Dodaj do ulubionych

witaminy dla karmiących?

IP: *.maverick.com.pl 12.11.14, 13:16
Jestem zmęczona, niewyspana, ciągle podziębiona i wiecznie głodna. Opieka nad maluchem i starszakiem zajmuje cały dzień i niestety często nie dojadam. Zastanawiam się nad witaminami dla karmiących żeby trochę się wzmocnić. Macie doświadczenia z taką suplementacją? Rozumiem że dla malucha są bezpieczne? Proszę o opinie
Obserwuj wątek
    • nothing.at.all Re: witaminy dla karmiących? 12.11.14, 13:24
      Ale wiesz ze brakuje ci witamin? Czy po tym niedojadaniu wnioskujesz?
      Tak są bezpieczne dla maluszka.
      • martini-7 Re: witaminy dla karmiących? 12.11.14, 13:47
        Ja biorę Falvit mama, nie robiłam żadnych wyników i nie wiem czy mam jakieś niedobory czy nie, ale biorę prewencyjnie, idzie, a właściwie jest już jesień, więc lepiej dmuchać na zimne. Może i Tobie pomoże.
        • Gość: viki0 Re: witaminy dla karmiących? IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.14, 13:55
          Ja tez profilaktycznie lykam bo tez niedojadam wiec napewno jakies braki mam.... skoro sa to witaminy dla karmiacych to dziecku nie zaszkodza bo maja odpowiedni sklad.
      • Gość: ola Re: witaminy dla karmiących? IP: *.maverick.com.pl 12.11.14, 14:24
        Nie robiłam badań, wnioskuje po samopoczuciu i nawracających infekcjach
        • paulina8989 Re: witaminy dla karmiących? 12.11.14, 14:50
          ja biore tylko kwasy omega 3 forte ze wzgledu na to ze nie jadam za czesto ryb.
          po pologu robilam badania krwi i mialam idealne wiec nie widze sensu brac witamin...moze zrob badania krwi najpierw?
          np moj ginekolog nie bardzo wierzy w te witaminy i w ciazy nie kazal mi brac,jedynie zelazo jak mialam anemie
        • nothing.at.all Re: witaminy dla karmiących? 12.11.14, 16:06
          To możesz zakupić cos. W sumie wszystko jedno czy fakcie czy prenatal, byle dla karmiących:).
    • mama.malegomuminka84 Re: witaminy dla karmiących? 12.11.14, 17:16
      ola, ja od zawsze miałam takie problemy z ogólnym osłabieniem i brakiem odporności. wyniki zawsze mam dobre, ale jakoś energii brak. jednak karmiąc teraz nie biorę żadnych dodatkowych witamin oprócz omegamed z kwasem DHA z alg. DHA ma działanie wzmacniające odporność i antydepresyjne, więc na nie akurat postawiłam.

      trochę dziwi mnie, że są jeszcze ginekolodzy, którzy "nie wierzą" w branie "witamin" w ciąży, bo przecież przekonanie o tym, że trzeba brać kwas foliowy jest powszechne i od dawna propagowane przez specjalistów. są składniki, korych nie dostarczymy w diecie i tyle. witamina D czy kwas DHA, kiedy praktycznie nie jemy ryb.
      • paulina8989 Re: witaminy dla karmiących? 12.11.14, 17:50
        akurat kwas foliowy kazal mi brac,chodzilo mi o inne witaminy,mase witamin ktore czlowiek i tak dostarcza w pozywieniu. tak samo brala dha ze wzgledu na brak ryb... ale ja nie widze sensu brac kompleksow witamin i tak tez uwazal moj lekarz
        • bieniewicka Re: witaminy dla karmiących? 13.11.14, 04:08
          Biorę dha, magnez i Wit d, ale te 2 ostatnie to odpowiedź na wyniki badań. Przyznam Ci się że nie wierze że suplementacja pomaga gdy człowiek jest wyczerpany i nie ma kiedy się zregenerować a poza tym na domiar złego jescze nie dojada. Byłam w takiej sytuacji w okresie 0-3, wtedy moja mama często u mnie bywała żebym mogła zjeść we względnym spokoju, poza tym ona i mąż dbali zebym w lodowce miała gotowce do odgrzania, to podstawa. Zresztą dobijamy do 6m i ja nadal nic sama nie gotuje, wystarczy ze tak bardzo nie dosypiam, energię która mam wiadomo jak spozytkuje, na pewno nie na obieranie ziemniaków. Jak mam lepszy dzień to sobie pastę na kanapki ukrece i tyle.
          • Gość: ola Re: witaminy dla karmiących? IP: *.maverick.com.pl 13.11.14, 12:32
            Dziwie się że ginekolog nie wspomniał o żadnych badaniach, mówiłam o zmęczeniu i braku energii. Szybko kończył wizytę bo powiedziałam że nigdy nie zdecydowałabym się na poród sn po cc gdyby nie pomylił się o 600g w wadze dziecka ( 3300 a 3970 robi różnicę) :) morfologia wystarczy?? Iść do rodzinnego czy na własną rękę zrobić morfologię i już?
            • nothing.at.all Re: witaminy dla karmiących? 13.11.14, 13:27
              Zrób morfologii i mocz ogólny. Te dwa badania juz cos powiedzą.. jak masz możliwość to idź do rodzinnego, po co masa płacić. Choć te dwa badania drogie nie sam
              • bieniewicka Re: witaminy dla karmiących? 13.11.14, 13:54
                Zwykła morfologia z moczem to chyba koszt ok 30zl. A i ja też zrobiłam sobie kiedy czulam się fatalnie i wyniki były w normie o_O

                Heee, a ktos łaskawie dalby Ci wybór? U mnie bylo wiadomo ze dziec może być pod 4kg i to mój pierwszy poród. Nie natchnęło to jednak nikogo do działań innych jak sn, bo moze przecież pójść szybko i w miarę znosnie (znam takie przypadki) albo i nie. To ruletka w sumie....

                • Gość: ola Re: witaminy dla karmiących? IP: *.maverick.com.pl 13.11.14, 15:35
                  Ale ja jestem po cc i w tym tkwił problem. Mogłabym do sn w ogóle nie podchodzić tylko żądać cesarki drugiej, takie jest prawo. Byłam ewenementem w szpitalu - wariatka, która może mieć cc a rwie się na kilkanaście godzin bólu - w oczach innych rodzących. Personel za to bardzo aprobował moją chęć naturalnego porodu, mimo ryzyka które za sobą niesie.
                  • bieniewicka Re: witaminy dla karmiących? 13.11.14, 16:10
                    Aaaaa rozumiem... czy po cc sn jest bardziej niebezpieczne ze względu już na pocięta macice czy to nie ma znaczenia? Z ciekawości spytam, pamiętasz w którym tyg miałaś ost usg i jakisl wtedy był duży bobas?

                    www.bieniewicka.pl
                    • Gość: yen26 Re: witaminy dla karmiących? IP: *.play-internet.pl 13.11.14, 16:21
                      Ha, kochana, ja w 36 tc miałam na skierowaniu do szpitala wpis o hipotrofia płodu Mała miała mieć 2600 Urodziła się z wagą 3590 A wynika to z tego ze masę określają na podstawie długości kości, a ze moja miała 52 cm to usg wyliczyło mało
                    • Gość: ola Re: witaminy dla karmiących? IP: *.maverick.com.pl 13.11.14, 17:20
                      Dokładnie tak. Nie można też podawać oksytocyny. Gin ocenił że szyjka podatna na rozwieranie i dzieć w sam raz do porodu sn, byl to koniec 38 tygodnie miał wtedy mieć 3300. Nagle w 40 ( urodził się dokładnie w obliczony przeze mnie termin) prawie 4kg. Myślałam że się wścieknę na tej porodówce jak go zważyli, poród zakończył się vacum. Przyszłam sama na porodówkę miałam 8cm i trochę bolało. I mnie namówili na dotargan bo trzeba pęcherz przebić. Powalił mnie ten dolargan że przez godzinę śniło mi się że jestem na planie filmowym serialu klan. Skurcze ustały, a Oksy podać nie można. I vacuum i lekarz na brzuch. Dzięki Bogu maluch zdrowy dyszkę dostał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka