Pani Moniko, proszę o radę

21.09.10, 10:19
Piszę do Pani, jako do osoby godnej zaufania. Mam problem z laktacją. Walczę o przywrócenie laktacji pod kontrolą poradni laktacyjnej już ponad dwa tygodnie. I dalej nie wiem co robię dobrze a co żle. Chodzę do poradni pani laktacyjnej we Wrocławiu. Po porodzie nie umiałam przystawić Roberta i przez 2 tygodnie przy karmieniu strasznie poraniłam piersi, bo Mały wsysal pierś do buzi - pani z poradni nauczyła mnie dobrze przystawiać, chociaż sama nie wierzyłam, że się uda... odrzucało mnie na widok jego otwartej buzi, tak strasznie bolało. Potem wszystko było w miarę ok. Bywało, że dostawałam zastojów, czasem też zatykał się kanalik... za radą tej pani nauczyłam się ogrzewać piersi w krytycznych sytuacjach. Ostatnio zaniepokoiła nas waga Maluszka. Urodzony 6 maja po urodzeniu ważył - 3700 g przy wypisie ze szpitala ważył 3360 g , a 10 sierpnia - 6000 g, a 1 września nadal 6000 g. Zaczęłam analizować co mogło wpłynąć na obniżoną laktację. Od jakiegoś czasu (chyba 2 miesiące) betowaliśmy Malca a ten przesypiał tak całą noc, co prawda w dzień ma około 10 karmień... ale brak karmień nocnych, po drugie gdzieś miesiąc temu dowiedziałam się, że straciłam pracę... co prawda nie była to praca mojego życia ale się przejęłam. Od jakiegoś też czasu miałam też częste zatory w piersiach - co najmniej raz w tygodniu.
Byłam w poradni ponad dwa tygodnie temu.Mam zalecenia karmić i odciągać 8 razy na dobę i odciągać po pół godziny 8 razy. Tak robię. Od 5 dni nie betujemy Roberta - śpi ze mną i je w nocy kiedy chce - a chce i później najczęsciej ładnie śpi. Wcześniej w czasie akcji przywracania laktacji budziłam go w nocy i karmiłam i z powrotem betowałam - byłam strasznie wykończona po takich nocnych pobudkach.
Teraz odciągam tylko w dzień a w nocy on zostaje ze mną. Problemem jest to, że dalej dokarmiamy go mieszanką - ilość mojego mleka nie wystarcza - jest bardzo marudny, jego przyrosty wagi na siatce centylowej spadły z 75 na 3-10 centyl. Ilość mokrych pieluch na dobę - 2.
Dostaje mieszankę i odciągnięty pokarm zestawem Habermana - czy to nie zaburzy mu laktacji? Mieszanki na początku zjadał 240 ml, teraz zjada od 0 , 60, 180 ml. Ja dociągam stale około 100 ml pokarmu na dobę. Teraz waży 6500 g.
Jeju, chyba napisałam już wszystko.
Proszę o radę... czy jest jeszcze szansa na pełne karmienie piersią? Bardzo mi na tym zależy.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, proszę o radę 21.09.10, 12:24
      Oj, jeszcze nie wszystko :) mam kilka pytań przynajmniej. Bardzo proszę powiedzieć mi ile razy w ciągu doby Robert jada z piersi, czy zmienia je raz czy kilka razy w czasie jednego karmienia, kto decyduje o końcu karmienia z piersi, jak często go Pani dokarmia, czy oprócz smoczka przy butelce Habermana Robert zna jeszcze jakieś smoczki, ot choćby uspokajacze, czy w sierpniu Robert był szczepiony, albo chory i czy w tym czasie ktoś z domowników nie chorował i na koniec ile teraz waży?
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • rudeprawo Re: Pani Moniko, proszę o radę 21.09.10, 14:10
        Serdecznie dziękuję za odpowiedź :)
        już piszę...
        - w ciągu dnia Robert je około 6 razy... okolo 3 razy w nocy, zmienia pierś... pod koniec dnia jest najgorzej... już około 18:00 wścieka się gdy go przystawiam na samym początku, pewnie, że nie ma pokarmu... chociaż udaje mi się odciągnąć po tym karmieniu około 10 ml, dokarmiam go śrdednio 2 - 3 razy na dobę... mam butelkę 120 ml i czasem zje tyle, a najczęściej 60 ml,
        - to Bobi decyduje o tym kiedy kończy się karmienie - wcześniej po prostu już nie brał piersi do ust, a teraz albo krzykiem albo uśnięciem,
        - wcześniej nie znał - tydzień (co było tydzień temu) Robert był dokarmiany przez zwykły smoczek, smoczków - uspakajaczy nie lubi, więc praktycznie nie używa - rzadko mąż mu podawał, lub babcia,
        - tak - w sierpniu go szczepiliśmy, ale nikt w domu nie był chory - a on prócz żółtaczki fizjologicznej Bobi nigdy nie chorował,
        - teraz waży równo 6500 g
        dziękuję jeszcze raz za odzew :) i pozdrawiam serdecznie, Kasia
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko, proszę o radę 23.09.10, 14:27
          No dobrze, myślę sobie tak, skoro Bobi jada dodatkowe mleko tylko trzy razy w ciągu doby i to w niezbyt dużych porcjach, nie to decyduje o eleganckim przyroście masy ciała (nie wiem jakim cudem nie zauważyłam, że napisała to Pani w pierwszym poście - przepraszam) - eleganckim, bo 500 gramów w trzy tygodnie jest naprawdę ładnym wynikiem. Zatem aż mnie korci żeby zaproponować Pani rezygnację z podawania dodatkowego mleka czy to odciąganego czy modyfikowanego. Za to można Młodzieńcowi zaproponować dodatkowe karmienie czyli częstsze proponowanie piersi - jak Pani woli w dzień albo w nocy. Aferami wieczornymi proszę spróbować się nie kłopotać - one nie wynikają z braku mleka, raczej ze zmęczenia i chęci szybkiego zjedzenia i pójścia spać. Być może też Bobi próbuje wówczas ssać metodą uproszczoną czyli smoczkową i w efekcie mleko mu niebyt dobrze wypływa (bo,z e mleko jest tego możemy być akurat pewne, jak zresztą sama Pani zauważyła) co go oczywiście denerwuje - jak ma Pani ochotę proszę rzucić okiem na stary forumowy wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=6867367&a=6867367
          mam nadzieję, że lektura choć trochę Pani pomoże :)
          Tatę i Babcię dobrze by było poprosić by smoczka Chłopięciu nie pokazywali nawet z odległości paru metrów ;)
          Gdyby bardzo Panią jednak korciło podkarmienie mlekiem odciągniętym czy modyfikowanym proponuję podawać je z kieliszka takiego jak do lekarstw albo po prostu z małego, plastikowego kubeczka. Ale słowo daję nie wydaje mi się to konieczne. Przestój masy ciała mógł mieć związek ze szczepieniem - niektóre Dzieci tak właśnie reagują.
          Mniej więcej po dwóch tygodniach częstszego karmienia (bez dokarmiania ociągniętym czy mm) proponuję Roberta zważyć i wówczas zobaczymy czy trzeba jeszcze sytuację mieć pod lupa czy można przestać się nią zajmować.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
          ps. Oczywiście odpuściłabym sobie odciąganie mleka, no chyba, że bardzo Pani zależy na posiadaniu żelaznego zapasu.
          • rudeprawo Re: Pani Moniko, proszę o radę 26.09.10, 18:41
            Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
            Chyba jednak źle napisałam ile dokarmialiśmy Roberta, nieprecyzyjnie, bo dziennie dokarmiamy go 2-3 razy po 120, 60 ml, czyli czasem 240, 120, 60 ml, ostatnio 120 ml dziennie, czasem nic, często 60 ml. Nie wiem czy to dużo, wolałam dopisać. Wczoraj około 12 w południe zrobił straszną awanturę - jeszcze nigdy tak nie płakał, później usnął i jak się zbudził znów płakał - dopiero dokarmienie uspokoiło go.
            Teraz głównie skupiam się na karmieniu nocnym, w dzień Robert zbytnio się rozprasza chyba, a w nocy je tak jak kiedyś - bardzo ładnie.
            W czwartek idziemy do pediatry, sprawdzimy, czy Malutki jest rzeczywiście zdrowy. Sądzi Pani, że pediatra zaleci dokarmianie?
            • monika_staszewska Re: Pani Moniko, proszę o radę 27.09.10, 13:59
              Trudno mi powiedzieć co zaleci pediatra. Myślę sobie, że być może w okresie przejściowym dzienne drzemki też warto wykorzystać na podkarmianie z piersi.
              serdecznie pozdrawiam :)
              monika staszewska
              • rudeprawo Re: Pani Moniko, proszę o radę 27.09.10, 14:19
                Przed przeczytaniem Pani odpowiedzi dziś właśnie to robiliśmy. Mały uciął sobie drzemkę, a w między czasie podjadał. Obudził się i pogodnie się bawi :) W nocy budzi się co dwie godziny - jak w zegarku i ładnie zjada, a później śpi. Trzymam kciuki by się udało z tym wszystkim. Serdecznie dziękuję za wsparcie... bo już było z nami kiepsko...
Pełna wersja