Dodaj do ulubionych

źle ssie...co robić?

21.07.04, 21:30
Kochane mamy. Jetem tu nowa ale za to w desperacji lekkiej. Moja córcia ma
2,5 miesiąca i właściwie od urodzenia źle chwyta pierś - za płytko, za mało
otoczki w buzi. Przez to przeszłyśmy relaktację i po ćwiczeniu ssania na
palcu i karmieniu po palcu było lepiej. Ale teraz znowu Małgosia chwyta za
płytko i co gorsza nie ma mowy o ćwiczeniu na palcu, bo się krztusi i wypluwa
palec jak tylko go w buzi poczuje. A ja się boję, że znowu mi pokarmu
zabraknie, bo ona za słabo stymuluje pierś. A tak bardzo chciałabym ją dalej
karmić...Poradźcie, proszę.
Obserwuj wątek
    • matkatina Re: źle ssie...co robić? 21.07.04, 22:16
      Droga Panicaro! Pociesze Cię - moj syn ma juz ponad trzy miesiące, ssie płytko
      od samego początku, a mimo to karmie go nadal, mleko mam, przybiera na wadze.
      Osobiście uważam, że czasem wiedziec za dużo wcale nie jest korzystnie. Kiedy
      spanikowana przyszłam ze szpitala i wmawiałam sobie, że na pewno sie nie
      najada, bo za płytko ssie, moja mądra i rozważna koleżanka powiedziała, że
      kiedys na wsi nikt najmniejszego pojęcia nie miał o jakichs technikach ssania,
      a dzieci wychowywane były w większości na cycku. I że dziecko sobie poradzi.
      Zaufałam jej i bardzo dobrze, mały faktycznie sobie poradził, a ja przestałam
      sie stresować. Dodam jeszcze, że starszej córki nie karmiłam piersią własnie
      dlatego, że jakies mądre panie z poradni laktacyjnej stwierdziły, że źle ssie,
      kazały robic ćwiczenia, po których moje zdezorientowane i wymęczone dziecko juz
      do piersi przystawiac się nie chciało, a we mnie wyrobiły przekonie, że jak źle
      chwyta, to nic z karmienia nie będzie. Przy drugim dziecku zdałam się na jego
      instynkt i wyszło. Zdaj się na swoje dziecko i zaufaj mu - ono naprawdę sobie
      poradzi. Pozdrawiam.
      • panicara Re: źle ssie...co robić? 21.07.04, 22:36
        Dziekuję. :))) Trochę mi ulżyło. W piątek jeszcze idziemy się ważyć i wtedy
        okaże się czy Małgosia sobie radzi. Choć sadząc po jej zachowaniu - śpi w
        dzień, gaworzy, śmieje się - to chyba sobie radzi.
        Pozdrawiam również.
        • matkatina Re: źle ssie...co robić? 22.07.04, 09:15
          No, jeżeli dobrze śpi, grzecznie sie bawi, to napewno sie najada. Cudów nie ma -
          głodne dziecko bedzie się o swoje upominać. Tak wiec nie masz się czym
          martwić. A moja pierworodna córeczka tez nazywa sie Małgosia:) Napisz, jak
          wrócisz od lekarza, czy dobrze przybrała, choc jestem pewna, że tak.
          Pozdrawiam. A i jeszcze jedno, jeżeli Twój nick odpowiada Twojemu charakterowi
          to radze powtarzac sobie jek mantrę "wszystko bedzie dobrze". To porada owej
          mojej rozsadnej koleżanki, która notabene odchowała troje dzieci niczym sie
          specjalnie nie przejmując i oczywiscie żadnych prawie z nimi klopotow nie
          miała, chowają się ekstra. Ja przy mojej Małgosi tez strasznie panikowałam
          (fakt, że miała bardzo kiepski początek...ale potem juz było ok. a ja dalej
          panikowałam), a to udziela sie dziecku. Przy Jędrku powiedziałam
          sobie "wszystko bedzie dobrze" i mimo że poczatek tez był kiepski, to JEST
          DOBRZE. Karmię piersią, dziecko niezwykle spokojne, żadnych kolek, duzo spi. A
          ja juz nie wertuje książek medycznych i nie doszukuje się kolejnych chorób,
          tylko myślę, że mam cudownego niemowlaczka, zdrowego i najadajacego się. No i
          że wszystko bedzie dobrze...Jak bys miała ochote pogadać, to oto mój maile
          j_harbanowicz@o2.pl. Może wymienimy sie doświadczeniami.
          • panicara Re: źle ssie...co robić? 23.07.04, 21:01
            Miałaś rację. Małgosia się najada. Przez dwa tygodnie przybrała 360 g. Hip hip
            hura!!! Jestem dumna z niej i z siebie. Dziękuję za wsparcie i za maila. Jednak
            doświadczenie mam bije na głowę wszystkie porady książkowe.
            Pozdrawiam - Agnieszka.
            P.S. A moj nick to taka kontaminacja ksywy mojego męża z czasów kawalerskich
            wypadów survivalowych i faktycznie tej cechy mojego charakteru która każe mi
            się wszystkim przejmować. Ale powoli wyrastam z tego. ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka