kalina2011
28.03.11, 21:46
Moja 6 tygodniowa córka karmiona tylko piersią, od jakiś 3 tygodni boryka się z wysypką na buźce. Ponieważ towarzyszyły (i niestety nadal towarzyszą) temu śluzowate kupki położna poradziła odstawić mleko i jaja. Trwałam na tej ścisłej diecie, ale po wizycie u lekarza ten stwierdził że na skazę to mu nie wygląda. Polecił również na nowo wprowadzić nabiał w niewielkich ilościach. Od kilku dni pozwalam sobie na szklankę mleka i nie widzę pogorszenia stanu skóry, a nawet jest lepiej po zastosowaniu maści (robiona w aptece). Nie wiem jednak nadal co spowodowało tą wysypkę (była naprawdę okropna- masa drobnych krosteczek na policzkach, brodzie, czole, na głowie i karku oraz dekolcie, do tego sucha skóra i czerwone placki). Mam jednak pytanie do doświadczonych mam - czy wysypka spowodowana skazą blednie na dworze?? Bo jak tylko wyjdziemy na powietrze skóra Małej robi się bardzo ładna - krostek prawie nie widać a wszelkie zaczerwienia bledną. No i jeszcze jedno - powinnam się chyba spodziewać że po wypiciu mleka znów będzie bardzo źle - prawda? Więc może faktycznie to nie skaza?? Tylko co w takim razie....