Dodaj do ulubionych

odnośnie śluzowatych kupek i poprawy - 5 miesięcy

10.09.11, 14:07
Moje dziecko również a to na drugi dzień po 3 szczepieniu Infanrixem dostało biegunki (karmione tylko piersią). Biegunka na początku przez jakies 2 tyg chyba ostra (pediatra stwierdziła, ze nie jest ostra) ale liczba kup była zatrważająca. Po 7-10 czasami bardzo często popuszczenia, czasami aż sam śluz, fatalne. I tak trwało to ponad 2 tygodnie. Kilkakrotnie widziała małego pediatra przyjeżdzała na wizyty prywatne i zalecała smectę, lacidofil, enterol, kleik ryżowy, marchew Hippa, Orsalit 1 dziennie. I tak przetrwaliśmy tę biegunkę. Najgorsze, że po 3 czy 4 dniach poprawy podałam małemu jakieś owoce gotowane (banan i cos tam jeszcze) wczesniej już testował słoiczki i po tych kilku dniach od zażegnania biegunki po podaniu tych owoców biegunka powróciła. I znów fatalne kupki ze śluzem (oczywiście 7 czy 10 było w krytycznych dniach, a innymi razy to tak na dzień do 4-5). Wydawało mi się, ze to już po prostu choroba jelit, po tym szczepieniu, że te jelita są uszkodzone. Pediatra kazała absolutnie nie odstawiać od piersi. Są też badania tegoroczne na temat karmienia piersią, że mleko matki np u noworodka ale też u starszego dziecka analogicznie, LECZY jelita uszkodzone przez rózne czynniki, że w mleku są "cegiełki" które zalepiają mikrourazy jelit, czego nie daje mleko modyfikowane. Po prostu wszelkie urazy jelit są natychmiast leczone przez jakieś czynniki występujące w mleku matki. Można tego poszukać w necie. Więc nie odstawiaj absolutnie. Moje dziecko jest też umiarkowanym alergikiem i nie mogę spożywac mleka, ale inne przetwory mleczne już spokojnie mogę, tylko samo mleko szkodzi. Jogurty juz w 2 czy 3 miesiącu życia jadłam spokojnie i nic się nie działo. Teraz w czasie tej biegunki troche zaostrzyłam dietę. Pomogło nam wprowadzenie marchwi, tyle że ze sprawdzonego źródła. Mały podczas biegunki było w 5 miesiącu życia (teraz zaczął 6 ty). Treaz już nie ma biegunki, ale podejrzewam że jeszcze jelita nie są idealne (uszkodzone kosmki jelitowe odrastają nawet przez 3 miesiące i dłuzej), bo robi do 3 kupek na dobę (czasem tylko 1) i czasem zawierają sluz, co wczesniej przed tą "CHOROBĄ" nigdy mu się nie zdarzało, nigdy nie miał kup ze sluzem. Więc pomogło podawanie marchwi HIPa z apteki 2000 zgodnie z zaleceniem pediatry. Pił to - ok 1 butelkę na dzień. Bardzo pomagało. Dodatkowo pediatra kazała mi dawać mu papkę marchewkową, której za chiny nie chciał przełknąć. Sama gotowałam, bo posiadam ze zdrowego źródła, ale nie chciał tego jeść, nawet próbować (wręcz odruch wymiotny, mdłe). Nie mogłam nic do tego dodawać, żeby nie zaostrzyć biegunki. Ale ponieważ nie jadł tylko się namęczyłam przy gotowaniu tego przez jakieś 2 miesiące i wszystko wyrzucałam (samej też mi to nie smakowało). Nieźle się namęczyłam podając mu też tę marchew "w płynie" HIppa z apteki, mieszałam to z mlekiem odciągniętym (sprawdziło się też to samo przy biegunce starszego syna, gdy był niemowlęciem, wtedy inny pediatra zalecał podawanie mleka zmieszanego z tym wyciągiem z marchwi w stosunku 1/3 marchwi 2/3 mleka). Teraz też ten HIPP nas uratował (nigdy nie sądziłam, ze będę polecać zagraniczną marchew z Austrii), kupki robiły się po tym prawie idealne i bez śluzu. A kiedy już młody się polepszył z kupami (1 do 3 / dziennie) podałam mu słoiczki GERBERA zupa jarzynowa (w którym jest sama marchew+ pietruszka) to jedyny smak jaki akceptuje i kupki się wyregulowały do idealnych po tej zupce. Gdy karmię tylko moim mlekiem danego dnia, to kupki są zółte ciapate jak u niemowlaka karmionego samą piersią i troche rozlane a gdy dostaje dziennie ten słoik lub nawet pół od razu są lepsze i zbite, pomarańczowe bardziej plastelinowe. Polecam Ci kiedy przejdzie biegunka od razu zakupić lub gotować marchew lub słoiki z marchwią (koniecznie gotowaną), lepiej podać taki słoik i karmić spokojnie piersią przez cały dzień niż rezygnować z piersi. Twój lekarz doradza coś nie tak, moja kazała nawet podczas biegunki podawać papkę z marchwi, tyle że synek wtedy nei chciał tego przełknąć, a pewnie wczesniej by przeszło, gdyby wtedy to jednak jadł. A tak męczyliśmy się ok 3 tygodni i dopiero teraz gdy podaję słoiki się super poprawiło wszystko, że wręcz się pręzy jak przy zaparciu, tzn łatwo robi kupkę, nie ma zaparć, i nie ma też straszliwej biegunki już od jakiegoś czasu. Owoców szybko nie podam, bo się ich normalnie boję, odkąd po nich powróciła biegunka (wczesniej miał już wprowadzone i codziennie cos tam chapnął jakieś minimalne ilosci owocka, zawsze gotowane). W tej chwili owoców nie będę podawać przez dłuższy czas. Bardzo dobrze doradziła mi prywatna pediatra z tą marchewką, tyle że nie zatestowałam z gotowymi słoikami (jestem nieufna do gotowców) i męczyłam się 2 tyg gotując cudując coś co musiałam po prostu wyrzucić a gdy kupiłam słoiki i ten konkretny smak GERBER jarzynowa mu pasuje i tam jest prawie sama marchew. Jest jeszcze taki słoik po 4 msc, bobo vity - MARCHEWKA Z RYŻEM, też dobrze działa na stolec, utwardza go, leczy jelita (marchew). Mozna dodać też kleik ryżowy do tych dań (też mi od początku choroby kazała własnie poza piersią tylko to marchew+ ryż) tylko ja nie dawałam nic, bo nie chciał jeść nic poza moim mlekiem, a kleik ryżowy z mlekiem matki się od razu rozpuszcza i nie da się go podać, więc nie podawałam. Dlatego wlekło się długo, ale po HIPIE od razu kupki były lepsze bez śluzu, tylko tego też nie chciał chętnie pić (podawałam np w nocy, gdy chętnie je wszystko).
Nie zaprzestawaj karmić piersią, bo twoje mleko to lek na jego jelita, które teraz są zniszczone i zaatakowane. Mój mały nawet podczas tej biegunki nie stracił na wadze (nie przytył też za dużo, ale cos tam przybrał). Jeśli go odstawisz, moze pogorszyć się nawet jego stan a jelita będą dochodzić dłużej do zdrowia.
Lepiej podawać 1 posiłek stały (marchew) i karmić swoim mlekiem które jest LEKIEM !!! niż podawać mu mleko krowie, na które nie wiesz jak zareaguje.
Obserwuj wątek
    • jagusiia IGalo 10.09.11, 14:22
      Mam wrażenie, że masz jakiegoś niezbyt dobrego pediatrę, któremu bardziej zależy na leczeniu niż na dziecku. Ja bym zaczęła od zmiany lekarza. Ja zawsze jak cos się dzieje, wzywam prywatnie, taką do której mam zaufanie, której zapłacę i ona nie wypisze mi litanii leków, tylko zależy jej na dziecku całościowo, także żeby nie nabrało się leków niepotrzebnie. Jeśli Twoje dziecko przybiera ponad 800 gram miesięcznie, to Ty w ogóle nie masz problemu, bo 4 kupy dziennie to nie problem u piersiowca, tylko jak najbardziej prawidłowość. Ja miałam problem, bo moje dziecko nie przybierało w tym czasie i miało prawdziwą biegunkę, wywołaną nota bene płatnym szczepieniem (co w nich do jasnej ch..ki jest !) . Ale udało nam się to pokonać dzięki mądrej lekarce, która wiedziała, ze najważniejszym lekiem jest pokarm a Twoja wręcz doradza - pozbawienie Twojego dziecka tego najważniejszego i dostępnego LEKU. To nie lekarz ! to za przeproszeniem Konował i przestań mu powierzać swoje dziecko. Ile już leków się nabrało niepotrzebnie. Masz przykład leczenia tego "lekarza". I przy następnej chorobie też się nie popisze, ja bym takiego jak najszybciej zmieniła. Ale to moje zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka