Dodaj do ulubionych

karmieniowe plusy

14.11.12, 22:28
Kazdy wie ze kp jest zdrowe dla malucha i mamy a co was milego spotkalo podczas karmienia piersia?? Tak zeby zmotywowac inne mamy :)
Moj maluch czasem usmiecha sie do cyca albo delikatnie wykreca sutek drugiego cyca (w nocy karmie bez bluzki)
a jak u Was ?
Obserwuj wątek
    • turnesolka Re: karmieniowe plusy 15.11.12, 19:16
      Największym plusem, było to że dziecko praktycznie nie chorowało, a jak już chorował to chociaż nie chciał za bardzo jeść i pić to na cysia miał zawsze ochotę więc nie tracił wagi i sił. Dla mnie osobiście kp to jakiś ogromnych plusów nie miało, poza tym że byłam zadowolona, że daję dziecku najlepsze co mogę. Karmiłam prawie 2 lata i szczerze mówiąc odetchnęłam z ulgą jak odstawiłam co oczywiście nie oznacza że żałuję, czy coś po prostu jest to jednak duże obciążenie dla kobiety.
      • tytanowamalpa Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 00:07
        Plusy? Jest ich mnóstwo. Od łatwej dostępności jedzenia dla malucha, nic nie trzeba wyparzać, przygotowywać, odmierzać, organizować... Mleko w piersiach po prostu jest. Najprostszy sposób karmienia niemowlęcia. I to jest super! Nic tak nie pomaga na ząbkowanie, na smutki, na chorobę... Mleko mamy to świetny sposób na walkę z katarem (donosnie - psik do noska). itp itd Świetne jako szybka popitka i sycący obiad. Nigdy nie martwię się, że moje dziecko może być głodne czy za mało czegoś zjadło bo dojada ile potrzebuje z piersi. Coś cudownego! I te momenty podczas karmienia. Postękiwania, piosenki odśpiewywane przy ssaniu :):):) Chciałabym takimi doświadczeniami móc się podzielić z każdą kobietą :) Nie lubiłam karmienia dopóki skupiałam się na tym, że w jakiś aspektach mnie ogranicza, ale muszę przyznać, że działo się to przez pryzmat mojego strachu- czy dam sobie radę. A od kiedy zaczęłam się skupiać na tym ile swobody mi daje... Juz nie składam na karmienie mojego zwyczajnego macierzyńskiego zmęczenia :):)
        • jehanette Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 10:13
          Och tak, okres wyłącznego kp wspominam z nostalgią - taka wygoda. Teraz niestety moja 11mc panna wymaga też dorosłego jedzenia o konkretnej porze... trochę to męczące ;P
          • mae24 Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 10:41
            Zawsze gotowe i po reka! nie trzeba wyparzac, odmierzac, obliczac.
            Nie trzeba sie martwic co zrobic jak wszystkiego nie wypije, ani jesli chce wypic wiecej niz wyliczone :) to tez bardzo wazne.
            Poza tym wszystkie nieprzyjemne czy straszne dla dziecka zabiegi w szpitalu tu robi sie przy piersi, zeby dziecka nie stresowac. My niestety przeszlismy ich troche i dziala rewelacyjnie.
            No i najwazniejsze, to przytulanie, sapanie w dekolt, szukanie cycka, mlaskanie i ciamkanie :)
            super! nie do podrobienia
    • jehanette Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 10:11
      Mnie rozbraja jak córka rano sama się "podłącza" - kokosimy się w łóżku i ona nagle przytula się, żeby possać. Słodkie :)
      Jak była mniejsza, do rozbrajały mnie uśmiechy z sutkiem w buzi po tym, jak nabąblowała się do granic możliwości... głaskanie po dekolcie wolną łapką :) W ogóle lubię karmienie, no!

      No i nie zapominajmy - od marca 2011 nie miałam okresu - dwa lata(w sensie pory roku) i liczę na więcej! Co za wygoda i wolność! I mam figurę jak przed ciążą, szkoda tylko, że piersi mi już wracają do swoich średnich rozmiarów - ale nie można mieć wszystkiego :P
    • lesneruno Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 10:39
      ja uwielbiam karmić, mimo paru trudności które miałam, i obawiam się, że to ja będę mieć problem z odstawieniem a nie dziecko:) Plusy: chyba faktycznie ta więź, o której mówią (chociaż pewnie butelkowe mamy i dzieci też coś takiego odczuwają), te słodkie oczka kiedy pierś jest w buzi, ta śpiewy i pomruki z piersią w buzi:) Do tego szybki powrót do wagi (nie wierzyłam a jednak tak jest), brak okresu (chociaż to może być problem jak chce się zajść w kolejną ciążę), możliwość poleniuchowania z dzieckiem (ale tu akurat jak się nie ma nic innego do roboty albo drugiego dziecka). I faktycznie ta świadomość, że kp jest najlepsze dla dziecka.
    • marina-w Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 17:13
      Mam trochę kłopotów z karmieniem, ale są i plusy. Jak mam lepszy dzień, to widzę ich nawet sporo :)
      - moje dziecko nigdy nie było chore
      - karmienie jest miłym uczuciem - trochę jak głaskanie czy coś w tym stylu
      - dzieciak zachwycony bywa, uśmiecha się i mruczy przy piersi, głaszcze łapą po dekolcie
      - nie muszę latać z butelkami, podgrzewaczami itp.
      - mam poczucie dumy, satysfakcję, że karmię piersią
      - mam poczucie, że robię coś najbardziej naturalnego na świecie i dobrze mi z tym
    • yumemi Re: karmieniowe plusy 16.11.12, 17:32
      Przede wszystkim podczas podrozy..
      Kiedy inne dzieci wyly z powodu zatkanych uszu, pluly smoczkami ktore ladowaly na podlodze i na drugim koncu samolotu,a matki oblewaly sie woda przygotowujac mieszanke (albo rozlewaly gotowe mleko z kartonika(, tylko po to zeby dziecko mieszanke wypilo i wylo dalej bo uszy dalej podczas lotu byly zatkane, a 2-3h przy butelce dziecko mleka nie bedzie pic.
      Przy piersi z moja dwojka dzieci zawsze mialam luz pod tym wzgledem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka