Dodaj do ulubionych

nietolerancja a rozszerzanie diety

09.01.13, 10:30
Witajcie ponownie :)

Mam pytanie z pogranicza kp, rozszerzania diety, BLW, więc na początek piszę tu.

Córa (6,5 m-ca) bardzo źle reagowała na zjedzone przeze mnie warzywa (większość z nich), czyli kolki, straszne bóle brzuszka, zielone kupy, których sama nie umiała zrobić / zatwardzenia etc. Chcemy zacząć rozszerzać jej dietę, głównie BLW, a tam brokuł, na którego zareagowała masakrycznie.
Pytanie następujące: czy jest jakaś reguła, że dziecię z nietolerancją po kp lepiej / gorzej zareaguje na jedzenie podane bezpośrednio do paszczy? Czy jednak muszę spróbować i się liczyć z zaparciami i krostkami?
Szczerze powiem temat żywienia u nas jest mocno upierdliwy, co nowość to sensacje, odechciewa mi się. Małej dopiero niedawno zaczął się brzuszek "uszczelniać", czy coś, bo zamiast 3-dniowego płaczu jest tylko stękanie przez 1 dobę :( I tak dość słabo.

Poradźcie coś proszę, albo może jednak inne forum?
Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • k_linka Re: nietolerancja a rozszerzanie diety 09.01.13, 12:00
      "Reagowala" piszesz w czasie przeszlym, a jak jest teraz?
      Przy rozszerzaniu diety zawsze musisz sie liczyc z krostkami i dolegliwosciami brzuszkowymi, niestety. Chyba nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi, czy beda problemy, czy pojdzie gladko.
      • panizalewska Re: nietolerancja a rozszerzanie diety 09.01.13, 13:49
        Jadłam wszystkie warzywa i był płacz i bolesne zaparcia itp. Nie jadłam warzyw - było super. Próbowałam pojedynczo i obserwowałam - z różnym skutkiem. Teraz z małą jest trochę lepiej, tj problemy trwają 1 dobę tylko, a nie 3. No i jem jabłka. Mała momentalnie dostaje suchych placków na skórze ale kupy jak malowane ;) No w mordę, jak nie urok to...
    • malwina.okrzesik Re: nietolerancja a rozszerzanie diety 10.01.13, 23:49
      zaczęłabym podawanie nowości od gotowanych pełnych kasz, bo wtedy stają się lekkostrawne. Zacząć np od dobrze rozgotowanego ryżu, kaszy jaglanej, do tego rozgotowany owoc, np jabłko, albo z warzywem, np trochę marchewki. Danie można polać odrobiną mleka z piersi.
      • panizalewska Re: nietolerancja a rozszerzanie diety 12.01.13, 09:53
        Dziękuję
        Bardziej mi zależy jednak na BLW, żeby dziecię poznawało różne smaki, faktury, gęstości, chrupkości itp. A że często małą zapiera po tym, co zjem sama, to chwilowo nie będę jej dawać ryżu ani marchewki. Nie chcę też jej "maskować" smaków moim mlekiem.

        Ale mam pytanie - o co chodzi z kaszą jaglaną i uwielbieniem dla niej? Kupiłam raz, ugotowałam, może źle to zrobiłam, ale w smaku była obrzydliwa :( Teraz usłyszałam (w radiowej Trójce), że najpierw można ją uprażyć w suchym garnku, żeby miała orzechowy smak. Jak ją właściwie przyrządzić, żeby nie smakowała jak, no nie wiem, surowa mąka? A gotowałam długo, rozpadała się nawet, więc nie była niedogotowana.
        • jehanette jaglana 12.01.13, 20:36
          Jaglaną dobrze jest przelać wodą, żeby straciła goryczkę, albo właśnie uprażyć. Nie powinna się rozgotować, bo wtedy smakuje jak nic ;)

          A uwielbienie dla jaglanki bierze się raczej z jej wartości odzywczych ( żelazo! ) niż wartości smakowych. ;) Ja jaglankę mieszam z innymi kaszami w wersji śniadaniowej (np. orkiszowa, kukurydziana) albo traktuję podobnie jak ryż w potrawie,czyli robię ze szpinakiem, sosem, przyprawami. Daję też do zup.
          • perselka Re: jaglana 21.03.13, 15:28
            jehanette- dzięki! właśnie szukałam sposobu na pozbycie się tego paskudnego smaku! Idę spróbować :)
        • dra.ard Re: nietolerancja a rozszerzanie diety 13.01.13, 17:13
          kaszę jaglaną dobrze przelać wodą albo pomoczyć wcześniej.
          ale nawet wtedy nie będzie tak wyrazista jak np kasza gryczana.

          A co do warzyw: ja bym próbowała i obserwowała. Układ pokarmowy i inne dojrzewają i może się okazać, że to, co uczulało wcześniej, teraz będzie ok.
        • dansch Re: nietolerancja a rozszerzanie diety 22.03.13, 10:18
          Jaglana jest pyszna ale trzeba wyzbyć się gorczki. Ja robię tak: prażę ziarna w suchym rondelku dośc długo ale trzbe mieszać, następnie wlewam do rondla wrzątek (uwaga, będzie buzować), wylewam to na sitko i tam jeszcze raz przelewam wrzątkiem i dopiero taką kaszę zalewam 1:2 też wrzątkiem. Lekko posolić i wcinać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka