Dodaj do ulubionych

noworodek pomocy

21.05.11, 18:24
ile powinien jesc nowirodek (2 tyg)? i jak czesto? bo ja oszaleje.. moje dziercko je cały czas, a piers memla po godzinie. zasypia, wypuszcza i po 10 minutach budzi sie z płaczem i chce jesc dalej. odruch ssania ma straszny. własciwie to jak nie spi to chce ssac. no i w nocy czsami przesypia 4-5 godzin. to normalne?
nie przybyla mi przez ostatni tydzien na wadze wiecej jak 40g, chociaz je cały czas. czy moze byc tak ze nie je tylko memla cycka? czuje ze mleko wypływa w sumie wiec cos tam je. jestem zdesperowana, bo moze powinnam odciagac ii z butli dawac? nie wiem.. za kazdym razem jak je to w brzuchu ma orkiestre, to tez normalne??
jak zaczyna cycowac o 6 rano tak do 11 nie jestem w stanie nawet do toalety pójsc...:( pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • mamablue Re: noworodek pomocy 21.05.11, 18:51
      Witamy na pokładzie ;-) To pewnie pierwsze dziecko?
      Dwutygodniowe maleństwo powinno ssać pierś cały czas i jest to najzupełniej normalne. A jego mama nie ma innego wyjścia, jak to pokochać - rozsiadać się wygodnie w fotelu bladym świtem z dzieckiem u piersi, obłożona książkami, gazetami, laptopem, płytami CD oraz górą przygotowanych przez małża kanapek, owocami i piciem.
      Karmienie non stop kończy się mniej więcej po 3 miesiącach, czasem trochę później.
      Poczytaj to forum, znajdziesz tu wiele podobnych wątków i mnóstwo dobrych, sprawdzonych rad od matek karmiących.
      Odciąganie jest całkowicie bezzasadne, jeśli nie masz przymusu wychodzenia z domu (np. na studia). Te pierwsze miesiące to czas "dostarajania się" piersi i dziecka, ustala się ile pokarmu i kiedy dziecko potrzebuje. Odciąganie (niewielkich ilości) ma sens przy nawale, ale to pewnie akurat za Tobą. Poza tym jest absolutnie niepotrzebne, a butelka zwiastuje późniejsze kłopoty z karmieniem.
      Życzę optymizmu i wytrwałości, a kiedy dziecko przestanie tak wciąż jeść, wtedy naprawdę tego brakuje..
      • mia_siochi Re: noworodek pomocy 21.05.11, 19:26
        mamablue napisała:

        > Karmienie non stop kończy się mniej więcej po 3 miesiącach, czasem trochę późni
        > ej.

        U mnie spoko wcześniej, więc reguły nie ma ;)
        • mia_siochi Re: noworodek pomocy 21.05.11, 19:51
          mia_siochi napisała:

          > mamablue napisała:
          >
          > > Karmienie non stop kończy się mniej więcej po 3 miesiącach, czasem trochę
          > późni
          > > ej.
          >
          > U mnie spoko wcześniej, więc reguły nie ma ;)
          >
          >

          SpoRo
      • jasecurka Re: noworodek pomocy 21.05.11, 21:48
        a tak z ciekawości, co mam zrobic jak mam starsze dziecko i jednak musze obiad ugotować, i wogóle jakos funkcjonować? Naprawdę można siedziec i nic nie robić oprócz karmienia piersią? Kto gotuje wtedy? Kto sprzata? pranie robi itp? a zakupy?? Ja nie neguje niczego ale jak Wy funkcjonujecie???? Mnie bynajmniej mąż nie rozpieszcza, a jak chce obiad to musze sama sobie zrobić.. a z powietrza sie nie zrobi..:( Dlatego mam problem z tym cycowaniem w kółko..........Wogóle sobie z reszta nie radzę....
        • mruwa9 Re: noworodek pomocy 21.05.11, 22:56
          masz 7-letnie dziecko,dolne do samoobslugi w duzej mierze,wiec nie panikuj. gotowac mozna proste i szybkie potrawy, ktore nie wymagaja dlugiego stania p[rzy kuchence, chetnie do kucharzenia angazuj starsze dziecko, bedzie okazja do wspolnego spedzenia czasu. angazuj meza,oze wieczorem cos przygotowac na kolejny dzien, glupie obranie ziemniakow duzo ulatwi. Mozna zamowic pizze od czasu do czasu. Kup chuste, nos noworodka w chuscie przy piersi, dziec zadowolony i zyskasz na mobilnosci. Nie wiem, co masz na mysli piszac,e maz cie nie rozpieszcza, ale teraz jest najwyzszy czas, zeby nim (i soba) potrzasnac i zaangazowac w sprawy domu i dzieci.
        • mia_siochi Re: noworodek pomocy 22.05.11, 07:21
          jasecurka napisała:

          > a tak z ciekawości, co mam zrobic jak mam starsze dziecko i jednak musze obiad
          > ugotować, i wogóle jakos funkcjonować?

          Niech mąż ugotuje po powrocie z pracy.

          >Naprawdę można siedziec i nic nie robić
          > oprócz karmienia piersią?

          Można. Szczególnei 2 tyg po porodzie.


          >Kto gotuje wtedy? Kto sprzata? pranie robi itp? a zak
          > upy??

          Szanowny małżonek.


          >Ja nie neguje niczego ale jak Wy funkcjonujecie????

          Bardzo dobrze funkcjonujemy.

          >Mnie bynajmniej mąż n
          > ie rozpieszcza, a jak chce obiad to musze sama sobie zrobić.. a z powietrza sie
          > nie zrobi..:(

          Sobie kanapki, dziecku kanapki, a mąż jak chce żreć niech sobie zrobi.


          >Dlatego mam problem z tym cycowaniem w kółko..........Wogóle sob
          > ie z reszta nie radzę....

          Przestań, ja jak byłam na Twoim etapie to chciałam umrzeć, i tak nie jest z Tobą źle skoro myślisz o pierdołach typu sprzątanie. (u mnie dzieciak ma 3 miesiące a ja nadal o tym nie myślę ;) )
          • jasecurka Re: noworodek pomocy 22.05.11, 19:49
            dzieki dziewczyny!
            Byłam zdesperowana, naprawdę. ale wyplakałam mezowi wszystko, że nie daje rady i wogóle i sie chyba chlop przestraszył bo ugotował (!!!!! on NIGDY NIE GOTOWAL!!!) spaghetti na dwa dni dla siebie i córki starszej. Dla mnie co prawda ziemniaki i kura pieczona ale to już coś:). żeby odpocząc odciągnęlam raz do butelki 50ml, a sama poszłam spać. Przezyłam i ja i dziecko. chociaz juz mam poczucie winy i piersi też daly znać o d razu ze zrobiłam cos nie tak.
            staram sie karmić kiedy tylko mała chce. Może ona była też zestresowana moim stresem?? Bo nagle dzisiaj zaczęła jeść co półtorej godziny, i najadała sie dzisiaj w przeciągu 30 minut!! Nie wiem czy jej to zostanie czy nie, ale stałam nad łóżeczkiem i sprawdzalam czy oddycha, bo SPAŁA SPOKOJNIE! Cos chyba jest w tych zabobonach mojej babci, że jak sie dziecko naje "wściekłego" mleka to mu źle..:)
            chyle czoła przed Wami, ja szukam swojego sposobu na zorganizowanie się. Myslę że najpierw musze osiagnac tzw. ZEN a poxniej juz samo pójdzie:)
            • mia_siochi Re: noworodek pomocy 22.05.11, 20:18
              NA początku stresowałam się wszystkim.
              Młody się darł.
              Ja się stresowałam jeszcze bardziej.
              Młody darł się jeszcze bardziej.
              Wmawiano mi że kolki. Bo coś tam zjadłam.
              Denerwowałam się.
              Młody się darł.
              WIęc nie jadłam nic.
              2-3 dni.
              On ryczał tak jak wcześniej.
              Chciałam umrzeć. Bo to przeze mnie. Bolała mnie głowa.
              Dziec ryczał. Ja z nim...
              Do tego doszło wzmożone napięcie mięśniowe. Asymetria. Zaciśnięte piąstki. Ciągle wpatrywałam sie w te piąstki- czy zaciska kciuk do środka, czy na zewnątrz. I alergie. Wypatrywałam każdej krostki, każdej plamki. Bo to przecież moja wina, pewnie ja coś zjadłam.
              Bo położna powiedziała, że mam unikać nabiału.
              A lekarz, że pewnie dziecko płacze, bo zjadłam ciasto z brzoskwiniami.
              To nic, ze wiedziałam że to nie prawda- nie mogłam się opędzić od myśli, że to moja wina.

              Aż coś we mnie pękło.
              Napiłam się tej obrzydliwe melisy.
              Kilka dni pod rząd.
              Młody się uspokoił.
              Uspokoił się- bo ja się uspokoiłam. Ja się uspokoiłam- bo on się uspokoił.

              Przeczytałam kilka sensownych wypowiedzi o asymetrii u noworodka.
              Dzis prawie jej nie ma.

              ps. Okazało się,że mogę się nawtykać gołąbków, popić pepsi i zagryźć tabliczką czekolady- i dziecku NIC nie jest.

              Spokojnie mogłaś zjeść to spagetti ;)
              • jasecurka Re: noworodek pomocy 27.05.11, 08:45
                Jej.. jakie to prawdziwe!
                Ja też pęklam. Wyryczałam sobie wszystko i się wyciszylam. I dziecko mi przesypia po 3-4h w nocy. je ladnie i nie ryczy cały czas. ale boje sie okrutnie zjesć czegolwiek oprócz wrednego, gotowanego kurczaka, marchewki i zimniaków z obrzydliwym kompotem z jabłek. chi=ociaz mleko pije i jogurty jem, a mloda nie ma alergii, chyba. pomidora zjadlam, i też nic.
                Ale juz nie wisi przy cycku non stop. co prawda jak ma chwilę to zje w przeciagu 10-15mminut i dosyć a momentami mlaska i mlaska i mlaska,, z godzinę. i jej zabieram. robie godzine przerwy i wtedy zjada znowu pieknie w ciagu 10 minut:), wiem - tresuję dziecko. ale ja jakos jestem wtedy spokojniejsza.
                Nie sprzatam. Nie gotuję - starsza córa sie cieszy bo juz dwa razy w tym tygodniu była na pizzy z Tatą:). Pierze pralka, prasowac nie prasuję, nawet ciuchów dzidziusia (czy to zbrodnia?). i jakos lepiej mi...
                • mad_die Re: noworodek pomocy 27.05.11, 10:18
                  Brawo!!
                  Zwłaszcza przyrost super :D
                  A i widać, że Ty tez sobie pieknie radzisz :)
                  Jedz wszystko, w maire rozsądnie, ale jedz - warzywa i owoce normalnie, chleby wszelkie, mięsa. Przecież to Ty masz mieć silę i zdrowie, nie? Więc zamiast się niepotrzebnie katować dietą, to jedz na zdrowie!
                  A co do prasowania - n i e z n o s z ę tej czynności, aż mną wzdryga, kiedy muszę to robić. Więc ubranka moich dzieci wyprasowałam RAZ, przed porodem, schowałam do szafki i od tej pory chodzą w nieuprasowanych. Wiadomo, jak wyjście większe, to trzeba uprasować - wtedy mąż prasuje, bo on lubi i robi to dobrze :) hyhy
                  Początki zawsze są trudne, ale potem się dogracie z córeczką :) I bedziesz miała czas na zrobienie obiadu, ogarnięcie chałupy i jeszcze ciasto upieczesz z nudów ;) hehe
    • mruwa9 Re: noworodek pomocy 21.05.11, 19:06
      Witamy w czwartym trymestrze ciazy :-) Twoje dziecko potrzebuje Cie rownie dlugo i rownie blisko, jak jeszcze 2 tygodnie temu. Opisujesz najnormalniejsze zachowanie noworodka. To dokladnie tak wyglada (karmienie co godzine przez godzine, czyli non stop). Pozostaje zaakceptowac, przyjac do wiadomosci, ze tak ma byc, ustalic wlasciwe priorytety (zapomniec o tym, ze musi byc posprzatane i ugotowane), oblozyc sie ksiazkami czy filmami i delektowac lenistwem z dzieckiem przy piersi, w nocy spac z dzieckiem przy piersi, bedzie wilk syty i owca cala (dziecko przy mamie, z bufetem na zawolanie i mama, ktora ma szanse zlapac troche snu).. A do toalety musisz isc, wiec odkladasz dziecko i idziesz do lazienki. Przez minute nawet placzacemu dziecku nic sie nie stanie.
    • 230808r Re: noworodek pomocy 21.05.11, 19:52
      noworodek powinien jesc do syta, moja tez jadła godzinami a poczas skoów rozwojowych po prostu non stop:) ale będzie coraz lepiej, wszystko sie unormuje
      pozdrawiam
      Angela
    • mad_die ej no halo 21.05.11, 21:03
      Skoro dziecko przybrało tylko 40g przez tydzien, to nie się pytamy dlaczego tylko tyle przybrało. Ważone na tej samej wadze? Na golasa? Podaj dokładne ważenia.
      Minimum dla takeigo malucha to 120g na tydzień.
      Ja bym raczej sprawdziła technikę ssania, jak jest przystawiane do piersi, czy ssie efektywnie, przysypia, sika i kupy robi - ile dziennie?
      Bo tak, maluch ma prawo domagac się mamy 24h na dobę. Ale ma przy tym rosnąc również, przybierać minimum co najmniej. Jeśli tak się nie dzieje, to wkraczamy. Nie z odciaganiem pokarmu, tylko z korektą ssania/przystawiania, budzeniem na karmienie, pobudzaniem do efektywnego ssania, lub/i ewentulanym i tymczasowym dokarmianiem strzykawką lub pipetą.
      • jasecurka Re: ej no halo 21.05.11, 21:44
        Dzidzia ma dokladnie 2 tygodnie (ur. 07.05.2011). byłam we wtorek u pediatry i wazona w porownaniu do wagi z wtorku kiedy mnie wypisali przybyła 40g. w momencie wypisu w szpitalu miała 3000kg. Obecnie zwazona w przychodni 3040g. Była to nasza pierwsza wizyta, pediatra kazała tydzien przeczekac i sprawdzic w ten wtorek czy przybedzie na wadze czy nie. Drżę na calym ciele, bo wydaje mi sie że mloda cos tam je. Kup co prawda nie ma jakis strasznie dużo (może 4-5 na dzień), za to pampersy moczy ładnie (6-8 pampersów zesikuje). Pierś wydaje mis ie że opróznia w jakims sensie, jesli mozna zauwazyc róznicę.. (w sumie je cały czas). potrafi przespać 2-3 godziny ciągien w dzien a w nocy zdazyl sie ze 5 godzin spała.
        Może Was to zdziwi ale mam starszą córkę ( 7 lat) ale głupieję. Nic nie pamietam, w sumie bylam bardzo mloda i właściwie to babcia mi dziecko wychowała do roku czasu..:( A teraz??? A teraz siedzę i wyję jaka to jestem zlą matką bo nie umiem własnego dziecka cycka wykarmić...
        ..dla ludzi chcę być jak kadzidło,
        nie żeby kadzić ale po to by płonąć..
        • mad_die Re: ej no halo 21.05.11, 22:03
          Czyli na innej wadze była ważona tak? To rzeczywiście, ten pomiar trzeba jako pierwszy traktować i pediatra dobrze mowi.
          Z ilości zasikanych pieluch i kupek można wywnioskować, że się najada. Więc mysle, że spokojnie karm jak karmisz teraz i za tydzień idź zważyc na tej wadze co poprzednio.
          A ze śpi 5 godzin - skoro wisi caly dzien na piersi, to najda się na zapas ;) i daje Ci w nocy odetchnąć ;) Korzystaj, bo może sie jej odmienic ;)
          No i nie je non stop, skoro potrafi spać 2-3h za dnia, więc jest wszystko w normie.
          Za tydzień zwazysz, to bedziesz spokojniejsza :)
          • jasecurka Re: ej no halo 21.05.11, 22:15
            Pokrzepilaś mnie:) Chociaz jestem nadal niespokojna - ale to chyba jak każda matka:). Faktycznie byl to pierwszy pomiar w przychodni, wiec może nie bedzie tak źle. Trudno, bedziemy cycować dalej:). A ze spi 2-3 godziny w dzien to zbawienie, właśnie między 11 a 13 :)
            Teraz musze sama nie zwariować, bo mam chyba jakaś malą depresję i dlatego dzielę wlos na czworo zamiast cieszyc sie że dziecko je i nie ma kolek (jeszcze). dziękuje za wsparcie!
        • dziub_dziubasek Re: ej no halo 22.05.11, 13:26
          Mój starszak miał chyba z miesiąc jak przespal całą noc. Jak się obudziłam rano i zdałam sobie sprawę, ze się nie budził to wpadlam w panikę, ze coś mu się stało... Spał tak całe noce aż skończył 6 m-cy (niemowlak jak marzenie :) ) a potem mu sie odwidziało i znowu było po kilka pobudek w nocy.
          Skoro dziecko zachowuje się normlanie, siku i kupy są, to spróbuj się rozluźnić. Poczekaj ten tydzień i zobaczysz co dalej. A jak chce jeść ciągle to niech je. Moja córka ssała non stop niemal przez dwa m-ce (jak miala 8 tyg. wyglądała jak ludzik Michelin, ważyła 6100g- urodzeniowa waga 2850g). miałam jeszcze starszaka (niecałe trzy lata) na głowie i dałam radę. Rozkładałam się z grami, książeczkami itp. ze starszakiem a młoda na piersi sobie wisiała.
          • jasecurka Re: ej no halo 27.05.11, 08:46
            Tak sie zaparłam, ze przez ten tydzień karmiła, karmilam i karmilam.. i Młoda przybrala 500g!!!!!
            się dohtor zdziwiła, i pytala czy ja jakich sterydów nie jem:)
            Kamień z serca - dziecko rośnie..:)
    • peeska Re: noworodek pomocy 22.05.11, 09:15
      Niedawno sama zakładałam podobny wątek, w ciągu dnia było naprawdę ciężko. Teraz Klara ma prawie 8 tygodni i jest sporo lepiej. Nadal wieczorem lubi sobie pociumkać pierś, ale w ciągu dnia zdarza już jej się zasnąć, albo czymś zainteresować, poleżeć w łóżeczku.
      To moje drugie dziecko, pierwsze było bardziej przewidywalne, więc tym razem totalne zaskoczenie. Ale powoli wychodzimy na prostą. Wy też dacie radę. Trzymam kciuki i życzę cierpliwości.
    • migotka2604 Re: noworodek pomocy 22.05.11, 11:17
      u mnie było identycznie (zadawałam zdumiona te same pytania widząc, co czyni moja pociecha;)-mały też wisiał na piersi non stop-to moje pierwsze dziecko więc rozterki miałam podobne, ale siedziałam karmiłam, karmiłam, karmiłam i karmiłam-dziewczyny pisały na forum, że ten etap minie i minął ok. 3 miesiąca:)
      na pocieszenie powiem, że mnie tak rodzinka podtrzymywała na duchu + położna, żeby butelką dokarmiać (bo może za mało pokarmu, a może za chudy, a to piersi za małe itp.), ale ja instynktownie robiłam swoje i okazało, się, że mleczka tyle ile trzeba i wcale nie za chude (absurd!) dziecko rośnie i miewa się dobrze:)
      ten etap na prawde szybko mija-szybciej niż myślisz, teraz synuś ma 13 tygodni i już można go zabawić, zając czymś i już nie ma cycusia od zmierzchu do świtu:)
      a Ty nie poddawaj się, nie denerwuj, nie zamartwiaj i nie stresuj tylko obserwuj maleństwo (i pilnuj wagi-musi rosnąć), a co do życia codziennego/domowego to wszystko się na pewno unormuje-przecież maleństwo ma dopiero 2 tygodnie-więc to nowa sytuacja dla wszystkich:)
    • alfaxx Re: noworodek pomocy 22.05.11, 12:28
      hej, 3i pół mca temu załozyłam podobny wątek i oczekiwałam pomocy bo mały wisiał non stop przy piersi, ja w depresji z 4-latkiem zbuntowanym sama w domu..:) dziewczyny mnie naprostowały, że to normalka, że trzeba pozwolic małemu wisiec i spac z przy piersi tylko trzeba pilnowac żeby pawidłowo chwytał i dobrze ssał. to były ciężkie 3 m-ce bo doszedł refluks i problemy brzuszkowe, ale o dziwo dałam radę. też mi zalecono dokarmianie, kilka razy pękłam i dokamiłam, ale później się zawzięłam no i...karmiłam, karmiłam. piłam meliskę na uspokojenie, przeszlam na diete bezmleczną no i jakoś przetrwalam. obiadki mi z doskoku gotowała szwagierka na kilka dni, żyłam chlebem z wędliną, mały do przedszkola na cały dzień no i jakoś poszło. teraz już jest lepiej, maluch je co 1-1,5 godz. więc da się życ, ale za to problemy ze spaniem, więc zawsze coś musi byc:-) uszy do góry, myśl pozytywnie jakie masz cudowne maleństwo i gwarantuję że dasz radę. pozdrawiam
    • kaeira Co do diety... 27.05.11, 11:12
      Gratulacje co do przyrostu! :-)

      Alergia na mleko krowie i jego przetwory to najczęstsza alergia poprzez mleko matki (co nie znaczy że faktycznie często spotykana, wbrew mitom takie alergie są rzadkością).
      Czyli z tym nie ma problemu.
      Więc nie stwarzaj sobie innych problemów, i jedz normalnie. A już na 1999% procent nie musisz jeść gotowanego, może być smażone, grillowane, co chcesz.

      Przeczytaj koniecznie to:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,120450582,120454713,Re_prawidlowe_odzywianie_przy_karmieniu_piersia.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka