aga.1975
12.10.11, 00:38
Synek ma 5 m-cy. Zbuntowal sie i nie chce ssac. No czasami zechce ale possie chwile i do widzenia. Dodatkowo zjada tylko na lezaco. Ciezko mi gdziekolwiek wyjsc, ciezko cos zaplanowac. Usypiam go na czas tych karmien w chuscie. Czy ten strajk sie skonczy?
Jak senny tez zje lub tuz po obudzeniu i nie zawsze. Ale jak sie rozbudzi to juz mu ciezko i popije tylko chwile. Jakos ten swoj 50 centyl trzyma spadl odrobine, wzrost powyzej 95 wiec tu nie ma problemu.
Zadne proponowanie za chwile nie dziala.
Problem pojawil sie ostatnio. Przez katar budzil sie pierwszy, zanim ja sie rozbudzilam to on juz caly rozbawiony i nie zjada, no i ciezko uspic , a noce przesypia od dawna, wiec ja tez.
Nie zna smoczkow, butelek i odmawia współpracy, niestety.
Czy moze byc to spowodowane tym ze u mnie w jednej piersi laktacja slaba-zawsze od niej musze zaczynac, w drugiej sinusoidalna-kilka dni kryzysu (wowczas w obu kryzys), potem kilka dni nadprodukcji (w tej lepszej ktora idzie jako druga, choc wowczs czesto karmie naprzemiennie), z max jednym dniem akurat.I albo on musi ssac i ssac albo go mleko zalewa i ta zmiennosc go zlosci?