Dodaj do ulubionych

leje sie mleko...

19.08.04, 08:51
jestem 4 tyg po porodzie i ciągle leje się ze mnie.Jak karmie z jednej to
zawsze leci z drugiej.Najgorzej jest jak leci zupełnie bez powodu i to z obu
naraz. Nie mam nawałów, ilość mleka sie ustabilizowała (jest go mniej niż
wczesniej) a dalej się zalewam. Pokarm potrafi mi lecieć także z "pustej"
piersi po karmieniu. Czy to normalne? Cała się lepie od mleka, ciuchy
zmieniam na okrągło, mała tez "obrywa" tym mlekiem. Mam już dosyć. Jak to
jest u was? Czy mozna cos z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • mbkow Re: leje sie mleko... 19.08.04, 09:43
      mi tez sie tak na poczatku zdarzalo, ale w mniejszych ilosciach niz piszesz. w
      kazdym razie budzilam sie, bo spalam na mokrym przescieradle. synek nie
      zasypial, bo moczylam mu ubranie doszczetnie druga piersia. albo wstawalam w
      nocy i po prostu ze mnie kapalo. i po prostu przestalo.
      pozdr, monika
      • indeborga Re: do mbkow 19.08.04, 11:26
        A kiedy przestało? Bo ilość mleka sie wyregulowała i jest go mniej a kapie w
        dalszym ciągu. Mąż nie zarobi na wkłatki laktacyjne, ratuje sie ręcznikami,
        pieluchami albo skapuje to do butelki i potem podaje małej. Czasem wydaje mi
        się, że piersi reaguja na dziecko - jak zaczyna płakać - płynie rzeka mleka i
        wcale nie mam nawału. Są dziurawe czy co?
        • mbkow Re: do mbkow 20.08.04, 01:28
          wiesz, wydaje mi sie, ze masz wiekszy problem niz ja. mniej wiecej do konca
          2mies u mnie bylo wszystko juz ok z tym kapaniem... ale tez pamietam, ze ni
          stad ni zowad (jak to sie pisze???) zaczynaly mi wzbierac i robily sie plamy.
          ale nie uzywalam recznikow!!!
          najlepiej, gdybys poradzila sie w poradni...
    • kasial71 Re: leje sie mleko... 19.08.04, 16:42
      Ja mam juz 4 miesiecznego synka i tak naprawde to moge powiedziec ze ilosc
      mleka u mnie sie ustabilizowala dopiero w 3 miesiacu. Jeszcze teraz czasami
      kapie mi mleko z piersi, najczesciej kiedy karmie, wtedy kapie z drugiej. Ja
      mialam to samo. Budzilam sie w mokrym przescieradle, bluzki zmienialam non
      stop, biustonosze rowniez. Cierpliwosci, wszystko sie ustabilizuje. Ja
      ratowalam sie pieluszkami tetrowymi.
      A mleko ci leci i nic narazie z tym nie zrobisz. Zwroc uwage kiedy ci leci. Ja
      tylko na sama mysl o dziecku mialam mokre ubranie. Tak naprawde to wspaniale
      uczucie, kiedy widzisz co mysli moga spowodowac. Czasami za tym tesknie a jak
      mi teraz troszke poleci (nie podczas karmienia) to ciesze sie jak male dziecko.
      W kazdym razie taki nadmiar mleka warto "zbierac" i zamrazac. Przyda sie
      kiedys, np. jak bedziesz chciala wyjsc z domu i zostawiac mala z mezem albo z
      kims innym.
      Cierpliwosci.pozdrowka.
    • reni_78 Re: leje sie mleko... 19.08.04, 17:10
      Witam!

      Mam niespełna 3 miesięcznego synka.

      Najgorsze były u mnie pierwsze trzy tygodnie. Piersi były nabrzmiałe, duże,
      bolały przy chodzeniu. Oto moje sposoby:

      1/ przewiewna bluzka, najlepiej bawełna, nieprzylegająca do ciała, ewentualnie
      pielucha tetrowa pod nią
      2/ stanika używałam tylko wychodząc z domu, a zdażało się, że już po kilkunastu
      minutach wkładka laktacyjna była cała mokra (ucisk na kanaliki)
      3/ stanik bez dodatków koronek, sztucznych tworzyw, fierzbin, poduszek,
      utwardzaczy - bawełna sama dopasowująca się do piersi (najlepsze są staniki dla
      matek karmiących - pytać o nie w sklepie z bielizną)
      4/ wietrzyłam piersi chodząc z nimi na wierzchu - uwaga, żeby ich nie
      przeziębić!!! musi być ciepło i bez wiatru
      5/ to, że leci, jest najnormalniejsze na świecie, miej pod ręką pieluchę
      tetrową - piersi osuszałam przez wsiąkanie
      6/ ściągałam pokarm do pierwszej ulgi - u mnie to było ok 40ml z piersi -
      robiłam to ręcznie, bo po laktatorach miałam podrażnione sutki i wzmożoną
      produkcję pokarmu (z czasem ściąganie było rzadsze i coraz mniej obfite)
      7/ spałam na boku od strony "pustej" piersi
      8/ z tego co zauważyłam, przy karmieniu zawsze leciało z wolnej piersi (też o
      tym piszesz) - między pierś a dziecko wkładałam tetrę

      tyle pamiętam...

      bardzo ważne jest by być spokojną, opanowaną, bez nerwów... jak mały miał
      biegunkę, tak się zestresowałam możliwością odwodnienia, że brakło mi
      pokarmu... tak więc chłopiec, nie dość, że chory, to jeszcze był głodny...

      pozdrawiam gorąco
      a jeśli nie jesteś czegoś pewna, zawsze możesz się zgłosić do poradni
      laktacyjnej, swojego ginekologa, położnej środowiskowej, poradni dla noworodków
      lub na oddział na którym rodziłaś

      bo ja taka jestem, że nie zawsze wierzę w "jedna baba, drugiej babie"
    • indeborga Re: leje sie mleko... 20.08.04, 09:08
      Dziekuje wszystkim za podtrzymanie na duchu i dobre rady. Zdaje się, że to
      kapanie bedzie jeszcze jakis czas trwało. Używam bawełnianych biustonoszy,
      często chodze z biustem na wierzchu, śpię od strony pustej piersi (inaczej sie
      nie da). Lejący się pokarm często zbieram do butelki, dodaję odciągnięty
      laktatorem i mam na spacery (boje sie karmic na wietrze). Żebys ię całkiem nie
      zalać używam małych ręczniczków i pieluszek. Acha zapomniałam, ze w związku z
      kapaniem podłoga w całym mieszkaniu jest wyświniona od mleka, bo nagle zaczyna
      lecieć.
      Pozdrawiam wszystkich
      • smartka Re: leje sie mleko... 20.08.04, 22:43
        U mnie to samo :) mam 8 tygodniowego synka który już nie raz był pochlapany
        mlekiem podczas karmienia. Leci bez okazji, przy karmieniu z drugiej piersi,
        czasem to nawet sika pod ciśnieniem. Wkładki już dawno poszły w odstawkę za to
        świetnie sprawdzają się podpaski bella maxi (rozcinam i mam dwie wkładki).
        Niecierpliwie czekam kiedy mi to przejdzie choć już się przyzwyczaiłam, ale
        początki były okropne :/
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka