Piersiowemu dziecku byłoby wolno, ale u dziecka karmionego mieszanie trzeba uważać, żeby nie przekarmić.
      Patrzę na siatki centylowe, ale te typowe zaczynają się po 1. miesiącu, ale i tak widać, że przy takim średnim przyroście facet pnie się jak wściekły w górę, czy to na siatce dla wcześniaków, czy na siatce dla dzieci urodzonych terminowo (tydzień da sie jakoś zobaczyć)
      Wg siatek WHO (te są od urodzenia) mały urodził sie z wagą poniżej siatki, a teraz jest miedzy 15. a 50. centylem.


      Może rozwiązaniem dla ciebie byłby zestaw sns - rurka, którą razem z piersią wprowadza sie do buzi dziecka, zakonczona zbiorniczkiem z mlekiem. Wtedy, kiedy mały jest już zły, bo mu za wolno leci.
      Ale podstawowa sprawa to ma być pierś. Jak sie zacznie złościć, to uspokój i spórbuj podać tę samą pierś (jesli zejdzie wam poniżej kwadransa, bo potem to nie ma znaczenia, pokarm powraca do I fazy), a jak sie nie da, to drugą. I tak do skutku.
      Nastaw sie na maratony piersiowe. Szybciej mały załapie, że butli nie ma, niż nauczy się szybko najadać. Raz, ze wiek, bo to ejszcze normalne, dwa, że nie ejst przyzwyczajony do cieżkiej pracy.

      A położna do odstrzału, niestety. Jak miała wątpliwości, to powinna was zaprosić do przychodni na ważenie. U mnie położna była, z tego co widze w książeczce, w 9 dobie życia córki. A córka przy wypisie ważyła 2510. I nie było żadnych komentarzy co do wyglądu, chudości itp. A pewnie wtedy Mała jeszcze nie osiągnęła 3 kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka