kaha176
25.05.11, 09:29
Tydzien temu z podejrzeniem grzybicy piersi pojechalam na pogotowie, pani powiedziala, ze takie bole to normalna rzecz i wyslala do domu. Wtedy to byly bole klujace kilka minut po karmieniu, w pustej jeszcze piersi. Wczoraj na jednej piersi pojawil sie znak jakby zadrapanie paznokciem, leciutko podpuchniete, i w tym wlasnie miejscu w srodku w piersi czuje bol, jakbym miala obita te piers. Boli przy dotyku, kiedy nie dotykam nie czuje raczej bolu. Kiedy karmie druga piersia, ta bolaca pokłuwa, ale nie jest to szczypanie przy naplywajacycm pokarmie. To sa pojedyncze uklucia. Dzisiaj rano mialam 38,4 'C, gdzie normalnie miewam niecale 36! Zarozowiona jest juz wieksza czesc piersi, na boku, nie sutki. Moze to ma znaczenie: corcia kiepsko otwiera buzie do jedzenia, przez co kiepsko chwyta. Ale piers raczej oproznia. Przy pierwszym dziecku mialam raz problem z zastojem, ale nie gorączkowalam i pomog bardzo bolesny masaz pani poloznej i kapusta do biustonosza. Jest szansa ze teraz tez przejdzie? Piers nie jest twarda tylko bolaca. Moge karmic nią Dzidzie? Co moze znaczyc goraczka? Raz lekko zmarzłam w piersi, moze to byc przeziebienie? Prosze o POMOC! W razie czego pojade jeszcze na pogotowie. Ale na mysl o dotyku pani poloznej mam dreszcze!