monia76
09.12.10, 10:44
Piszę tutaj, ponieważ mój "problem" jest ściśle związany z kp, a liczę, że zagląda tu wiele mam, które karmią lub karmiły piersią "starsze" dzieci. Potrzebuję rady/ wsparcia takich mam. Moja córka ma 11 mcy i jest zagorzałą piersioholiczką. Mała nie umie usnąc bez piersi w buzi i nie chodzi tylko o zasypianie wieczorne, ale każde, absolutnie każde wybudzenie wieczorne i nocne kończy się płaczem i wołaniem o pierś (często co 30-40 min). Mam straszne wyrzuty, że nauczyłam córkę takiej rutyny i że nie potrafiłam wyrobić w niej nawyku samodzielnego usypiania. Czuję jakbym zrobiła jej krzywdę i uzależniła od siebie :-( Oczywiście, jestem zmęczona takimi wieczorami i nocami, ale nie to jest dla mnie największym problemem. Martwi mnie przede wszystkim to, że za kilka miesięcy pojawi się nowy członek rodziny i nie będę już w stanie służyć córce piersią tak jak jest do tego przyzwyczajona. Nie chcę jej dodatkowo stresować odebraniem tego, co jest dla niej tak cenne w tym samym momencie. Próbowałam podawać jej wodę, zmieniać kolejność czynności wieczornych, przytulać i głaskać, mąż również chciał jakoś pomóc, ale ona na wszystko reaguje płaczem i rozpaczliwym wołaniem o pierś, a "metody" wypłakania się nie chcę i nie umiem zastosować. Pani Moniko, drogie mamy, podzielcie się swoim doświadczeniem i pomysłami na nauczenie córki innych sposobów na ukojenie po wybudzeniu. Mam jeszcze trochę czasu na popróbowanie, może coś zadziała. Będę wdzięczna za każdą radę.